Ktoś coś wie? Ktoś coś słyszał bądź czytał?

Dziś będzie nietypowo, gdyż chciałam poruszyć jeden temat oraz zapytać się Was o coś, co od jakiegoś czasu zaprząta moją głowę. O czym będzie? Po obrazku z boku można się nieco domyślić prawda? Zatem nie przedłużając – dziś będzie trochę na temat…

E-booków
 

Na samym początku chciałabym Wam się pochwalić moim nowym nabytkiem. Zawsze marzył mi się porządny czytnik ebooków, jednak był poza moim zasięgiem. Zawsze było coś ważniejszego do kupienia, bardziej konieczne zakupy. Jeśli miałam do przeczytania coś w formie e-książki, to czytywałam ją na tablecie. Jednak tablet to tablet, a czytnik to czytnik. Na tablecie owszem, da się czytać, jednak ekran odbija światło, a po dłuższym używaniu bolą oczy oraz sam tablet nagrzewa się. Poza tym wiadomo – nie wytrzymuje tyle czasu, ile byśmy chcieli i trzeba go ciągle podładowywać. Teraz w końcu dorobiłam się urządzenia, które na jednym ładowaniu wytrzyma nawet do 2 miesięcy bądź 10 tysięcy przewróconych stron. Poniżej moje cudo:
I teraz mam do Was pytanie, które mnie intryguje od jakiegoś czasu i nie mogę nigdzie w sieci znaleźć na nie konkretnej odpowiedzi. O co chodzi? Otóż zastanawiam się, czy posiadając na półce papierową książkę można ściągnąć z sieci ten sam tytuł w wersji elektronicznej? Czasami ułatwiałoby to czytanie, gdybym chciała np zabrać ze sobą kilka tytułów, a nie chciałabym dźwigać ze sobą książek w tradycyjnej formie. Wszędzie w sieci, jeśli piszą o prawach autorskich, znajduję jedynie informacje, że zakazane jest ściąganie programów oraz gier komputerowych, a można jedynie do użytku osobistego pobrać rozpowszechniony już utwór – tj film czy muzykę. O ebookach mało co się znajduję, a jeśli już cokolwiek znalazła, to było nie jasne, czy traktować go jako pierwszą kategorię – absolutnie zakazane, czy jako drugą – do użytku osobistego. Nigdzie natomiast nie ma informacji o tym, czy wolno pobrać, jeśli już masz zakupioną tę książkę w formie tradycyjnej…
Co o tym myślicie? Obiło się Wam może o uszy coś takiego? Wolno? Nie wolno? W naszym prawie idzie się pogubić… Kwestia internetu itp itd jest bardzo słabo wytłumaczona i nie w całości unormowana prawnie, a potem są niedomówienia…
Swoją drogą – jak oni [wydawcy, autorzy itp itd] zamierzają poszerzać rynek e-książek, skoro mamy dwa podatki na książki? Książki papierowe objęte są podatkiem w wysokości 7%. A wiecie, jaki podatek ciąży na e-bookach? 23% !!! Potem nie ma co się dziwić, że e-book ma prawie tę samą cenę co tradycyjna książka… Na moje oko powinna stanowić 1/3 ceny wartości książki papierowej – to tylko tekst, łatwy do przerobienia komputerowo, nie ma zużycia papieru, tuszu drukarskiego, obróbki graficznej okładki czy wewnętrznych stron. Osobiście z chęcią kupowałabym e-booki, jednak nie w obecnej formie, gdzie cena jest bardzo podobna do cen książki papierowej.
Poza tym druga sprawa… czasem znaleźć interesujący tytuł w formie e-książki zakrawa na misję nie do wykonania. Wielokrotnie czegoś szukałam i nie mogłam znaleźć. Potem się nie dziwię, że ludzie pobierają e-booki z sieci – skoro nie można kupić…
A jak Wy zapatrujecie się na kwestię e-książek? Czytujecie? Kupujecie e-booki? Ściągacie z sieci? 
Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi 🙂
0Shares
2 views

66 Replies to “Ktoś coś wie? Ktoś coś słyszał bądź czytał?”

  1. Ja preferuje książkę w formie tradycyjnej i raczej mi tak już zostanie. Mam dużą przyjemność nie tylko w czytaniu ale również w trzymaniu książki w ręce. Toteż gratuluję Ci czytnika i nie dziwię się radości ale mnie taki sposób czytania nie pociąga .

    1. co kto lubi 🙂 poczuć książkę w ręku również lubię, wąchać kartki wdychając tusz drukarski, przyglądać się okładkom…
      jednak czasem liczy się miejsce czy wygoda i stąd pomysł na czytnik 🙂 zwłaszcza, że na tablecie dobrze mi się czytało – jednak odbija światło i po jakimś czasie bolą oczy… :/ a czytnik zachowuje się jak książka 🙂

  2. Ja raczej nie czytam e-booków, jestem zwolenniczką pachnących papierowych książek ;D Ale jak już mi się zdarzy to poprostu ściągam sobie z internetu i męczę się nad nim na netbooku.

  3. Wydaję mi się, ale nie jestem w 100% pewna, że do użytku osobistego można pobierać muzykę, jak i pliki tekstowe. Na chomikuj znajduje się wiele e-booków. I jeśli ktoś może zostać za to ukarany to tylko Ci, którzy to rozpowszechniają bez zgody autora. Sama miałam zakupić czytnik e-book, ale się rozmyśliłam po cenach e-booków. Potem jak odkryłam, że są na chomikuj, znowu zaczęłam się zastanawiać. No nie wiem. Rób jak chcesz, ale według mnie czytnik to marnie wydane pieniądze. A jak masz książki w domu to co to za różnica, czy przeczytasz je na czytniku czy normalnie?

    1. będąc w domu, czytam papierowe wersje
      ale to pytanie dotyczyło sytuacji, że np bym gdzieś wyjeżdżała i chciała zabrać ze sobą książki, które mam na półce, z racji wagi… bywa różnie
      i stąd pytanie, czy można posiadać wersje elektroniczne tego co się już ma na papierze legalnie

  4. Bardzo chciałabym Ci pomóc, jednak preferując książki w wersji papierowej kompletnie nie mam pojęcia jak wygląda kwestia praw autorskich itp. w przypadku e – booków:(
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. ja mam Kindla kupuję najczęściej tu http://www.nexto.pl/ lub na amazon.uk Przyznam się, że ściągnęłam za darmo z chomika dwa e-boki- Chłopca w pasiastej piżamie Johna Boynei Dziewczynę z zapałkami-A Janko. Dlaczego? Ponieważ jak szukałam w wersji papierowej to nigdzie nie było. Na chomiku czytam w formie e-booka fragmenty książek, które mnie interesują, żeby się zorientować czy kupić czy nie

  6. Ja niestety jestem niereformowana i kocham książki papierowe, które mogę ustawić na półce. Na iPodzie trzymam tylko krótkie opowiadania, które czytałam do szkoły (kamizelka, mendel gdański). Poza tym, nie chcę kupować czytnika za paręset złoty, żeby potem musieć kupować e-booki za kolejne 20 złoty. Według mnie e-booki powinni dołączać do książki gratis. Skoro ktoś kupił książkę, to i jego elektroniczną wersję, żeby móc ją mieć zawsze przy sobie. To byłoby logiczne… Pozdrawiam 😉

  7. Kwestii prawnych niestety nie rozstrzygnę, od ebooków stronię. Nie kupuję, nie ściągam, nie czytam ich po prostu. Co do ceny to pewnie teraz się narażę, ale jakby była niska to komu opłacałoby się wydawać papierowe wersje?

  8. Co nieco wiem na ten temat, bo jestem dziennikarką i miałam prawo autorskie na wykładach 🙂 Posiadanie muzyki, filmów, e-booków, etc. jest legalne tylko wtedy, kiedy to kupisz. Tak jest, było i pewnie będzie. Ściąganie piosenek z sieci, książek z Chomika, filmów z torrentów jest łamaniem ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a co za tym idzie – jest karalne. W praktyce bardzo rzadko zakładane są sprawy odnośnie ściągania nielegalnych plików – częściej procesują się pseudocelebryci, kiedy wykorzysta się ich wizerunek. Ostatnio głośno jest o chomikuj.pl, warto poczytać 😉

  9. Raczej nie kupię czytnika dopóki ebooki nie będą kosztowały przynajmniej 1/3 obecnej ceny 😉 Chętnie wspierałbym twórców, ale na pewno nie wydawnictwa i rząd… Może niedługo upowszechni się self-publishing 😉

    1. jestem jak najbardziej za self-publishing pod warunkiem, że nie w takim wydaniu http://www.rw2010.pl/go.live.php przeczytałam stąd kilka opowiadań wydanych przy okazji różnych akcji i muszę stwierdzić, że zdarzały się w nich błędy ortograficzne, językowe, styl również pozostawiał wiele do życzenia tak jakby nikt przed publikacja nie zrobił korekty. Czytałam kiedyś wypowiedź właściciela tej platformy, który na ten zarzut odpowiedział, że nie bierze odpowiedzialności za jakość prezentowanych w tym miejscu tekstów, bo firma udostępnia tylko miejsce. Dla mnie to trochę niepoważne traktowanie użytkowników i brak dbałości o wysokie standardy.

  10. Ja zgadzam się i popieram moją poprzedniczkę Madame K. 🙂 A co do czytnika to również się nad nim zastanawiałam i jak na razie nie jestem do końca przekonana, ponieważ również jak wiele osób jestem zwolenniczką czytania na papierze, jednak być może w przyszłości się zaopatrzę w te urządzenie.
    Pozdrawiam i życzę miłego korzystania z e-czytnika. 🙂

    1. również wolę książki tradycyjne, jednak nie chcę się zamykać wiesz na nowinki, zwłaszcza, że jednak coraz więcej tych ebooków wychodzi i nie da się ukryć, wygodniej w ten sposób zabiera się ze sobą książki 🙂 kręgosłup nie boli ;]

  11. Ja również nie znam się kompletnie na e-bookach. Moje “doświadczenie” ogranicza się do kilku książek przeczytanych kiedyś na laptopie i to tyle.
    Co do ściągania tego itd. – też nie pomogę.
    Zgadzam się za to z Marichetti, pamiętam promocje, gdy e-booki kosztowały 3 zł. I to naprawdę często się zdarzało…:)

  12. Mam czytnik już od jakiegoś czasu i często mi się przydaje. To fajny gadżet. Co do twojego pytania to nie mam pojęcia, czy można ściągać książki gdy się ma ich odpowiedniki na półce, ale z drugiej strony jeszcze nie słyszałam by kogoś o piracenie książek oskarżyli raczej to są filmy i muza.
    To zależy chyba od nas samych, czy chcemy być uczciwi wobec autorów, czy żerować na nich. Choć z drugiej strony oni i tak wiele zarabiają, zwłaszcza Ci wydający bestsellery. Czyli w sumie zawsze jest jakieś “ale”, czy “z drugiej strony”, musisz sama zdecydować, co uważasz za uczciwe, a co nie…

    1. wiesz, mi nie zależy na ściąganiu nowości – typowej kradzieży książek bez ich kupowania, tylko na ewentualnym pobraniu wersji elektronicznej na zasadzie, że książki mam, np gdzieś wyjeżdżam i nie chce dźwigać ze sobą tomiszczy wersji papierowych ;]

  13. Ale mimo wszystko wkurza mnie to jak księgarnie sprzedają na ebookach lektury i jakieś stare ramoty, które legalnie można bezpłatnie pobrać z wolnelektury.pl …

    1. oczy bolą? czytnik nie emituje światła 🙂 nie odbija itp itd, wygląda jak strona tradycyjnej książki 🙂
      co innego tablet, ekran komputera czy laptopa, albo telefon – tu owszem, po dłuższym czasie bolą oczka 🙂

  14. Raz czy dwa się zdarzyło, ale nie czytam na monitorze:/ Wolę tradycyjną papierową wersję. Dla mnie trochę dziwne i smutne jest to, że w książce może rozładować się bateria. A tak przynajmniej ten cudny zapach jest 😛

    1. nie czytuję na kompie czy laptopie, a czytniku – bateria trzyma do 2 miesięcy a ekran nie odbija światła [skala 16 stopni szarości], imituje idealnie książkę 🙂
      ale zgodzę się – e-czytnik nie zastąpi do końca książki papierowej, choćby właśnie przez zapach tuszu drukarskiego 🙂

  15. Wolę książki w formie tradycyjnej 😉 Parę razy ściągnęłam na telefon e-booki, ale to raczej nie dla mnie. Choć przyznam Ci rację, że lżej byłoby wziąć ze sobą czytnik e-booków np. do autobusu niż dźwigać książki 🙂 Może kiedyś zdecyduję się na zakup czytnika, ale na pewno nie w najbliższym czasie 🙂

  16. Sama jestem ciekawa jak to z tym jest, choć nie mam kupowania czytnika w planach. Jakoś wolę tradycyjne książki. Może gdybym dużo podróżowała na spore odległości, to taki czytnik byłby praktyczniejszy, ale w obecnej sytuacji jest mi dobrze z książką w torebce. 😉

    1. właśnie o takie sytuacje mi chodzi – wyjazd itp itd, żeby nie dźwigać ze sobą tomów książek w torbach, tylko zabrać to samo w wersji elektronicznej 🙂
      nic, będę szukać dalej, albo dorwę jakiegoś prawnika ;]

  17. Ja bym się nie bała ściągnąć ebooka książki, którą posiadam. Równie dobrze mogłabym ją sama zeskanować i na to samo by wyszło…

    Ale i tak wolę zwykłe książki, chociaż na telefonie trzymam parę ebooków na tzw. czarną godzinę 😀

    1. wiesz? mój mąż powiedział to samo, że dobrze czy źle, mogę zrobić skany, przerobić na odpowiedni format i dać na czytnik 🙂

      i również wolę tradycyjne 🙂 jednak czasem przydaje się czytnik, wygoda, mniej miejsca itp itd ;]

  18. Nie dorobiłam się jeszcze czytnika, ale mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi.
    Nie jestem specem od prawach autorskich, ale obawiam się, że bez opłaty o ile nie jest to darmowe źródło, nie da nic legalnie pobrać. Jest coś takiego jak kopia posiadanego oryginału, którą dla własnych potrzeb możesz wykonać, ale temat dotyczy filmów i muzyki, jak ma się to do książek, niestety nie wiem.

  19. O ile wiem, możesz posiadać kopię książki na własny użytek w formie elektronicznej, ale nie koniecznie powinna być ściągnięta. 🙂 Chociaż ja posiadam takie kopie, chociaż może nie z takiego źródła, jak powinnam. 8D
    Ja nie czytam e-booków, bo nie mam na czym, a komputer to masakra. Jednak, jak będę miała czytnik, to będę czytać! Wiele książek nigdy nie kupię, a jak koleżanki kupują, to czemu nie korzystać. 😉

  20. Ebookom mówię stanowcze nie 🙂
    Z kilku powodów. Po pierwsze nie mam czytnika. Próbowałam kiedyś na komputerze, a jedyne co mi z tego wyszło to potworne skrzywienie kręgosłupa.
    Po drugie jestem fetyszystką książek. Lubię ich dotyk, zapach, fakturę. Lubię na nie patrzeć i rozkoszować się samym ich istnieniem.
    Po trzecie, o czym już wspomniałam, a poza tym wiąże się z moim drugim. Ebooka nie mogę dotknąć, zmacać 🙂 ani powąchać. Mam tak jakby pośledniejszą wersję książki, a mimo to zapłacę 25 zł za taką ułomną książkę 🙂 Czyli tyle samo co za książkę z przeceny lub z drugiej ręki. To się zwyczajnie nie opłaca.
    A co do Twoich pytań to nie mam pojęcia 🙂

  21. Nie mam pojęcia, jak wygląda to z prawnego punktu widzenia, bo (nie będę zbyt oryginalna) zdecydowanie wolę tradycyjne książki, więc nie jestem niestety w stanie Ci pomóc…

  22. Kochana, sama nie wiem, co mam o tym myśleć, ale jestem fanką tradycyjnych książek i nie wyobrażam sobie bez nich życia, podobnie jak Ty 🙂 Czytnika nie mam, ale pewnie gdybym miała, to też bym była ciekawa i chętnie bym go wypróbowała 🙂 Buziorki przesyłam :*

  23. Czytnik piękny. 🙂 W kwestii prawnej ci niestety nie pomogę. Co do samych ebooków – nie lubię ich. Nic nie zastąpi mi książki papierowej. Poza tym też nie posiadam czytnika, tabletu, ani żadnego innego urządzenia poza stacjonarnym komputerem, na którym mogłabym je czytać. A taka lektura nie jest zbyt wygodna dla mnie na dłuższą metę. Lubię natomiast audiobooki. Jestem słuchowcem, więc fajnie mi się słucha, a poza tym to bardzo praktyczne. Mogę sprzątać, gotować, robić wszystko i jednocześnie się relaksować. 😉 Pozdrawiam. 🙂

    Gdybyś miała ochotę, zapraszam czasem do mnie: http://recenzje-nati.blogspot.com/

  24. Często ściągam sobie z sieci (np. z chomikuj) ebooki, następnie czytam na komputerze lub przerabiam na mbooka (książka na telefon) i czytam na komórce. W ten sposób oszczędzam czas i pieniądze (mogę czytać dosłownie wszędzie). Jednak mimo wszystko wolę tradycyjne książki. Nigdy nie pojawi się coś, co będzie w stanie je zastąpić. <3 Co do Twoich pytań niestety nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć. 🙁 Pozdrawiam i zapraszam do mnie. magiczne-polki.blogspot.com

  25. Nie mówię nie dla czytników. Jedną z podstawowych zalet widzę w tym, że papierowe książki zajmują bardzo dużo miejsca w moim domu, a elektroniczne prawie nic 😉 Dobry czytnik jednak jest drogi, ebooki również do tanich nie należą i jednak jest ich mniej i nie ‘za każdym rogiem’.. Czekam na większy rozwój tego zjawiska, czytaj nowej technologi i bardziej przyjazne ceny.

    Nie znam się na prawie w tym kierunku, ale zdaje się, że na lubimyczytac.pl był artykuł o ebookach..

  26. Dopiero nadrabiam blogowe zaległości no i natknęłam się na ten post… Odpowiedź na pytanie jest już chyba jasna, książka nie upoważnia do ściągania e-booka, tak jak zakup e-booka nie upoważnia do zabrania książki z księgarni bez zapłaty 🙂 Zazdroszczę czytnika. Ja już odliczam dni do końca października i moich urodzin bo zapowiedziałam mężowi że albo dostanę Kindle z tej okazji albo… sama sobie kupię 🙂 E-booki kolekcjonuję już teraz, biorąc udział w konkursach i promocjach gdzie można dostać je za darmo. Nie ma tego jeszcze zbyt wiele ale na początek wystarczy no i głównie tytuły które sama mogłam sobie wybrać. Poza tym czytam też po angielsku czy niemiecku więc w sklepie kindle czeka na mnie cała masa książek w rewelacyjnych cenach. nic tylko czytać…

    1. do października dużo czasu już nie zostało 🙂 więc czas oczekiwania długi nie będzie 🙂
      i zazdroszczę możliwości czytania w innych językach
      niestety sama miałam jedynie rosyjski… którego od czasu szkoły ani razu nie miałam okazji używać, a tyle lat na naukę poszło…

    2. ja w podstawówce też miałam rosyjski. Ba, nawet na szczeblu wojewódzkim na olimpiadzie byłam 😉 i strasznie żałuję że tego nie ciągnęłam, bo jakby nie spojrzeć wybitnych rosyjskich pisarzy nie brakuje. Swoją drogą ciekawa jestem jak tam użytkowanie Twojego cuda? Masz w ogóle czas by czytać elektroniczne książki między tymi od wydawnictw ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *