Okładkowe hity i kity #5

Cykl „Okładkowe hity i kity” ukazywać się będzie raz w miesiącu na moim blogu. Jest to zupełnie subiektywne zestawienie mające na celu pokazanie wam, które okładki powieści mających swą premierę w danym miesiącu zdołały przykuć moją uwagę – podobając mi się lub wręcz przeciwnie – sprawiając, że nigdy w życiu nie sięgnęłabym po daną pozycję. Przy czym nie zwracam uwagi na to, czy okładka pasuje do treści książki – oceniam jedynie oprawę.

HITY

hit-wrzesien-2016-1 hit-wrzesien-2016-2 hit-wrzesien-2016-3
hit-wrzesien-2016-4 hit-wrzesien-2016-5 hit-wrzesien-2016-6
hit-wrzesien-2016-7 hit-wrzesien-2016-8 hit-wrzesien-2016-9

KITY

kit-wrzesien-2016-1 kit-wrzesien-2016-2 kit-wrzesien-2016-3
kit-wrzesien-2016-4 kit-wrzesien-2016-5 kit-wrzesien-2016-6
kit-wrzesien-2016-7 kit-wrzesien-2016-8 kit-wrzesien-2016-9

Podzielcie się ze mną w komentarzach Waszymi opiniami. Które okładki zwróciły Waszą uwagę? Które sprawiły, że z miejsca odrzuciło Was od danej książki? Jestem bardzo ciekawa Waszych typowań 🙂

1 Comment

  • Monika 2 października 2016 at 16:53

    Mnie „Załącznik” i „Słodki zielnik” i „Poruszona mapa” pasują, lubię takie proste okładki. Za to „Gestapo” nie do końca mi leży.

    Reply

Leave a Comment