Gwiazdkowe podarki

Witajcie kochani 🙂 Wszyscy chwalą się, co otrzymali pod choinkę, zatem nie będę gorsza i również zdradzę, co dostałam od Gwiazdorka 🙂

Tajemnica diabelskiego kręgu

 

“Nie każdy zostaje wybrany przez anioły i zaproszony przez nie na tajemnicze wakacje w klasztorze znajdującym się w niewielkiej miejscowości Markoty. Tak się składa, że przydarzyło się to trzynastoletniej Ninie. Nie bardzo wie jednak, dlaczego – jest przecież bardzo zwyczajną dziewczyną. Czy aby na pewno?”

Nowość od Uroboros. Książkę w wersji e-book znalazłam w promocji na stronie Virtualo w cenie 14.90 zł.

 

 

Ocean na końcu drogi“Książka jest historią opowiadaną przez mężczyznę, który wspomina pewne zdarzenie ze swojego życia – kiedy miał 7 lat, lokator mieszkający u jego rodziny ukradł ich samochód i popełnił w nim samobójstwo. Śmierć ta przywołuje starożytne złe moce, których rodzina może uniknąć jedynie dzięki pomocy trzech tajemniczych kobiet mieszkających na końcu ulicy. Najmłodsza z nich uważa, że staw przy jej domu to ocean, a najstarsza pamięta Wielki Wybuch…
Ta błyskotliwie opowiedziana historia autorstwa współczesnego mistrza cudów i grozy jest pierwszą powieścią Neila Gaimana skierowaną do dorosłych czytelników od czasów notowanych na .1 miejscu listy bestsellerów New York Times „Chłopaków Anansiego”.

Kolejna powieść w wersji e-book i znów znaleziona w promocji. Tym razem na stronie Publio w cenie 12.50 zł. Grzechem byłoby nie skorzystać prawda? 🙂

Śmierciowisko“W otoczeniu dzikiej przyrody kryje się wioska, a w niej nieliczni ocaleni z pandemii, która zabiła większość ludzkości. Do ostatniego bezpiecznego miejsca na ziemi wkracza jednak śmierć…
Pełna napięcia opowieść o demonicznej wiosce zagubionej w postapokalitycznym świecie. Minęło trzydzieści lat od epidemii, w której niemal całkowicie zginął gatunek ludzki. Nieliczni ocaleni żyją wśród odradzającej się dzikiej przyrody. W niewielkiej osadzie, w której mieszka Dorota, zaczynają w niewyjaśnionych okolicznościach ginąć ludzie. Dziewczyna musi podjąć wyzwanie i rozwikłać zagadkę. Aby znaleźć odpowiedź, decyduje się wyruszyć w podróż do serca pradawnej puszczy. Ale w gęstwinie lasów czają się nie tylko wilki i niedźwiedzie – razem z nimi przybyły stworzenia z dawno zapomnianych mitów i legend…”

Po raz trzeci e-book. Planuję go sobie kupić po Świętach, o ile nadal będzie w promocji. Póki co można zakupić tę powieść na stronie Publio w cenie 9.95 zł!

Jak widzicie w tym roku sama sobie jestem Gwiazdorkiem 😉 Poza tym powoli wdrażam plan zamiany książek tradycyjnych na elektroniczne. Postaram się już nie kupować więcej książek papierowych 🙂

A co Wy znaleźliście pod choinką? 🙂 Czytaliście już którąś z powyższych powieści? 🙂

0Shares

24 Replies to “Gwiazdkowe podarki”

  1. Ja uwielbiam papierowe książki i nie potrafiłabym się przerzucić na elektroniczne. Nie czytałam nic w powyższych pozycji, lecz z chęcią bym się zapoznała z dwiema pierwszymi.

    1. Nigdy nie mów nigdy 🙂 Może kiedyś Ci się odmieni i jeszcze będziesz czytywać książki w wersji e-book 😉

  2. Ja preferuję jednak książki papierowe. Moim skromnym zdaniem nie da się ich zastąpić (ciężar, szelest kartek, zapach… – niepowtarzalne). I Gaimana kupiłam tradycyjnie – książkę papierową 🙂
    Kupiłam dla siebie Cassandry Clare trylogię “Diabelskie maszyny” 🙂

    1. Nie ma to jak być sobie samemu Gwiazdorem 🙂 Przynajmniej zawsze dostaje się trafione w dziesiątkę prezenty 😉

  3. Choć czytam czasem w wersji elektronicznej, to zdecydowanie jednak wolę wersję papierową 😉
    Co do książek, to pierwsza i ostatnia bardzo mnie zaciekawiły ;))

    1. Sporo osób nadal trzyma się sztywno wersji papierowych i w sumie się nie dziwię. Towarzyszą nam od setek lat, a wersje elektroniczne w porównaniu z tamtymi dopiero raczkują 🙂

  4. Wszystkie trzy książki bym przeczytała – i nieważne, w jakiej formie 🙂 Ja również wolę wersję papierową, ale nie mam nic przeciwko ebookom, mam czytnik i czasami sama czytam, dostaję do recenzji ebooki np, czy darmowe antologie których tak wiele – a są tylko w formie elektro… Nie rozumiem tej wielkiej walki między dwiema formami, obie mają wady i zalety – Ty sama wymieniłaś ich sporo w poprzednim poście na temat przejścia z papieru na ebooki. W każdym razie Gaimana bardzo chętnie, Kańtoch również, co do trzeciej pozycji to wcześniej o niej nie słyszałam, ale teraz myślę, że jestem na tak 🙂 U mnie prezentów nie ma, od wielu lat już 🙂 Dajemy tylko dzieciom prezenty… a że dzieci nie ma, to i prezentów nie ma 🙂 Też chyba sama dla siebie będę musiała być Gwiazdorem 🙂 Pozdrawiam!

    1. Też tej walki nie rozumiem. Książka to książka. Liczy się treść a nie oprawa 🙂
      A z prezentami u nas podobnie wygląda. Robimy je sobie sami 🙂 A i dzieci też są 🙂 U nas jedno i po rodzinie pełno. Jakbyśmy mieli jeszcze wszystkim dorosłym coś kupić, to byśmy z torbami poszli 😛

  5. U mnie oczywiście były książki pod choinką przyniesione przez Aniołka:) Dwa wymarzone tytuły należące do serii, które zbieram w wersji papierowej: Agatha Christie “Moje podróże po Imperium” oraz Iwona Luba “Berlin. Szalone lata dwudzieste” z cyklu PWN. Sama kilka miesięcy temu ograniczyłam nie tyle liczbę książek papierowych, co w ogóle liczbę kupowanych książek. Wyjątkiem był targowy październik:) ale tak to 1-2 tytuły w miesiącu:)

    1. Też staram się ograniczać zakupy, bo niestety moje półeczki pękają w szwach 😉 Jeśli chodzi o Twoje prezenty, to z chęcią porwałabym Agathę Christie 🙂

  6. Też mam czytnik, lubię z niego czytać i mam pełno ebooków kupionych w promocjach. Do mnie przychodzi Aniołek, dostałam papierowe książki: Philippa Gregory “Uwięziona królowa”, Alisson Weir “Niebezpieczne dziedzictwo. Rywale Tudorów i mroczne sekrety Tower”, Małgorzata Gutowska-Adamczyk “Rose de Vallenrod” oraz bon do księgarni. Z listy Gaimana bym chciała!

    1. Dzięki Bogu za promocje, co byśmy bez nich zrobili 😉 Uwielbiam i staram się korzystać, kiedy mogę 🙂 Choć wiadomo – z umiarem 😉

  7. Tajemnicę diabelskiego kręgu chętnie bym przeczytała. Koleżanka ma ja na półce i może ja od niej pożyczę 🙂 Powieść Gaimana też bym Ci podkradła 😛 Ja pod choinką znalazłam Silver (kontynuacja Winter) i Czarownicę z Funtinel, która ma ponad 800 stron. Nie mam pojęcia jak mam ją zmieścić na półce 🙂

    1. Czytałam “Winter” i podobała mi się, zresztą dałam temu wyraz w recenzji 🙂 Po kontynuację z pewnością sięgnę 🙂 Z tą 800 – stronicową powieścią to faktycznie może być problem, jeśli chodzi o torebkę. Choć ja bym go nie miała… Nie mam kopertówki 😉 Moja torba mieści nieskończenie wiele rzeczy 😛

      1. Też nie mam kopertówki. Przydałaby się torebka Hermiony, do której można wkładać wiele rzeczy a ciągle jest wiele wolnego miejsca 😉 Moje torby są już przyzwyczajone do książek 🙂

  8. No proszę, jakie doskonałe przykłady na to, że można upolować naprawdę świetne promocje :). U mnie obyło się bez książek (pomijając 4 pozycje (papierowe), które otrzymałam w prezencie od portalu, z którym współpracuję), za to tuż przed świętami ja i moja rodzinka zorganizowałyśmy sobie zakupy, których celem było uzupełnienie szaf z ciuchami ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *