High Five Ranking – Moje ulubione filmy

HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp…

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.

Przyłączyć się można tutaj

Zostałam zaproszona do stworzenia własnego rankingu, a tematem przewodnim są „Moje ulubione filmy”. Tak, wiem. Tego typu zestawienia były robione w ramach zabawy u Kreatywy i jej Top10. Jednak już tak dawno był ten temat u mnie na blogu poruszany, że postanowiłam stworzyć nowy ranking. Kto wie? Może coś się zmieniło od tamtego czasu w moich upodobaniach? 🙂

Tego filmu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, nieprawdaż? Długo czekałam na jego premierę. W końcu obejrzałam i byłam pod wielkim wrażeniem wykreowanego świata. Bajkowa i niesamowita roślinność, ciekawe stworzenia. Pięknie rozwijający się wątek miłosny. Ten film urzekł mnie na całej linii. Do tego stopnia, że kupiłam sobie wydanie dvd, aby móc powracać do tego filmu, kiedy najdzie mnie na to ochota 🙂

 
Przepiękny film na podstawie książki „Jesienna miłość” Nicholasa Sparksa. Cudna opowieść o prawdziwej miłości, aż do końca, pomimo śmiertelnej choroby dziewczyny. Czytałam zarówno książkę, kilkukrotnie oglądałam film i za każdym razem wzruszam się w tych samych momentach. Świetne odegrane role przez głównych bohaterów, a zwłaszcza Shane’a Westa, który po obejrzeniu tego filmu stał się jednym z mych ulubionych aktorów.
 
 
 
 
Kolejny film, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Nakręcony na podstawie książki Stephena Kinga o tym samym tytule. Wzruszająca historia czarnoskórego więźnia, skazanego na karę śmierci oraz strażnika więziennego, który krok po kroku poznaje historię skazańca. To kolejny film z serii takich, które mogę oglądać wielokrotnie. Nigdy nie czytałam książki, ale mam to w planach. Kiedyś po nią sięgnę. Póki co wzruszam się podczas filmu, gdzie rolę strażnika więziennego odegrał Tom Hanks – kolejna ikona światowego kina.
 
 
 
Film po raz pierwszy oglądałam będąc jeszcze nastolatką. Byłam pod jego urokiem przez bardzo długi okres czasu. To był ten wiek, kiedy podkochiwałam się beznadzieją miłością w Leonardo DiCaprio 😉 Ale z autopsji wiem, że sporo dziewczyn w podobnym wówczas do mojego wieku darzyło go pewnym uczuciem 🙂 Film może i nie jest jakiś niesamowity, z cudowną grą aktorów, jednakże wiążą się z nim przyjemne wspomnienia, dlatego też musiał dołączyć do rankingu.
 
 
 
 
 
I znów film z udziałem Leonarda DiCaprio. Kolejny z ukochanych filmów z czasów mej młodości 😉 Uwielbiam tę historię do dziś i wzruszam się w tych samych momentach, co lata temu. Byłam wówczas pod takim urokiem tego filmu, że wybierając sobie imię na bierzmowanie, wybrałam imię głównej bohaterki… Rose. Na całe szczęście okazało się, że faktycznie była jedna święta Róża, więc nie było problemu 🙂 Choć pamiętam minę siostry, kiedy powiedziałam jej, że wybrałam takie imię. Wpierw mi nie wierzyła, że jest taka patronka, ale pokazałam jej odpowiedni wpis w pewnej książce i nie było bata, musiała się zgodzić na takie imię :))
 
 
Zatem to było moje top 5 🙂
Gdybym miała możliwość wymieniania serii, to ranking wyglądałby zupełnie inaczej.
Jednak temat rozumiem jako podanie konkretnych tytułów, a nie całych cykli, dlatego też ranking przedstawia się tak, a nie inaczej 🙂
 
Uciekam. Dziś mam lekkie urwanie głowy.
Miłego dnia 🙂

29 Replies to “High Five Ranking – Moje ulubione filmy”

  1. Ja bym miała ogromne trudności z wyłonieniem top 10, a co dopiero zaledwie 5 🙂 I chyba żadna z Twoich pozycji by się u mnie nie znalazła, choć oglądałam wszystkie i wszystkie mi się podobały. Tylko czemu prawie wszystkie u Ciebie to wyciskające łzy melodramaty? 😉 Ja już unikam, odkąd „Mój przyjaciel Hachiko” wyłączyłam w połowie, bo tak strasznie łkałam, a potem nie mogłam dojść do siebie, już omijam melodramaty. Szalenie nieatrakcyjnie wyglądam taka napuchnięta od łez. Pozdrawiam 🙂

  2. Super, że wzięłaś udział w naszej zabawie 🙂
    Lekkie sprostowanie – mogły pojawić się również twoje ulubione serie, ja tak zrobiłem z Władcą Pierścieni, Matrixem czy Piratami z Karaibów 😉

    Widzę, że w twoim HIGH FIVE! znajdują się filmy, które również i ja bardzo lubię 🙂

    Jeszcze raz – dzięki za wzięcie udziału 🙂
    Dopisujemy cię do listy 😉

    Zapraszamy do brania udziału w kolejnych HIGH FIVE! 😀
    Ktokolwiek inny będzie chętny – każdy jest mile widziany 😉

    Pozdrawiam!

  3. „Avatar” uwielbiam, oglądałam w kinie w 3D i wyszłam z „otwartą gębą”, bo ten film zrobił na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Za „Szkołą uczuć” nie przepadam za bardzo. „Zielona mila” to jeden z najlepszych filmów, jakie kiedykolwiek oglądałam, widziałam go naprawdę mnóstwo razy i w sumie cała moja rodzina go uwielbia. 🙂 „Romeo i Julia” to również cudowny film, oglądam go zawsze, gdy tylko mam taką możliwość. Zawsze bardzo się wzruszam. „Titanica” natomiast ogromnie nie lubię. 🙂
    P.S. Świetna akcja! Pomyślę nad przyłączeniem się.

  4. W moim rankingu, możliwe że pojawiłyby sie trzy z w pięciu wymienionych tytułów. Po pierwsze: Szkoła uczuć. A po drugie i trzecie: Titanic i Romeo i Julia. Z tym, że te dwa filmy kiedyś były moimi faworytami i szalałam na ich punkcie.

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

  5. Cztery filmy lubię (choć żaden nie trafiłby do mojej piątki), „Titanic” to zdecydowanie nie moja bajka. Zawiodłam się na tym filmie okropnie.

  6. Podpisuję się pod Zieloną Milą poza nią jednak mój ranking wyglądałby inaczej. A szkoła uczuć…uwielbiam (choć nie należy do mojego top5 i zasłuchuję się w piosence Mandy Moore z filmu (Only hope dla niezorientowanych)

  7. Świetny ranking. Z wytypowanych przez Ciebie filmów, widziałam wszystkie, ale najbardziej podobał mi się Avatar, szczególnie wersja w 3D, którą obejrzałam kilka razy 🙂

  8. Wszystkie super z wyłączeniem Avatara (bo go nie widziałam) i Zielonej mili (bo go nie lubię). Romeo i Julie chyba 100 razy widziałam i kocham tą melodię, gdy Romeo widzi Julię przez wielkie akwarium. Zresztą posiadam całą ścieżkę muzyczną.

  9. To jest na poważnie?”Szkoła uczuć” i „Avatar”?Jedne z najsłabszych filmów jakie widziałam.Kolejny raz potwierdza się moja teoria, że większość kobiet powinna jednak zostać w kuchni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *