I znów mam dylemat… i co tu zrobić?

Hmmm.. Jutro najprawdopodobniej będziecie mogli przeczytać nową recenzję na moim blogu. Książkę przeczytałam. Muszę tylko zebrać myśli, żeby zasiąść do przelania ich w recenzji.
Tymczasem zwrócę się do Was z pewnym zapytaniem. Jak wiecie uwielbiam czytać. Ale to już doskonale wiecie. Zdajecie sobie również sprawę, że czytuję tak samo chętnie książki w wersji papierowej, czy też w wersji elektronicznej. Przed audiobookami stronię na całej linii. Jakoś nie potrafię się do nich przekonać. I jak widać los postanowił się ze mnie pośmiać. Dlaczego? Spojrzałam w skrzynkę pocztową, a tam propozycja współpracy od Audeo.pl. I cóż. Mam teraz zagwozdkę. Czytywałam bowiem już wielokrotnie na blogach, że recenzenci są bardzo zadowoleni z kontaktu z tym portalem, a także z tej formy zapoznawania się z literaturą. Przyznam, że w takich momentach moje stanowcze postanowienia nie sięgania po audiobooki stają pod znakiem zapytania. Boję się jednak cały czas, czy umiałabym się skupić na tego typu książce i czy wszystko, co bym usłyszała podczas odtwarzania, docierało by do mnie w pełni, czy też świat zewnętrzny rozpraszałby mnie na tyle, że po skończeniu lektury nic bym z niej nie pamiętała. I teraz przyznaję, że nie wiem, co mam robić. Zgodzić się i dać sobie szansę sprawdzenia, czy a nuż mi się jednak spodoba? Czy też trzymać się postanowień i odmówić? Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji??

EDIT. godz 20:10

Podjęłam decyzję. Pół dnia chodziłam i się zastanawiałam. Czytałam Wasze komentarze. Wyciągałam wnioski. Zdecydowałam się odmówić. Nie będę brać czegoś na próbę, bo to byłoby nie w porządku w stosunku do platformy Audeo.pl. Poza tym nie lubię zmuszać się do czegoś, co wiem, że mogłoby się skończyć na słomianym zapale. Pozostanę przy wersji tradycyjnej oraz elektronicznej książek. Jestem 100% wzrokowcem i zapewne nic tego już nie zmieni.
Dziękuję Wam równocześnie za wszystkie komentarze, próby podpowiedzi. Dobrze wiedzieć, że w razie dylematów można się do kogoś z tym zgłosić 🙂

32 komentarze

  • Justyna Chaber - jusssi 15 listopada 2012 at 17:21

    Spróbuj, może się przekonasz, nigdy nie wiadomo. Przecież jak Ci się nie spodoba, to nikt nie będzie Cie zmuszał do długotrwałej współpracy. Skończysz na jednej, ale będziesz wiedziała, że dałaś audiobookom szansę 🙂 takie jest moje zdanie

    Reply
  • Laura Witkowska 15 listopada 2012 at 17:26

    To zależy od czasu jakim dysponujesz. Czy masz czas na słuchanie audiobooków? W końcu i tak nic nie zrozumiesz kiedy będziesz je słuchała przy zmywaniu. Zastanów się dobrze.

    Reply
  • binola 15 listopada 2012 at 17:29

    Ja jednak dość sceptycznie podchodzę do audiobooków. Obawiam się, że nie potrafiłabym się skupić. Jestem jednak wzrokowcem i muszę mieć czarno na białym 🙂 Jak uważasz, możesz spóbować i się przekonasz, czy Ci to odpowiada.

    Reply
  • alison2 15 listopada 2012 at 17:31

    To zależy 😉 Nie wiem jakie audiobooki chciałabyś słuchać. Przykładowo moje sagi obyczajowe mogłam słuchac gdziekolwiek i właściwie nic mi nie przeszkadzało, teraz mam Cmentarz w Pradze i jest zdecydowanie trudniej. Oczywiście zawsze możesz spróbowac i jeśli Ci sie nie spodoba to więcej nic nie będziesz brała. Gdybyś jednak próbowała, to koniecznie odsłuchaj fragment przy interesującym Cię audiobooku – czasem nawet najlepszy tytuł będzie nie do zniesienia jesli będzie Cię drażnił lektor…

    Reply
  • Anne18 15 listopada 2012 at 17:40

    Zawsze warto spróbować , ale nic na siłę.

    Reply
  • Antyśka 15 listopada 2012 at 17:46

    Moim zdaniem warto spróbować. Jeżeli stwierdzisz, że nie potrafisz się skupić na takiej formie czytania, zrezygnujesz ze współpracy. 😉

    Reply
  • Trinity 15 listopada 2012 at 17:49

    Spróbuj, nic nie tracisz, a na nowe doświadczenia trzeba się otwierać. Jak Ci nie będzie pasować, zawsze można zrezygnować 🙂

    Reply
  • tajus 15 listopada 2012 at 17:50

    Wyobraź sobie, że przed kilkoma dniami dostałam takiego samego maila od tego portalu ;). I również nie wiem, co z tym fantem zrobić… W ubiegłym miesiącu po raz pierwszy sięgnęłam po audiobooka i muszę przyznać, że to całkiem przyjemna forma czytania, ale ja będę z niej korzystać tylko i wyłącznie podczas wykonywania jakiejś pracy w domu, przede wszystkim podczas rysowania (rysuję czasem coś dla siebie, czasem coś na zamówienie), kiedy to moje myśli są w stanie skupić się na słuchanej książce ;). I jest to wtedy bardzo przydatna rzecz, takie połączenie przyjemnego z pożytecznym. Ale wiadomo, nie robię tego codziennie, bo nie zawsze czas na to pozwala. A jeśli już mam tę możliwość słuchania audiobooka, wybieram takiego, które trwa do kilku godzin, nie dłużej, żeby skończyć go za jednym zamachem, że tak to ujmę, bo nie lubię czytać kilku książek naraz ;). Zwlekam z odpowiedzią na maila dotyczącego współpracy, ale z dnia na dzień przekonuję się do tego, że chyba nie podołam temu zobowiązaniu…

    Reply
  • Dorota (Elviska) 15 listopada 2012 at 17:52

    Nie mam pojęcia, co Ci doradzić. Ja byłam uprzedzona do audiobooków, ale zaryzykowałam i nie żałuję. Z tym, że przy słuchaniu na komputerze rozpraszałam się. Inaczej bylo, gdy jechałam autobusem i słuchałam na słuchawkach – okazało się to świetnym rozwiązaniem (niezbyt mogę czytać tradycyjne książki podczas jazdy). Sama musisz zdecydować. 🙂

    Reply
  • Marcepankowa 15 listopada 2012 at 17:54

    warto spróbować 😉

    Reply
  • Paulaaaa 15 listopada 2012 at 18:25

    Ciężko mi się na ten temat wypowiedzieć. Sama nie przepadam za Audiobookami, więc nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Naprawdę nie mam pojęcia. Z jednej strony możesz się do nich przekonać i sprawdzić, czy rzeczywiście są takie złe czy jednak się spodobają, a z drugiej tak głupio trochę podejmować się zobowiązania i po jednym egzemplarzu zrezygnować, bo to jednak nie to.

    Reply
  • Natula 15 listopada 2012 at 18:30

    Kiedyś porwałam się na audiobook, było to ciekawe doświadczenie, ale na dłuższą metę nie potrafię się skupić na słuchaniu, dlatego podziękowałam Audeo, niech korzysta ten komu ta forma odpowiada.

    Spróbować zawsze możesz, nic nie ryzykujesz, będzie wóz albo przewóz 🙂

    Reply
  • AnnRK 15 listopada 2012 at 18:49

    Na Twoim miejscu najpierw spróbowałabym przesłuchać jakiegoś audiobooka i go zrecenzować. Jeśli nie będziesz miała z tym problemu, to współpraca jak najbardziej ma sens. Trochę głupio by było podjąć się współpracy i w trakcie pierwszej książki uznać, ze to jednak nie to. Chyba, że z góry zaznaczysz, że nie masz pojęcia czy taka forma Ci odpowiada. Jeśli dzięki Audeo przekonasz się do audiobooków, to dla firmy będzie to niezła reklama. 😉

    Reply
  • 92ana 15 listopada 2012 at 19:12

    Jeśli nie lubisz audiobooków, nie ma sensu się do niczego zmuszać.:)
    Oczywiście, czasem warto spróbować czegoś nowego i dopiero stwierdzić, czy nam to odpowiada czy też nie.:D
    Ja osobiście próbowałam, ale za nic nie mogę się skupić i odpływami myślami… Wole drukowane strony.:D

    Reply
  • Kruszynka 15 listopada 2012 at 19:24

    Ja bym się nie zgodziła, bo jakoś przysypiam, jak zaczynają mówić 🙂

    Reply
  • Sylwuch 15 listopada 2012 at 19:26

    Wszystko zależy od Ciebie. Przyznam szczerze, że ja też miałam ogromne opory przed sięganiem po audiobooki, ale postanowiłam spróbować, wychodząc z założenia, że jeśli nie spodoba mi się taka forma zapoznawania się z treścią powieści, to po prostu zrezygnuję i więcej nie będę z tego korzystać. Ku mojemu zdziwieniu, moje pierwsze zetknięcie się z książką mówioną przypadło mi do gustu na tyle, aby przesłuchać kolejne audiobooki. Myślę, że spróbowanie nie kosztuje – nic nie stracisz (chyba, że trochę czasu), a możesz zyskać. 🙂

    Reply
  • Cinnamon 15 listopada 2012 at 19:42

    Ja spróbowałam i, o dziwo, nie zawiodłam się 🙂 Ważne jest, by wybrać odpowiednią książkę z odpowiednim lektorem. Najlepiej jakąś rozrywkową 😉 Czytanie poprzez audiobooki (przynajmniej w moim przypadku) jest dosyć powolne, ale daje wygodę odsłuchu w każdym miejscu i o każdej porze 🙂 W przyszłości na pewno jeszcze skorzystam z tej formy czytelnictwa!

    Reply
  • Isadora 15 listopada 2012 at 19:48

    Jeśli słuchasz tak, jak czytasz, czyli w skupieniu, powinno być ok. Jeśli jednak ma być to czynność towarzysząca innej, nie ręczę za efekt; choć mam raczej podzielną uwagę czasem pomijałam pewne szczegóły w fabule:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
  • Ailis 15 listopada 2012 at 20:08

    Myślę, że spróbować zawsze warto. Możesz zastrzec, że nie miałaś kontaktu z tego typu książkami i nie wiesz jak to wyjdzie. Ale daj sobie i audeo szansę. Myślę, że możesz się miło zdziwić. Choć ja też nie miałam takiej możliwości, więc ciężko mi powiedzieć co i jak 🙂

    Reply
  • ederlezi 15 listopada 2012 at 20:53

    Też za bardzo nie lubię audiobooków, ale czasami naprawdę fajnie się ich słucha – np. podczas jazdy samochodem, czy jak sprzątasz. Myślę, że powinnaś spróbować. Jeśli będziesz mogła dowolnie wybierać ze wszystkich ich audio książek, to najpierw się zorientuj, co może Cię najbardziej wciągnąć. I myślę, że wtedy uda Ci się chociaż w częściowym skupieniu całości przesłuchać. 🙂

    Reply
  • Donna 15 listopada 2012 at 22:00

    Sama nawiązałam współpracę z tą platformą, ale lubię słuchać książki, więc dla mnie nie było dużo do zastanawiania się czy zaprosić do współpracy czy nie 🙂
    Ale myślę, że postąpiłaś słusznie. Nie musisz się wcale męczyć słuchaniem książki, kiedy możesz poświęcić ten czas na papierową wersję i o wiele bardziej się przy tym bawić.
    Pozdrawiam,

    Reply
  • Czytelniczka 15 listopada 2012 at 22:06

    Gdybym była na Twoim miejscu, też bym podjęła taką decyzję. Wolę coś widzieć napisane, lepiej się wtedy skupiam:)

    Reply
  • Ewa 15 listopada 2012 at 23:18

    Zawsze mogłaś też kupić jakiś audiobook (w okazyjnej cenie, by w razie czego nie przepłacić) i jakby Ci się spodobało wtedy przyjąć propozycje od Audeo. Aczkolwiek decyzje Twoja rozumiem, sama nie słucham audiobooków i też nie skorzystałam z propozycji tego portalu.

    Reply
  • Suza 15 listopada 2012 at 23:28

    Jeśli o mnie chodzi, to postanowiłam sprawdzić, czy audiobooki przypadną mi do gustu. Właściwie tylko dzięki tej formie książki jakoś przebrnęłam przez „Syzyfowe prace” 😉

    Reply
  • kasandra_85 15 listopada 2012 at 23:43

    Miałam podobną propozycję i również odmówiłam. Nic na siłę.
    Pozdrawiam:)

    Reply
  • Łędina 16 listopada 2012 at 00:24

    Ja akurat uwielbiam słuchać audiobooki, szczególnie jak są dobrze dobrane głosy do bohaterów. ; )

    Reply
  • Futbolowa 16 listopada 2012 at 00:57

    Co prawda podjęłaś już decyzję i dodawanie swoich paru groszy raczej niewiele zmieni, ale chciałam zaznaczyć, że ja bym spróbowała. Też nie miałam przekonania do tej formy, póki nie skorzystałam z oferty Audeo i nie posłuchałam pierwszego audiobooka 🙂

    Ale odmowę również doskonale rozumiem – nie ma sensu się zmuszać do czegoś, co ma nas wyłącznie męczyć.

    Reply
  • Vicky 16 listopada 2012 at 01:32

    Mnie osobiście audiobooki męczą i zadaję się z nimi sporadycznie. Dlatego jak najbardziej Cię rozumiem i decyzję popieram. Bez sensu robić coś na siłę, tylko dlatego, że można. 😉

    Reply
  • Aleksnadra 16 listopada 2012 at 12:40

    Ja również jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy od Audeo. I również odmówiłam. Nie przepadam za tą formą zaznajamiania się z książką :/

    Reply
  • Dosiak 16 listopada 2012 at 14:11

    Decyzję już podjęłaś, ale dorzucę swoje trzy grosze, bo też odmówiłam Audeo. Podobnie jak Ty jestem wzrokowcem i słuchanie książek do mnie nie przemawia.

    Reply
  • Bibliofilka 18 listopada 2012 at 17:10

    Mój głos będzie bez znaczenia, bo już się zdecydowałaś 🙂

    Ale dorzucę swoje zdanie – według nowej podstawy programowej w szkołach podstawowych i gimnazjach – słuchanie, to też forma czytania ze zrozumieniem. Ja w swojej pracy przy omawianiu lektur pozwalam uczniom również na wysłuchanie tekstu – wybór zostawiam dzieciom. Wbrew pozorom większość dzieci wcale nie jest wzrokowcami, duża grupa to słuchowcy i kinestycy. A poza tym w dobie natłoku obrazu – telewizji, internetu, filmów – jest nawet wskazane, aby wzrok trochę „odpoczął”, więc słuchanie jest jak najbardziej „pożyteczne”. Też na początku byłam bardzo sceptyczna, ale przełamałam się i nie żałuję. A biorąc pod uwagę opinie uczniów – zwiększyła się „czytelność” książek :)Audiobooki – oczywiście wszystko zależy od lektora – ale to świetna sprawa!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 19 listopada 2012 at 00:02

      W ciągu dnia zwyczajnie nie mam kiedy przysiąść i wysłuchać książki [kiedyś próbowałam, żeby nie było, że mówię „nie”, choć nie mam pojęcia o czym mówię]. Dziecko i dom zaprzątają w zupełności mą uwagę. Z kolei niby wieczór mam wolny. Ale wówczas jakoś nie widzę tego, żebym usiadła, włączyła sobie książkę i odpłynęła na te kilka h… Boję się, że bym usnęła nie mając na czym zawiesić wzroku i co zrobić z rękoma w tym czasie ;] I masz rację. Bardzo dużo zależy od lektora. Posłuchałam sobie kilka fragmentów na audeo.pl i jeśli książka mnie zainteresowała, to znów lektor drażnił :/

      Reply

Leave a Comment