„Przepraszam, czy tu straszy?” – Marcin Przewoźniak [recenzja 363]

„Przepraszam, czy tu straszy?” Marcina Przewoźniaka to idealna propozycja dla młodszych czytelników, którzy lubią poczuć dreszczyk emocji. Opowiada o rodzinie Poświatowskich, która pewnego dnia podjęła decyzję o przeprowadzce do starego, ponad dwustuletniego dworku gdzieś na obrzeżach ich miasteczka. Oczywiście żadne z nich nie miało bladego pojęcia o tym, że ich wymarzony dom jest nawiedzony. Mieszka w nim bowiem rodzinka Zaświatowskich, która przez wszystkie te lata, które minęły od ich śmierci, skutecznie trzymała wszystkich intruzów oraz potencjalnych nowych lokatorów z dala od ich posiadłości. Łatwo można się domyśleć, że wiekowi lokatorzy będą starali się ze wszystkich sił pozbyć się Poświatowskich. Tylko czy im się to uda? Czy w czasach, w których króluje technika i nie tak łatwo wystraszyć już człowieka, nadal skuteczne będą stare metody straszenia? Pewne jest jedno – będzie się działo!

Przepraszam, czy tu straszy (2)

Marcin Przewoźniak to człowiek o wielu twarzach. Z zawodu jest dziennikarzem, z przypadku pedagogiem, a z wyboru bajkopisarzem. Jak sam mówi, uwielbia dzieci, ale tylko wówczas, kiedy nie przeszkadzają. W jego dorobku znalazło się już kilka książek dla dzieci m.in „Opowieści krasnoludków”, „Z bajkownika podróżnicza” czy też „Wielka księga baśni rosyjskich”.

Jego najnowsza książka „Przepraszam, czy tu straszy?” jest doprawdy niesamowita. Jest ciekawa, pełna humoru, a do tego pięknie zilustrowana przez panią Katarzynę Kołodziej. Grafiki jej autorstwa są nie tylko wielobarwne i pełne szczegółów, ale również pobudzające wyobraźnię dziecka. Historia opowiedziana przez pana Przewoźniaka nie tylko dostarcza młodemu czytelnikowi mnóstwa dobrej zabawy, ale również zwraca uwagę na wiele istotnych rzeczy dotyczących naszego życia. Autor ukazuje nam świat zdominowany przez zdobycze technologiczne. Nie potrafimy obyć się bez komórki, tabletu, komputera, konsoli do gier i innych gadżetów skutecznie odciągających nas od tego, co najważniejsze – cieszenia się życiem i podziwiania otaczającego nas świata. Żyjemy w pędzie, nie zwracając uwagi na potrzeby najbliższych nam ludzi, nie mając nawet czasu na zwyczajną rozmowę. W obecnych czasach strachem napawa nas możliwość spóźnienia się do pracy, nie wykonania zlecenia na czas, czy też usunięcia profilu na portalach społecznościowych. Historia konfliktu Poświatowskich z Zaświatowskimi to zderzenie się dwóch światów – współczesnego i starego. Ale jedno ich łączy – każda ze stron dochodzi szybko do wniosku, że najważniejsza jest rodzina, dla której gotowi są zrobić wszystko, co tylko trzeba, aby zapewnić im bezpieczeństwo i szczęśliwe życie.

Przepraszam, czy tu straszy (3)

Świetna książka, pięknie wydana, z interesującą historią, ciekawymi pełnymi humoru dialogami oraz cudownymi ilustracjami. Jako mama jestem zadowolona, że ta książka znalazła się w biblioteczce mojej córki. Wiem na pewno, że nie raz będziemy do niej powracać. Doprawdy polecam!

Moja ocena: 5/6

Papilon

Wydawnictwo: Papilon
Rok wydania: 2013
Oprawa: twarda
Ilustracje: Katarzyna Kołodziej
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-245-9946-2

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: „Odnajdź w sobie dziecko”

11 komentarzy

  • Kiti Listopad 24, 2013 at 13:42

    Wielką księgę baśni rosyjskich tego autora z chęcią bym przeczytała. Nie inaczej jest z tą pozycją. Bardzo podoba mi się morał płynący z tej pozycji i przepiękne ilustracje w niej zawarte.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 24, 2013 at 23:50

      Nie dziwię się, że zainteresowały Cię te rosyjskie baśnie, wszak język rosyjski to Twój konik 🙂 Cieszę się, że spodobała Ci się omawiana przeze mnie książka. Jest doprawdy fajnie pomyślana i pięknie wydana 🙂

      Reply
  • miqaisonfire Listopad 24, 2013 at 14:54

    Ładniutka ta książeczka 🙂 Przypomina mi serię dla dzieci o Karolku 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 24, 2013 at 23:51

      Tak, jest przepięknie wydana 🙂

      Reply
  • Tala Listopad 24, 2013 at 17:54

    Książeczka wygląda na fajną i ciekawą, a i Twoja recenzja bardzo zachęca, ale raczej nie zaproponuję jej jeszcze córeczce 😀 Chociaż, co ciekawe, bajki Monster High mogłaby oglądać non stop, a boi się się reklamy z grą operacja 🙂 Tu wystarczyło aby zobaczyła okładkę i od razu zakryła oczka 🙂

    Mimo to, wiem komu ją zaproponuję 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 24, 2013 at 23:51

      Poważnie? Ojej 🙂 Moja to się śmieje z tego typu opowieści 🙂 A na widok tej gry z operacją krzyczy, że ona taką chce i koniec 😀

      Reply
  • kasia23112511 Listopad 27, 2013 at 18:21

    Wydaje się bardzo przyjemną bajką i co ważne z mądrym przesłaniem o oryginalnymi ilustracjami 🙂 super!

    Reply
    • Miłośniczka Książek Grudzień 2, 2013 at 02:48

      dokładnie tak 😀

      Reply
  • magdalenardo Grudzień 2, 2013 at 00:31

    Te ilustracje sprawiają wrażenie trochę strasznych. To na pewno książka od 5 lat?
    Twojej córce książka spodobała się tak samo jak Tobie?

    Reply
    • Miłośniczka Książek Grudzień 2, 2013 at 02:48

      Moja córka mało czego się boi 🙂 A z obrazków się śmiała 🙂 Stąd moja granica wiekowa 🙂 Skoro ona dała radę, to czemu nie inne dzieci 🙂 A tu doprawdy nie ma nic przerażającego 🙂 Ilustracje bardziej bawią niż straszą 🙂

      Reply
  • Alicja Grudzień 8, 2013 at 13:09

    Ale piękna książeczka, przeczytałabym 🙂

    Reply

Leave a Comment