Orkan Ksawery kontra Mikołaj

A pomyśleć, że dziś miało być tak pięknie… Takie plany były… Mikołajki… Moja córka zamiast bawić się na rynku, gdzie stoi wielgachna choinka, na którym miał pojawić się Mikołaj, gdyż zaplanowano program rozrywkowy dla dzieci, spędza czas w przedszkolu jak podczas każdego zwyczajnego dnia. Pocieszam się tylko faktem, że otrzyma paczkę mikołajkową, na które składałam się w raz z innymi rodzicami. Tyle dobre. Jednak odpada nam popołudniowe wyjście, a wieczorne to już w ogóle – a chciałam pokazać jej rynek wieczorem, kiedy płoną lampki na krytej studni, przez co wygląda ona jak stajenka. No i oczywiście tę wielgachną choinkę przybraną całą gamą świecidełek. Cóż… trzeba podziękować za to „kochanemu” Ksaweremu! Na powyższym zdjęciu macie widok z mojego okna na parterze na nasze podwórko. Napadało śniegu prawie do kostek i to w przeciągu pół godziny? Odprowadziłam małą do przedszkola i poszłam na pocztę, by powysyłać kilka książek. W tamtą stronę było jeszcze w miarę spokojnie. Po prostu wiało trochę mocniej. Za to w drodze powrotnej… Lodowaty wiatr i totalna zawierucha. Weszłam do domu, włosy w nieładzie, parasolka połamana. Może nie urywa u nas dachów z domów, jak pokazują w reportażach na TVN24, ale mocno odczuwamy w naszym małym miasteczku przybycie Orkanu Ksawerego. A jak to wygląda u Was? Spokojnie czy raczej walka z silnym wiatrem na ulicach?

Swoją drogą sprawiliście sobie jakiś prezent mikołajkowy? A może ktoś Was czymś obdarował? 🙂

26 Replies to “Orkan Ksawery kontra Mikołaj”

  1. Miałam jechać z koleżanką na mikołajkowe zakupy do nowo otwartego centrum handlowego w mieście obok, a tutaj wieje i wieje i nie jechałyśmy. Gdy wracałam ze szkoły wiało mi w plecy, na szczęście wzięłam 2 szaliki i mi nie wiało za kołnierz 😀
    Wczoraj dostałam paczkę od taty z pracy, a dzisiaj PrincePolo ze szkoły 😀

    1. A cóż w tej paczce ciekawego się skrywało? 🙂 Tradycyjnie słodycze? Czy może coś dla mola książkowego? 🙂

  2. U nas sytuacja niestety ciut gorsza 🙁 Pół dnia bez prądu, dlatego z rana szybka ewakuacja do babci :P, a potem mikołajki w sali zabaw. Gorzej było już z drogą powrotną 😐 Jazda maks 30 km/h z praktycznie zerową widocznością :/ Na szczęście Mikołaj do córki trafiła, a do mnie chyba pogubił drogę na pocztach 😛

    1. Dobrze, że szczęśliwie dotarliście w obie strony. Patrząc na to, co pokazują na kanałach informacyjnych, sama bym się chyba bała wsiąść do samochodu 🙁 Ale skoro prądu u Was nie było, to nie dziwię się o podjętej decyzji o ewakuacji do babci 🙂

  3. U mnie wieje strasznie, mało mnie nie porwało… Wiatr taki, że oddech trudno złapać jak się w nieodpowiednią stronę odwróci buźkę.
    Ale śniegu nie ma 🙂
    Mój Mikołaj przyniósł słodkości pasujące do czytania 🙂

    1. To jeszcze tyle dobrze, że nie pada u Ciebie śnieg. U nas zawierucha + wietrzysko to tragiczne połączenie. Raz, że nic nie widać jak się idzie, a dwa tak szarpie człowiekiem na dworze, że w ogóle ciężko się poruszać. Niech ten cały orkan idzie od nas w diabły i to jak najszybciej 😉

    1. U nas dziś są problemy z prądem. Jakaś awaria w energetyce. Raz prąd jest, za chwilę już nie i tak w kółko się wyłącza i włącza 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *