„Zabójczy Księżyc” – N.K. Jemisin [recenzja 405]

  • Zabojczy_ksiezyc_okladka
  • Tytuł oryginalny: The Killing Moon
  • Tłumaczenie: Maciejka Mazan
  • Wydawnictwo: Akurat
  • Rok wydania: 2014
  • Dylogia: Sen o krwi, tom 1
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron: 448
  • ISBN: 978-83-7758-581-8

 

N.K. Jemisin z wykształcenia jest psychologiem. Jest również aktywną blogerką polityczną, feministyczną i antyrasistowską. Autorka zadebiutowała w 2010 roku powieścią „Sto Tysięcy Królestw” (którą miałam przyjemność czytać) będącą pierwszym tomem trylogii „Dziedzictwo”. Dziś w jej dorobku literackim znajduje się nie tylko wspomniana trylogia, ale również dylogia „Sen o krwi”, której pierwszą częścią jest omawiana dziś książka „Zabójczy Księżyc”, a także wiele opowiadań z gatunku fantastyki. Twórczość Jemisin została dostrzeżona i doceniona przez krytyków literackich oraz czytelników na całym świecie. Pisarka zdobyła nagrodę Locusa za najlepszy debiut powieściowy oraz nagrodę czytelników Romantic Times. Jej teksty dwukrotnie nominowano do Nagrody Hugo oraz Nagrody Nebula, a także do World Fantasy Award. Poza tym znalazły się wśród finalistów kandydatów do nagród Crawford, Gemmell Morningstar i Tiptree.

Historia powieści „Zabójczy Księżyc” w głównej mierze rozgrywa się w mieście – państwie Gujaareh, w którym jedynym Prawem jest spokój. Odpowiedzialni za jego utrzymywanie są kapłani Bogini snu zwanej Hananji będącej jednym z boskich dzieci Śniącej Luny i Słońca. Wśród nich znajdują się tzw zbieracze, których jednym z zadań jest oczyszczanie Gujaarehu z nieczystych jednostek ludzkich, dotkniętych zepsuciem duszy. Przeprowadzają również śniących ludzi w życie wieczne – często na ich własną prośbę, ale także wbrew ich woli – jeśli dostaną takowe zadanie. Najbardziej znanym, doświadczonym i cenionym zbieraczem jest Ehiru. Pewnego dnia dostaje zlecenie na kobietę o imieniu Sunandi, będącą ambasadorką Kisui, którą wysłano do Gujaarehu w celach dyplomatycznych. Wg postawionych jej zarzutów wykorzystując swoją pozycję dopuściła się ona szpiegostwa, kradzieży i siania zepsucia wśród gujaareńskich urzędników. Ehiru podejmując się tego zadania wbrew sobie zostaje wciągnięty w spisek mający na celu doprowadzenie do wybuchu wojny pomiędzy Gujaarehem a Kisuą. Tylko komu i dlaczego może zależeć na pogwałceniu Prawa? Wystąpieniu przeciw woli Hananji i sprowadzeniu na ludzi bólu i nieszczęścia? Jakby tego było mało do uszu Ehiru dochodzą niepokojące słuchy, jakoby na ulicach Gujaarehu pojawił się Kosiarz – istota, o której opowiadają legendy, siejąca strach i będąca bestią zdolną do najokrutniejszych zbrodni. Czyżby naprawdę koszmar miał powrócić?

Na samym początku powieści w słowach „Od autorki” znajduje się informacja na temat tego, w jaki sposób powstał pomysł na dylogię „Sen o krwi”. Jemisin wyraźnie zwraca uwagę na to, że wzorowała się na historii Egiptu. Jednakże pragnęła napisać powieść z gatunku fantastyki, dlatego też musiała tak poprowadzić swoją opowieść, aby pozbawić ją w jak najwyższym stopniu historycznych faktów. Jak sama mówi: „Moim celem było oddanie hołdu, nie naśladowanie rzeczywistości”. I to widać. W trakcie lektury można spotkać wiele odniesień do czasów starożytnego Egiptu, jak chociażby w kwestii wiary – i tu i tu jednym z najwyższych bóstw jest Bóg Słońca.

Przyznać muszę, że nie od razu udało mi się wciągnąć w historię opowiedzianą w „Zabójczym Księżycu”. Na całe szczęście z czasem się to zmieniło, a ja z uwagą śledziłam poczynania głównych bohaterów pragnących zapobiec wybuchowi wojny oraz dowiedzieć się prawdy o pogłoskach na temat Kosiarza. Łatwo można się domyśleć, że do grona głównych bohaterów zaliczają się zbieracz Ehiru oraz dyplomatka Sunandi. Jednakże równie ważne role w całej historii odgrywa Nijiri, będący praktykantem Ehiru, oraz osoba pragnąca rozpętania wojny pomiędzy Gujaarehem a Kisuą. Sama największą uwagę skupiłam na relacjach Ehiru – Nijiri, historii zarówno ich samych jak i ich znajomości, powinnościach, oddaniu i wzajemnej lojalności. Fascynowało mnie uwielbienie ucznia względem jego mistrza, chęć poświęcenia wszystkiego dla dobra tego drugiego – nawet własnego szczęścia. Rzadko kiedy można spotkać się z tak bezgraniczną miłością łączącą dwoje ludzi, która mimo licznych przeciwności losu nadal trwa i daje im siłę do dalszego działania. 

„Zabójczy Księżyc” jest opowieścią o „cywilizacji, imperium, wojnie, religii i królestwie snów”. Stanowi interesujące połączenie wątku fantastycznego, obyczajowego, politycznego oraz wojennego. Nie brak tu wyrazistych bohaterów o indywidualnych cenach osobowościowych, którzy doskonale nakręcają całą opowieść. Z pewnością przypadnie do gustu sporej grupie czytelników chętnie sięgających po tego typu historie. Trzeba przyznać autorce, że pomysł na powołanie do życia zbieraczy snów jest czymś, czego jeszcze nie było, a przynajmniej sama nigdy nie spotkałam się z taką wizją. Dla mnie jest to coś nowego, dzięki czemu ta powieść wiele zyskuje w moich oczach. Dziwi mnie tylko fakt, że istnieje kontynuacja tej powieści, bowiem zakończenie „Zabójczego Księżyca” wszystko wyjaśnia – rozwiązane zostają wszelkie tajemnice, przypieczętowane zostają losy bohaterów i właściwie nie ma tu już niczego, co stanowiłoby furtkę dla kolejnych wydarzeń. Ten tom z powodzeniem mógłby stanowić całościową powieść. Niemniej jednak jeśli w moje ręce trafi kontynuacja, z chęcią się z nią zapoznam – choćby z ciekawości, co też jeszcze ma nam do powiedzenia pani Jemisin.
Zabójczy księżyc [N.J. Jemisin] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Moja ocena: 4/6

Akurat

25 komentarzy

  • Anne18 6 lutego 2014 at 10:53

    dylogia chyba mały błąd ci się wkradł.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 10:55

      Nie ma błędu. Dylogia = dwutomowy cykl.

      Reply
      • Anne18 6 lutego 2014 at 11:17

        aha

        Reply
        • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:20

          Jak to mówią: człowiek uczy się przez całe życie 🙂

          Reply
  • Iwisia 6 lutego 2014 at 11:17

    Przyznam szczerze, że jestem zaciekawiona. Muszę sprawdzić, co ta książka ma takiego w sobie : )

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:15

      Zatem sprawdź 🙂

      Reply
  • Kiti 6 lutego 2014 at 12:06

    Mnie jakoś fabuła już nie pociąga, więc tym razem podziękuję.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:15

      Rozumiem 🙂

      Reply
  • Luka Rhei 6 lutego 2014 at 12:07

    Ostatnio książka króluje na blogach i mimo że czytam recenzje, jestem ciekawa wszystkich opinii, to samej jej nie przeczytam. Jakoś nie w moim guście, choć próbuję przekonywać się powoli do tego typu fantastyki.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:15

      Wiadomo, że nic na siłę 🙂 Może kiedyś Cię „weźmie” na tego typu książki 🙂

      Reply
  • Wiedźma 6 lutego 2014 at 13:11

    Chyba większość czytelników jest zaciekawionych kolejnym tomem ze względu na to, że… nie wiadomo o czym będzie 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:16

      No właśnie, końcówka jest najlepsza 😀

      Reply
  • monweg 6 lutego 2014 at 14:09

    Chyba książki dla mnie 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:16

      Chyba? A jakiego typu masz wątpliwości? 😉

      Reply
  • Kinga1999 6 lutego 2014 at 17:09

    fajna recenzja , jestem właśnie w trakcie tej książki 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:18

      Zatem przyjemnej lektury i czekam na wrażenia 🙂

      Reply
  • Ola C. 6 lutego 2014 at 17:37

    W większości zgadzam się z Twoją opinią 🙂 „Przyznać muszę, że nie od razu udało mi się wciągnąć w historię” – miałam dokładnie to samo, ale moją całą opinię już znasz 😛
    I rzeczywiście, ten koniec jest taki, że mogłaby być to tylko powieść jednotomowa, i tak w sumie to również jestem bardzo ciekawa tej kontynuacji 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 6 lutego 2014 at 21:19

      Szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia, co jeszcze można w tej historii dodać 😀 Chyba, że bohaterem będzie teraz asystent Ehiru i będzie miał do rozwiązania jakiś kolejny wątek 😉

      Reply
  • Meg Sheti 6 lutego 2014 at 21:47

    Już wkrótce zaczynam czytać 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek 9 lutego 2014 at 00:34

      Zatem życzę powodzenia i przyjemności z lektury 🙂

      Reply
  • Tala 6 lutego 2014 at 23:54

    Książka interesuje mnie od pierwszych zapowiedzi 😛 i już nie mogę się doczekać lektury, chociaż nie obiecuję sobie zbyt wiele ponieważ poprzednia książka autorki, w moim przypadku okazała się sporym zawodem

    Reply
    • Miłośniczka Książek 9 lutego 2014 at 00:35

      Ta jest zupełnie inna od „Stu Tysięcy Królestw”, więc podejdź do niej jak do książki innego autora 😉

      Reply
  • AnnieK 7 lutego 2014 at 11:25

    Zastanawiałam się czy nie sięgnąć po tę książkę i coś mi się zdaje, że się jednak na nią skuszę.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 9 lutego 2014 at 00:35

      Czy recenzja spełniła swoje zadanie 😉

      Reply

Leave a Comment