Recenzja: „Clariel” – Garth Nix

Trylogia o Starym Królestwie, która wyszła spod pióra australijskiego pisarza Gartha Nixa, okazała się być tak ciekawą i fascynującą literacką przygodą, że nie było mocnych, bym nie sięgnęła po prequel opowiedzianej w niej historii, czyli tom zatytułowany „Clariel”.

Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Clariel, w której żyłach płynie zarówno krew Abhorsenów jak i Królów. Obciążona została też dziedzictwem berserków, czyli umiejętnością wpadania w nieokiełznaną furię, dzięki której odznacza się niezwykłą siłą oraz duchem walki. Jest samotniczką, najlepiej czuje się na łonie natury i skrycie marzy o tym, by w przyszłości zamieszkać w Wielkim Lesie znajdującym się nieopodal jej rodzinnej miejscowości.

Niestety rodzice mają względem niej inne plany. Zabierają córkę do stolicy Starego Królestwa – Belisaere, gdzie matka ma wstąpić do Wysokiego Cechu Złotników, natomiast Clariel rozpocząć naukę w Akademii Elitarnej przygotowującej młodych ludzi do życia w wyższych sferach.

Choć dziewczyna podporządkowuje się woli rodziców, nie zapomina o swym najskrytszym marzeniu – życiu z dala od zgiełku miasta i ludzi, gdzieś w głębi Wielkiego Lasu. Kiedy więc jeden z nauczycieli proponuje jej pomoc w ucieczce w zamian za wykonanie pewnego zadania związanego z istotą Wolnej Magii, Clariel nie zastanawia się długo i zgadza się na wszystko, byle móc w końcu opuścić znienawidzone Belisaere. Nie wie jednak, że tym samym wkracza na ścieżkę, która zaprowadzi ją ku jej prawdziwemu przeznaczeniu…

„Czyż to wędrowiec drogę wybiera, czy raczej droga wybiera wędrowca?.”

Historia opowiedziana w powieści rozgrywa się na 600 lat przed narodzinami Sabriel, czyli głównej bohaterki pierwszego tomu trylogii o Starym Królestwie. Świat, w którym żyje Clariel, jest zupełnie inny niż ten, który poznałam podczas lektury wspomnianej trylogii. Na tronie zasiada król Orrikan, który po zaginięciu swej wnuczki wycofał się w cień, dzięki czemu władzę w stolicy oraz całym Królestwie przejęły Cechy, na czele których stoi Cechmistrz Kilp – człowiek bezwzględny i żądny władzy absolutnej. W kraju brakuje też Abhorsena z krwi i kości, wypełniającego należne mu powinności, dbającego o bezpieczeństwo kraju. Niestety od dziesiątek lat ci, którzy noszą to miano, oddają się różnym rozrywkom i ani myślą o tym, by wstępować w Śmierć i powstrzymywać istoty pragnące powrotu do świata żywych.

Na całe szczęście jest Belatiel wywodzący się z rodu Abhorsenów, który choć nie jest prawowitym ich następcą, pragnie dowiedzieć się jak najwięcej na temat Zmarłych oraz istot Wolnej Magii, by w razie grożącego Królestwu niebezpieczeństwa była choć jedna osoba gotowa stanąć do walki. Przyznać trzeba, iż postać ta jest naprawdę interesująca, a jego determinacja i chęć edukacji robią wrażenie. Jest praworządnym i oddanym sprawie młodzieńcem, a do tego lojalnym przyjacielem Clariel.

A jeśli już o niej mowa, to dziewczyna ta ma bardzo silną osobowość. Dokładnie wie, czego chce i gotowa jest do największych poświęceń, by osiągnąć postawiony sobie cel. W Belisaere, z dala od ukochanego Wielkiego Lasu, czuje się niczym więzień, którego największym pragnieniem jest wyrwanie się na wolność i podążanie własną ścieżką. Chęć spełnienia swego marzenia wystawi ją na wielką próbę, niezwykle trudną i pociągającą za sobą poważne konsekwencje. Nigdy nie była mocno związana z Kodeksem, teraz zaś dane jej jest poznać drugą stronę mocy – tę dziką, nieokiełznaną, która potrafi dać temu, kto nią włada, niewyobrażalną siłę i praktycznie niczym nieograniczone możliwości. Ma jednak swoją cenę… Clariel zmuszona będzie stawić czoła siłom, o których istnieniu nie miała dotąd pojęcia, by w ostatecznej rozgrywce opowiedzieć się po jednej ze stron. Którą drogą podąży?

Powieść Gartha Nixa to rasowa fantastyka, pełna magii i niezwykłych istot, z barwnymi bohaterami oraz wartką akcją, opowiadająca historię, która wciąga od pierwszych stron i sprawia, że trudno odłożyć książkę na bok nim dotrze się do jej końca. Autor ma doskonały styl i snuje swą opowieść w taki sposób, że ma się wrażenie, jakby samemu żyło się na kartach powieści i przeżywało całą historię wraz z jej bohaterami. Niezwykle barwne opisy dopełniają całości. Co ważne – po książkę tę z powodzeniem sięgnąć można bez znajomości wspomnianej na samym początku trylogii. Ze swojej strony gorąco polecam zarówno „Clariel”, jak i historię Starego Królestwa opowiedzianą w trzech tomach – „Sabriel”, „Lirael” i „Abhorsen”.

Moja ocena: 5/6

Clariel [Garth Nix]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Tytuł oryginalny: Clariel. The Lost Abhorsen
Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 2015
Seria: Stare Królestwo, tom 4
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 488
ISBN: 978-83-08-05502-1

Wyzwanie: „Czytam Fantastykę III” ; „Czytam opasłe tomiska”

6 Replies to “Recenzja: „Clariel” – Garth Nix”

  1. Skoro autor ma tak doskonały styl o jakim piszesz, to fani fantastyki będą usatysfakcjonowani. Dobrej literatury fantastycznej czytałam niewiele. Sięgam po nią od czasu do czasu, ale już naprawdę dana pozycja musi mieć dobre recenzje.

  2. niestety nie znałam wcześniej tej serii, a w poniedziałek dostałam od znajomej „Clariel” w ramach wymiany 🙂 Jest to prequel więc przeczytam, a później sięgnę po serię, może nic się nie stanie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *