„Jak pokonać wampiry?” – Catherine Leblanc, Roland Garrigue (recenzja 564)

Dzieci są bardzo wrażliwe. Mają także wybujałą wyobraźnię. Dlatego też nie powinno dziwić nikogo to, że po obejrzeniu jakiejś bajki, bądź wysłuchaniu czytanej przez rodzica książki odczuwają strach przed stworami, jakie w nich występowały. Najbardziej uwidacznia się to wieczorami, kiedy przychodzi czas na zgaszenie światła. Nie jedno dziecko bało się potwora kryjącego się w szafie bądź pod łóżkiem. „Strachy na lachy“ to seria książeczek autorstwa Catherine Leblanc i Rolanda Garrigue, która w bardzo przystępny, a zarazem zabawny sposób pokazuje dzieciom, że tak naprawdę wszelkie stwory, których się boją, nie są wcale takie straszne i że można sobie z nimi w prosty sposób poradzić.

Do w/w serii należy książka „Jak pokonać wampiry?”. Jednak żeby było to możliwe, wpierw należy umieć je rozpoznać. I tak dziecko dowiaduje się, że prawdziwy wampir ma ostre kły, długie paznokcie, nosi czarną pelerynę, nie posiada odbicia w lustrze ani własnego cienia, potrafi chodzić po ścianach i po suficie oraz że żywi się krwią. Ale nie wszystkie wampiry są takie same. Bywają wśród nich wyjątki –  wampirzy celebryci, pławiący się w światłach reflektorów (byle nie za ostrych!) i rozdający autografy.

No dobrze… skoro już wiadomo, jak mniej więcej taki wampir wygląda, pozostaje odpowiedzieć na pytanie – jak sobie z nimi poradzić? jak się przed nimi uchronić? a ostatecznie – jak je pokonać?. I tu autorzy książeczki zdradzają kilka niezawodnych sztuczek, które raz dwa pozwolą dzieciom rozprawić się z tymi krwiopijcami. Muszę przyznać, że każdy kolejny ich pomysł jest bardziej szalony od poprzedniego. Bo czy wpadlibyście na to, aby wampirzemu dziecku posmarować smoczek klejem, aby przestało płakać? Albo że serwując wampirom zamiast szklaneczki czystej krwi (nawiązanie do popularnego serialu „True Blood”) sok malinowy zamienicie je w króliki?

Jestem zachwycona wydaniem tej książki. Ma duży format i twardą okładkę, która zapewni jej większą trwałość. Nie ma tu dużo treści, dzięki czemu podczas wspólnej lektury dziecko nie poczuje znużenia i bez problemu wytrwa do końca czytanej książeczki. Litery są dość duże, co pozwoli nieco starszym dzieciom poćwiczyć samodzielne czytanie. Jednak tym, co najbardziej spodobało mi się w tej książce, to zamieszczone na jej stronicach ilustracje. Są duże, kolorowe, szczegółowe, ale przede wszystkim bardzo zabawne. Nie tylko idealnie współgrają z czytanym tekstem, ale też bawią oraz pobudzają wyobraźnię dziecka.

„Jak pokonać wampiry?” to naprawdę świetna książka, która powinna trafić w ręce każdego małego dziecka. Nie tylko dostarczy mu wiele radości, ale też pomoże zwalczyć strach przed tytułowymi stworami. Gorąco polecam!

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: Comment ratatiner les vampires?
Tłumaczenie: Marta Toruńska
Wydawnictwo: Wilga / Grupa Wydawnicza Foksal
Rok wydania: 2014
Seria: Strachy na lachy
Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
ISBN: 978-83-280-1193-9
Grupa wiekowa: 4+

12 komentarzy

  • Mama AsiaLM 24 października 2014 at 16:10

    Ciekawa książeczka, myślę iż Kinii by się spodobała. 🙂

    Reply
  • monweg 24 października 2014 at 17:13

    Ale cudne ilustracje. Aż chce się wziąć i poczytać 🙂

    Reply
  • Kiti 24 października 2014 at 20:17

    Fajna ta seria, ale teraz widzę, że jedna książeczka kosztuje 25 zł. Zazwyczaj nie kupuję dziecięcych pozycji w takich cenach, ale jeszcze pomyślę, bo zapowiadają się bardzo ciekawie.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 29 października 2014 at 09:33

      Tak, nie jest zbyt tania. Jednak ma duży format, grubą dmuchaną okładkę i te cudowne ilustracje… Dla mnie warto 🙂

      Reply
  • Heyter 24 października 2014 at 21:37

    Ilustracje są naprawdę zachecające. Dzieckiem już raczej nie jestem, ale i tak bym chętnie obejrzała :).

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 29 października 2014 at 09:34

      Też dzieckiem nie jestem 😉 Jednak uwielbiam dziecięcą literaturę. Teraz jest tak spory wybór, że nie wiadomo, po co sięgnąć 🙂 Seria „Strachy na lachy” wybija się spośród innych. Świetna jest 😀

      Reply
  • Żaluzja 25 października 2014 at 10:55

    Właśnie wróciłam z seansu „Dracula. Historia nieznana” xD. Ilustracje tej książeczki są niesamowicie adekwatne do filmu :D. A „powiastkę” z chęcią bym sama przeczytała.

    Reply
  • magdalenardo 28 października 2014 at 22:50

    Świetna!
    Wampiry są jeszcze straszniejsze niż czarownice, ale po lekturze tej książki na pewno wszystkie dziecięce lęki znikają 🙂

    Reply

Leave a Comment