PREMIERY MIESIĄCA – MARZEC NA CELOWNIKU – CZ. 1

Jak co miesiąc prezentuję Wam wybrane tytuły książek, które niedługo trafią na półeczki księgarń. W marcu pojawi się ich naprawdę sporo, dlatego też, podobnie jak w ubiegłym miesiącu, post z zapowiedziami dzielę na dwie części.

Żyjemy w czasach rozmontowanej męskiej tożsamości, a ilość dziwadeł stających na naszej drodze, ciągle się zwiększa. Kiedy więc wreszcie Amelia spotkała mężczyznę charyzmatycznego, pewnego siebie, inteligentnego i na dodatek przystojnego – zapragnęła jeść go łyżkami. I wtedy okazało się, że łyżkę trzyma już inna kobieta. Jego Matka.

„Gdy patrzysz na kogoś, kogo kochasz, twoje źrenice rozszerzają się. Ale dzieje się tak również wtedy, gdy kogoś nienawidzisz. Stawiam na to drugie. Matka Leandra wbiła we mnie swój wzrok, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłoby zdyskredytować mnie w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna kobieta, która mogłaby zaopiekować się jej synem nie istnieje. Problemu nie stanowią trzy nowe pryszcze, które próbowałam ukryć pod pudrem, tylko ja sama. Ogólnie. Ja jako ja. ”

James budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. Nie wie, dokąd leci ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma dwadzieścia trzy lata, od dziesięciu lat jest uzależniony od alkoholu, a od trzech – od narkotyków. Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w Stanach, chlubiącego się rekordowo wysoką skutecznością siedemnastu procent wyleczonych, lekarze nie wiedzą, jakim cudem wciąż żyje.

„Będziecie przy książce pochlipywali, śmiali się, wpadali w złość,
frustrację i, co najważniejsze, nie stracicie nadziei. Inspirująca lektura
obowiązkowa. Znakomita robota”.
– Bret Easton Ellis

„Wyjątkowo mocna i nieszczędząca detali relacja człowieka, który wychodzi
z uzależnienia od alkoholu i narkotyków. James Frey jest znakomity
w pogrążaniu się w świecie ludzi, którzy rozpaczliwie potrzebują pomocy.
Przeczytajcie koniecznie”.
– Gus van Sant

Mogłaby być jego matką… Tak, Alice zawsze wyglądała młodo, nawet z siwiejącymi włosami i, powiedzmy to sobie szczerze, nudnym stylem gospodyni domowej z New Jersey. A konkretnie, byłej gospodyni domowej. Mąż ją porzucił, córka dorosła, a ona, cóż, została z niczym. Rozpaczliwie potrzebuje nowego życia. Maggie, najlepsza przyjaciółka i modna nowojorska artystka, niczym wróżka odmienia ją w Sylwestra. Dzięki cudownemu działaniu farby do włosów i obcisłych dżinsów Alice, nim mija północ, całuje się w jakimś barze na Manhattanie z chłopakiem, który nosił pieluchy, gdy ona była w liceum. Zdecydowanie zbyt dobrze się bawi, by przejmować się metryką. Potem wszystko już idzie jak z płatka. Alice ubiega się o pracę w firmie, w której była zatrudniona na krótko przed tym, jak została matką, i… dostaje ją! Tymczasem Josh, ten od pieluch, zakochuje się w niej po uszy, bo Alice jest o wiele fajniejsza niż dziewczyny w jego wieku. Jest jednak mały problem, chłopak myśli, że jego ukochana ma 29 lat, a Alice pierwszy raz, odkąd skończyła 29 lat, ma poczucie, że jej życie nabiera rozpędu. Jedyne, co spędza jej sen z powiek, to potencjalna wpadka…

 

Życie pełne jest nieprzewidzianych zbiegów okoliczności.
Uciekając przed swoją przeszłością Łucja przypadkowo trafia do Różanego Gaju – uroczego miasteczka ze starym zniszczonym pałacem. Przypadek sprawia, że zaprzyjaźnia się z młodą, ciężko chorą kobietą i składa jej niezwykłą obietnicę: ma odnaleźć ojca jej córeczki.
Kiedy w zaskakujących okolicznościach poznaje genialnego muzyka i jego zimną, bezduszną partnerkę Adelę, zaczyna dostrzegać, że przypadki odgrywają w jej życiu coraz ważniejszą rolę. A może to wcale nie są zbiegi okoliczności?

Obietnica Łucji to wzruszająca opowieść o nadziei i prawdzie. Historia o przeznaczeniu, które zawsze chodzi swoimi ścieżkami.

Na miejscu Jess każdy miałby dosyć. Pracy na dwa etaty, chodzenia przez cały rok w jednej parze dżinsów, kupowania najtańszych jogurtów na promocji w supermarkecie i wybaczania byłemu mężowi, że nie płaci alimentów.
Jednak Jess nie należy do kobiet, które łatwo się poddają. „Damy sobie radę” mogłaby mieć wydrukowane na koszulce. Kiedy okazuje się, że jej córka ma szansę na zdobycie stypendium w wymarzonej szkole, gotowa jest ruszyć na drugi koniec kraju, zabierając ze sobą:
1. jednego problematycznego nastolatka,
2. jedną wybitnie uzdolnioną dziewczynkę z chorobą lokomocyjną,
3. jednego kudłatego psa o wielkim sercu.
Oraz…
4. przypadkowo spotkanego mężczyznę na życiowym zakręcie, który w krytycznym momencie wyciąga do nich pomocną rękę.

Czy wspólna podróż pokaże im, że… razem będzie lepiej?

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie…
Evelyn przechodzi ciężkie chwile – twierdzi, że jest za młoda, żeby być starą, i za stara, żeby być młodą. Gdy odwiedza teściową w domu spokojnej starości, poznaje wiekową panią Threadgoode. Kobieta zaczyna opowiadać Evelyn historię swojego życia…
We wspomnieniach wraca do małego miasteczka w Alabamie. Są lata 30. XX wieku, dwie przyjaciółki – Idgie i Ruth – postanawiają otworzyć kawiarnię Whistle Stop Cafe. Wkrótce staje się ona ulubionym miejscem spotkań mieszkańców i przyjezdnych. Tu każdy gość może liczyć na pyszną pieczeń, aromatyczną kawę i kawałek ciasta z kremem kokosowym. Za smakowitym menu kryje się jednak o wiele więcej – namiętności, dramaty, śmiech, a nawet… zbrodnia.
Poznając losy przyjaciółek, Evelyn uświadamia sobie, że najwyższy czas dokonać w swoim życiu kilku istotnych zmian.
“Smażone zielone pomidory” to ponadczasowa opowieść o sile przyjaźni i kobiecej solidarności
To miała być jedna z ostatnich sesji projektu Tabula Rasa – tak twierdzili lekarze. Jednak Sara nie chciała w to wierzyć. Usuwanie jej wspomnień o traumatycznych przeżyciach trwało dłużej niż u innych pacjentów – na tyle długo, że Sara zaczynała zastanawiać się nad swoją rolą w zdarzeniach, które chcieli wymazać. Czy na pewno była ofiarą? Wszystkie te środki bezpieczeństwa, które miały odizolować ją od innych… O czym tak naprawdę miała zapomnieć?
Gdy problemom nie da się powiedzieć po prostu „Adieu!”.

W Anglii nosiłaby imię Bridget, w Polsce Judyta, we Francji nazywa się Joséphine Fayolle. Mazarine Pingeot, popularna francuska pisarka, długo ukrywana przed światem córka prezydenta Mitteranda, podrzuciła swojej bohaterce istną puszkę Pandory. 37-letnia Joséphine, samotna matka dwójki dzieci, nie może uwolnić się od swego hipochondrycznego eksmęża, którego jej matka uparcie zaprasza na rodzinne święta. Bank ściga ją za debety, wydawnictwo domaga się nowej książki, zmywarka – wymiany. I jeszcze ta kolonia wszy, które zagnieździły się na głowach rodziny Fayolle… Nawet nie można poprawić sobie humoru lampką wina, czekoladą albo zakupami…

Drew Evans to zwycięzca. Przystojny, arogancki, czarujący. Jednym uśmiechem uwodzi najpiękniejsze kobiety Nowego Jorku. Ma lojalnych przyjaciół i wpływową rodzinę. Dlaczego więc ostatnie siedem dni spędził zamknięty w swoim apartamencie, pogrążony w depresji? On powie Wam, że ma grypę.
Ale wszyscy wiemy, że to nieprawda.
Katherine Brooks jest błyskotliwa, piękna I ambitna. Nikomu nie pozwoli stanąć na ścieżce do kariery. Gdy zatrudnia ją ojciec Drew, życie pewnego siebie playboya wywraca się do góry nogami. Kate jest profesjonalna, perfekcyjna i… irytująca.
Drew staje przed wielkim wyzwaniem. Czy połapie się w swoich uczuciach?
Zaplątani to nie romans, do którego przyzwyczaiły się Wasze matki. To skandalizująca, pasjonująca i dowcipna opowieść o mężczyźnie, który dużo wie o kobietach. Chociaż nie tyle, ile mu się wydaje.
Powieść Zaplątanii to międzynarodowy bestseller, została już przetłumaczona na ponad 15 języków.

“Chcesz wiedzieć co tak naprawdę myślą faceci? Na pewno? Przygotuj się na to, ze będziesz pękać ze śmiechu i aboslutnie pokochasz tę historię!”
Alice Clayton, USA Today bestselling author

Zbiór zabawnych i przerażających wiadomości o świecie, o człowieku oraz o tym, dlaczego w sumie mamy przechlapane (żeby nie powiedzieć dosadniej). Nie zabraknie informacji o celebrytach, cyckach, Internecie, klaunach, seryjnych mordercach, fetyszach seksualnych i Elvisie. Umrzesz ze śmiechu. Albo się popłaczesz. Albo jeszcze gorzej…

 

I jak? Widzicie coś dla siebie? 😀

0Shares
2 views

25 Replies to “PREMIERY MIESIĄCA – MARZEC NA CELOWNIKU – CZ. 1”

  1. Milion małych kawałków musi do mnie trafić 😉
    Poza tym mam za sobą Zaplątanych, czytam Maminsynka i czekam na Sekretne życie pszczół. To będzie genialny miesiąc 😉

  2. Czytałam Milion małych kawałków i gorąco polecam. Książka warta każdej minuty!!
    Jestem bardzo ciekawa nowej Jojo Moyes, Tabula Rasa i oczywiście Zaplątanych 🙂

  3. Kolejne cudowności na rynku. A u mnie kryzys się pojawił. :/ Łapię się wszystkiego, byle nie książki. Obwiniam za to moje podupadłe zdrowie. Mam nadzieję, że niebawem wezmę się w garść. 😉

    “Sekretne życie pszczół czytałam” – świetna. Teraz mam ochotę na “Czarne skrzydła”. Może wreszcie się zabiorę porządnie za czytanie, to w końcu uda mi się przeczytać. 😀

    “Fakty do kupy” brzmi ciekawie. Coś innego, niż do tej pory czytałam.

    1. Oj to nie fajnie 🙁 Życzę Ci szybkiego powrotu do pełni sił oraz chęci do sięgania po książki. Swoją drogą znam to – ostatnimi czasy łapie mnie coś takiego dość często, co mi się bardzo nie podoba.

  4. “Razem będzie lepiej” i “Sekretne życie pszczół” to tytuły, które chciałabym przeczytać. “Smażone zielone pomidory” już znam, ale i tak zakupię nowe wydanie, bo marzy mi się ono na własność, odkąd przeczytałam powieść wypożyczoną z biblioteki.

    1. “Smażone zielone pomidory” czytałam wiele lat temu. Książka wyszła wówczas w serii “Literatura na obcasach”, czy jakoś tak. Takie tandetne wydania za 9,90 z gazetą. Ale cieszyłam się, że miałam. Potem książka mi gdzieś przepadła. Z chęcią więc widziałabym nowe, o wiele ładniejsze wydanie na swej półce.

  5. “Obietnicę Łucji” właśnie kończę – świetna polska obyczajówka. Jeszcze w lutym będzie u mnie recenzja – zapraszam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *