Tag Archives : Jacek Piekiełko

„Ciemne siły” – Jacek Piekiełko


Z debiutantami w literackim świecie jest tak, że nigdy nie wiadomo, czego się można po nich spodziewać. Dlatego też wielu czytelników woli poczekać na opinie innych, niż sięgać po książkę kogoś, o kim do tej pory w ogóle nie słyszało i z twórczością kogo nie miało się styczności. Sama zresztą należę do osób, które sceptycznie podchodzą do nowych nazwisk na…

Read More »

„Ciemne siły” – Jacek Piekiełko – fragment powieści


Prolog 1. Dnia czerwcowego, za czasów Chrystusa Filipowicza Nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy większe podniecenie wywołuje w nim zapowiedź nowego proroka, czy to, co miało nastąpić po głównej części ceremonii. Wkrótce miał się o tym przekonać, teraz zaś spoglądał na spowitą cieniami salę. W pomieszczeniu panował półmrok. Przez przysłonięte roletami okna do środka próbowały wedrzeć się ostatnie promienie słońca, oświetlając nikłym…

Read More »