Recenzja: „Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych – cz. 1” – Barbara Wicher

„Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych” to pierwsza część serii o przygodach Eugeniusza Łodygi, detektywa szczególnie zainteresowanego ochroną środowiska, który potrafi rozwiązać każdą, dosłownie każdą, nawet najtrudniejszą, zagadkę. Jej autorką jest Barbara Wicher, z wykształcenia nauczycielka, na co dzień zaś autorka książeczek dla dzieci oraz tłumaczka języka francuskiego. Zasłynęła trylogią fantastyczno – przygodową o Tybaldzie. Miałam już okazję zetknąć się z jej twórczością przy okazji lektury „Niezwykłych przygód Świętego Mikołaja”, które bardzo spodobały się mojej córce. Seria o detektywie Łodydze powstała w oparciu o program edukacyjny „Detektyw Łodyga” wyprodukowany przez stację MiniMini+.

Eugeniusz Łodyga jest bardzo sympatyczną postacią. Nie sposób go nie polubić. Jest bardzo mądry i chętnie dzieli się swoją wiedzą z dziećmi – w tym wypadku z rodzeństwem: Amelką, Zosią i Tadzikiem. Szczególny nacisk kładzie na ochronę środowiska. Jego ulubionym powiedzonkiem jest „To potwornie potworzasta katastrofa!”, które za każdym razem rozśmieszało moją córkę, kiedy się na nie natykałyśmy podczas czytania książeczki.

W środku znajdziemy trzy opowieści. Detektyw Łodyga będzie musiał rozwiązać zagadkę dotyczącą:

  • wielkiego Cosia kryjącego się w szafie
  • niewidzialnej ręki, która ukradła prąd
  • porywacza świnki morskiej

Dzięki tym trzem historiom dzieci dowiedzą się: jak bardzo niebezpieczne dla środowiska są używane przez nas na co dzień worki foliowe; co zrobić, by zaoszczędzić energię oraz w jaki sposób prawidłowo opiekować się zwierzętami.

Książeczka ta należy do serii „Pierwsze czytanki. Poziom trzeci”. W praktyce oznacza to, że jest ona przeznaczona dla dzieci, które znają już cały alfabet i radzą sobie z samodzielnym, dość płynnym czytaniem. Tekst na tym poziomie jest już trudniejszy. Zdania są dłuższe, bardziej rozbudowane. A przynajmniej taka jest część narratorska. W dymkach zamieszczone zostały słowa wypowiadane przez bohaterów książeczki i tutaj tekst jest prostszy w konstrukcji, krótszy, przez co o wiele łatwiejszy do przeczytania dla dziecka.

Na uwagę zasługuje ładne i staranne wydanie książeczki. Zamieszczone w środku ilustracje autorstwa Ewy Podleś są bardzo kolorowe, ciepłe, sympatyczne i ciekawe. Nie zabrakło interesujących i różnorodnych dodatków! Jest quiz, po rozwiązaniu którego dziecko może się szczycić mianem SUPERDETEKTYWA. Mamy do wycięcia karty do gry memo – łącznie można ich uzbierać 16. Dołączono też naklejki, które należy wkleić w miejscach przewidzianych przez zamieszczone wewnątrz zadania. Co mi się zwłaszcza spodobało? Dział „Zrób to sam”, dzięki któremu wraz z dzieckiem możemy zrobić foliową myszkę, konika oraz strażnika energii.

Komu polecam tę pozycję? Przede wszystkim odpowiedzialnym rodzicom, którzy dbają o rozwój swoich dzieci i pragną, by rozwijały się one jak najlepiej. Książeczka ta im w tym pomoże. Pozwoli doskonalić tę trudną sztukę, jaką jest umiejętność samodzielnego czytania. Sama będąc mamą zauważyłam znaczne postępy u mojej własnej córki. Poza tym dostarczy dzieciom mnóstwo radości i zabawy. Dlatego też z czystym sumieniem rzec mogę: gorąco polecam!

Moja ocena: 5/6

Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2014
Seria: Detektyw Łodyga, tom 1
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilustracje: Ewa Podleś
Liczba stron: 64
ISBN: 978-83-7915-086-1
Grupa wiekowa: 4-7

A tu możecie podziwiać zrobionego przez nas strażnika energii 😀

2 komentarze

  • Bacha85 Luty 28, 2015 at 21:59

    Zainteresowałaś mnie tą pozycją 🙂 Rozejrzę się za nią.

    Reply
  • Magda Charczuk Luty 28, 2015 at 22:58

    O proszę, oglądamy z synkiem detektywa Łodygę na minimini. Nie wiedziałam, że jest też książka. Jak spotkam na pewno kupię.

    Reply

Leave a Comment