Top 10: ulubione… / 30 dni z książkami…

„30 dni z książkami” – Dzień 3

Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła.
Hmm… odpowiedź na to pytanie nie jest dla mnie zbyt oczywista… Ale chyba już mam swój typ, a powód mojego „zaskoczenia” wyda się pewnie innym blogowiczom dość dziwny, albo i śmieszny? 😉
„Zanim zaczniesz czytać tę książkę, sprawdź, czy drzwi do Twojego domu są zamknięte na klucz! Kiedy młoda Amerykanka żyjąca w Europie znajduje średniowieczną książkę i plik listów złowrogo zaadresowanych do Mojego Drogiego i Nieszczęsnego Następcy, jej życie odmienia się na zawsze. Ruszając śladami najsłynniejszego demona w historii – Draculi, odbywa podróż, która doprowadza ją do odkrycia wstrząsającej prawdy o jej ojcu, zaginionej marce i dziadku, przepadłym bez wieści. Tajemnice kryjące się w bibliotekach, archiwach i monasterach, od Stambułu po południe Francji, wiodą ją w sam środek niewyobrażalnego zła ukrytego w czeluściach historii. By je pokonać, całe generacje naukowców traciły reputację, zdrowie psychiczne, a nawet życie… Zbrodnie, spisek, wielka przygoda i nieprzewidywalne zakończenie w jednej z najbardziej niezwykłych powieści ostatnich lat, brawurowo łączącej współczesność, przeszłość i fantazję.”
 
A teraz wyjaśnię, co w tej książce było dla mnie takie zaskakujące… Hehe ;p Mimo tego, że książka jest naprawdę bardzo ciekawą lekturą, od której nie można się oderwać chcąc poznać dalsze losy bohaterów… mnie zwyczajnie usypiała! Chciałam ją przeczytać, chciałam dowiedzieć się, co będzie dalej… a jak tylko zaczynałam czytać… 2-3 kartki czasem wystarczyły, żebym dosłownie usnęła. I nie rozumiem tego zjawiska do dnia dzisiejszego. Oczywiste byłoby to dla mnie, gdyby powieść była zwyczajnie nudna. Ale jeśli taka nie była? Dlatego „Historyk” pani Kostovej ląduje w zakładce książek, które mnie w jakiś sposób zaskoczyły 🙂
Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji – w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.
Dziś przyszła pora na… 10 ulubionych programów telewizyjnych
 
 
 
„Wstydliwe choroby”
Program nadawany na TLC. Bez zahamowań prowadzący program rozmawiają na temat nawet najbardziej wstydliwych dolegliwości, jakie mogą spotkać każdego z nas. Czasami można dowiedzieć się z programu wielu przydatnych informacji.
 
„Doktor G – lekarz sądowy”
Bardzo ciekawy program traktujący o pani antropolog sądowej, która pomaga wyjaśnić najbardziej zaskakujące przypadki śmierci.
 
„Miami Ink – studio tatuażu”
Tatuażem fascynuję się chyba od zawsze i sama chciałabym kiedyś móc przyozdobić swoje ciało jakimś wzorem. Póki co jednak nie jest to możliwe i pozostaje mi przyglądanie się pracy prawdziwych mistrzów tatuażu w programie Miami Ink.
 
 
„Porodówka”
Może to jakiś sentyment, może chęć powrotu wspomnieniami do momentu, kiedy na świat przyszła moja córka, ale na prawdę lubię patrzeć na cud narodzin, a ten program mi na to pozwala.
 
„Niezwykłe przypadki medyczne”
Znów program wyjaśniający zaskakujące zjawiska, ale tym razem osób żyjących, u których lekarze starają się wyjaśnić niezwykłe dolegliwości, które nie dają się podciągnąć pod żadną znaną im przypadłość.
 
„Jak to jest zrobione”
Kolejny program tłumaczący co z czym się je, ale tym razem chodzi po prostu o rzeczy codziennego użytku. Można krok po kroku przyjrzeć się, jak dana rzecz powstaje. Bardzo interesujący program.
„Rozmowy w toku”
Program prowadzony przez Ewę Drzyzgę. Czasami lubię popatrzeć na ten program, bo rozmawiają na interesujące tematy. Innym razem jest to niezrównane źródło śmiechu, kiedy w studio zjawiają się „ciekawe” przypadki ;]
 
„Must be the music”
Lubię wszelkiego typu programy muzyczne, a w tym wypadku uwielbiam również całe jury – a zwłaszcza pana Sztabę, którego opinie bardzo sobie cenię.  Poza tym tego typu programy to czysta rozrywka, relaks.
 
„Got to dance – tylko taniec”
I kolejny program z gatunku – czysty relaks i prawdziwa rozrywka. Cięte riposty, ciekawe komentarze, to wszystko sprawia, że chętnie oglądam ten program i dopinguję osoby biorące w nim udział.
„X Faktor”
I ostatni w moim rankingu, aczkolwiek nie oznacza to, że jest to najsłabsza pozycja. Również program czysto rozrywkowy, w którym mają okazję wykazać się osoby zarówno śpiewem, tańcem, jakimkolwiek talentem.
I dotrwałam do końca swojego rankingu 10 programów telewizyjnych, które najchętniej oglądam 🙂 Znów nie przydzieliłam żadnemu z nich konkretnych miejsc od 1 do 10, gdyż zwyczajnie nie potrafiłabym stwierdzić, który program na jakie miejsce sobie zasłużył. A jak to u Was wygląda? Oglądacie coś z tego co wyżej? Znacie, bądź nie znacie? Lubicie albo nie?

9 komentarzy

  • Jadźka 16 kwietnia 2012 at 12:53

    Miami Ink, Jak to jest zrobione i X-factor znam i również lubię:D

    Reply
  • Trinity801 16 kwietnia 2012 at 15:48

    Ja bym pewnie miała niemały problem z tymi programami – bo telewizję oglądam sporadycznie i nic regularnie 😛

    Reply
  • Marcepankowa 16 kwietnia 2012 at 17:15

    Ja chyba miałabym problem z wybraniem ulubionych programów, bo telewizję oglądam nie za często, więc popatrzę na Twoje zestawienie 🙂
    Szczerze mówiąc, ja także spotkałam się z takim zjawiskiem, że książka niby ciekawa, ale usypiała mnie po kilku stronach… Mówię tutaj o „Pożeraczu snów”, który jednak oceniłam pozytywnie 😀 Dziwne, nie?

    Reply
  • Bishoujo (Hanna) 16 kwietnia 2012 at 20:58

    Swego czasu oglądałam „Must be the music”, ale poprzestałam mniej więcej w połowie drugiej edycji 😉 „Historyka” nie czytałam, a skoro jest taki nużący, to nie zamierzam sięgać po niego w najbliższym czasie 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 16 kwietnia 2012 at 21:02

      Nie skreślaj „Historyka”, bo książka sama w sobie jest świetna i czytałam wiele pochlebnych recenzji na blogach innych. To ze mną coś było chyba wówczas nie tak, że ta książka w ten a nie inny sposób na mnie działała 🙂

      Reply
  • Klaudyna 18 kwietnia 2012 at 00:13

    Miami Ink kiedys oglądałam namiętnie. A teraz nie oglądam żadnych programów.
    A książki nie czytałam może będę miała kiedyś okazję.

    Pozdrawiam. 😉

    Reply
  • Aneta 18 kwietnia 2012 at 10:58

    Hmmm zaskoczyłaś mnie kompletnie, bo „Historyk” jest przecież bardzo ciekawy, akcja jest wciągająca i naprawdę wchłania w swój świat. Mnie książka wciągnęła kompletnie i genialnie mi się ją czytało, może kiedys jak do niej wrócisz, przeczytasz ją z większą przyjemnością.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 21 kwietnia 2012 at 23:07

      wierz mi, że byłam równie zaskoczona :)) książka bowiem jest, jak sama piszesz, ciekawa i doprawdy nie mam pojęcia czemu tak na mnie działała :))

      Reply
  • czas-odnaleziony 18 kwietnia 2012 at 14:01

    Musze w koncu przeczytac „Historyka”! 🙂

    Reply

Leave a Comment