I znów mam dylemat… i co tu zrobić?

Hmmm.. Jutro najprawdopodobniej będziecie mogli przeczytać nową recenzję na moim blogu. Książkę przeczytałam. Muszę tylko zebrać myśli, żeby zasiąść do przelania ich w recenzji.
Tymczasem zwrócę się do Was z pewnym zapytaniem. Jak wiecie uwielbiam czytać. Ale to już doskonale wiecie. Zdajecie sobie również sprawę, że czytuję tak samo chętnie książki w wersji papierowej, czy też w wersji elektronicznej. Przed audiobookami stronię na całej linii. Jakoś nie potrafię się do nich przekonać. I jak widać los postanowił się ze mnie pośmiać. Dlaczego? Spojrzałam w skrzynkę pocztową, a tam propozycja współpracy od Audeo.pl. I cóż. Mam teraz zagwozdkę. Czytywałam bowiem już wielokrotnie na blogach, że recenzenci są bardzo zadowoleni z kontaktu z tym portalem, a także z tej formy zapoznawania się z literaturą. Przyznam, że w takich momentach moje stanowcze postanowienia nie sięgania po audiobooki stają pod znakiem zapytania. Boję się jednak cały czas, czy umiałabym się skupić na tego typu książce i czy wszystko, co bym usłyszała podczas odtwarzania, docierało by do mnie w pełni, czy też świat zewnętrzny rozpraszałby mnie na tyle, że po skończeniu lektury nic bym z niej nie pamiętała. I teraz przyznaję, że nie wiem, co mam robić. Zgodzić się i dać sobie szansę sprawdzenia, czy a nuż mi się jednak spodoba? Czy też trzymać się postanowień i odmówić? Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji??

EDIT. godz 20:10

Podjęłam decyzję. Pół dnia chodziłam i się zastanawiałam. Czytałam Wasze komentarze. Wyciągałam wnioski. Zdecydowałam się odmówić. Nie będę brać czegoś na próbę, bo to byłoby nie w porządku w stosunku do platformy Audeo.pl. Poza tym nie lubię zmuszać się do czegoś, co wiem, że mogłoby się skończyć na słomianym zapale. Pozostanę przy wersji tradycyjnej oraz elektronicznej książek. Jestem 100% wzrokowcem i zapewne nic tego już nie zmieni.
Dziękuję Wam równocześnie za wszystkie komentarze, próby podpowiedzi. Dobrze wiedzieć, że w razie dylematów można się do kogoś z tym zgłosić 🙂

32 Replies to “I znów mam dylemat… i co tu zrobić?”

  1. Spróbuj, może się przekonasz, nigdy nie wiadomo. Przecież jak Ci się nie spodoba, to nikt nie będzie Cie zmuszał do długotrwałej współpracy. Skończysz na jednej, ale będziesz wiedziała, że dałaś audiobookom szansę 🙂 takie jest moje zdanie

  2. Ja jednak dość sceptycznie podchodzę do audiobooków. Obawiam się, że nie potrafiłabym się skupić. Jestem jednak wzrokowcem i muszę mieć czarno na białym 🙂 Jak uważasz, możesz spóbować i się przekonasz, czy Ci to odpowiada.

  3. To zależy 😉 Nie wiem jakie audiobooki chciałabyś słuchać. Przykładowo moje sagi obyczajowe mogłam słuchac gdziekolwiek i właściwie nic mi nie przeszkadzało, teraz mam Cmentarz w Pradze i jest zdecydowanie trudniej. Oczywiście zawsze możesz spróbowac i jeśli Ci sie nie spodoba to więcej nic nie będziesz brała. Gdybyś jednak próbowała, to koniecznie odsłuchaj fragment przy interesującym Cię audiobooku – czasem nawet najlepszy tytuł będzie nie do zniesienia jesli będzie Cię drażnił lektor…

  4. Wyobraź sobie, że przed kilkoma dniami dostałam takiego samego maila od tego portalu ;). I również nie wiem, co z tym fantem zrobić… W ubiegłym miesiącu po raz pierwszy sięgnęłam po audiobooka i muszę przyznać, że to całkiem przyjemna forma czytania, ale ja będę z niej korzystać tylko i wyłącznie podczas wykonywania jakiejś pracy w domu, przede wszystkim podczas rysowania (rysuję czasem coś dla siebie, czasem coś na zamówienie), kiedy to moje myśli są w stanie skupić się na słuchanej książce ;). I jest to wtedy bardzo przydatna rzecz, takie połączenie przyjemnego z pożytecznym. Ale wiadomo, nie robię tego codziennie, bo nie zawsze czas na to pozwala. A jeśli już mam tę możliwość słuchania audiobooka, wybieram takiego, które trwa do kilku godzin, nie dłużej, żeby skończyć go za jednym zamachem, że tak to ujmę, bo nie lubię czytać kilku książek naraz ;). Zwlekam z odpowiedzią na maila dotyczącego współpracy, ale z dnia na dzień przekonuję się do tego, że chyba nie podołam temu zobowiązaniu…

  5. Nie mam pojęcia, co Ci doradzić. Ja byłam uprzedzona do audiobooków, ale zaryzykowałam i nie żałuję. Z tym, że przy słuchaniu na komputerze rozpraszałam się. Inaczej bylo, gdy jechałam autobusem i słuchałam na słuchawkach – okazało się to świetnym rozwiązaniem (niezbyt mogę czytać tradycyjne książki podczas jazdy). Sama musisz zdecydować. 🙂

  6. Ciężko mi się na ten temat wypowiedzieć. Sama nie przepadam za Audiobookami, więc nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Naprawdę nie mam pojęcia. Z jednej strony możesz się do nich przekonać i sprawdzić, czy rzeczywiście są takie złe czy jednak się spodobają, a z drugiej tak głupio trochę podejmować się zobowiązania i po jednym egzemplarzu zrezygnować, bo to jednak nie to.

  7. Kiedyś porwałam się na audiobook, było to ciekawe doświadczenie, ale na dłuższą metę nie potrafię się skupić na słuchaniu, dlatego podziękowałam Audeo, niech korzysta ten komu ta forma odpowiada.

    Spróbować zawsze możesz, nic nie ryzykujesz, będzie wóz albo przewóz 🙂

  8. Na Twoim miejscu najpierw spróbowałabym przesłuchać jakiegoś audiobooka i go zrecenzować. Jeśli nie będziesz miała z tym problemu, to współpraca jak najbardziej ma sens. Trochę głupio by było podjąć się współpracy i w trakcie pierwszej książki uznać, ze to jednak nie to. Chyba, że z góry zaznaczysz, że nie masz pojęcia czy taka forma Ci odpowiada. Jeśli dzięki Audeo przekonasz się do audiobooków, to dla firmy będzie to niezła reklama. 😉

  9. Jeśli nie lubisz audiobooków, nie ma sensu się do niczego zmuszać.:)
    Oczywiście, czasem warto spróbować czegoś nowego i dopiero stwierdzić, czy nam to odpowiada czy też nie.:D
    Ja osobiście próbowałam, ale za nic nie mogę się skupić i odpływami myślami… Wole drukowane strony.:D

  10. Wszystko zależy od Ciebie. Przyznam szczerze, że ja też miałam ogromne opory przed sięganiem po audiobooki, ale postanowiłam spróbować, wychodząc z założenia, że jeśli nie spodoba mi się taka forma zapoznawania się z treścią powieści, to po prostu zrezygnuję i więcej nie będę z tego korzystać. Ku mojemu zdziwieniu, moje pierwsze zetknięcie się z książką mówioną przypadło mi do gustu na tyle, aby przesłuchać kolejne audiobooki. Myślę, że spróbowanie nie kosztuje – nic nie stracisz (chyba, że trochę czasu), a możesz zyskać. 🙂

  11. Ja spróbowałam i, o dziwo, nie zawiodłam się 🙂 Ważne jest, by wybrać odpowiednią książkę z odpowiednim lektorem. Najlepiej jakąś rozrywkową 😉 Czytanie poprzez audiobooki (przynajmniej w moim przypadku) jest dosyć powolne, ale daje wygodę odsłuchu w każdym miejscu i o każdej porze 🙂 W przyszłości na pewno jeszcze skorzystam z tej formy czytelnictwa!

  12. Jeśli słuchasz tak, jak czytasz, czyli w skupieniu, powinno być ok. Jeśli jednak ma być to czynność towarzysząca innej, nie ręczę za efekt; choć mam raczej podzielną uwagę czasem pomijałam pewne szczegóły w fabule:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  13. Myślę, że spróbować zawsze warto. Możesz zastrzec, że nie miałaś kontaktu z tego typu książkami i nie wiesz jak to wyjdzie. Ale daj sobie i audeo szansę. Myślę, że możesz się miło zdziwić. Choć ja też nie miałam takiej możliwości, więc ciężko mi powiedzieć co i jak 🙂

  14. Też za bardzo nie lubię audiobooków, ale czasami naprawdę fajnie się ich słucha – np. podczas jazdy samochodem, czy jak sprzątasz. Myślę, że powinnaś spróbować. Jeśli będziesz mogła dowolnie wybierać ze wszystkich ich audio książek, to najpierw się zorientuj, co może Cię najbardziej wciągnąć. I myślę, że wtedy uda Ci się chociaż w częściowym skupieniu całości przesłuchać. 🙂

  15. Sama nawiązałam współpracę z tą platformą, ale lubię słuchać książki, więc dla mnie nie było dużo do zastanawiania się czy zaprosić do współpracy czy nie 🙂
    Ale myślę, że postąpiłaś słusznie. Nie musisz się wcale męczyć słuchaniem książki, kiedy możesz poświęcić ten czas na papierową wersję i o wiele bardziej się przy tym bawić.
    Pozdrawiam,

  16. Zawsze mogłaś też kupić jakiś audiobook (w okazyjnej cenie, by w razie czego nie przepłacić) i jakby Ci się spodobało wtedy przyjąć propozycje od Audeo. Aczkolwiek decyzje Twoja rozumiem, sama nie słucham audiobooków i też nie skorzystałam z propozycji tego portalu.

  17. Jeśli o mnie chodzi, to postanowiłam sprawdzić, czy audiobooki przypadną mi do gustu. Właściwie tylko dzięki tej formie książki jakoś przebrnęłam przez „Syzyfowe prace” 😉

  18. Co prawda podjęłaś już decyzję i dodawanie swoich paru groszy raczej niewiele zmieni, ale chciałam zaznaczyć, że ja bym spróbowała. Też nie miałam przekonania do tej formy, póki nie skorzystałam z oferty Audeo i nie posłuchałam pierwszego audiobooka 🙂

    Ale odmowę również doskonale rozumiem – nie ma sensu się zmuszać do czegoś, co ma nas wyłącznie męczyć.

  19. Mnie osobiście audiobooki męczą i zadaję się z nimi sporadycznie. Dlatego jak najbardziej Cię rozumiem i decyzję popieram. Bez sensu robić coś na siłę, tylko dlatego, że można. 😉

  20. Decyzję już podjęłaś, ale dorzucę swoje trzy grosze, bo też odmówiłam Audeo. Podobnie jak Ty jestem wzrokowcem i słuchanie książek do mnie nie przemawia.

  21. Mój głos będzie bez znaczenia, bo już się zdecydowałaś 🙂

    Ale dorzucę swoje zdanie – według nowej podstawy programowej w szkołach podstawowych i gimnazjach – słuchanie, to też forma czytania ze zrozumieniem. Ja w swojej pracy przy omawianiu lektur pozwalam uczniom również na wysłuchanie tekstu – wybór zostawiam dzieciom. Wbrew pozorom większość dzieci wcale nie jest wzrokowcami, duża grupa to słuchowcy i kinestycy. A poza tym w dobie natłoku obrazu – telewizji, internetu, filmów – jest nawet wskazane, aby wzrok trochę „odpoczął”, więc słuchanie jest jak najbardziej „pożyteczne”. Też na początku byłam bardzo sceptyczna, ale przełamałam się i nie żałuję. A biorąc pod uwagę opinie uczniów – zwiększyła się „czytelność” książek :)Audiobooki – oczywiście wszystko zależy od lektora – ale to świetna sprawa!

    1. W ciągu dnia zwyczajnie nie mam kiedy przysiąść i wysłuchać książki [kiedyś próbowałam, żeby nie było, że mówię „nie”, choć nie mam pojęcia o czym mówię]. Dziecko i dom zaprzątają w zupełności mą uwagę. Z kolei niby wieczór mam wolny. Ale wówczas jakoś nie widzę tego, żebym usiadła, włączyła sobie książkę i odpłynęła na te kilka h… Boję się, że bym usnęła nie mając na czym zawiesić wzroku i co zrobić z rękoma w tym czasie ;] I masz rację. Bardzo dużo zależy od lektora. Posłuchałam sobie kilka fragmentów na audeo.pl i jeśli książka mnie zainteresowała, to znów lektor drażnił :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *