Wieczorową porą…

choryPoniedziałek. Jedni lubią, inni nie. Ja dzisiejszego stanowczo nie lubię. Czemu? Już po ósmej rano byłam z córką u pediatry. Wstrętne choróbsko jej nie odpuszcza. Co ją wykurowałam, brała leki, poszła do przedszkola i po góra dwóch dniach znów miała nawrót gorączki i innych objawów przeziębienia. Trzy razy po kilka dni zostawiałam ją w domu i usprawiedliwiałam jej nieobecność przedszkolance. Ale to ich wina -.- Nie patrzą, jak się dzieciaki czują, nie spojrzą, jaka pogoda za oknem. Dzień w dzień maszerują na godzinne spacery, albo plac zabaw, gdzie dzieciaki biegają w tych kurtkach jak szalone, zapacają się, owiewa je, a potem po powrocie do domu mamy tego konsekwencje. Ale nie przegadasz… winne jest zawsze mało odporne dziecko. Tyle, że moja mała przez całe swoje pięcioletnie życie była przeziębiona może ze 3 razy? A odkąd poszła do przedszkola… przeziębienie/grypa/inne jej nie odstępuje. Także dziś ponownie badała ją pediatra. Diagnoza: zapalenie oskrzeli. Leczenie: leki wziewne -> kup matko leki podawane inhalatorem + specjalną tubę do inhalacji. W aptece zostawiłam 140 zł… Żyć nie umierać. Chyba pójdę kraść. Zwłaszcza, że jeśli pamiętacie, ja nie pracuję… Więc skąd tu na wszystko brać 🙁 Żeby jednak było śmiesznie, choroba dopadła i mnie. Przez cały czas broniłam się jak mogłam, ale w końcu i mnie choroba pokonała. Wyglądam tak, jak się czuję. Nie chcielibyście spotkać mnie teraz w realu. Byłabym Waszym koszmarem 😉

Na całe szczęście, chyba dla osłody tak paskudnego początku tygodnia, odwiedziła mnie dziś listonoszka przynosząc dwie paczusie. Poniżej macie rzut oka na to, co dokładnie przyszło. Dziękuję za książeczki Wydawnictwu MG oraz Wydawnictwu Znak. Wiecie, że Was lubię? 😀 A jeśli nadal mieliście wątpliwości, to już ich mieć nie musicie 😉

agnes-ogród

 

Mam do Was kochani pytanie. Czy chcielibyście, abym opublikowała dla Was listę książek, których recenzje w kolejności będą pojawiały się na mojej stronie? Czy też wolicie nie wiedzieć i być stale zaskakiwani tym, co się może pojawić danego dnia? 🙂

A dla tych, którym umknęła dzisiaj opublikowana recenzja, zapraszam tutaj:

“Król Cierni” – Mark Lawrence

*Źródło górnej grafiki

0Shares
3 views

17 Replies to “Wieczorową porą…”

    1. Ciągle staram się wypracować jakiś porządny system zabezpieczeń. Kombinuję z nowymi wtyczkami. Dziś zdecydowałam się na zupełnie inny zestaw, niż do tej pory, i (nie zapeszając) póki co działa ^^

  1. Współczuję choroby. Też dzielnie się broniłam, ale wczoraj mnie trzasło i odpuścić nie chce. Jeszcze jutro pobędę w domu (dobrze, że lekcji mało) i w środę do szkoły. Co do recenzji – wolę niespodzianki. 🙂

    Pozdrowienia i dużo zdrówka! :))

  2. Do mnie dzisiaj również dotarł “Ogród Kamilii” 😀 Mało z radości nie zaczęłam skakać 😀 Co do listy, to ja tam je lubię 😀 Sama mam, ale na fp 😛 Życzę zdrówka zarówno dla Ciebie jak i córci 😀 Doskonale wiem jak to jest jak mała ciągle choruje, również to przerabiam, chociaż (odpukać w niemalowane) odkąd ma podawany MulitiSanostol jest naprawdę super. Małej nawet apetyt wrócił 🙂

    1. Widziałam własnie te Twoje listy na FB 🙂 Stąd zaczęłam się właśnie zastanawiać, czy może ktoś faktycznie czegoś takiego potrzebuje 🙂 Wiedzieć z wyprzedzeniem. Jednak chyba jednak pozostanę przy obecnej formie publikacji na stronie – niespodzianki 😉

    1. Jeśli masz mnie w blogrollu, to i tak wiesz, którego dnia zajrzeć 😉 Wystarczy spojrzeć, co dziś na tapecie i podjąć decyzję: wchodzę bądź nie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *