"Siedem minut po północy" – Patrick Ness – przedpremierowo [recenzja, 210]

Tytuł oryginalny: A Monster Calls
Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Na podstawie: pomysłu Siobhan Dowd
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wydania: premiera maj 2013
Oprawa: miękka
Liczba stron: 216
ISBN: 978-83-61386-27-8






Conor O’Malley ma trzynaście lat. To jeszcze dziecko. Jednak choroba matki sprawiła, że musiał przedwcześnie dorosnąć. Odkąd jego mama zaczęła chorować, chłopca prześladuje ciągle ten sam koszmar, który powtarza się co noc sprawiając, że Conor budzi się z krzykiem, zlany potem. Jednak którejś nocy coś się zmienia. Zegar wybija 24:07, a chłopiec zaczyna słyszeć szept. Ktoś wyraźnie woła go po imieniu. Conor spodziewał się wszystkiego, ale nie tego. Odwiedził go potwór, mroczny i przerażający, jednakże nie zrobił najmniejszego wrażenia na Conorze. Nie takiego potwora się spodziewał. Sądził, że zjawi się u niego ten, który prześladuje go w conocnych koszmarach. Kim jest nocny gość? Jaki cel mu przyświeca? Czego może chcieć od Conora?

„Tylko dziecko mogłoby pomyśleć, że to się naprawdę zdarzyło. Tylko dziecko uwierzyłoby, że drzewo – poważnie, drzewo – zeszło ze wzgórza i zaatakowało dom.”

Autorem powieści jest Patrick Ness, jednakże pomysł na historię nie wyszedł od niego. Zrodził się on w głowie pisarki Siobhan Dowd. Wykreowała ona bohaterów, miała pomysł na fabułę i napisała nawet początek opowieści. Jednakże nie dane jej było skończyć swojego dzieła, gdyż przedwcześnie zmarła. Pan Ness został poproszony o dokończenie jej dzieła. Mimo obaw, czy podoła, podjął się tego zadania. I wiecie co? Wyszła z tego prawdziwa perełka, książka, która poruszy serca wielu czytelników.

„Niekiedy ludzie muszą najmocniej okłamywać właśnie samych siebie.”

O czym jest ta książka? Mimo tego, iż nie jest zbyt obszerna, ma doprawdy wiele do przekazania. Przeczytamy o chłopcu, który będąc ledwie trzynastolatkiem, musi stawić czoła sytuacji, która nie jedną osobę by przerosła. Dorosłym trudno jest pogodzić się z chorobą najbliższych, a co dopiero dziecku, któremu zachorowała ukochana mama. Do tego dochodzi kwestia braku większego wsparcia ze strony otoczenia, które patrzy na chłopca przez pryzmat choroby jego matki, nie dostrzegając tym samym Conora jako osoby, indywidualnej jednostki. Nie ma również oparcia w ojcu, który opuścił jego oraz mamę kilka lat wcześniej, aby za granicą założyć nową rodzinę. Pojawienie się nocnego potwora w życiu Conora sprawia, że chłopiec zmuszony zostaje stawić czoła swoim obawom i głęboko skrywanym lękom, jakie kryją się w jego sercu i umyśle. Droga nie będzie łatwa i przyjemna. Wręcz przeciwnie. Wiązać się będzie z dotkliwym bólem raz za razem szarpiącym jego wnętrzem. To historia o dojrzewaniu, dokonywaniu wyborów i pogodzeniu się z tym, co może nas spotkać w życiu.

„Opowieści to dzikie stworzenia – rzekł potwór – Gdy je uwolnisz, kto wie, jakiego zamieszania mogą narobić.”

Książka wzbogacona jest o ilustracje wykonane przez Jima Kaya. Co prawda nie miałam okazji przyjrzeć im się dokładniej w otrzymanej książce do recenzji, gdyż jest to ledwie egzemplarz sprzed redakcji i korekty. Jednakże dzięki uprzejmości wydawnictwa otrzymałam oryginalną wersję książki w formie elektronicznej, gdzie mogłam zwrócić większą uwagę na obrazy autorstwa pana Kaya. I muszę przyznać, że są niesamowite. Mroczne, często wręcz przerażające, idealnie oddają historię napisaną przez Patricka Nessa. Współgrają z z nią i dopełniają całość. Nie mogę się doczekać momentu, aż trafi w me ręce finalne wydanie tej książki, aby móc zobaczyć, jak to wszystko razem wygląda. Jestem pewna, że wówczas ponownie zatopię się w lekturze tego dzieła.

„Opowieści są ważne (…) Czasami potrafią być nawet najważniejsze. Jeśli tylko niosą ze sobą prawdę.”

„Siedem minut po północy” jest niesamowitą historią, która dogłębnie mnie poruszyła. Jestem matką, zatem opowieść zawarta na kartach powieści uderzyła w najczulsze punkty mego serca. Stawiałam się w sytuacji mamy Conora, jak i samego chłopca. Czułam ból obojga i strach przed nieznanym. Historia z całą pewnością na długo zachowa się w mym sercu oraz pamięci. Nie jest ona łatwa, ani przyjemna. Jednakże jest tak prawdziwa, że trafi do nie jednego czytelnika. Warto zatem zwrócić na tę książkę większą uwagę, sięgnąć po nią i poznać historię, jaką ma nam do zaoferowania. Ze swojej strony gorąco polecam!

„Nie piszesz swojego życia słowami (…) Lecz działaniami. Nie jest ważne, co myślisz. Liczy się tylko to, co robisz.”

Moja ocena: 6/6
Za książkę bardzo dziękuję

 

60 komentarzy

  • ederlezi 24 kwietnia 2013 at 09:45

    Zachęciłaś mnie do niej. Czekam na premierę, czuję, że mi też się spodoba 🙂

    Reply
  • jusssi 24 kwietnia 2013 at 09:57

    No to wow, będę się za tą książką rozglądać, zachęciłaś mnie na całego 🙂

    Reply
  • Bezimienna 24 kwietnia 2013 at 10:08

    Nie spodziewałam się, aż tak wysokiej oceny tej książki. W takim razie chętnie sięgnę 🙂

    Reply
  • Panna swawolna 24 kwietnia 2013 at 10:10

    Jestem strasznie ciekawa tej książki!! Na pewno przeczytam! Czekam na premierę niecierpliwie!

    Reply
  • GumcioBook 24 kwietnia 2013 at 10:47

    Zapowiada się fantastycznie! Już nie mogę się doczekać!

    Reply
  • April 24 kwietnia 2013 at 10:58

    Wygląda na ciekawą książkę, więc chętnie się z nią zapoznam. Mam nadzieję, że mi także się spodoba 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:40

      Myślę, że się spodoba 🙂 Jeszcze nie czytałam negatywnej opinii na jej temat 🙂

      Reply
  • Piotrek 24 kwietnia 2013 at 11:08

    Ilustracje świetne, aż sobie w Empiku je pooglądam po premierze książki 😀

    Reply
  • Isadora 24 kwietnia 2013 at 11:38

    Cudowna historia, wstrząsająca i piękna zarazem:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
  • Leger 24 kwietnia 2013 at 11:44

    Wydaje się być naprawdę interesującą pozycją. Chyba kupię – dla ciekawości 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:39

      Warto 🙂 Sądzę, że Ci się spodoba. A jak nie… Nie, nie ma takiej opcji 😀

      Reply
  • Ruda 24 kwietnia 2013 at 11:45

    Bardzo się cieszę, że książka już za Tobą 🙂 bo pamiętam jak nie mogłaś się jej doczekać 🙂 słyszałam juz o tej historii i widziałam do tej pory same pozytywne opinie 🙂 i choć nie przyciąga mnie ona jakoś szczególnie i mogłabym żyć bez zapoznania się z nią, to jednak skuszę się i przeczytam 🙂 zaufam Waszym opiniom 🙂 wierzę, że warto 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:38

      A tak, udało się i książka trafiła w moje ręce. Choć się nie spodziewałam, że tak się stanie. Pan Artur z Papierowego Księżyca zrobił mi tym wielką niespodziankę 🙂

      Reply
  • Natalia_Lena 24 kwietnia 2013 at 12:11

    Czekam niecierpliwie, aż będę mogła ,,Siedem minut po północy” przeczytać. Nie dość, że sama historia jest wysoko oceniana, to jeszcze te ilustracje – aż mam ciarki.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:37

      Wersja finalna z pewnością będzie robiła wrażenie. Cudowna książka warta uwagi.

      Reply
  • Paweł 24 kwietnia 2013 at 12:55

    Przedpremierowo? Czyli kiedy wychodzi? Muszę ją mieć, bardzo dobra recenzja, która normalnie zmusza mnie to przeczytania tego. Mogę narzekać, że to nie moje klimaty, niemniej książka zapowiada się świetna! 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję głośnego filmu „Spring Breakers”. http://filmowe-abecadlo.blogspot.com

    Reply
    • Miłośniczka Książek 24 kwietnia 2013 at 16:58

      Dokładnie nie wiem, kiedy będzie premiera. Możliwe, że coś koło maja – czerwca. Wydawnictwo nie podaje jeszcze dokładnej daty.

      Reply
  • Pręgusek 24 kwietnia 2013 at 13:42

    Wow. 6/6? Będę musiała ją przeczytać, nie ma bata. Niestety ja nie muszę się wstawiać w sytuację Conor’a, bo już w niej trochę jestem i w sumie dlatego chciałabym przeczytać tę książkę. Zobaczyć jak inni czują się w takiej sytuacji. 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:36

      Przeczytaj. Książka jest doprawdy tego warta. I przykro mi, skoro jesteś (mimo że trochę) w sytuacji Conora.

      Reply
  • alison2 24 kwietnia 2013 at 13:57

    Przyznam ze patrzac na okladke wyobrazalam sobie zupelnie cos innego i przez chwile nawet zastanawialam sie czy otworzyc recenzje… Dobrze ze to zrobilam bo ksiazka zapowiada sie naprawde ciekawie 🙂 Mam nadzieje ze bedzie okazja ja przeczytac.

    Reply
  • Ewa Książkówka 24 kwietnia 2013 at 14:21

    Prze…prze… przepiękna książka – po prostu! 🙂

    Reply
  • bsz 24 kwietnia 2013 at 14:37

    zazdroszczę, bo czekam na premierę i kupuję sobie w prezencie urodzinowym 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:33

      Mam nadzieję, że książka szybko pojawi się w księgarniach. Sporo osób wyczekuje premiery 🙂

      Reply
  • Alice 24 kwietnia 2013 at 14:46

    Nie ma bata, musze ja miec!!! Najbardziej oczekiwana premiera na jaka czekam w tym roku!

    Reply
  • Aga 24 kwietnia 2013 at 15:31

    Rozbudziłaś moją babską ciekawość

    Reply
  • AnnieK 24 kwietnia 2013 at 15:34

    Marzę by ją przeczytać.

    Reply
  • Rosemarie 24 kwietnia 2013 at 17:19

    Książka wydaje się niesamowita! Już dawno o niej słyszałam i zdecydowanie jest na mojej liście książek do przeczytania. 🙂

    Reply
  • Olexa 24 kwietnia 2013 at 17:49

    Także i mnie poruszyła ta historia. Czekam więc na książkę w księgarni.

    Reply
  • Książkowe zauroczenie 24 kwietnia 2013 at 18:18

    Ilustracje podkreślają tragizm i mroczność , tak przynajmniej ja to odbieram.

    Reply
  • Molioo 24 kwietnia 2013 at 18:39

    Wow, czuje się naprawdę zachęcony już przez samą okładkę,rysunki, opis i twoją recenzję. Na pewno spodobał by mi się klimat powieści 🙂

    Reply
  • Polaris 24 kwietnia 2013 at 18:44

    O, widzę że już dorwałaś 🙂 Świetnie się zapowiada, bardzo chciałbym to przeczytać!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:29

      A tak, udało się 🙂 Choć póki co w wersji sprzed redakcji, więc nie ma takiego efektu jak finalna wersja 🙂

      Reply
  • Irena A. Bujak (Bujaczek) 24 kwietnia 2013 at 19:29

    Wydawnictwo po raz kolejny wynalazło perełkę, której nie można nie przeczytać 😉

    Reply
  • Edyta 24 kwietnia 2013 at 20:08

    Przeczytałam wczoraj i również mi się podobała. Moja recenzja na dniach. 🙂

    Reply
  • Wiktoria. ☺ 24 kwietnia 2013 at 20:57

    Chyba bym po niej nie zasnęła… 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek 25 kwietnia 2013 at 11:28

      Zasnęłabyś 🙂 Wbrew pozorom to nie jest jakiś horror, który sprowadzi Ci w nocy koszmary 🙂

      Reply
  • Trinity 24 kwietnia 2013 at 21:32

    Papierowy Księżyc jak zwykle nie zawodzi 🙂 Mam ogromną ochotę na tę książkę 🙂 Bardzo, bardzo wielką, po Twojej recenzji jeszcze większą 🙂

    Reply
  • Recenzje Kiti 24 kwietnia 2013 at 21:41

    Mam coraz większą ochotę na tą pozycję:)

    Reply
  • Aleksnadra 26 kwietnia 2013 at 10:45

    Ale kusisz 😉 Książkę mam na oku 🙂

    Reply

Leave a Comment