Podsumowanie 2012 roku – kto ciekaw? ;]

Przyszedł czas, aby rozliczyć się z rokiem 2012. Do tej pory robiłam jedynie podsumowania miesięczne. To będzie moje pierwsze rozliczenie roczne (w zasadzie nie tyle roczne, ile z okresu 10 m-cy, gdyż blog powstał w marcu 2012 roku). Ciekawa jestem, ile takich rozliczeń pojawi się na tym blogu? Ze swojej strony chciałabym, aby było ich jak najwięcej, gdyż spodobało mi się prowadzenie własnego miejsca w sieci. Nie napiszę Wam tutaj tego, co spotykam na wielu innych blogach – że nie spodziewałam się, iż tak długo wytrwam prowadząc to miejsce. Znam siebie i wiem, że jak się za coś biorę, to staram się to doprowadzić do końca. W tym wypadku póki co nie planuję żadnego zakończenia 🙂


Może przejdę do statystyk, gdyż zazwyczaj przedstawia się je przy rozliczeniach rocznych.

Odwiedziliście mnie: 67.273 razy (dziękuję!)
Bloga do obserwowanych dodało: 346 osób (dziękuję!)
A na FB: 279 (dziękuję!)
Opublikowane posty na blogu: 311
Opublikowane komentarze: 9353 (dziękuję!)
W 2012 przeczytałam: 154 książki
A zrecenzowałam:148
Łączna liczba przeczytanych stron: 44.092 + 292 rozpoczętej lektury
Z literatury obcej: 100 pozycji
A z polskiej: 48
Najczęściej czytany post: przedpremierowa recenzja „Giń” Hanny Winter, strona została wyświetlona blisko 1200 razy!!

W 2012 roku udało mi się zawrzeć wiele współprac recenzenckich. Do recenzji otrzymywałam książki zarówno od wydawnictw, portali, wortali, jak i od samych autorów (szczegóły). Nie spodziewałam się, że aż tyle wydawnictw itd zwróci uwagę na moją osobę. To doprawdy bardzo miłe i motywujące do dalszej pracy. Udało mi się nawet przekonać do audiobooków, od których jakoś zawsze stroniłam. Jednakże jeśli dobrze dobiorę lektora, to wówczas „czytanie” książki w ten sposób to prawdziwa przyjemność. Chciałabym wszystkim w tym miejscu podziękować za otrzymane zaufanie oraz wszystkie te cudowności, które zasiliły moją domową biblioteczkę (można podziwiać w stosikach )

Rok 2012 obfitował w wiele różnych wyzwań czytelniczych, do których się zgłosiłam. Jedne zakończyłam z powodzeniem, innych nie udało się doprowadzić do końca (szczegóły). Ale wiecie co? Nie martwi mnie to. Cieszy mnie fakt, że dzięki tym wyzwaniom przeczytałam wiele interesujących tytułów, po które być może nigdy bym nie sięgnęła. Oprócz wyzwań zapisałam się również do akcji „Włóczykijka”, dzięki której mój dom na kilka dni odwiedziło kilka książek autorstwa naszych rodzimych autorów. To bardzo ciekawa akcja i przyjemna. Odpakowywanie paczki, w której oprócz książki znajdują się jakieś umilacze czytania, jest doprawdy bardzo miłe 🙂 Pod koniec roku udało mi się jeszcze zapisać do akcji wymiankowej „Z miłością w tle”, dzięki której na Walentynki 2013 roku przyjdzie do mnie walentynkowa paczuszka 🙂

Brałam również udział w konkursach organizowanych przez innych blogerów, czy też przeróżne portale czytelnicze. I nie powiem. Nawet dopisywało mi szczęście. Wiele książek przywędrowało do mego domu właśnie dzięki przeróżnym rozdawajkom. Sama nie byłam dłużna. Na moim blogu zorganizowałam kilka konkursów, w których chętnie braliście udział – co mnie bardzo cieszy. Mam nadzieję, że w 2013 roku pojawi się ich u mnie jeszcze więcej 🙂

Odkrycie roku? Z pewnością książki Katarzyny Michalak, jak i sama autorka, która okazała się być bardzo sympatyczną osobą, której nie sposób nie polubić. Wszystko zaczęło się od „Roku w Poziomce”. Potem wzięłam udział w akcji „Daj się zaczarować Kasi Michalak” i tym sposobem mogę się pochwalić, że na dzień dzisiejszy przeczytałam 11 książek jej autorstwa. Najlepsza? Zdecydowanie „Nadzieja” oraz „Mistrz”. Historie opisane w tych dwóch książkach na długo pozostaną ze mną.

Wiele książek przeczytanych w 2012 roku mnie zachwyciło, ale i sporo tytułów rozczarowało. Tych drugich wymieniać nie będę, jednak wskaże takie, którym warto poświęcić nieco uwagi. Z całą pewnością będzie to książka Neala Shustermana „Podzieleni”. Książka jest niesamowita! Nie mogę doczekać się kontynuacji. Kolejną ciekawą pozycją jest powieść Julianny Baggott „Nowa Ziemia. Świat po wybuchu”. Ponownie wizja świata przyszłości, tym razem po apokalipsie, gdzie ludziom nie żyje się zbyt łatwo. Zakochałam się również w postapokaliptycznym świecie stworzonym na kanwie powieści Glukhovsky’ego. Chodzi mi tutaj oczywiście o dwie książki Andrieja Diakowa „Uniwersum Metro 2033: Do światła” oraz „Uniwersum Metro 2033: W mrok”. Tu również z niecierpliwością wyczekuję na kontynuację przygód głównych bohaterów – Tarana oraz Gleba. Książki, które wstrząsają w jakiś sposób czytelnikiem, to z pewnością: „Bez mojej zgody” Jodi Picoult, „Dziewczyna z sąsiedztwa” Jacka Ketchuma oraz „Jesienna miłość” Nicholasa Sparksa.

Chciałabym podziękować wszystkim osobom, które odnalazły mój blog w sieci i postanowiły go regularnie odwiedzać oraz pozostawiać po sobie ślad w postaci komentarzy. Z niektórymi osobami zżyłam się bardziej, z innymi mniej, jednakże wszyscy jesteście dla mnie ważni. W dużej mierze to dzięki Wam prowadzę to miejsce. Gdyby tego bloga nie odwiedzało tak liczne grono, to pewnie porzuciłabym to miejsce, bo co to byłby za sens pisać tylko dla siebie. A tak? Dodaliście bloga do odwiedzanych, dyskutujecie ze mną o książkach, razem bierzemy udział w zabawach i akcjach czytelniczych – to łączy ludzi, zbliża ich do siebie. Bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję za ten czas, który poświęciliście mojemu blogowi i mojej osobie. To doprawdy bardzo miłe i motywujące do dalszej pracy, starań, jeszcze lepszego prowadzenia tego miejsca.

Życzę Wam kochani szampańskiej zabawy w noc sylwestrową oraz szczęśliwego Nowego Roku! Żeby spełniły się wszystkie Wasze marzenia!
A sobie czego życzę? Chyba tego, żebyście nadal byli tu ze mną 🙂


Jednocześnie pragnę Wam przypomnieć, że dziś ostatni dzień, w którym można zgłaszać się do mojego konkursu. Do wygrania jest najnowsza książka Katarzyny Michalak „Wiśniowy Dworek”
Zgłoszenia przyjmuję do 23:59 tutaj

0Shares