„Lipcowe przypadki Agatki” – Sławomir Hanak [recenzja, 278]

  • Lipcowe przypadki AgatkiWydawnictwo: Skrzat
  • Rok wydania: 2013
  • Ilustracje: Agnieszka Semaniszyn – Konat
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 216
  • ISBN: 978-83-7437-940-3
  • Grupa wiekowa: 8-11

 

W poszukiwaniu kolejnej ciekawej książki dla dzieci, trafiłam na Lipcowe przypadki Agatki autorstwa Sławomira Hanaka. Jest to książka przeznaczona dla dzieci kochających tajemnice, ukryte skarby i rozwiązywanie detektywistycznych zagadek. 

Lipcowe przypadki Agatki (2)Poznajcie Agatę Halatę! Nie, wcale jej nie przedrzeźniam. Tak się niefortunnie złożyło, że rodzice będąc świadomi tego, jakie noszą nazwisko, dali swojej jedynaczce na imię Agata. Łatwo można się domyślić, że dziewczynka nie jest z tego powodu zbyt szczęśliwa. Czemu? Przez to, jak się nazywa, jej szkolny kolega Marcin stale jej dokucza i wiecznie zaczepia. Dziewczynka ma go serdecznie dość. Na całe szczęście za chwilę zaczynają się wakacje, co bardzo cieszy naszą małą bohaterkę. Dwa miesiące spokoju od tego nieznośnego chłopaka.

Lipcowe przypadki Agatki (3)Na początku lipca Agatka z rodzicami wyjeżdża na dwutygodniowy urlop. Wybierają się nad morze, gdzie zatrzymują się u państwa Leśniaków. Dziewczynka pierwszy raz w życiu ujrzy na własne oczy morze. Jednakże w drodze na plażę spotyka ją nie mała niespodzianka. Spotyka tam nie kogo innego, jak znienawidzonego przez siebie Marcina. Okazuje się bowiem, że wraz z siostrą Jolą oraz rodzicami przyjechali tutaj przed dwoma dniami i, co najlepsze, zatrzymali się zaledwie dwa domy dalej od rodziny Agaty. Dziewczynka jest załamana. Jest pewna, że przez tego chłopaka to będą najgorsze wakacje w jej życiu.

Lipcowe przypadki Agatki (4)Jednak los lubi płatać figle. Pewnego dnia, podczas zwiedzania ruin pobliskiego zamku, dzieci znajdują częściowo zakopaną w ziemi butelkę, w której znajduje się tajemnicza kartka. Agata i Marcin zmuszeni są zakopać topór wojenny, jeśli chcą wspólnie zająć się znaleziskiem. Żadne z nich nie spodziewa się, że z chwilą, kiedy odczytają napisane na niej słowa, zacznie się dla nich niezapomniana przygoda. I to taka przez duże P! Poznają pewnego starego rybaka, który skrywa jakąś tajemnicę. Kim jest i jakiego sekretu strzeże? Nasi mali detektywi będą musieli wykonywać różne zadania, które niejednokrotnie będą niebezpieczne. Współpracując będą odkrywali kolejne elementy układanki, które ostatecznie doprowadzą ich do rozwiązania zagadki. To, co czeka ich na końcu, będzie dla nich nie lada zaskoczeniem.

Lipcowe przypadki Agatki (5)Dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas lektury książki dla dzieci. Historia opowiedziana przez pana Hanaka jest bardzo ciekawa. Z całą pewnością żadne dziecko nie będzie nudziło się podczas lektury. Pełno w niej zwrotów akcji. Co rusz pojawiają się nowe tropy, którymi podąża trójka małych niezmordowanych detektywów, oraz zagadki do rozwiązania. I to wcale nie takie łatwe, jak by się mogło wydawać. Dzieci nie raz będą musiały wykazać się nie lada sprytem i umiejętnościami logicznego myślenia, aby móc znaleźć na nie odpowiedzi. Jak łatwo można się domyśleć, prym będzie wiodła nasza tytułowa Agatka. Jednakże bez pracy zespołowej, oddania i zaufania Marcina oraz Joli, sama daleko by nie zaszła. Książka tym samym udowadnia, że pracując ramię w ramię jesteśmy w stanie o wiele więcej zdziałać niż w pojedynkę. Ukazuje nam siłę prawdziwej przyjaźni. A może i nawet zaczątki pierwszej miłości? Dowiadujemy się też, że choćby nie wiadomo co złego przydarzyło się nam w życiu, to warto żyć dalej, cieszyć się z tego, że co mamy i starać się być pomocnymi i użytecznymi dla innych osób. 

Jeśli Wasze dzieci lubią od czasu do czasu pobawić się w Sherlocka Holmes’a, rozwiązywać zagadki, odkrywać sekrety, to Lipcowe przypadki Agatki będą dla nich idealną lekturą. I nie zrażajcie się tytułem. To nie jest książeczka tylko dla dziewczynek. Marcin jest tak wyrazistą postacią, że chłopcy chętnie poczytają o jego perypetiach. A wierzcie mi, będzie się działo!

Moja ocena: 5/6

Za książkę dziękuję

Skrzat2

3 komentarze

  • Kiti Lipiec 25, 2013 at 15:17

    Fajna książeczka dla małych detektywów:)

    Reply
  • M_giffin Lipiec 26, 2013 at 10:02

    Powieści detektywistyczne dla dzieci są świetne – jest akcja, jest zagadka do rozwiązania, ale zawsze czyta się je z ogromnym uśmiechem na ustach :))

    Reply
  • magdalenardo Sierpień 2, 2013 at 21:01

    Dziękuję Ci za tę recenzję!
    Tytuł jest mi kompletnie nie znany, a wiem, że w mojej szkolnej bibliotece spotkałby się z zainteresowaniem uczniów 🙂

    Reply

Leave a Comment