„Za niebieskimi drzwiami” – ekranizacja bestsellerowej powieści Marcina Szczygielskiego

Lubicie historie, w których nie wszystko jest takie proste, jak wam się na początku wydawało? Jeśli tak, to „Za niebieskimi drzwiami” jest filmem właśnie dla was. Chociaż… czy aby na pewno?

Historia rozpoczyna się dość banalnie. Ot pewien jedenastoletni chłopiec o imieniu Łukasz (Dominik Kowalczyk) doczekał się w końcu dnia, w którym wraz z ukochaną matką (Magdalena Nieć) wyruszyć ma na upragnione od dawna wakacje. I wszystko byłoby pięknie i cudownie, gdyby nie to, że w trakcie podróży dochodzi do poważnego wypadku.

Gdy chłopak odzyskuje przytomność, okazuje się, że jego mama zapadła w głęboką śpiączkę, on sam zaś trafić ma pod opiekę ciotki (Ewa Błaszczyk), o której nigdy prędzej nie słyszał.

Tym też sposobem już wkrótce trafia do prowadzonego przez nią nadmorskiego pensjonatu o wdzięcznej nazwie Nad Klifem. Jednakże jego wygląd (zwłaszcza późnym wieczorem), panująca w nim atmosfera oraz obowiązująca dziwna zasada, by zawsze pukać, nim się gdzieś wejdzie, nie są bynajmniej czymś, co mogłoby skłonić Łukasza do większego optymizmu.

Nic więc dziwnego, że pozostając z dala od ukochanej matki, pod opieką właściwie obcej mu kobiety, chłopiec czuje się mocno zagubiony i osamotniony, co przekłada się na jego początkowe relacje z ciotką. Wkrótce jednak Łukasz odkrywa, iż niebieskie drzwi od pokoju, w którym zamieszkał, a który niegdyś należał do jego matki, stanowią portal do niezwykłego miejsca z pogranicza jawy i snu. 

Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, iż ów świat zamieszkuje demoniczna postać zwana Krwawcem (Michał Żebrowski)… i że już wkrótce przyjdzie mu stanąć z nim do walki.

Czy jednak zwycięskiej…?

„Za niebieskimi drzwiami” w reżyserii Mariusza Paleja jest ekranizacją cieszącej się popularnością wśród młodych czytelników powieści o tym samym tytule autorstwa Marcina Szczygielskiego. I tak jak jej papierowy pierwowzór, tak i ona sama skierowana jest głównie do młodszego odbiorcy, takiego w wieku około 10-14 lat. Znajdą tu oni to, co lubią i co tak działa na dziecięcą wyobraźnię – niepozbawioną tajemnic przygodę naznaczoną elementami grozy, której głównym przesłaniem jest to, jak wielka siła drzemie w miłości i jak dużo znaczyć może dla nas czyjaś przyjaźń oraz akceptacja.

Na nieco starszych widzach historia ta nie zrobi już jednak tak dużego wrażenia jak na dzieciach. Będzie ona dla nich wręcz banalna i mocno przewidywalna. Nie do nich jednak skierowana jest ta opowieść i o tym należy ostatecznie pamiętać.

Za efekty specjalne w filmie odpowiedzialne jest studio Alien FX. To oni stoją m.in za tym, jak wygląda srebrny świat, do którego trafia Łukasz – z jego dziwacznymi roślinami, które na myśl przywodziły mi po części podwodny świat, jak i ptakoważkami, tak ważnymi dla całej historii. Produkcja komputerowych efektów specjalnych trwała podobno aż półtora roku i w tym czasie powstało 690 ujęć efektowych. Jeśli mam być szczera, to na mnie jako takie wrażenie zrobiła jedynie ciotka Agata, która w pewnym momencie zaczyna przypominać postać ze znanemu chyba każdemu miłośnikowi kina grozy filmu… „Egzorcysta”. Cała reszta niestety była dla mnie po prostu słaba i, co tu dużo mówić, rozczarowująca. Z kolei moja blisko dziesięcioletnia córka odebrała całość zgoła inaczej. Była zafascynowana tym, co widziała na ekranie i ewidentnie odczuwała strach na widok Krwawca i wszystkiego, co z nim związane. Jak widać „Za niebieskimi drzwiami” potrafi przemówić do nieskażonej jeszcze wieloletnim filmowym doświadczeniem dziecięcej wyobraźni.

Jeśli przyjrzeć się grze aktorskiej, to w moim odczuciu najlepiej wypada Ewa Błaszczyk. Ale co się dziwić, wszak jest to aktorka z wieloletnim doświadczeniem, która doskonale potrafi odnaleźć się na planie wcielając się w przydzieloną jej rolę. Zaskoczeniem natomiast był dla mnie Dominik Kowalczyk, dla którego rola Łukasza była filmowym debiutem. Całkiem nieźle ukazał dziecięcą naiwność i fascynację nieznanym, jak też ból i tęsknotę za bliską mu osobą. Widać oczywiście było to, iż jest to jednak początkujący aktor, jednak jak na pierwszy raz wypadł całkiem ok. Jeśli chodzi o młodych widzów, to myślę iż nie będą oni mieli większego problemu z utożsamieniem się z tym bohaterem, gdyż jego troski – m.in potrzeba akceptacji ze strony rówieśników czy bliskości ukochanej osoby, jak i radości nie będą im obce. Dzięki temu z pewnością zyska on ich sympatię.

Jak wspomniałam prędzej film ten jest ekranizacją powieści Marcina Szczygielskiego. Ci, co czytali papierowy pierwowzór, oglądając film mogą się jednak co nieco zdziwić. Różnic dopatrzą się m.in w tym, ile czasu trwała rehabilitacja chłopca po wypadku, jak też – co bardziej znamienne – w kwestii jego antagonisty, czyli Krwawca. Zabrakło czegoś naprawdę ważnego – nie tylko wyjaśnienia jego pochodzenia, ale przede wszystkim tego, co chciał osiągnąć. W ekranizacji po prostu… jest i w zasadzie tyle. Nie dostajemy odpowiedzi na pytania: dlaczego i po co. A to stanowczo za mało i jak dla mnie stanowi ogromny minus całego filmu. Jednak to nie wszystko. Twórcy filmu pokusili się również na… zmianę zakończenia całej historii, czego już zupełnie nie rozumiem. To, które zaserwowano widzowi na końcu ekranizacji jest zwyczajnie… nijakie, w powieści zaś stanowi jej adekwatne zwieńczenie.

Komu zatem mogę polecić ten film? Tylko i wyłącznie dzieciom. O tym, czy obejrzą go w wieku 10-ciu, mniej lub więcej lat, niech już zadecydują ich rodzice. Wszystko bowiem zależy od tego, jak wrażliwy jest mały widz i jak mocno przemawia do niego to, co widzi na szklanym ekranie. Jeśli zaś chodzi o starszych odbiorców, to nie polecam im seansu „Za niebieskimi drzwiami”. Srogo się bowiem zawiodą.

„Za niebieskimi drzwiami” na DVD

Wytwórnia: TFP / Gatunek: fantasy, przygodowy, familijny / Czas: 89 min / Produkcja: Polska / Rok produkcji: 2016 / Reżyseria: Mariusz Palej / Scenariusz: Adam Wojtyszko, Magdalena Nieć, Katarzyna Stachowicz-Gacek / Na podstawie: bestsellerowej powieści Marcina Szczygielskiego / Muzyka: Michał Szablowski / Obsada: Dominik Kowalczyk (Łukasz), Ewa Błaszczyk (ciotka Agata), Magdalena Nieć (mama Łukasza), Michał Żebrowski (Krwawiec), Teresa Lipowska (pani Cybulska), Sara Ługowska (Monia), Oskar Wojciechowski („Zgryz”), Jakub Gawarecki („Pchełka”), Adam Ferency (lekarz) / Dodatki na płycie: zwiastun kinowy ♦ materiały zza kulis – wywiady z twórcami i autorami.

Premiera kinowa: 4 listopad 2016 (Polska) 4 listopad 2016 (świat)

Premiera na DVD: 22 listopad 2017

1Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *