„Nie oddam szczęścia walkowerem” – Agnieszka Jeż-Kaflik, Paulina Płatkowska

„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób.”

Magda i Jagoda, główne bohaterki powieści „Nie oddam szczęścia walkowerem” Agnieszki Jeż-Kaflik i Pauliny Płatkowskiej, przed laty połączyła prawdziwa przyjaźń. I choć były sobie bardzo bliskie w dorosłym życiu oddaliły się od siebie. Przypadek sprawił, że pewnego jesiennego dnia spotkały się ponownie w sklepie z używanymi ciuchami i postanowiły odbudować dawne relacje.

„Nigdy nie wiesz, co się kryje za fasadą spokoju, luksusu, miłości.”

Wymieniając się e-mailami, sms-ami, a także spotykając się w realu zaczynają dzielić się pomiędzy sobą doświadczeniami ostatnich lat ze smutkiem stwierdzając, że żadna z nich nie jest obecnie szczęśliwa. Magda, osoba głęboko wierząca, nie opuszczająca mszy, biorąca udział w pielgrzymkach, po rozwodzie z mężem samotnie wychowuje trzyletnią córeczkę, co skrzętnie ukrywa w redakcji pisma katolickiego, dla którego pisze. Z kolei Jagoda, prowadząca poradnikowe pogotowie ratunkowe w jednym z kobiecych pism, nie potrafi zaznać szczęścia rodzinnego. Kocha swoje dzieci, jednak nie jest w stanie wykrzesać cieplejszych uczuć dla swojego męża – pracoholika.

Nieoczekiwanie w życiu każdej z nich pojawia się ktoś nowy… Magda poznaje Wiktora, który wydaje jej się chodzącym ideałem. A przynajmniej byłby nim, gdyby nie jeden szkopuł – jest żonaty i ma dzieci. Z kolei na drodze Jagody staje Jerzy, jeszcze do niedawna jej szef, człowiek doświadczony przez życie – rozwodnik, będący obecnie w konkubinacie z inną kobietą. Nie zmienia to jednak faktu, że nawiązuje się pomiędzy nimi nić porozumienia na wszelkich możliwych płaszczyznach.

Naraz obie, zarówno Magda jak i Jagoda, stają u progu czegoś nowego. Czy Magda, sama doświadczywszy bólu związanego ze zdradą męża, będzie potrafiła zadać taką samą krzywdę innej kobiecie, żonie Wiktora? A Jagoda? Czy porzuci męża dla Jerzego? I co z tą, która obecnie jest z nim związana?

„(…) jak mało wiemy, dopóki czegoś nie doświadczymy. Czy można w którejkolwiek chwili życia odpowiedzialnie oznajmić, że zna się siebie?”

„Nie oddam szczęścia walkowerem” to słodko-gorzka opowieść o dwóch kobietach, które dotarłszy do pewnego etapu swojego życia ze smutkiem odkrywają, że w pewnych jego aspektach poniosły dojmującą porażkę. A przecież nie pragnęły znów tak wiele – chciały być po prostu szczęśliwe. Przypadkowe spotkanie po latach i szybka odbudowa zażyłych relacji daje im sposobność wygadania się, podzielenia smutkami, radościami, nadziejami i lękami związanymi z codziennością i tym, co być może czeka za rogiem, a także rozważaniami na temat sensu (i bezsensu) małżeństwa, macierzyństwa i kobiecości jako takiej.

„Kiedy się odsłaniasz, masz nadzieję, że krytyka, nawet jeśli się zdarzy, będzie jakoś subtelniej ujęta.”

Czytelnik śledzi to wszystko dzięki niecodziennej formie powieści – wymianie e-maili. A te pełne są najprzeróżniejszych emocji zależnych od tego, co akurat w duszy gra ich autorkom. Bywają spokojne, czasem poważne, pełne radości, a innym razem chaotyczne.

„Sprawy wzniosłe, sprawy przyziemne, zawsze z mocnymi emocjami w tle.”

Pozwalają nam one zbudować obraz kobiet, które w wyniku życiowych zawirowań pogubiły się w swoich uczuciach, pragnieniach, a teraz, dzięki sobie nawzajem, starają się na nowo odnaleźć w tej nowej dla nich rzeczywistości. Co nie jest łatwe. Ale czy ktoś kiedykolwiek powiedział, że będzie? W życiu nie ma przecież prostych dróg, ani takich samych wyborów. Każda nasza decyzja pociąga za sobą konsekwencje, którym prędzej czy później będziemy musieli stawić czoła.

Powieść duetu Agnieszki Jeż-Kaflik i Pauliny Płatkowskiej trafi do serc wielu czytelników, zwłaszcza płci żeńskiej, gdyż porusza tematy nam bliskie, znane, takie, z którymi wielu z nas boryka się na co dzień – samotność we dwoje, poszukiwanie akceptacji, trudy macierzyństwa, potrzeba czułości, obawa o własną przyszłość i strach przed samotnością. Dołóżmy do tego lekkie pióra autorek, odpowiednią dozę humoru oraz moc buzujących ze stronic emocji, a otrzymamy książkę, której lektura będzie przyjemnym czytelniczym doznaniem.

Moja ocena: 4/6

Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: premiera 13.04.2016
Oprawa: miękka
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-8015-248-9

Czarna Owca

5 komentarzy

  • Pośredniczka Kwiecień 6, 2016 at 16:25

    Tak myślałam że będzie warta przeczytania 🙂

    Reply
  • Miłka Kołakowska Kwiecień 6, 2016 at 20:46

    Widać, że jest to bardziej kobieca historia, cieszy mnie duży poziom emocji i widoczny humor. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • AnnRK Kwiecień 7, 2016 at 16:28

    Mnie też się podobała. 🙂

    Reply
  • Lapis Lazuli Kwiecień 8, 2016 at 21:01

    Podoba mi się tytuł książki 😀 Ciekawe, jak to jest pisać powieść w dwie osoby…

    Reply
  • Słownik niemiecki Kwiecień 14, 2016 at 10:27

    Zachęcający tytuł. Przeczytam w najbliższym czasie. Pozdrawiam:)

    Reply

Leave a Comment