Yankee Candle – Fluffy Towels

W jaki sposób radzicie sobie ze stresem? Albo ogólnym zmęczeniem po ciężkim dniu, kiedy nie macie dosłownie na nic siły? Tylko nie odpowiadajcie mi, że kładziecie się spać, bo to akurat do mnie nie przemawia 😉 Jestem (jak to mówią) Nocnym Markiem, tzn że nie usnę przed 24-1:00 w nocy. W jaki więc sposób radzę sobie w trudniejszych chwilach? Bardzo często włączam sobie wówczas jakąś ulubioną muzykę i to niekoniecznie spokojną, czasem wręcz przeciwnie. Lubię mocniejsze brzmienia. Jednakże odkąd udało mi się nawiązać współpracę ze sklepem cozazapach.pl zauważyłam, że również odpalenie aromatycznego wosku pomaga mi się zrelaksować, odpłynąć myślami i zapomnieć o tym, jak pracowity miałam dzień. Idealnym rozwiązaniem okazał się być wosk o nazwie „Fluffy Towels”, co w wolnym tłumaczeniu można by było przetłumaczyć po prostu jako „miękkie ręczniki”, ale w praktyce pachnie świeżym praniem. Pewnie zaraz zapytacie, czym ten wosk różni się od uprzednio prezentowanego „Soft Cotton” z serii Simply Home, skoro tamten po odpaleniu przypominał zapachem świeżą bawełnę? Otóż jest coś, co wyróżnia „Fluffy Towels” – dodatek woni cytryny oraz lawendy. Niby podobne, a jednak tak różne.

Pomna wpadki jaką zaliczyłam podczas odpalenia „Midsummer’s Night” tym razem postanowiłam użyć mniejszej ilości wosku. Lepiej dołożyć później kolejny fragment, niż ponownie zostać przytłoczoną zbyt intensywnym aromatem. Stwierdzić muszę, że tak niewielki kawałek w zupełności wystarczy, aby cieszyć się przyjemnym, delikatnym zapachem, który w żaden sposób nie drażni nosa, a jedynie sprawia, że całe otoczenie wydaje się być bardziej przyjazne dla człowieka. Przymykając oczy z miejsca widziałam moje podwórze i powiewające na linkach, łopoczące na wietrze ubrania. Każdy z Was ma jakiś ulubiony proszek do prania, bądź płyn do płukania. Zamknijcie więc oczy i wyobraźcie sobie, że oto zbieracie z linek np bielutką pościel, od której z każdym powiewem wiatru dolatuje do Was świeży, bardzo przyjemny aromat. Aż chciałoby się stanąć i po prostu zaciągać się tą wonią, tak bardzo jest miła. Zdecydowanie polecam Wam ten wosk i wręcz namawiam do zakupu 🙂 „Fluffy towels” zakupicie na stronie sklepu cozazapach.pl w cenie 7 zł. Czy to drogo? Nie sądzę. Trzeba brać pod uwagę to, że odpalać go można wielokrotnie. Taki kawałek, jaki widzicie na zdjęciu, paliłam 4 razy zanim utracił swe aromatyczne właściwości. A przecież jeszcze całkiem sporo mi go zostało, więc będę mogła się nim jeszcze nacieszyć 🙂 Do zakupu przekona Was może i to, że do końca lipca przy realizacji zamówienia możecie podać specjalny kod, który został wygenerowany dla moich Czytelników, który zapewni Wam 15% rabatu! Wystarczy wpisać „magicznyswiat”. Czy udało mi się Was choć trochę przekonać? 🙂 Korzystacie w ogóle z wosków i innych tego typu produktów? 🙂

CoZaZapach

 

13 komentarzy

  • Katarzyna K Lipiec 12, 2014 at 10:21

    Podobny zapach ma również wosk firmy Full Mellow o nazwie „Fresh Morning”. Zostałam niedawno testerką ich zapachów i porównując te dwa woski do siebie, to naprawdę mają zbliżone zapachy 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 12, 2014 at 11:14

      A widzisz, zupełnie nie znam tej firmy. Zaraz zobaczę ich stronę i przejrzę ofertę 🙂

      Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 12, 2014 at 11:16

      Haha jaki fajny kształt ludzika ma ten wosk, o którym wspomniałaś 😀

      Reply
  • Katarzyna Mastalerczyk Lipiec 12, 2014 at 10:50

    Jak wiesz lubię 🙂 To jest jeden z moich ulubionych zapachów wieczornych. YC mają kilka tych czystych relaksujących zapachów. Niestety z bólem serca odkryłam, że na wyczerpaniu mam jeden z moich wieczornych ulubieńców – Oazę o północy 😉

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 12, 2014 at 11:13

      Jak na wyczerpaniu to musisz wybrać się na zakupy 😉 Albo złożyć zamówienie przez internet 🙂

      Reply
  • tanayah Lipiec 12, 2014 at 11:18

    Już kiedyś czytałam o tych woskach, muszę je koniecznie wreszcie kupić 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 12, 2014 at 11:39

      Jeśli masz tylko możliwość – to jasne, próbuj 🙂 Fajna sprawa z tymi woskami 🙂

      Reply
  • Gusia Lipiec 12, 2014 at 11:33

    Ja uwielbiam te woski, ale niestety strasznie droga sprawa z nimi… Kupując – szkoda kupić jeden, przecież przesyłką to drugie tyle… i tak odkładam i odkładam.. 😀

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 12, 2014 at 11:39

      Doskonale Cię rozumiem. U mnie w miasteczku w ogóle nie ma sklepu, w którym mogłabym je kupić. Pozostaje tylko zakup przez sieć. A znów w ciemno? Nie lubię tak. Kasa nam się nie przelewa i nie mogę wydawać tak dla zabawy – a przecież aromaterapia to dodatek do codziennego życia. Dlatego też wdzięczna jestem sklepowi cozazapach.pl , że nawiązał ze mną współpracę i dał tym samym możliwość wypróbowania produktów Yankee 🙂

      Reply
  • Dżastin Lipiec 12, 2014 at 18:19

    I ja także jestem nocnym markiem. Dobrałyśmy się 😉
    Jak radzę sobie za stresem? Po prostu słucham muzyki, czytam książki lub idę spać. Może takie oklepane sposoby, ale u mnie działają ;*

    zapraszam do mnie: http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/

    Reply
  • Marta Lipiec 12, 2014 at 18:55

    Wiele słyszałam o tych świeczkach i powiem, że mam chęć na wypróbowanie ich. 🙂
    shelf-of-books.blogspot.com

    Reply
  • Kiti Lipiec 12, 2014 at 21:45

    Coraz bardziej jestem ciekawa tych wosków, bo czytam o nich już na kilku blogach:)

    Reply
  • Małgorzata Zaczytana Lipiec 12, 2014 at 22:32

    Nie znam zupełnie tych wosków, ale na razie ze względów finansowych muszę je sobie odpuścić 🙁 i bardzo żałuje 🙁

    Reply

Leave a Comment