Innowacyjny projekt Krzysztofa Koziołka

Wiecie doskonale, że jeśli już decyduję się na jakąś reklamę na moim blogu, to z pewnością dotyczy ona czegoś, na co warto zwrócić Waszą uwagę. Moim zdaniem literacki projekt Krzysztofa Koziołka jest właśnie tym, o czym powinniście się dowiedzieć. 

Na początek z pewnością chcielibyście wiedzieć, kim właściwie jest ten cały Koziołek. Powiem Wam szczerze, że nim otrzymałam od niego e-mail, sama nie wiedziałam, że taki człowiek istnieje… Jakoś nie po drodze nam było ze sobą, a to w sumie dziwne, bowiem ten Pan jest autorem książek, które mogłyby mnie zainteresować. Pisze historie kryminalne. Więcej informacji na temat Pana Krzysztofa znajdziecie na jego oficjalnej stronie, na którą Was zapraszam w imieniu autora.

A teraz powróćmy do tematu dzisiejszego wpisu. Otóż moi drodzy… rusza pierwszy w naszym kraju projekt, który polegać będzie na tym, że ściągasz za darmo ebook, czytasz go, a następnie płacisz za niego tyle, ile chcesz. Ten literacki projekt nosi nazwę KREW: KRyminalny ekspEryment cenoWy.

Projekt działa na prostej zasadzie: Ściągasz ebooka. Czytasz ebooka. Za darmo. Ale jeśli powieść zafrapuje Cię na tyle, że zechcesz za nią zapłacić i tym samym wesprzeć pracę autora nad kolejnymi dobrymi kryminałami, możesz to zrobić 🙂 Decyzja o ewentualnej wpłacie leży tylko i wyłącznie w gestii Czytelnika, tak samo zresztą jak wysokość wsparcia. Taki system Płacisz Po Przeczytaniu (ang. Pay After Reading) jest coraz bardziej popularny na Zachodzie, w Polsce w przypadku literatury beletrystycznej to absolutna nowość, a “Bóg nie weźmie w tym udziału” jest prawdopodobnie pierwszą w naszym kraju powieścią wydaną najpierw w wersji papierowej, a teraz w darmowej wersji elektronicznej w systemie PPP!

W tej chwili dostępna do pobrania, zupełnie za darmo, jest jedna z książek Krzysztofa Koziołka “Bóg nie weźmie w tym udziału”. Ebook do pobrania znajduje się pod tym linkiem.

Bóg nie weźmie w tym udziałuWiesław Fidler, tajniak głęboko zakonspirowany w strukturach mafijnych, zostaje zdradzony. Mafia wydaje wyrok śmierci na niego i jego żonę. Cudem udaje mu się wyjść cało z zamachu, zostaje jednak ciężko ranny, a zabójcza kula dosięga jego ukochaną. Ledwie Fidler rozpoczyna rehabilitację, gdy dostaje propozycję kolejnej tajnej akcji. Tym razem ma doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości morderców swojej żony. Aby tego dokonać, musi trafić do celi więzienia w Wołowie.
W tym czasie do tego samego więzienia trafia pewien pedofil, który rozpoczyna kampanię społeczną mającą przywrócić w Polsce karę śmierci za najcięższe zbrodnie. Wkrótce tajniaka szukającego zemsty oraz pedofila-recydywistę połączy wspólny cel. Spróbują go osiągnąć, bez względu na cenę, jaką przyjdzie im za to zapłacić.

I teraz pytanie do Was: co sądzicie o tym projekcie?

0Shares
2 views

12 Replies to “Innowacyjny projekt Krzysztofa Koziołka”

  1. Szczerze? Dla czytelników – pomysł super. Płacenie za przeczytanie książki tylko jeśli chcesz i to ile chcesz? Jednak dla autorów pomysł jest nietrafiony. Pomyślmy tylko ile osób pójdzie na łatwiznę i zamiast iść do księgarni ściągnie darmowego e-booka? A to wszystko kosztem autora, no bo przecież on dostaje za każdą kupioną książkę pieniądze! A jeśli utrzymuje się tylko z pisania? Zbankrutuje na tym.

      1. Agnieszka – a ile osób już chodzi na łatwiznę? Weźmy chociażby znanego wszystkim Chomika, na którym można znaleźć co dusza zapragnie. Za ściągnięcie stamtąd nikt nic nie dostaje – ani autor, ani Ci, którzy pomogli wydać mu książkę. A tutaj? Wierzę, tak jak i autor tego projektu, że są jeszcze wśród nas uczciwi ludzie, którzy po przeczytaniu / albo tylko pobraniu e-booka zapłacą – ile, to już zależy od ich gestu, ale to zrobią. Trzeba wierzyć w ludzi. Skoro za granicą, jak twierdzi autor, coś takiego się przyjęło i świetnie się sprawdza, to trzeba być dobrej myśli, że i u nas tak będzie 🙂

  2. Pomysł fajne, lecz chyba tylko dla czytelników. Autor może być tylko na tym stratny, bo znając nasze społeczeństwo, wątpię aby ktoś zapłacił po przeczytaniu e-booka.

  3. Dokładnie to samo co przedmówcy. Może to pesymizm z mojej strony, ale w naszym kraju ludzie wychodzą z założenia, że po co płacić za coś co można mieć za darmo, więc raczej taka forma się nie sprawdzi.

    1. Nie dziwię Ci się niewiary w ludzką uczciwość. Życie codziennie daje nam przykłady oszustów żyjących w naszym społeczeństwie. Jednak jeśli chodzi o mnie, to cieszę się, że są wśród nas ludzie, którzy pragną dołożyć choć małą cegiełkę do poprawy czytelnictwa – a czy to się sprawdzi? Czas pokaże 🙂

  4. Dla czytelników jest to na pewno nie lada gratka, zwłaszcza, jeśli projekt rozwinie się na tyle, żeby był szeroki wybór pozycji. Z drugiej strony ciężko mi uwierzyć, że jeśli odkryjemy możliwości tej akcji, ktokolwiek będzie płacił za książki. Oczywiście, są osoby honorowe, które chętnie zapłacą za czyjąś pracę, są też takie, które po prostu na to stać. Ale w naszej polskiej mentalności (o której, mimo jej różnych przywar, mam dobre zdanie!) raczej niewiele jest miejsca na płacenie za coś, za co NIE TRZEBA płacić (bo tak wynika z założeń projektu). A może to nie mentalność tylko zwyczajnie kiepskie zarobki… I w żaden sposób tego nie krytykuję w tym momencie, zwracam jedynie uwagę na fakt, przez który projekt może zacząć mocno kuleć…

  5. Pomysł świetny. Nie wiedziałam, że coś takiego na Zachodzie jest możliwe 🙂 Osobiście żałuję tylko że pan Koziołek napisał kryminał, bo to nie jest gatunek, za którym przepadam :/ Na pewno jednak zainteresuje się tą aukcją i postaram promować go dalej 🙂

  6. Pomysł fajny dla tych, co lubią czytać e-booki. Ja nie należę do tej grupy, ale jak trafi się coś ciekawego to może ściągnę. Fajne jest też to, że płaci się tyle ile chce i to dopiero po przeczytaniu, więc nie ma zakupu w ciemno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *