„Jedyna” – Marisa de los Santos

Wilson Cleary jest uczonym, wynalazcą, człowiekiem stawiającym na szczycie drabiny ludzkich wartości intelekt. Dobre wychowanie oraz odniesienie zawodowego sukcesu są dla niego bardzo ważne. Wartości te zaszczepił w swej szesnastoletniej córce Willow, która jest jego dumą i jedną z dwóch kobiet, które kocha najbardziej na świecie.

Wilson ma jednak przeszłość, o której pragnie za wszelką cenę zapomnieć. Jedną z jej części jest była żona oraz dwoje dorosłych już dzieci – Eustacia (Taisy) i Marcus, które ostatni raz widziały się z nim niemal dwie dekady temu. I o ile syn darzy ojca czystą nienawiścią, o tyle jego siostra, mimo wyrządzonych krzywd, nadal nie potrafi wyrzucić go ze swojego życia i pamięci.

Dlatego też, kiedy Wilson pewnego dnia niespodziewanie dzwoni do Taisy z prośbą, by przyjechała do jego domu. ona, praktycznie bez najmniejszego wahania, zgadza się do uczynić.

Tylko jak na jej pojawienie zareaguje Willow, mająca o przyrodniej siostrze nie najlepsze zdanie i zaborczo zazdrosna o Wilsona?

„A w dniu, gdy wróciłam do domu i oznajmił mi, że zadzwonił do Eustacii Cleary, siostry, która nigdy nie była moją siostrą, tej Innej Córki, która nie była jego córką, tej zakały niegodnej swojego rodu, i zaprosił ją do nas do domu razem z moim bratem, który nie był moim bratem, i podczas gdy Marcus się nie zgodził, Eustacia przyjęła zaproszenie, miałam ochotę krzyczeć, że nie, nie potrzebujemy jej, że chyba zwariował, że zrobił coś takiego.”

„W końcu to ja jestem tą prawdziwą córką. To nie mnie ojciec odepchnął z odrazą, by ignorować moje istnienie przez prawie dwie dekady. Nie przesadzę, gdy powiem, że stałam bez wątpienia na wierzchołku góry, którą była miłość mojego ojca, podczas gdy ona tkwiła u podnóży, podnosiła bezsilnie wzrok i nie mogła wspiąć się ani o milimetr.”

Pojawienie się w domu Wilsona Taisy raz na zawsze odmieni życie zarówno jego mieszkańców, jak i jej samej oraz jej najbliższych. Pozwoli odkryć bolesną przeszłość ojca oraz będzie dla niej okazją do ponownego spotkania z Benem Ransomem, mężczyzną, który przed laty był miłością jej życia.

Historię opisaną w powieści poznajemy z dwóch punktów widzenia – Taisy oraz Willow, co nie tylko pozwala nam lepiej poznać obie bohaterki, ale przede wszystkim o wiele dokładniej zrozumieć skomplikowane relacje łączące poszczególnych członków ich rodzin oraz mieć lepszy ogląd na całość.

Choć początkowo miałam pewne trudności z wciągnięciem się w opowieść, co mogło mieć związek ze stylem autorki, która pisze bardzo kwieciście, często wręcz poetycko i momentami metaforycznie, to kiedy już mi się to udało trudno było mi odrywać się od losów obu rodzin Cleary.

Z zainteresowaniem śledziłam zwłaszcza Willow, która…

„(…) całe dotychczasowe życie spędziła otoczona troską, spętana miłością i zamknięta w swoim ładnym, maleńkim, otoczonym wysokimi murami świecie, gdzie zawsze ktoś miał na nią baczenie.”

… a teraz została z tego bezpiecznego świata nagle, wręcz brutalnie wyrwana i zmuszona stawić czoła przeciwnościom losu oraz niebezpieczeństwom czyhającym na młode kobiety, z którymi dotąd nie miała styczności i których istnienia nawet nie podejrzewała.

Nie mniej ciekawy był oczywiście wątek Taisy, trzydziestokilkuletniej kobiety, która mimo krzywd doznanych ze strony ojca nadal pragnie już nie tyle jego miłości, ile aprobaty oraz akceptacji. Z drugiej strony jest kwestia Bena – jej młodzieńczej miłości, mężczyzny, o którym mimo upływu tylu lat nadal nie zapomniała i który teraz, zupełnie niespodziewanie, ponownie pojawia się w jej życiu.

„Jedyna” jest powieścią niezwykłą i nader prawdziwą. Z jednej strony ciepłą i niepozbawioną humoru, z drugiej zaś pełną bólu, cierpienia i samotności. To wspaniale opisany, z wyjątkową wrażliwością i zrozumieniem tematu, obraz skomplikowanych rodzinnych relacji oraz dowód na istnienie prawdziwej przyjaźni oraz sił rodzinnych więzi. To powieść, która oczarowuje językiem, jakim została napisana, która na długo nie da o sobie zapomnieć i do której z chęcią powróci się po latach, by na nowo móc poczuć te wszystkie emocje bijące z jej stron. Jedyna w swoim rodzaju literacka uczta.

Moja ocena: 6/6

Tytuł oryginalny: The precious one
Tłumaczenie: Jan Hensel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2016
Seria: Kobiety to czytają
Oprawa: miękka
Liczba stron: 528
ISBN: 978-83-8069-329-6

„Jedyna” do nabycia w księgarni

TaniaKsiazka

2 komentarze

  • Martyna Lewandowska 4 lipca 2016 at 16:23

    Książka wydaje mi się być kompletnie nie w moich klimatach, ale Twoje recenzja nawet mnie zachęciła. Lubię takie mieszanki wybuchowe, w których nie brakuje ani pozytywnych, ani bolesnych momentów.
    Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Inspired14 8 lipca 2016 at 20:57

    Książka zapowiada się zachęcająco, czegoś takiego potrzeba mi w wakacje 🙂
    Pozdrawiam

    Reply

Leave a Comment