„Wilcza księżniczka” – Cathryn Constable [recenzja 364]

  • Wilcza księżniczka
  •  
  •  
  • Tytuł oryginalny: Wolf Princess
  • Tłumaczenie: Iwona Michałowska – Gabrych
  • Wydawnictwo: Bukowy Las
  • Rok wydania: 2013
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron: 272
  • ISBN: 978-83-63431-24-2
  •  
  •  
  •  
  •  

„Wilcza księżniczka” Cathryn Constable to książka typowo młodzieżowa, która powinna przypaść do gustu zwłaszcza dziewczynkom w wieku od dziesięciu do czternastu lat. Opowiada historię trzynastoletniej Sophie Smith, osieroconej i odtrąconej przez swą prawną opiekunkę. Na jej polecenie przez cały rok przebywa i uczy się w Szkole dla Młodych Panien w New Bloomsbury. Sophie odstaje jednak od swoich koleżanek, bowiem większość uczennic pochodzi z bogatych rodzin. Ona sama ma niewielki dobytek, na który składają się stare, zniszczone, dziurawe ubrania oraz kilka nielicznych pamiątek po jej ukochanym ojcu. Los dziewczynki odmienia się w dniu, w którym mury szkoły odwiedza pewna tajemnicza dama. Pragnie ona znaleźć dziewczynkę, którą mogłaby zabrać do Petersburga, gdzie ta przekonałaby jej zamożne koleżanki, że warto posłać swoje córki do szkoły w New Bloomsbury. Ku zaskoczeniu wszystkich wybór pada na skromną, niczym nie wyróżniającą się Sophie. Dyrektorka placówki decyduje się wysłać wraz z nią do Rosji dwie jej koleżanki, Mariannę oraz Delfinę. Jednak nic nie idzie tak, jak zaplanowano. Wpierw wsiadają do złego pociągu, z którego zostają bezceremonialnie wyrzucone gdzieś na opuszczonej stacji. Zziębnięte trafiają do opuszczonej chaty, a tam odnajduje je nijaki Iwan, który otrzymał za zadanie sprowadzić dziewczynki do Zimowego Pałacu Wołkońskich, gdzie oczekuje ich dziedziczka rodu, księżna Anna Fiodorowna. Opowiada ona gościom historię swego rodu, a także wspomina o brylantach, które na przestrzeni lat gdzieś przepadły. Z dnia na dzień wydaje się być coraz bardziej zainteresowana samą Sophie, co z jednej strony dziewczynkę cieszy, a z drugiej napawa niepokojem. Czegóż bowiem może chcieć sama księżna od biednej angielskiej sieroty? W jakim celu sprowadziła Sophie i jej koleżanki do pałacu? I dlaczego księżnę napawa przerażeniem informacja, że pod pałacem widziano białego wilka?

Uwielbiam baśnie. Dzięki nim mogę choć na jakiś czas oderwać się od szarej codzienności i przeżyć jakąś przygodę. „Wilcza księżniczka” Cathryn Constable jest właśnie tego typu książką. Już samo spojrzenie na okładkę tego dzieła jasno i wyraźnie wskazuje, że mamy do czynienia z bajką. Oprawa graficzna jest po prostu cudowna. Bardzo podobają mi się zimowe obrazy. Mają w sobie pewien niezaprzeczalny urok. Książka zaś jest opowieścią o zwykłej dziewczynce, jakich wiele, niczym nie wyróżniającej się wśród swoich rówieśniczek, która pewnego dnia, jakby za sprawą magii, przenosi się z ponurego Londynu do krainy spowitej śniegiem, którą dotąd widywała jedynie w swych snach. Oto spełnia się jej największe marzenie – ma możliwość przeżyć prawdziwą i jakże romantyczną przygodę. Przygodę, którą niegdyś obiecał jej ojciec. I choć pałac Wołkońskich nie do końca przypomina ten z bajek, dla Sophie jest najcudowniejszym miejscem na świecie. Dziewczyna wydawać się Wam może głupiutka i naiwna, jednak nie można zapomnieć, że ma zaledwie trzynaście lat, a do tego nie wiele w swym życiu widziała i doświadczyła, by mogła zdawać sobie sprawę, jak różni i dwulicowi bywają ludzie, i jakież pobudki mogą nimi kierować.

„Wilcza księżniczka” to historia kryjąca w sobie pewną tajemnicę, którą przyjdzie rozwiązać głównej bohaterce. Dla niektórych czytelników może się ona okazać banalna i do bólu przewidywalna. Jednak musicie zdać sobie sprawę, że to w końcu baśń, a takowe nie mogą być zbyt skomplikowane. Poza tym skierowana jest do młodszych czytelników, co również wiąże się ze sposobem, w jaki została ona opowiedziana. Mamy tu dobrych i złych bohaterów, pojawia się szczypta magii, a także romantyczny wątek, który dodaje uroku całości. Wszystko razem mocno powiązane jest z historią jednego z najzacniejszych rosyjskich rodów. Jest to świetna książka, która powinna przypaść do gustu nie jednej dziewczynce zbliżonej wiekiem do głównej bohaterki „Wilczej księżniczki”. Warto również wspomnieć, że stanowi debiut pisarski Cathryn Constable i jako taki jest bardzo dobry. Za kilka lat z przyjemnością podsunę tę książkę mojej córce do przeczytania, bo według mnie po prostu jest tego warta.

Wilcza księżniczka3

Moja ocena: 5/6

bukowy las

4 Replies to “„Wilcza księżniczka” – Cathryn Constable [recenzja 364]”

  1. Kocham baśnie, a w połączeniu z tak niesamowitą okładką stanowią książkę, którą koniecznie muszę poznać. Powiem więcej… czuję ku temu wewnętrzny przymus 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *