“Sigrid” – Johanne Hildebrandt

Sigrid, córka Tostego, wodza Skilfingów – najpotężniejszego rodu Götalandu, podczas snu ma wizję – widzi siebie u boku jasnowłosego, przystojnego wikinga, któremu urodzi syna. Dziecko to w przyszłości ma się stać królem królów, najpotężniejszym z żyjących dotąd wikingów. Otrzymuje też ostrzeżenie, iż ma się mieć na baczności, gdyż będą tacy, którzy zapragną jej śmierci.

Tymczasem jej ojciec, nie pytając jej o zdanie, dobija targu z Erykiem, królem Swithjodu. Skilfingowie i Swionowie od dwóch pokoleń toczyli ze sobą walki. Małżeństwo Eryka i Sigrid ma przypieczętować pomiędzy nimi pokój i być gwarancją tego, iż nikt więcej z rodu Skilfingów nie będzie opłakiwać straty bliskich.

“Pamiętaj, że jesteś córką wodza, żeś ze Skilfingów. Twój los nie do ciebie należy, lecz do rodu, to poświęcenie jest koniecznością.”

Sigrid, przekonana, iż wizja, która została jej zesłana we śnie ma związek z Erykiem, godzi się z wolą ojca i wyrusza w długą i pełną niebezpieczeństw podróż do Swithjodu. Niespodziewanie jednak w jednym z grodów poznaje Swena, przybranego syna wodza Jomswikingów, Palnego. I wali jej się cały świat, gdyż dociera do niej, iż jest on mężczyzną z jej snu, a tymczasem ona obiecana została innemu…

“Moce rządzą, a Norny tkają ludzkie losy. Co ma być, to będzie.”

Choć ze wszech miar zakazane, rodzi się pomiędzy nimi silne uczucie. Nie są w stanie oprzeć się wzajemnemu przyciąganiu i wkrótce, ulegając pożądaniu, podarowują sobie niezapomniane chwile podczas nocy ku czci bogini Sjöfn.

Później każde z nich rusza swoją drogą – Sigrid w dalszą podróż do Swithjodu, by pojąć za męża króla Eryka, zaś Swen zamierza stawić czoła królowi Haraldowi Sinozębemu, swemu biologicznemu ojcu, i zmusić go do uznania go za syna, co pozwoli mu następnie sięgnąć po należną mu władzę.

I choć ich ścieżki się rozchodzą, Sigrid i Swen nie potrafią o sobie zapomnieć…

I tak mniej więcej zaczyna się historia opowiedziana na kartach “Sigrid”, pierwszego tomu “Sagi o Walhalli” autorstwa Johanne Hildebrandt – pisarki, dziennikarki, felietonistki, jednej z najlepszych reporterek wojennych, wyróżnionej prestiżową nagrodą Guldspaden, która zasłynęła z cyklu reportaży o konflikcie zbrojnym na Bałkanach, które wydane zostały pt “Blackout”.

Powieść ta jest po prostu niesamowita. Wciąga czytelnika do świata pełnego magii oraz tradycji i rytuałów, w których nie brak nordyckich bóstw, norn, dis i wieszczek, a także wielu fantastycznych istot jak huldry, zmory zamordowanych dzieci, trolli czy olbrzymów.

Sigrid i Swen – dwoje głównych bohaterów powołanych do życia przez autorkę – to postaci nad wyraz silne i charakterne. Oboje wiedzą, czego chcą i nie zawahają się przed niczym, by osiągnąć wyznaczone sobie cele. Ich koleje losu śledzi się z dużym zainteresowaniem, niejednokrotnie drżąc o ich bezpieczeństwo i przyszłość. Na swej drodze spotykają wiele postaci drugoplanowych, bez udziału których ta historia nie byłaby taka sama, gdyż każda z nich ma w niej do odegrania wyznaczoną rolę. Zwłaszcza tyczy się to Emmy, niegdyś służącej o trudnej i bolesnej przeszłości, w którą – w wyniku pewnych wydarzeń – wstępuje Waleczna Dzika – disa, której powierzono zadanie dotyczące przyszłości Sigrid.

Poznając historię córki wodza Skilfingów nasuwa się pytanie, czy nie jest to przypadkiem opowieść o Sigridzie Storrådzie, czyli Świętosławie – królowej Szwecji i Danii, córce Mieszka I, siostrze Bolesława Chrobrego. Choć nie jestem historykiem, to patrząc na koleje losu powieściowej Sigrid da się zauważyć wiele podobieństw pomiędzy obiema kobietami. Świętosława również została wydana za mąż przez swego ojca za Eryka Zwycięskiego, króla Szwecji i było to małżeństwo polityczne. Później została żoną króla Swena Widłobrodego, co uczyniło ją królową Anglii. Możemy więc chyba przyjąć, iż choć historia opowiedziana na kartach powieści autorstwa Johanne Hildebrandt jest w głównej mierze fantastyką, opiera się jednak w pewnym stopniu na faktach historycznych.

“Sigrid” polecam uwadze miłośnikom mitów nordyckich, fanom fantastyki, czytelnikom pragnącym przeczytać powieść nie tylko bardzo dobrze napisaną, ale przede wszystkim wciągającą, pozwalającą przeżyć niezapomnianą przygodę w świecie wypełnionym magią, bóstwami, nadprzyrodzonymi istotami, wojennymi potyczkami, walką o władzę, pragnieniem zemsty i… prawdziwą, gorącą miłością łamiącą wszelkie zakazy i stawiającą czoła wszelkim przeciwnościom losu.

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: Sigrid. Sagun om Valhalla
Tłumaczenie: Bogumiła Ratajczak
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2017
Seria/Cykl/Trylogia: Saga o Walhalli, tom 1
Oprawa: miękka
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-7686-500-3

0Shares

6 Replies to ““Sigrid” – Johanne Hildebrandt”

  1. Nie przepadam za fantastyką, ale Twoja ocena przekonuje, że jest to kawał dobrej prozy. Zachęca mnie to, że są tam elementy historyczne. Może czas, żebym po coś takiego sięgnęła? Już jakiś czas temu czytałam “Opowieści z Narnii” i Tolkiena, jak byłam młodsza, to je bardzo lubiłam, ale teraz dość mocno się ograniczyłam do kryminałów i romansów. Chyba powinnam to zmienić. Pozdrawiam! 🙂

  2. Po Twojej recenzji wynika, iż jest to naprawdę interesująca książka. Sama uwielbiam wszystko co skandynawskie, a mitologię nordycką kocham miłością szczerą i bezinteresowną. Miałam jakiś czas temu do czynienia z książką fantastyczną o Wikingach (myślałam, że wciągnie mnie – Wikingowie, itp.), jednak była tak nudna, że przerwałam w połowie i do tej pory, pomimo mojego uwielbienia w tych tematach, nie mogłam się zmusić by sięgnąć po jakąkolwiek książkę z gatunku fantastyki. No cóż… Może teraz będzie inaczej? 🙂

    Pozdrawiam

    1. Dużo właśnie zależy od samego autora. Temat tematem, ale jak coś jest kiepsko napisane, to książka się nie obroni. Hildebrandt jednak pisać potrafi, jej historia wciąga i książka warta jest uwagi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *