„Sztukoterapia. ART DECO. 100 antystresowych kolorowanek”

W ostatnim czasie nastała moda na kolorowanie. Na rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej propozycji kolorowanek skierowanych do osób dorosłych, które w zamierzeniu mają pomagać im opanowywać stres. Sama poddałam się temu trendowi sięgając wpierw po zeszyty z serii „Kolorowy trening antystresowy”, a następnie po „Inwazję bazgrołów”, w której zamieszczono niesamowite prace filipińskiego ilustratora Kerby’ego Rosanesa. Kolorowanie wciągnęło mnie bez reszty. Kiedy mam wolną chwilę, sięgam po swoje kredki, wybieram którąś z posiadanych kolorowanek i oddaję się szaleństwu wypełniania najrozmaitszych wzorów kolorami. Czy zajęcie to niweluje stres? Oczywiście, że tak! Kiedy kolorujemy, nasz oddech się wyrównuje, koncentrujemy naszą uwagę na wykonywanej w danej chwili pracy, a tym samym odrywamy się od wszelkich problemów, które zawracają nam głowę.

Wydawnictwo EGMONT wypuściło niedawno na rynek dwa nowe zeszyty z serii Sztukoterapia: ART DECO oraz Modowe Kolorowanie. Jako że modą nigdy szczególnie się nie interesowałam i wątpię, czy bawiłoby mnie kolorowanie ubrań, butów czy biżuterii, postanowiłam na początek wypróbować ART DECO.

Z miejsca spodobało mi się wykonanie tej kolorowanki. Stylowy przód okładki mieni się na złoto, co robi przyjemne wrażenie. Sama okładka jest całkiem gruba, kartonowa, co z jednej strony zapewnia trwałość kolorowance (nie będą nam się np wyginały rogi), z drugiej zaś stanowi doskonały podkład podczas kolorowania poszczególnych stron.

Na 128 stronach znalazły się ilustracje autorstwa Eleny Lopez inspirowane dwoma stylami artystycznymi XX wieku: art nouveau oraz art deco. Pierwszy z nich pojawił się na przełomie stuleci i dominują w nim formy organiczne, przeróżne spiralne ornamenty i kobiece kształty, a także skrzydlate postaci. Z kolei art deco, którego narodziny datowane są na lata 20 XX wieku, hołduje innowacjom przemysłowym oraz geometrii. Zarówno jeden, jak i drugi styl widoczny był m.in w malarstwie, szklarstwie, modzie, jubilerstwie czy architekturze – co też uwidocznione zostało na ilustracjach zamieszczonych na kartach kolorowanki. Fajnym dodatkiem jest zamieszczona na końcu legenda, która podpowiada nam, jakimi dziełami inspirowane były poszczególne ilustracje przedstawione w książce.

Polecam tę pozycję wszystkim osobom pragnącym odetchnąć po zabieganym dniu, albo też takim, które po prostu lubią kreatywne zabawy i mają ochotę na poznanie czegoś nowego, naprawdę fajnego, co skutecznie umila wolny czas.

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: Art Therapie/Art Deco. 100 coloriages anti-stres
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2015
Seria wydawnicza: Sztukoterapia
Program wydawniczy: Seria Artystyczna
Oprawa: twarda, karton
Ilustracje: Elena Lopez
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-281-0917-9

6 Replies to “„Sztukoterapia. ART DECO. 100 antystresowych kolorowanek””

  1. Aż nabrałam ochoty na kolorowanki 🙂
    Niestety, jak dla mnie, te mają zbyt wiele szczegółów i małych elementów. Po kilku minutach bym się zirytowała i porzuciła to zajęcie.

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

  2. Ciekawa jestem, czy i na mnie działałoby to odstresowująco. Mam słaby wzrok i jestem średnio zdolna, więc pewnie bym się strasznie przy tym irytowała. Ale mam wielką ochotę spróbować, piękne są te obrazki. I podoba mi się to, jak to nazwałaś – „kolorowanki dla osób dorosłych” – długo zastanawiałam się, czym się te modne ostatnio kolorowanki różnią od tych od dawna spotykanych w sklepach i chyba faktycznie ich istotą jest to, że mają innego odbiorcę i inny rodzaj skomplikowania.

    1. Spróbować zawsze warto. Teraz tyle tych zeszytów do kolorowania się pojawia, więc jest w czym wybierać. A będą kolejne! W tym m-cu trzy od Amber, a w lipcu następne od GW Foksal. Prawdziwa mania kolorowania ogarnęła nasz kraj 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *