Tatuaże inspirowane literackimi opowieściami

Tatuaże kręcą mnie od dawna. Marzy mi się posiadanie choć jednego. Powiecie, czemu sobie go nie zrobię? Ba! To nie takie proste. Ja po porostu nie potrafię zdecydować się, jaki wzór chciałabym mieć na ciele. Wszak to decyzja na dłużej, więc warto ją porządnie przemyśleć, zanim się na coś zdecydujemy.

Jako że mój blog w głównej mierze traktuje o książkach, wybrałam dla Was kilka ciekawszych wzorów z motywem książkowym, które znalazłam przeglądając sieć. Przyjemnego oglądania 🙂

 

Dwa poniższe tatuaże zamieściłam na specjalne życzenie Marty z bloga SECRET BOOKS (oczywiście na tym pierwszym zdjęciu usunęłabym ten niebieski trójkąt 😉 )

Co o nich sądzicie? Czy któryś z nich zwrócił Waszą uwagę? Zrobilibyście sobie tatuaż? Jeśli tak, to z jakim motywem? A może już posiadacie? 🙂

34 komentarze

  • Alicja Lipiec 24, 2014 at 15:09

    O taki z sówką na książkach to bym chciała 😀

    Reply
  • Kiti Lipiec 24, 2014 at 15:14

    Ja nie cierpię tatuaży, nawet tych takich naklejanych. Poza tym nie zniosłabym momentu, w którym by mi to robili, nie wspominając o tym, że moim zdaniem to niezbyt ładnie wygląda:) Ale jak ktoś lubi to dlaczego by nie.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 15:19

      Wiadomo, nie każdemu tatuaże się podobają 🙂 Niemniej jednak mi się marzy i kiedyś sobie jakiś sprawię 😀

      Reply
  • Kobra Lipiec 24, 2014 at 15:22

    Ładne może i są, ale ja nie jestem wielką fanką tatuaży
    Ale pytanie podstawowe musi być: GDZIE JEST SHERLOCK?!

    Reply
  • tanayah Lipiec 24, 2014 at 15:24

    Te ze zniczem i z Alicją z kartami są ciekawie wykonane 🙂 Ja też długo już myślę nad tatuażem i jeszcze nie wymyśliłam wzoru – może i będzie powiązany z książkami, ale na razie nie wiem jak mógłby wyglądać – na pewno chciałabym coś raczej niedużego.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 15:38

      Też nie chciałabym czegoś dużego. I ogólnie wolałabym w miejscu, które można w razie konieczności przykryć 🙂

      Reply
      • tanayah Lipiec 24, 2014 at 17:22

        Dokładnie 🙂 Choć chciałabym też ten tatuaż widzieć (czyli np. plecy, kark odpadają) i sama nie wiem… Chyba zostaje mi – klasycznie – ręka 😛

        Reply
  • Amalia Grace Lipiec 24, 2014 at 15:30

    Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad zrobieniem sobie tatuażu, ale mimo, że jestem totalnym książkoholikiem, nie wpadłam na pomysł, aby wytatuować sobie KSIĄŻKI 😀 Przecież to powinno być dla mnie oczywiste! Co do zdjęć, moimi faworytami są sówka na książkach i znicz 🙂 Absolutnie fenomenalne 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 15:37

      Jak to mówią, najciemniej pod latarnią 😀 Czasem mamy pomysły na wyciągnięcie ręki 🙂

      Reply
  • Kasia Roszczenko Lipiec 24, 2014 at 15:35

    Ja już od dawna chcę, w końcu moja lista zmniejszyłam się do 3 rodzajów niewielkich tatuaży – i tak będzie ukryty tylko dla mnie. Chcę jeden więc jeszcze chwilę potrwa zanim się zdecyduję 🙂

    Reply
  • Mała Mi Lipiec 24, 2014 at 15:48

    To chyba jednak nie dla mnie.. uważam, że trochę przesada robić takie duże, mocno rzucające się w oczy tatuaże. Jedyny, który przypadł mi do gustu to 9 i 3/4 nad kostką, chociaż ja chyba wolałabym taki drobniutki złoty znicz, albo insygnia śmierci 😉

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 20:24

      Ten 9 i 3/4 mnie również kusi ^^ Jest świetny, a poza tym uwielbiam serię o Harry’m 🙂

      Reply
  • madziusia Lipiec 24, 2014 at 15:59

    Nie lubię tatuaży, więc tym razem nie wybiorę niczego dla siebie 😉

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 20:24

      Rozumiem 🙂
      A co powiesz na inne ozdoby ciała – np kolczyki? 😉

      Reply
  • Merenwen Lipiec 24, 2014 at 16:44

    Nie podobają mi się tatuaże tak generalnie, nie do końca rozumiem, dlaczego ludzie to robią, ale ten ostatni robi wrażenie.
    Z kolei tatuowanie sobie twarzy żyjących aktorów jest trochę… no. Nie wiem, nie chciałabym chyba widzieć zażenowanej miny aktora, który właśnie zobaczył się na czyichś plecach ;p.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 20:26

      Akurat twarzy sama bym sobie nie wytatuowała. Wiadomo – dziś aktora/kę się kocha i wzdycha do niego/niej, a potem nam przechodzi i mamy innego idola. Więc w sumie nie warto. Nie mogłabym również zrobić sobie tatuażu będącego podobizną np utraconego dziecka czy jakiegokolwiek członka rodziny. To by mi sprawiło więcej bólu, niż pociechy spoglądanie na takie dzieło.

      Reply
  • Agnieszka P Lipiec 24, 2014 at 16:52

    Ciekawe wzory – sowa najfajniejsza 🙂 Sama chciałabym coś wytatuować, ale podobnie jak Ty nie mogę się zdecydować na żaden wzór 😉

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 20:27

      To musimy teraz sprecyzować, która sowa? 😛 Bo jest jeszcze jedna poza tą na książkach 😉

      Reply
  • Natalia_Lena Lipiec 24, 2014 at 17:20

    Co do tatuaży – podobają mi się, sama intensywnie planuję posiadanie wzoru,nawet kilku ale na razie wszystko jest ,,w planach” i zbieraniu funduszy 🙂 Gdy jakiś wzór przyjdzie mi do głowy, to zawsze czekam kilka miesięcy, czy po takim czasie nadal będę chciała go mieć na skórze i wtedy włączam go do swojej lisy planów na poważnie 🙂 – myślę, że po takiej selekcji nie będę w przyszłości żałować.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 20:29

      I dobrze robisz z tym czekaniem. To jest „zabawa” na dłużej, a nie na chwilę, więc trzeba porządnie przemyśleć, czy faktycznie się coś takiego chce, a jeśli już dojdzie się do tego, że tak, to znów kolejna sprawa to dokładne przemyślenie ewentualnego wzoru. Dlatego ja, mimo że od lat planuję tatuaż, nadal żadnego nie zrobiłam 😛

      Reply
  • Niko Lipiec 24, 2014 at 17:24

    Widzę, że nie tylko mnie dopadły ostatnio rozważania na temat tatuażów. Pisałam o tym parę dni temu na swoim blogu 😉 Muszę przyznać, że strasznie mnie kusi zrobienie sobie go, ale są zawsze jakieś ‚ale’. Ciężko byłoby mi się zdecydować na jeden konkretny wzór, a że lubię zmiany, to boję się, że szybko znudziłby mi się. Niemniej mam do nich słabość szczególnie u mężczyzn. Oczywiście wszystko z umiarem; dla siebie wybrałabym coś nie za dużego i w miejscu, które zawsze można zakryć. Z przedstawionych przez Ciebie raczej, żaden mojego serca nie skrada ale ten ze zniczem z HP jest bardzo ładny. 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 24, 2014 at 20:30

      O zobacz, to muszę do Ciebie zajrzeć, by zobaczyć ten Twój tatuażowy post 🙂
      A facetów z tatuażami też lubię, ale pod warunkiem, że nie byłyby one wulgarne, ani nie zajmowały większości ciała 😉

      Reply
  • magdalenardo Lipiec 24, 2014 at 19:43

    Ten na dziesiątym zdjęciu mi się podoba i ten z Piotrusia Pana (za uchem) jest ciekawy.
    Sama bym sobie jednak nie zrobiła, bo nie lubię bólu :p

    P.S. Nagle mi się zmniejszyły zdjęcia… jak byłam tu trzy minuty wcześniej to były większe, zmieniałaś coś?

    Reply
  • miqaisonfire Lipiec 24, 2014 at 23:45

    Świetne wybrałaś tatuaże 🙂 Ja uważam, że tatuaż to ma być coś, co o Tobie mówi, jakaś cząstka Ciebie, na zewnątrz, coś z Tobą związanego. Nigdy wprawdzie o ksiązkowych tatuażach nie myślałam, ale byłam blisko, bo o komiksowych – batmanie. Uwielbiam Batmana odkąd to Tim Barton nakręcił z nim filmy i niedzielne popołudnia zawsze wspominam z batmanem 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 25, 2014 at 10:59

      Komiksów w sumie nie czytam w ogóle. Kiedyś jedynie, jak byłam w podstawówce, lubiłam zajrzeć do tych o przygodach Czarodziejki z Księżyca 😉 No ale żadnej z tamtych postaci bym sobie nie wytatuowała 😉 Chyba że jedynie taki ładny księżyc – czarny – ale nie na czole, jak u bohaterek bajki, a gdzieś na łopatce np 🙂

      Reply
  • Queen Margot Lipiec 25, 2014 at 00:08

    Uwielbiam tatuaże i już za kilka tygodni stanę się szczęśliwą posiadaczką takiej ozdoby. Tatuaż chciałam zrobić sobie już od wielu lat, ale w końcu się zdecydowałam i już nie mogę się doczekać. Oczywiście wybór wzoru nie był łatwy, ale utwierdziłam się w przekonaniu, że jak po tak długim czasie nadal chcę go mieć, to muszę go w końcu zrobić. Wzór: sowa i wilk. Gdybym miała zrobić sobie coś z książek to na pewno wybrałabym coś z Tolkiena.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Lipiec 25, 2014 at 11:01

      Sowa i wilk? Brzmi ciekawie 🙂 Masz gdzieś link do wzoru w sieci? Czy też jest to wytwór Twojej wyobraźni, niepowtarzalny wzór, którego nikt nie będzie miał? 🙂

      Reply

Leave a Comment