Ważna informacja!

Od dziś przywracam do łask weryfikację obrazkową komentarzy. Mam nadzieję, że mnie nie znielubicie za to i nadal będziecie ochoczo komentować moje wpisy na blogu.
Skąd taka decyzja? Jestem osobą cierpliwą, nawet bardzo. Jednakże nawet i mi kiedyś wysiadają nerwy. Mam dość usuwania anonimowych komentarzy, które pojawiają się pod wpisami na moim blogu, a które zawierają jedynie odnośniki i różnego rodzaju reklamy do zagranicznych stron. Nie lubię spamu. Do tej pory dzień w dzień usuwałam te niechciane komentarze. Ale w końcu ile można? Dziś weszłam w komentarze i tylko pod jednym wpisem znalazłam około 30 anonimowych spamerskich wpisów. Nerwy człowiekowi z czasem wysiadają. Nie chcę blokować anonimowym osobom możliwości komentowania notek, bo jak wiadomo, nie każdy ma konta na blogerze/googlach/ gdzieś tam. Jeśli ktoś jest “żywy” i jest anonimową osobą, to pomyślnie przejdzie przez weryfikację obrazkową chcąc pozostawić po sobie ślad na moim blogu. Pozostaje co prawda jeszcze opcja moderowania komentarzy, ale przyznam szczerze, że nie mam na to czasu. Dlatego wybaczcie proszę, ale od dziś każdy będzie musiał przechodzić przez weryfikację obrazkową. Mam tylko nadzieję, jak pisałam na samym początku, że mnie za to nie znielubicie i nadal będziecie komentować moje posty…

EDIT: Widzę, że jednak większość z Was nie przepada za weryfikacją obrazkową (tak jak się spodziewałam). Ok. Idę Wam na rękę. Spróbuję z moderacją komentarzy. Zadowoleni? 😉

0Shares

32 Replies to “Ważna informacja!”

    1. Mogłabym, owszem. Ale nie każdy anonim to spamer :/ Odcinając anonimowe osoby zablokowałabym możliwość komentowania osobom, które po prostu nie mają konta na blogerze/googlach… A tego nie chcę. Kilka razy dostałam komentarz od autora książki, którą recenzowałam i to był właśnie anonim podpisany imiennie. Odpada więc całkowita blokada :/

  1. Anonimowe komentarze można w ustawieniach wykluczyć właśnie 🙂
    Ja tak mam, bo również mnie denerwowały. A weryfikacja obrazkowa jest okropna – nie cierpię jej :((
    Jeśli jednak uważasz, że to najlepsze dla Ciebie rozwiązanie (z tych możliwych), to się z tym pogodzę i tak będę zaglądać 🙂
    Pozdrawiam

  2. Mi się automatycznie usuwają takie komentarze, nie wiem jak to się ustawia, więc wiele Ci nie pomogę w tym względzie. Jednakże weryfikacja obrazkowa mi nie przeszkadza, czytać i komentować nadal będę 😉

  3. Nadal nie mogę się przyzwyczaić do prawdziwych nazwisk w Blogerze 😉 A więc jednak weryfikacja… Rozumiem choć uczciwie przyznaję że najczęściej będę wtawiać komentarze jeśli faktycznie będę miała coś mądrego do powiedzenia. Bo nie dość że te obrazki bywają koszmarnie niewyraźne, sama pracuję zamiennie na klawiaturze polskiej i niemieckiej i o pomyłkę w przepisywaniu tych ciągów liter u mnie wyjątkowo łatwo…

  4. Weryfikacja obrazkowa potrafi zdenerwować człowieka, ale można to jakoś przeboleć w celu pozbycia się spamerów. Dlatego popieram tę decyzję i mnie to nie odrzuca :). Najgorsze jest to, że czasem te słowa są nie do odczytania i trzeba się nieźle namęczyć..:)

  5. Rozumiem frustrację. Człowiek dostaje maila z informacją o komentarzy, już się cieszy na tą konstruktywną opinie, a tu… reklama! Ale muszę przyznać, że ja nigdy jeszcze nie dostałam zagranicznego SPAM-u, a blogów prowadziłam już kilka. Chyba mnie takie “przyjemności” lubią omijać. Tymczasem cierpliwości przy weryfikacji komentarzy życzę:)

  6. Ja miałam na samym początku weryfikację obrazkową. Jednak po anonimach które nawet nie raczyły podpisać się imieniem a samo szkalowanie było zablokowałam anonimy a weryfikację wyłączyłam 🙂

  7. Na początku mojej przygody z Blogspotem spamu w komentarzach nie miałem w ogóle, dopiero od dwóch miesięcy zrobiło się to przykre. Każdego tygodnia dostaje po 15-20 anonimowych wpisów z reklamowym odnośnikiem 😐

  8. Ja do tej pory miałam jedno i drugie. Dziś zostawiłam tylko moderację bez weryfikacji. Może i te narzędzia są uciążliwe, ale za to podnoszą poziom dyskusji a tym samym renomę naszych blogów.

    Weryfikacja dobra jest wtedy, gdy nie moderujemy, a moderacja gdy nie ma weryfikacji. Trochę mi to zawile wyszło, ale wiadomo o co chodzi 🙂

    Pozdrawiam,
    Kinga

  9. Nie cierpię weryfikacji obrazkowej. Zwyczajnie zablokowałam anonimów i już. Drobna mała rejestracja, żeby komentować pod swoim nickiem to, nad czym inni się napracują to naprawdę niewielka praca…

  10. Ja też mam problemy z tymi spamami, dlatego raz w tygodniu robię z nimi porządek. Szału czasami można dostać, ale co począć? Dla nie weryfikacja obrazkowa jest odstraszaczem, dla czytelników niestety 🙁

  11. Ja nie mam nic przeciwko weryfikacji obrazkowej, jeśli ma to zaoszczędzić Ci trochę czasu, a mnie zajmie kilka sekund, to dlaczego nie? Czasem tylko trudno jest odczytać kod, ale zawsze można odświeżyć.
    Spam to prawdziwa zmora :/ kiedy jeszcze prowadziłam własną stronę, nie bloga, to wiele zależało od tego, w jakiej platformie się publikowało posty. Na początku używałam czegoś z tak słabymi zabezpieczeniami, że raz znalazłam z tysiąc komentarzy ze spamem :s ale z wordpressem już tego problemu nie było, bo można sobie zainstalować blokowanie spamu. Może na bloggerze też znalazłaby się taka opcja?
    ewentualnie zawsze można ustawić możliwość komentowania tylko dla zalogowanych 🙂

  12. Dziękuję Wam wszystkim za wyrażenie własnego zdania. Posłuchałam Was i wyłączyłam weryfikację obrazkową. Obecnie włączoną mam moderację komentarzy. Póki co daję radę nad tym zapanować, więc tak chyba zostanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *