„Stigmata. Prawda wyjdzie na jaw” – Beatrix Gurian

„Życie to umieranie. I właśnie ciąg małych śmierci nadaje życiu sens.”

Nastoletnia Emma niespodziewanie traci matkę. Pogrążona w smutku dziewczyna zamyka się nie tylko w sobie, ale też przed resztą otaczającego ją świata. Ów stupor przerywa tajemnicza przesyłka zawierająca stary album, z którego ktoś pousuwał prawie wszystkie zdjęcia. Zostało jedno – stare, czarno białe, przedstawiające małe dziecko. Szukając wskazówki, Emma natrafia na wyraźne polecenie mówiące o tym, że jeżeli chce odnaleźć morderców matki, nie powinna zwlekać, tylko czym prędzej się zgłosić. Tylko gdzie? I jakich morderców? Przecież policja stwierdziła, że jej matka zginęła w wypadku samochodowym bez udziału osób trzecich. Chociaż nie odnaleziono ciała…

Chcąc poznać prawdę, dziewczyna wkrótce trafia na obóz kwalifikacyjny organizacji o nazwie Transnational Youth Foundation odbywający się w zapuszczonym, budzącym grozę zamku myśliwskim w leśnej głuszy. Szef obozu przestrzega, że TYF stosuje bardzo niekonwencjonalne metody sprawdzania uczestników obozu i w związku z tym powinni być gotowi na wyzwania oraz niespodzianki, które żadnemu z nich nie przyszłyby do głowy.

„Mam wrażenie, że znalazłam się nagle na scenie, w dziwnej sztuce, w której mam zagrać nieznaną mi rolę. A jednocześnie dobrze wiem, jaką mam rolę do odegrania, i ta rola oznacza, że muszę zachować czujność i zimną krew, bo w innym wypadku nigdy się nie dowiem, kim są mordercy mojej matki.”

Wkrótce dochodzi do serii dziwnych wydarzeń, w których biorą udział uczestnicy obozu. Pojawiają się też kolejne, zagadkowe fotografie, które wydają się pochodzić z tego samego albumu, który ktoś podesłał Emmie.

„Wszystkie te zdjęcia sprawiają wrażenie, że uwiecznione na nich osoby nie wiedziały, że ktoś je fotografuje. Ta fotografia, podobnie jak wcześniejsza przedstawiająca klęczącą dziewczynkę, została zrobiona ukradkiem. (…) Stanowią przeciwieństwo dawnych fotografii, przedstawiających upozowane, szczęśliwe rodziny.”

Atmosfera w zamku robi się coraz bardziej napięta, a kolejno odkrywane fragmenty układanki tylko utwierdzają dziewczynę w przekonaniu, że wszystko to, co się w okół niej dzieje, ma nierozerwalny związek z przeszłością jej matki. Z tajemnicami kobiety, o której, co w końcu do niej dociera, właściwie nic nie wiedziała…

„Ale duchy kryją się nie w domach, tylko w rodzinach. I człowiek zabiera je ze sobą, dokądkolwiek by się wyniósł.”

Beatrix Mannel to autorka ponad 30 książek dla dorosłych, młodzieży oraz dzieci, które przetłumaczono na wiele języków. Jej thrillery skierowane do młodzieży, które pisze pod nazwą Beatrix Gurian, zostały dobrze przyjęte zarówno przez krytyków jak i czytelników. Jednym z nich jest „Stigmata”, która na naszym rynku ukazała się nakładem wydawnictwa Muza SA.

„Prawda wyjdzie na jaw.”

Tym, co zachwyca w powieści, jest jej wydanie. Już sama okładka przykuwa uwagę do tej pozycji. Kryje bowiem w sobie jakąś mroczną tajemnicę, a wszystko za sprawą widocznego na froncie niewielkiego zdjęcia ukrytego w medalionie, na którym widać klęczącą, modlącą się dziewczynę znajdującą się w jakimś zimnym, nieprzyjaznym miejscu. Wewnątrz książki znalazło się wiele fotografii autorstwa fotografa, fotoreportera i fotografika Erola Guriana, którego nagradzane prace pojawiają się w mediach całego świata. To właśnie one nadają niesamowitego klimatu powieści, przyprawiając czytelnika o dreszcze i wzmagając jego niepokój w trakcie lektury. To głównie dzięki nim historia ta tak wiele zyskuje. Bez nich byłaby ledwie przeciętną opowieścią.

„Nic nie widziałem. Nic nie słyszałem. Nic nie mówiłem.”

A jeśli już przy historii jesteśmy, to odkrywamy ją na kilku płaszczyznach. Z jednej strony śledzimy bieżące wydarzenia dzięki pierwszoosobowej narracji głównej bohaterki. Z drugiej mamy retrospekcje, które przybliżają nam m.in losy niejakiej Agnes przebywającej w ośrodku prowadzonym przez zakonnice, w którym na porządku dziennym było złe, wręcz karygodne, traktowanie przebywających w nim dziewcząt, oraz wydarzenia rozgrywające się na kilka tygodni przed przybyciem Emmy do zamku myśliwskiego na obóz. Całość prowadzi nas do dość zaskakującego finału, który dobrze współgra z resztą opowieści.

Młodemu czytelnikowi (do którego w końcu skierowana jest ta książka) „Stigmata” powinna się spodobać. Nastoletni bohaterowie, zakazana miłość, dreszczyk emocji, dość wartka akcja i jej dziwne zwroty, tajemnice i sekrety, powiew grozy w odpowiednich momentach – te elementy powinny przypaść mu do gustu i sprawić, że przyjemnie spędzi czas podczas lektury powieści.. Starszemu już niekoniecznie. Bo prawdą jest, że historia ta jest nieco… naciągana i naiwna, a nawet mało logiczna. Boli też to, że zabrakło porządnie rozrysowanych bohaterów, zwłaszcza tych drugoplanowych. Daruję sobie jednak narzekanie na tę książkę, bo dawno już przestałam należeć do jej grupy docelowej. Młodym się spodoba i to w tej chwili jest najważniejsze.

Moja ocena: 4/6

Tytuł oryginalny: Stigmata. Nichts bleibt verbogen
Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2015
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-287-0060-4

Muza

1 Comment

  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie 30 listopada 2015 at 19:28

    Same nie wiemy, czy zaliczamy się do grupy docelowej 🙂 Przygodówki i młodzieżowe bardzo lubimy, ale ta chyba faktycznie mogłaby nam się wydać zbyt naiwna.

    Reply

Leave a Comment