Recenzja: „Gra. Impuls” – Eve Silver

Nie jest łatwo pogodzić się z utratą bliskiej osoby, zwłaszcza kogoś, kogo kochało się najmocniej na świecie. Z jednej strony odczuwamy ogromny smutek z powodu straty, z drugiej zaś złość i gniew, że ta osoba od nas odeszła, że miała czelność nas zostawić.

Dokładnie takie uczucia od kilku lat towarzyszą szesnastoletniej Miki Jones. Kiedy po przegranej walce z chorobą umarła jej mama, a ojciec zaczął coraz częściej szukać zapomnienia w alkoholu, świat Miki się zawalił. Przestała czuć cokolwiek poza bólem i gniewem. Mimo upływu czasu nadal nie potrafi wybaczyć matce, że ją opuściła, w pewien sposób zdradziła. Pojawiła się u niej potrzeba kontrolowania wszystkiego, co dotyczy jej życia – od prozaicznych czynności, jak poranne przebieżki w ustalone dni tygodnia, po bardziej złożone, jak przestrzeganie zasad, które jej mama ustaliła, kiedy jeszcze żyła.

Pewnego dnia Miki, ratując życie małej dziewczynce, wpada pod rozpędzoną ciężarówkę. Kiedy odzyskuje przytomność, okazuje się, że nie jest już na ulicy, ale w miejscu zwanym Poczekalnią. I nie jest sama. Jest tam też Luka – chłopak, z którym przed laty chodziła do klasy, a który niedawno zaczął naukę w jej obecnej szkole. Poza nim jest jeszcze troje innych nastolatków – Tyrone, Richele oraz Jackson, który jest ich liderem. Miki dowiaduje się, że została wyciągnięta z realnego życia, by wziąć udział w czymś, co oni nazywają Grą i walczyć przeciwko Drau – obcym pragnącym zniszczyć ziemię i wszystkich jej mieszkańców. Jednakże jest to śmiertelnie niebezpieczna rozgrywka, daleka od typowej gry komputerowej, o czym Miki szybko się przekonuje. Tamtą można przerwać w dowolnym momencie, np kiedy nam się znudzi. Tutaj, jeśli zginiesz, umierasz również w realnym świecie…

„Dziewczyna, którą dopiero co poznałam, nie żyje. Cały mój świat został wywrócony do góry nogami. A jeśli Jackson miał rację, jeśli naprawdę walczyliśmy o przetrwanie ludzkości, świat nas wszystkich już od dłuższego czasu wywrócony był do góry nogami.”

Jak potoczą się losy Miki? Czy poradzi sobie z wyzwaniami, które na nią czekają? Jaki sekret skrywa Jackson?

„Impuls” to pierwszy tom cyklu powieściowego pt „Gra” autorstwa bestsellerowej pisarki Eve Silver. W 2013 roku otrzymała za niego nagrodę American Bookseller’s Association Best Book for Children, a także Canadian Children’s Book Centre Best Books for Kids and Teens.

W powieściach młodzieżowych bardzo popularnym elementem jest wprowadzanie wątku romantycznego. Nic więc dziwnego, że nie zabrakło go i tym razem. Jednakże to, co zaczyna łączyć Miki i Jacksona dalekie jest od tego, na co najczęściej trafiamy w typowych młodzieżówkach. Tutaj wątek romantyczny w żadnym wypadku nie przytłacza głównej historii, nie wybija się jakoś szczególnie na pierwszy plan, a jedynie stanowi urozmaicenie i dopełnienie całości. Nadaje opowieści delikatnych rumieńców. Jackson jest arogancki i buńczuczny, a przy tym niesamowicie skryty i trudny do rozgryzienia. Miki zaś nadal zmaga się z traumą po utracie matki, a próbą poradzenia sobie z nią i powrotu do względnej normalności w jej przypadku jest potrzeba kontrolowania wszystkiego dookoła niej. Jackson z jednej strony ją przeraża, z drugiej fascynuje. Chce uzyskać od niego odpowiedzi na dręczące ją pytania oraz dowiedzieć się o nim samym czegoś więcej, co wcale nie jest łatwe w przypadku kogoś takiego jak Jackson. Ma on jednak swoje powody, by zachowywać się w ten, a nie inny sposób. A do tego jest przekonany, że gdyby wyszły na jaw, Miki by go znienawidziła… Tylko czy na pewno tak właśnie by się stało?

Pomysł autorki na fabułę jej powieści bardzo mi się spodobał. Przyznam szczerze, że powoli traciłam już nadzieję na to, że wśród książek z gatunku fantastyki trafię na coś nowego, coś, z czym dotąd się nie spotkałam, a co zainteresuje mnie do tego stopnia, że lektura książki będzie dla mnie czystą przyjemnością. Wizja wyciągania ludzi z ich realnego życia, by stawili czoła najeźdźcy w brutalnych, krwawych bitwach, okazała się się w tym wypadku strzałem w dziesiątkę. To, że bohaterom za każdym razem w najmniej oczekiwanym przez nich momencie przychodzi zmierzyć się z nieznanym (bowiem nie wiedzą, dokąd trafią, z jak licznym oddziałem wroga przyjdzie im walczyć, ani czy uda im się ujść z życiem) sprawia, że historia ta przyciąga niczym magnes. Chce się ją czytać dalej i dalej, by dowiedzieć się, co się jeszcze wydarzy i jak potoczą się losy poszczególnych bohaterów. Trzeba przyznać autorce, że potrafi stopniować napięcie, przez co trudno jest się oderwać od lektury. Zakończenie zaś sprawia, że pozostajemy z szeroko otwartą buzią, mnóstwem pytań i chęcią jak najszybszego sięgnięcia po kolejny tom tej serii. Warto jeszcze w tym momencie wspomnieć o samych obcych, czyli Drau. Autorka przedstawiła ich w taki sposób, że bez problemu jesteśmy w stanie ich sobie wyobrazić. A to, co ukazuje się nam oczami wyobraźni, jest doprawdy przerażające… Ciekawa jestem, skąd zaczerpnęła pomysł na te istoty, bo naprawdę robią wrażenie.

Książkę polecam wszystkim fanom fantastyki szukającym historii, która ich wciągnie od pierwszych stron. Biorąc do ręki „Impuls” otrzymujecie interesującą i przemyślaną fabułę, świetnie wykreowanych bohaterów, mnóstwo tajemnic do odkrycia, a do tego akcję, akcję i jeszcze raz akcję. Czy potrzeba wam czegoś więcej?

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: The Game vol 1: Rush
Tłumaczenie: Jakub Radzimiński
Wydawnictwo: Uroboros
Rok wydania: 2014
Seria: Gra, tom 1
Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-280-1408-4

Rzućcie okiem na trailer. Ciekawie zrobiony 🙂


6 komentarzy

  • Dominika S. Styczeń 31, 2015 at 07:37

    Może być ciekawie, chociaż na razie nie jest to książka, po którą muszę sięgnąć. A co do okładek, zgadzam się w zupełności, oryginalnie są znacznie ładniejsze niż nasza.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Luty 1, 2015 at 16:14

      Oryginalne bardziej przyciągają uwagę. Z miejsca rzuciłyby się w oczy, gdyby stały na półkach w księgarni 🙂

      Reply
  • Iwi z Nasz Książkowir Styczeń 31, 2015 at 10:28

    OMG.
    MUSZĘ się zapoznać z tą pozycją! I to w trybie natychmiastowym <3 Po twojej recenzji nie jestem w stanie zrobić nic innego, jak lecieć do księgarni <3

    Reply
  • Elfik Book Styczeń 31, 2015 at 16:26

    Całkiem ciekawe. Może nie będę tego szukać, ale na pewno jak będę miała okazję, to przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Reply

Leave a Comment