„Kobieta w czerni” – Susan Hill

Kiedy cztery lata temu na ekrany kin wszedł film „Kobieta w czerni” z Danielem Radcliffem w roli głównej, obiecałam sobie, że pewnego dnia sięgnę po książkę, na podstawie której powstał. I to nie tylko dlatego, że bardzo mi się podobał, ale głównie z powodu zakończenia, które podobno zmieniono w ekranizacji powieści. Długo polowałam na książkę, ale w końcu się udało – trafiła w me ręce, a ja czym prędzej zabrałam się do lektury.

Wigilijny wieczór. Rodzina Arhtura Kippsa zbiera się przy kominku, by zgodnie z tradycją poopowiadać sobie straszne historie. W Arhturze budzą się wspomnienia związane z przerażającymi wydarzeniami z przeszłości, które do dziś dnia odżywają w najgorszych koszmarach i nie dają o sobie zapomnieć…

Będąc młodym mężczyzną otrzymał pierwsze, poważne zadanie od swojego pracodawcy, pana Bentleya. Miał udać się do Crythin Gifford – małego, targowego miasteczka, by tam zająć się sprawami zmarłej niedawno Alice Drablow oraz wziąć udział w jej pogrzebie. Starsza pani mieszkała samotnie w odciętym od reszty świata Domu na Węgorzowych Moczarach, do którego dostać się można było jedynie w czasie odpływu drogą zwaną Ławicą Dziewięciu Topielców.

Przybywszy na miejsce Arthur przekonuje się, że mieszkańcy dziwnie reagują na wzmiankę o zmarłej i jej posiadłości. Pomyślał jednak, że ma to związek z tym, iż:

„(…) są bardziej podejrzliwi i przesądni, bardziej naiwni, bardziej tępi w myśleniu, niewyrafinowani i prymitywni niż my, kosmopolityczni mieszkańcy stolicy. Nie ulegało wątpliwości, że w takim miejscu jak to, z jego niesamowitymi trzęsawiskami, nagłymi mgłami, wyjącymi wiatrami i samotnymi domostwami, na każdą nieszczęsną starą kobietę spoglądano, by tak rzec, spode łba. W dawniejszych czasach mogła zresztą zostać naznaczona piętnem czarownicy, a po wiejskich okolicach nadal krążyły miejscowe legendy i opowieści, którym lekkomyślny ludek ciągle dawał wiarę, przynajmniej częściowo.”

Kiedy jednak spotyka kobietę odzianą w najgłębszą czerń, która zdaje się emanować czymś złym i nieczystym, jakimś strachem i cierpieniem, a potem zaczyna słyszeć dziwne odgłosy w domu pani Drablow oraz na wskroś przeszywający i przerażający płacz dochodzący z trzęsawiska, zaczyna rozumieć, że to miejsce skrywa jakiś mroczny sekret…

Susan Hill, jedna z najbardziej cenionych pisarek brytyjskich oraz laureatka prestiżowych nagród literackich, udowadnia, iż nie potrzeba rozpisywać się na wiele setek stron, by stworzyć porywającą, przesiąkniętą niesamowitym klimatem historię, która na długo zapadnie w pamięci czytelnika. Lektura „Kobiety w czerni” pochłonęła mnie do tego stopnia, że skończyłam ją w ciągu jednego dnia.

A wszystko przez ten pełen tajemniczości, ponury nastrój, przyciągającą, wręcz hipnotyzującą moc moczar otaczających domostwo zmarłej kobiety, złowieszczą, groźną, niespokojną, przytłaczającą i niemal namacalną ciszę panującą w tym miejscu oraz zatęchły, gęsty mrok i mgłę spowijające okolicę. Wyraźnie wyczuwalne są narastające w głównym bohaterze strach, trwoga, świadomość istnienia złych mocy, uczucie wyobcowania, samotność i przerażenie potrafiące opętać człowieka. Kleszcze strachu coraz mocniej zaciskają się wokół Arthura, a my wraz z nim zaczynamy się zastanawiać, gdzie leży granica pomiędzy tym co realne, a nierzeczywiste.

Jednak „Kobieta w czerni” to nie tylko opowieść grozy. To również historia o stracie i o rodzinie. O tym, co najważniejsze w życiu człowieka i o dojmującym bólu w obliczu utraty tego, co kochamy najbardziej na świecie.

Wydana po raz pierwszy w 1983 roku stała się klasyką brytyjskiej powieści i nieustannie jest wznawiana. Nie dziwi mnie to. „Kobieta w czerni” jest bowiem jedną z najlepszych powieści grozy, jakie dane mi było dotąd czytać. Niesamowity klimat, intrygująca i tajemnicza historia, dramatyzm postaci i wszechobecna groza. Zdecydowanie lepsza od filmu! Polecam wszystkim miłośnikom gatunku.

Moja ocena: 6/6

Tytuł oryginalny: The Woman in Black
Tłumaczenie: Jan Jackowicz
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2016, wyd. II
Oprawa: miękka
Liczba stron: 256
ISBN: 978-83-241-5806-5

„Kobieta w czerni” do nabycia w księgarni

TaniaKsiazka

2 komentarze

  • Gosia B Marzec 27, 2016 at 13:49

    Najlepsza powieść grozy a ja nie czytałam? Tragedia. Filmu też nie oglądałam;p

    Reply
  • Maya Zann Marzec 29, 2016 at 14:47

    Uwielbiam takie mroczne historie, poszukiwanie, dziwne opowieści, a na koniec sedno zagadki. Zdaje mi się, że o że to być w typie „Szklane księgi porywaczy snów”, o ile znasz to.
    Pozdrawiam

    Reply

Leave a Comment