„Królewna Lenka przegania strachy” – Aneta Krella-Moch [recenzja 360]

  • Królewna Lenka przegania strachy
  • Wydawnictwo: Skrzat
  • Rok wydania: 2013
  • Seria: Królewna Lenka
  • Oprawa: miękka, szyta
  • Ilustracje: Aneta Krella-Moch
  • Liczba stron: 36
  • ISBN: 978-83-7437-856-7
  • Grupa wiekowa: 3-5

 

Królewna Lenka i jej przyjaciele pewnego dnia postanowili pobawić się w nową grę. Jej celem było wymyślenie najstraszliwszego potwora, który byłby zdolny wystraszyć pozostałe dzieci biorące udział w zabawie. Córka kucharki oraz syn strażnika wymyślili prawdziwe paskudy, ale to stwór Lenki okazał się tym najstraszniejszym. Królewna sądziła, że nic nie jest w stanie jej wystraszyć, jednak gdy nadszedł czas spania i w pokoju zgasło światło, nagle zaczęła rozmyślać o potworach. Słyszała dziwne i niepokojące dźwięki oraz widziała tajemnicze połyskujące punkciki w ciemnościach. W końcu nie wytrzymała i zawołała po pomoc. Do komnaty królewny szybciutko przybiegła jej mama oraz tata. Kiedy wysłuchali swej córki i dowiedzieli się, że w jej pokoju mieszka najprawdziwszy potwór, postanowili temu zaradzić! Sobie znanymi sposobami zamierzali wypędzić nieproszonego gościa. Co takiego uczynili? I czy im się to udało?

Aneta Krella-Moch jest ilustratorką. Jako pisarka zadebiutowała serią ciekawych, pełnych humoru historyjek o królewnie Lence. „Królewna Lenka przegania strachy” to trzecia książeczka z tej serii, która zagościła w biblioteczce mojej pięciolatki. Oby dwie uwielbiamy tę małą, pocieszną dziewczynkę, w której głowie rodzi się milion pomysłów na minutę. Za każdym razem wymyśla coś ciekawego i przeżywa interesującą przygodę. Moja córka świetnie się bawi w czasie, kiedy czytam jej książeczki o królewnie. Tak było też i tym razem. Dużą przyjemność sprawiało jej oglądanie zamieszczonych wewnątrz książeczki ilustracji oraz opowiadanie własnymi słowami całej historii na podstawie tego, co widziała na kolejnych obrazkach. To świetna zabawa dla każdego dziecka, rozwijająca jego wyobraźnię oraz kreatywność. Ważnym elementem tej pozycji jest również to, że historia została napisana sporej wielkości czcionką, co ułatwi młodszym czytelnikom naukę samodzielnego czytania.

Książeczka porusza bardzo ważny temat, który obecnie jest na czasie w moim domu. Moja córka jest w takim wieku, w którym wyobraźnia działa na pełnych obrotach podsuwając jej niestworzone historie. Niedawno zaczęła zasypywać mnie pytaniami o potwory kryjące się w ciemnościach. Opowieść o Lence wyraźnie daje do zrozumienia, że potwory tak na prawdę nie istnieją i nie ma się czego bać. A jeśli nawet w którymś momencie dziecko poczuje strach, to zawsze może zawołać na pomoc swoich rodziców, którzy z pewnością mu pomogą. Buduje się tym samym więź zaufania pomiędzy rodzicem a dzieckiem, które będzie wiedziało, że zawsze może liczyć na swoich bliskich.

„Królewna Lenka przegania strachy” to świetna pozycja dla dzieci w wieku przedszkolnym. Książeczka nie tylko bawi, ale również uczy. Ciekawie napisana, prostym w pełni zrozumiałym dla młodego czytelnika językiem, w sam raz nadaje się na wieczorne czytanie tuż przed snem. Jako mama polecam.

Moja ocena: 5/6

Skrzat2

10 komentarzy

  • Iwisia Listopad 20, 2013 at 11:53

    Świetne ilustracje! : )

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 21, 2013 at 12:36

      Zgadzam się 🙂 Autorka ma prawdziwy talent 🙂

      Reply
  • Kiti Listopad 20, 2013 at 19:30

    Nie czytałam jeszcze żadnej książeczki o Królewnie Lence, ale jestem ciekawa, jakiego potwora sobie wymyśliła;)

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 21, 2013 at 12:37

      Nie powiem 😛 Zdradzę jedynie, że mała ma wyobraźnię 😉

      Reply
  • Tala Listopad 21, 2013 at 11:15

    Razem z córeczką bardzo lubimy czytać o przygodach małej księżniczki 😀 Za każdym razem, jak tylko dotrze nowa książeczka, to nie ważne staje się to co wtedy czytamy. Książka od razu ląduje na stoliczku, a wieczorem moją córeczkę cieszą nowe przygody Lenki 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek Listopad 21, 2013 at 12:37

      Powiem Ci, że u mnie jest tak samo. Kiedy trafia do nas kolejna książeczka z tej serii, reszta odchodzi na drugi plan. Chyba że czytamy coś o Maksiu, to wówczas Lenka musi poczekać 🙂

      Reply
  • magdalenardo Grudzień 1, 2013 at 23:31

    Na zajęciach z bibliotekoznawstwa mówiliśmy o tym, że takie książeczki powinno się czytać tylko tym dzieciom, które mają problem z samotnością i ciemnością, inaczej może mieć odwrotny efekt.

    Reply
  • Alicja Grudzień 8, 2013 at 13:08

    Czytałam przed podarowaniem jej chrześnicy Lence 🙂

    Reply
  • Mamiczka Maj 6, 2014 at 00:00

    Świetna! Te ilustracje są fantastyczne.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Maj 6, 2014 at 00:05

      Zgadzam się 🙂 Jeden z głównych atutów tej serii 🙂

      Reply

Leave a Comment