Moje ulubione aplikacje na telefon z androidem

W dzisiejszych czasach smartfony stały się nieodłącznym elementem naszego życia – a przynajmniej większości z nas, w tym oczywiście mnie. Bez telefonu nie wychodzę z domu. Dziś chciałabym pokazać wam, z jakich aplikacji korzystam na co dzień – takie, bez których nie potrafię się po prostu obejść.  

Instagram

Aplikacja znana chyba każdemu użytkownikowi smartfonów, a blogerom w szczególności. Uwielbiam robić zdjęcia, zatrzymywać w kadrze ulotne chwile z naszego życia, aby móc do nich później powracać. Czasami dzielę się nimi poprzez Instagram z innymi jego użytkownikami. Najczęściej jednak aplikacja ta służy mi do pokazywania wam, jaką obecnie czytam książkę, bądź też co do mnie przywędrowało w ostatnim czasie. Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie, abym mogła nie mieć tej aplikacji w swoim telefonie.

Easy Downloader 

Nieodłącznym towarzyszem Instagrama na moim telefonie jest EasyDownloader. Aplikacja ta w bardzo prosty sposób pozwala zapisywać zdjęcia oraz filmy wykonane przez innych użytkowników, które w jakiś szczególny sposób zwróciły naszą uwagę i których nie chcielibyśmy stracić z oczu. Sama wykorzystuję ją przy tworzeniu wpisów z cyklu „Na dobry początek tygodnia”, bowiem wiele zdjęć jest naprawdę inspirujących i wartych pokazania innym.

No Crop 

Aplikację tę odkryłam stosunkowo niedawno, jednak już zdążyłam przekonać się, jaki drzemie w niej potencjał. No Crop ściśle powiązany jest z Instagramem. Dzięki tej aplikacji możemy udostępniać nasze zdjęcia w pełnej wielkości, bez przycinania ich na potrzeby Instagramu. Ale to nie wszystko, co potrafi ten program. Możemy zdjęcia edytować, np poprzez dodanie tła (do wyboru mam ich ponad 200), dodawanie naklejek (ponad 400), nakładanie filtrów (ponad 30), czy też używanie różnego rodzaju czcionek do opisywania zdjęcia.

Photo Collage

Z samej nazwy łatwo wywnioskować, do czego służy ta aplikacja – do tworzenia jedynych i niepowtarzalnych kolaży z naszych zdjęć. Następnie możemy dodawać ramki, naklejki, tła czy spersonalizowane napisy. Naprawdę lubię korzystać z tej aplikacji.

Kalendarz Miesiączka

To aplikacja skierowana oczywiście do pań. Jeszcze kilka lat temu do zaznaczania dni okresu wykorzystywałam kieszonkowe kalendarzyki, które niestety czasami potrafiły gdzieś przepaść… Od kiedy odkryłam tę aplikację, nie mam już tego typu problemów. Poza samym oznaczaniem dni, w których występuje u nas miesiączka, program wylicza nam, kiedy przypadają dni płodne oraz owulacja – co ułatwia planowanie zajścia w ciążę. Dodatkowo możemy dodawać towarzyszące nam danego dnia nastroje, występujące dolegliwości czy przyjmowane leki.

 Listonic

Kolejna świetna aplikacja skierowana przede wszystkim do kobiet. Zapomnijcie kochane o robieniu list zakupów na karteczkach. Listonic w cudowny sposób zastępuje tę metodę. Mało tego! Rozpoznaje dodawane przez nas produkty do poszczególnych kategorii, a także dzieli się z nami poradami, do czego dany produkt możemy wykorzystać. Podpowiada, jak sprytnie kupować, by zaoszczędzić oraz jak przechowywać poszczególne produkty. Jeśli raz wypróbujecie tę aplikację, nie będziecie potrafiły się bez niej obyć.

 ToCoMoje

Skoro już przy zakupach jesteśmy, to ta aplikacja również powinna się wam spodobać. Pozwala ona w łatwy sposób archiwizować i przechowywać wszystkie paragony. Wystarczy zrobić im zdjęcie oraz opisać, by zapomnieć o konieczności przechowywania papierowej wersji, która niejednokrotnie z biegiem czasu blaknie, staje się nieczytelna, bądź po prostu się niszczy, albo gubi. Możemy dodawać informacje o tym, jak długi okres gwarancji przysługuje nam na zakupiony towar. Wybrany paragon możemy też bezpośrednio wysyłać drogą e-mailową do sklepu, zamiast drukować. Naprawdę bardzo pomocna aplikacja.

 Evernote

To nic innego jak bardziej zaawansowany notatnik, który pozwala nam dodatkowo robić zdjęcia, nagrywać przypomnienia audio, tworzyć listy zadań. Następnie możemy w łatwy sposób przesłać pomiędzy inne urządzenia, z których korzystamy (komputer, laptop, tablet). Ciekawostką jest też możliwość dodawania odręcznego pisma.

 Latarka LED HD

Tak, tak, wykorzystuję swój smartfon jako latarkę. To bardzo prosta aplikacja, która zdecydowanie się przydaje w codziennym życiu. No bo przyznajcie szczerze, kto z was nosi przy sobie tradycyjną latarkę? Po co więc dźwigać zbędny gadżet w torebce, skoro mamy przy sobie nasz niezawodny smartfon, który w idealny sposób nam ją zastąpi.

 Spotify

Wyobrażacie sobie życie bez muzyki? Ja nie. To byłby istny koszmar… Dzięki aplikacji Spotify, która jest darmowa możecie cieszyć się muzyką gdziekolwiek jesteście – oczywiście o ile macie dostęp do internetu. Od dawna korzystam z tego programu na komputerze, a od jakiegoś czasu również w telefonie. Spotify pozwala nam na wyszukiwanie utworów, odtwarzanie wg albumów czy wykonawców, a także odkrywanie muzyki – gdzie proponuje nam utwory, które mogłyby się nam spodobać. Wykupienie opcji Premium pozwala nam dodatkowo pobrać muzykę, by móc ją później odsłuchiwać w trybie offline.

 Duolingo

A tu coś dla osób pragnących nauczyć się języka angielskiego. Duolingo pozwala na przyswajanie materiału w zupełnie inny sposób – poprzez zabawę. Bierzemy udział w swego rodzaju grze, w której prawidłowe odpowiedzi pozwalają nam przejść dalej, po drodze zdobywając nagrody, zaś złe odbierają nam życie. Aplikacja jest bardzo intuicyjna i prosta w obsłudze, dzięki czemu z powodzeniem korzystać mogą z niej również dzieci.

 Pou

Kiedy chodziłam do podstawówki, nastał pierwszy boom na tamagotchi – zabawki, w których należało opiekować się swoim pupilem: karmić go, bawić się z nim, kąpać, uczyć różnych rzeczy, kłaść do łóżeczka… Dziś na smartfony można pobrać wiele aplikacji, które odpowiadają starym dobrym tamagotchi, a jedną z nich jest ta o nazwie Pou. Oprócz wspomnianych prędzej czynności, które możemy wykonywać opiekując się naszym pupilem, dodatkowo możemy kupować mu ubranka czy zmieniać tapety za zarobione pieniądze w mini grach. Po drodze zgarniamy różne nagrody oraz odblokowujemy osiągnięcia. Aplikacja pozwala nam też na odwiedzanie znajomych i zabawę z nimi. Moja córka uwielbia Pou, zresztą nie tylko ona…

 

Wiecie już, z jakich aplikacji korzystam na co dzień w moich telefonie. Dajcie znać, czy znacie powyższe apki i z jakich innych na co dzień korzystacie.

 

 

27 komentarzy

  • Ewa Maj 9, 2015 at 12:28

    Nie wiedziałam, że Easy Downloader istnieje, a bardzo mi teraz ułatwi życie jak ściągnę. Dzięki za informacje 😀
    A tak, to lubimy te same aplikacje na telefon. A Pou jest idealne jak nie ma co się ze sobą zrobić xd

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    Reply
  • Kasia Roszczenko Maj 9, 2015 at 12:33

    Instagram, kalendarzyk i latarkę również używam. Ale widzę dwie kolejne aplikacje dla siebie: kolaże 🙂

    Reply
  • Na regale u Marty Mrowiec Maj 9, 2015 at 13:55

    Świetny wpis! Wielu z tych aplikacji nie znałam, zaraz pędzę je zainstalować. Kalendarz Miesiączka świetna sprawa 😀

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Maj 9, 2015 at 14:20

      Bardzo się cieszę, że Ci się spodobał 😀 Daj znać, czy podobają Ci się te apki, które postanowiłaś wypróbować 😀

      Reply
  • Martyna i Paulina Kwiatkowskie Maj 9, 2015 at 14:26

    My z Instagrama tylko korzystamy, innych nawet nie kojarzymy.

    Reply
  • Aleksandra Maj 9, 2015 at 16:13

    Ze Spotify, Instagrama i Evernote również korzystam. Poza tym bez Messengera ani rusz i jakiejś bramki sms, żeby nie bankrutować na wiadomościach. Ale nie korzystam z Androida a Windowsa, więc aplikacje mogą się nie pokrywać 🙂 No Crop mnie zainteresował, ciekawe czy znajdę jakiś odpowiednik…

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Maj 10, 2015 at 13:17

      Zastanawiałam się nad kupnem Noki Lumi z Windowsem właśnie, ale ostatecznie zdecydowałam się na telefon z androidem właśnie ze względu na większą dostępność programów 🙂

      Reply
  • Weronika Ignaciuk Maj 9, 2015 at 21:00

    Znalazłam kilka aplikacji dla siebie 🙂 Koniecznie muszę je zainstalować. Wszystko co pomaga w organizacji pracy i uporządkowaniu obowiązków jest dla mnie idealne 🙂

    Reply
  • Agnieszka Watkowska-Dorsz Maj 9, 2015 at 22:20

    Podobnie jak ty korzystam niemal ze wszystkich tych aplikacji . Dualigo mam na tablecie dodatkowo i „męczę ” córkę, by robiła angielski. Kalendarzyk mam na tel. męża (!), gdyż mój tel jest na windowsie i akurat ta aplikacja do niego nie pasuje.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Maj 10, 2015 at 13:19

      Córkę też pewnie będę nim męczyć, ale jak trochę podrośnie 🙂
      Ciekawe, co mówią znajomi męża widząc na jego telefonie aplikację związaną z miesiączką 😛

      Reply
  • Pani Lecter Maj 10, 2015 at 09:27

    Mam Instagrama, NoCrop’a (i z podobnych aplikacji nic innego, bo wystarcza mi funkcja prostych kolaży). Bez kalendarzyka obejść się nie mogę, a Duolingo chyba troszkę mnie już znudziło. Oczywiście Facebook, Tumblr, etc. też musiałam zainstalować, w końcu XXI wiek zobowiązuje… 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Maj 10, 2015 at 13:20

      A jakże 🙂 Zobowiązuje 😉 Aczkolwiek sama z tumblr akurat nie korzystam 🙂 Facebooka na komórce nie mam, bo za dużo powiadomień do mnie przychodzi i oszalałabym dostając ciągłe info o nich na tel 😛

      Reply
  • Meg Sheti Maj 10, 2015 at 11:51

    Mój „smartphone” od jakiegośczasu przedtaje być smart i tnie wszystkie aplikacje… Ale Pou w miarę trybi 😉

    Reply
  • chiyome Maj 10, 2015 at 21:00

    Zobaczyłam aplikacje dla mnie. Szczególnie to do nauki angielskiego jest ciekawe oraz kolaże 🙂

    Reply
  • Kinga Maj 12, 2015 at 20:54

    Akurat z żadnej nie korzystam.Moje aplikacje to głównie jakieś programy do pobierania muzyki,obcojęzyczne radia i kursy do nauki języków obcych i oczywiście twitter 🙂

    Reply
  • maleństwo Październik 2, 2015 at 20:43

    kalendarzyka używam od jakiegoś roku, bardzo fajna wersja, testowałam już kilka i szczerze polecam moim koleżanką. Duolingo odkrłam niedawno i póki co również jestem zachwycona 🙂

    Reply
    • Sylwia Węgielewska Październik 5, 2015 at 09:32

      Super 😀 Obie aplikacje są bardzo przydatne 🙂 A co najważniejsze – darmowe. Więc czemu nie korzystać 😀

      Reply
  • Marzena Listopad 9, 2016 at 16:25

    Oj jak ja kiedyś kochałam Pou! A Duolingo uwielbiam 🙂 Zapraszam do mnie, również mam post z ulubionymi aplikacjami 🙂

    Reply
  • Ula Maj 2, 2017 at 12:51

    Długo miałam Pou, ale potem jakoś o nim zapomniałam aż w końcu odinstalowałam. Teraz raczej mam same użytkowe apki. Zaciekawiła mnie ta okresowa, muszę sobie poszukać jakiejś. Niemniej fajnie, że tworzenie aplikacji jest tak powszechne i mamy taki duży wybór. 🙂

    Reply
  • Magda Maj 4, 2017 at 00:24

    Mam w sumie instagram przede wszystkim, ale tu przyznam, że jestem wręcz uzależniona. Chyba ekspercimarketingu.pl zrobił swoje, bo w sumie miewam tak co jakiś czas z różnymi apkami, ktore wcześniej uważalam za nieciekawe.

    Reply
  • juli Lipiec 17, 2017 at 10:25

    Uwielbiam Duolingo! Korzystam codziennie, uważam, że zrobili kawał dobrej roboty tworząc oprogramowanie do nauki języków na telefon. Rewelacja. Ale polecam też apkę BBC English. też super:)

    Reply

Leave a Comment