Podróże z filiżanką #1 – Herbata Świąteczna kompozycja

Dziś chciałabym Wam przedstawić bliżej jedną z herbat, którą dane mi było w ostatnim czasie się delektować. Jest nią herbata owocowa na bazie hibiskusa o nazwie “Świąteczna Kompozycja”. Co prawda do świąt Bożego Narodzenia jeszcze blisko dwa miesiące, ale już powoli czuć zbliżającego się ducha tychże świąt. 

Tuż po otwarciu torebeczki z herbatą zaskoczył mnie bardzo silny i przyjemny aromat jej składników. Na pierwszy plan wyraźnie wysuwa się zapach goździków oraz kardamonu. Wśród składników herbaty znajdują się: hibiskus, kawałki jabłka, skórki pomarańczy, pączki róży, kawałki kokosu, goździki, kardamon, kawałki śliwek i wiśni, niebieskie kwiatki prawoślazu lekarskiego, kuleczki skrystalizowanego cukru, aromat naturalny. Sami widzicie, jak przebogata jest to kompozycja!

Nie wiedziałam dokładnie, ile należy wsypać do szklanki suszu, więc zrobiłam to na wyczucie – dwie małe łyżeczki.

Świąteczna Kompozycja (1)

Następnie załam wodą, ale nie wrzątkiem! Na opakowaniu widnieje informacja, aby temp wody wynosiła nie więcej niż 96 stopni. Herbatkę odstawiłam na  5-8 minut, aby się odparzyła.

Świąteczna Kompozycja (2)

Herbatka powolutku zaczynała nabierać kolorów…

Świąteczna Kompozycja (3)

Na poniższym zdjęciu herbata “Świąteczna Kompozycja” jest już prawie gotowa. Musiałam jeszcze usunąć łyżeczką susz, a potem…

Świąteczna Kompozycja (4)

… mogłam delektować się wyśmienitym smakiem! Jak widzicie herbata towarzyszyła mi podczas lektury powieści Anne Bishop “Pisane szkarłatem”. Powoli kończę książkę, także niedługo możecie spodziewać się recenzji na stronie. Kto jest ciekaw moich wrażeń z lektury? 🙂

Świąteczna Kompozycja (5)

A wracając do herbaty o wdzięcznej nazwie “Świąteczna Kompozycja”

Dałam ją do spróbowania mojemu mężowi. Smakowała mu równie mocno jak i mi. W jej zapachu wyczuwał słodką woń pierników. Zaskoczył mnie tym, bowiem sama czułam głównie wspomniane wcześniej goździki z lekką nutą wiśni i śliwek. Nie słodziłam jej. Odpowiadała mi bez dodatków. Czuć lekką cierpkość, gorycz po przełknięciu, ale mi to w ogóle nie przeszkadzało. Zapewne pomoże na to łyżeczka cukru, jeśli ktoś lubi dodatkowo się dosładzać 🙂 Herbata urzekła mnie dodatkowo piękną truskawkową barwą. Przyglądałam się jej podnosząc szklankę ku światłu i podziwiałam żywy czerwony kolor oraz unoszące się drobinki pozostałe po usuniętym suszu. Polecam wszystkim miłośnikom herbat oraz wszystkim tym, którzy poszukują nowych, ciekawych, intrygujących smaków. “Świąteczna Kompozycja” nikogo nie zawiedzie.

Za możliwość delektowania się tą herbatką serdecznie dziękuję

Skworcu

decorative

Niedługo będę sprawdzała kolejne smaki herbat. Troszkę ich do mnie dotarło dzięki firmie Skworcu, o czym mogliście przekonać się zapoznając się z tym oto wpisem. Mam nadzieję, że zainteresowała Was ta tematyka wpisów. Jeśli macie jakieś propozycje zmian, to chętnie przeczytam o tym w Waszych komentarzach 🙂

decorative

0Shares

23 Replies to “Podróże z filiżanką #1 – Herbata Świąteczna kompozycja”

  1. Ja z kolei smakowałam tę herbatkę już jakiś czas temu, ale nie do końca odpowiadała mi w niej goryczka. Nie jestem pewna czy była to ta sama, bo ja pamiętam pomarańczę i goździki. Wiśni coś sobie nie przypomina, ale nazwa raczej ta sama była.

    Ja czekam na spotkania z filiżanką kawy, to wprost kocham, każdą jedną. Będą takie prawda?

  2. Mi akurat forma wpisu bardzo odpowiada i z niecierpliwością czekam na kolejne posty z tej serii oraz na recenzję książki:)
    A herbatka z pewnością by mi zasmakowała;)

  3. Zapowiada się wybornie:) Ostatnio stałam się entuzjastkom herbat smakowych (obecnie korzystam z uroków różanej połączonej z earl greyem:) ) Kompozycja, którą pokazałaś wygląda przepysznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *