Kilka słów na temat 2013 roku

2013 rok

Każdy na swoim blogu w ostatnim czasie robi rachunek sumienia odnośnie ubiegłego roku. Dlatego też chyba i ja powinnam pokusić się na próbę ogarnięcia wszystkiego, co miało miejsce w roku 2013. Już raz robiłam takowe podsumowanie – roku 2012, i jakoś mi to wówczas wyszło. Więc i teraz nie powinno być z tym problemów prawda? Ale uwaga! Podsumowanie to robię bez wcześniejszego przygotowania. Będę pisała poniżej o wszystkim, co wpadnie mi do głowy, a co ma jakiś związek z ubiegłym rokiem 🙂

statystyki

Na początek nieco liczb – czyli krótka statystyka tego, co udało mi się osiągnąć podczas ubiegłego roku 🙂

Liczba przeczytanych książek: 222 (154 w 2012)
Liczba przeczytanych stron: 62.665 (44.384 w 2012)
Co daje dziennie: ~172 strony
Liczba zrecenzowanych książek: 222
Liczba dodanych recenzji (różnych tematycznie): 249
Liczba dodanych postów: 452 (311 w 2012)
Liczba unikalnych odsłon strony: 739.727 (67.273 w 2012)
Liczba komentarzy: 11.555 (9353 w 2012)
Polubień na Facebooku: 481 (279 w 2012)
Polubień na Google+ : 72 (346 w 2012)

CF - nowe logo

Z początkiem 2013 roku wystartowało moje autorskie wyzwanie “Czytam Fantastykę”, do którego chętnie się dołączaliście – co mnie niezmiernie cieszyło. Jeśli chodzi o wywiązywanie się z niego, to wiele osób miesiąc w miesiąc dodawało linki do kolejnych przeczytanych książek z gatunku fantastyki (co można zobaczyć w postach na temat podsumowań każdej miesięcznej odsłony wyzwania), za co im niezmiernie dziękuję i gratuluję wytrwałości 🙂 Niestety spora część osób zgłosiła się do wyzwania i albo podesłała kilka razy link do jakiejś recenzji, albo po zgłoszeniu zupełnie zapomniała brać w nim udział… Nie lubię niekonsekwencji u ludzi. Jeśli już się do czegoś człowiek zgłasza, to niech się stara sprostać zadaniom. A jeśli wie, że nie da rady….to czemu po prostu tego nie napisze, nie powiadomi, nie usprawiedliwi? Pomijając jednak tę przykrą część pragnę Was zawiadomić, że z początkiem 2014 roku ruszyła II edycja mojego wyzwania (regulamin i zapisy), o czym część z Was już wie, bo się zdążyła zgłosić 🙂 Zachęcam wszystkich innych do podjęcia wyzwania i wspólnej zabawy z resztą uczestników 🙂

cmentarz zapomnianych książek

W połowie września 2013 roku ruszyła na mojej stronie akcja o nazwie “Cmentarz Zapomnianych Książek”. Pomysł zaczerpnęłam od Ewy Książkówki, która na swojej stronie powołała do życia akcję o nazwie “Kuferek”. Spokojnie, nie dopuściłam się plagiatu – wpierw napisałam do Ewy z zapytaniem, czy byłaby zła, jeśli na mojej stronie rozpoczęłabym podobną akcję. Ewka nie miała nic przeciw, dlatego też od września możecie i u mnie zgłaszać się każdego miesiąca po jedną książkę dostępną w puli egzemplarzy do oddania 🙂 Akcja się Wam spodobała, dlatego też będzie nadal kontynuowana. Już teraz możecie zgłaszać się do odsłony styczniowej i wybrać coś dla siebie 🙂

Wordpress

Mój blog powstał 1 marca 2012 roku na blogspocie i “żył” tam sobie przez ponad rok. Jednakże z czasem zaczęłam zauważać wiele niedogodności i ograniczeń dla webmastera ze strony bloggera. Nie podobało mi się to. Dlatego też z czasem dojrzałam do decyzji dotyczącej jego przenosin na inną platformę. Wykupiłam miejsce na serwerze oraz własną domenę, a blog został przeniesiony na wordpressa i tym samym stał się “stroną” – jak to ładnie brzmi 🙂 Skróciła się również nazwa (i odrobinkę zmieniła), na czym mi zależało najbardziej, z magicznyswiatksiazek.blogspot.com na magicznyswiatksiazki.pl -> sami musicie przyznać, że tak jest o wiele lepiej 🙂 Pamiętam jednak, że obawiałam się tych przenosin. Bałam się, że zmiana adresu spowoduje utratę dotychczasowych czytelników i obserwatorów. Jednakże ku mojemu wielkiemu zdziwieniu stało się wręcz odwrotnie. Za pomocą zainstalowanych odpowiednich wtyczek do wordpressa zwiększyło się seo strony – na moją stronę zaczęło zaglądać więcej osób, a i wyszukiwarki o wiele szybciej znajdują moją stronę, jeśli ktoś szuka jakichś konkretnych recenzji i innych treści znajdujących się na mojej stronie. A to niezmiernie cieszy 🙂 Wiele osób obawia się zmian związanych z przenosinami. Jednak wierzcie mi – nie ma czego! Z tego płyną same korzyści, przynajmniej ja to w ten sposób widzę 🙂

Podróże z filiżanką - logo

Pod koniec października 2013 roku wystartowałam z nowym cyklem na mojej stronie o nazwie “Podróże z filiżanką”, a wszystko to dzięki zawartej wówczas współpracy ze sklepem Skworcu. Dzięki ich uprzejmości otrzymuję do wypróbowania zarówno herbaty jak i kawy, a potem mogę się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami na ich temat 🙂 Chyba Wam się podoba ten cykl, bo jednak zaglądacie i komentujecie, choć oczywiście nie pogniewałabym się, jeśli stałby się jeszcze bardziej popularny 😛

W sierpniu 2013 roku spełniło się moje wielkie marzenie. Dorobiłam się cudownego czytnika e-booków, bez którego na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie dalszego czytelniczego życia. Pod koniec grudnia opublikowałam na stronie wpis na temat tego, co jest lepsze – książka papierowa czy elektroniczna. Wypisałam tam m.in wady i zalety każdej z nich, a na końcu zastrzeliłam Was dość szalonym pomysłem na temat wyprzedaży sporej części mojej “papierowej” biblioteczki na rzecz zakupu w to miejsce książek w wersji elektronicznej. Temat i dyskusja dostępne tutaj. Z tego też względu nieco później pojawił się wpis (który będzie stale aktualizowany) z listą książek na sprzedaż. W 2014 roku zamierzam trzymać się sztywno tego postanowienia i wyzbyć się tego, co mogę, a zacząć zaopatrywać się w większą ilość książek elektronicznych.

co jeszcze

Co by tu jeszcze… Chyba najważniejsze sprawy poruszyłam powyżej. Rok 2013 uważam za jak najbardziej udany. Przeczytałam bardzo dużo książek, pobijając tym samym mój życiowy rekord. Jednak prowadzenie własnej strony recenzenckiej oraz zawarte współprace z wydawnictwami, portalami, agencjami czy samymi autorami mocno motywuje do pracy i dalszego działania. Jeśli chodzi o współprace, to w przeciągu ubiegłego roku zawarłam wiele nowych, ale też z kilku zrezygnowałam – w tym m.in z wydawnictwem, którego książki wiele osób uwielbia, chwali (w tym ja), ale nie spodobało mi się ich traktowanie blogera, podejście do kwestii współpracy, żądań w zamian za udostępnienie czegoś do recenzji. W 2014 rok wchodzę mądrzejsza o doświadczenia minionego roku, a przez to bardziej wymagająca w wielu sprawach.

Chciałabym podziękować wszystkich wydawnictwom, portalom, agencjom i samym autorom za ich zaufanie względem mojej osoby. Dzięki Wam moja biblioteczka wzbogaciła się o niesamowitą ilość cudownych lektur 😀 Dziękuję!!

I teraz najważniejsze… Wy, moi drodzy czytelnicy. Dziękuję Wam, że byliście ze mną przez cały ubiegły rok – zaglądaliście, komentowaliście, podpowiadaliście różne rzeczy. Bez Was prowadzenie tej strony nie byłoby już takie samo. Dlatego też z całego serca Wam dziękuję! Mam nadzieję, że nie opuścicie mnie w 2014 roku… potrzebuję Was bowiem niczym ryba wody, a człowiek powietrza by żyć, by działać, by trwać. Bądźcie więc ze mną! 😀

thanks

0Shares

21 Replies to “Kilka słów na temat 2013 roku”

  1. Kochana, gratuluję fenomenalnych wyników! Oby tak dalej, a jestem pewna, że w tym roku będą jeszcze lepsze! 🙂 Również zaopatrzyłam się w czytnik (Pocketbook 622 Touch) i jestem baardzo zadowolona z tego zakupu. 🙂

  2. Cudowne podsumowanie 🙂 Zastanawiam się nad własnymi przenosinami na nowy serwer, ale boję się, że wszystko utracę, także muszę jeszcze wszystko dokładnie przemyśleć.
    Gratuluję Ci, tak ogromnych i pięknych sukcesów, ale życzę aby 2014 obfitował w jeszcze większe 🙂

    1. Dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że tak będzie 🙂
      A co do przenosin… nie taki diabeł straszny jak go malują 🙂

  3. Świetne podsumowanie i gratuluję wyników! Zainteresował mnie czytnik… Nie znałam tej firmy (sprawdza się?).

    “Zastrzeliłam Was dość szalonym pomysłem na temat wyprzedaży sporej części mojej „papierowej” biblioteczki” – pamiętam ten wpis doskonale 🙂

    A Twoje cykle (i wyzwanie) są niepowtarzalne!

    1. Dziękuję za miłe słowa skierowane w moim kierunku 😀
      A jeśli chodzi o czytnik, to na inny nie zamieniam 😀

    1. pozwól, że zacytuję, bo nie chce mi się tłumaczyć 😛

      “Jeden użytkownik może zrobić dużo odsłon.

      unikalna odwiedzina (UU) to odwiedzina konkretnej osoby zliczana raz na dobę, każda kolejna wizyta lub przeglądanie podstron liczone jest jako wizyta oraz odsłony.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *