„Gorączka 2” – Dee Shulman [recenzja 391]

  • Gorączka cz2
  • Tytuł oryginalny: Delirium
  • Tłumaczenie: Dorota Konowrocka
  • Wydawnictwo: EGMONT
  • Rok wydania: 2013
  • Trylogia: Parallon, tom 2
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron: 472
  • ISBN: 978-83-237-7707-6

W ostatnim czasie zauważyłam coraz większe zainteresowanie ze strony nie tylko czytelników, ale również pisarzy tematyką podróży w czasoprzestrzeni. Kilka lat temu miałam okazję czytać powieść Audrey Niffenegger pt „Żona podróżnika w czasie” (choć być może niektórzy z Was znają ją pt „Zaklęci w czasie”). Książka bardzo mi się podobała i wiedziałam już, że z chęcią sięgnęłabym po inne powieści poruszające podobną tematykę. W ciągu ubiegłego roku miałam przyjemność przeczytać kilka świetnych tytułów, w których podróże w czasie odgrywały niebagatelną rolę. Były to m.in. dwie powieści Evy Voller – „Magiczna gondola”„Złoty most”, a także „Nieskończoność” Holly-Jane Rahlens. W me ręce trafiło również dzieło Dee Shulman (autorki i ilustratorki ponad 50 dzieł) – „Gorączka”, które rozpoczynało nowy cykl powieściowy pod tym samym tytułem. Historia osiemnastoletniego Setha, gladiatora ze 152 roku, oraz szesnastoletniej Ewy żyjącej w czasach współczesnych, uczennicy szkoły St. Magdalene’s, których połączyła zagadka śmiercionośnego wirusa, tak bardzo podbiła moje serce, że nie mogłam doczekać się chwili, aż w moje ręce trafi kontynuacja, dzięki której poznam dalsze losy tej pary. W końcu nadszedł ten dzień, w którym rozpoczęłam lekturę „Gorączki 2”. Czy warto było czekać? Czy też może wręcz przeciwnie… ?

Ewie oraz Sethowi udało się przeżyć atak wirusa. Wspólnie próbują rozwiązać jego zagadkę, dowiedzieć się o nim wszystkiego, co możliwe. Jednak nie jest to łatwe. Kolejno przeprowadzanie badania oraz poszukiwanie informacji na nie wiele się zdają. W międzyczasie stan zdrowia Ewy pogarsza się. Z upływem czasu jest z nią coraz gorzej. Lekarze nie potrafią poradzić sobie z jej przypadkiem. Seth zaczyna zdawać sobie sprawę, że będzie musiał opuścić Ewę, aby odbyć kolejną niebezpieczną podróż w czasie i postarać się opanować rozprzestrzenianie się wirusa. Być może tylko w ten sposób zdoła uratować życie swej ukochanej… Tymczasem w Londynie mają miejsce kolejne zagadkowe wypadki śmiertelne. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ciała zmarłych po prostu znikają. Sprawą zajmuje się inspektor Nick Mullard, któremu pomaga dziennikarka Jennifer Linden. Oboje nie zdają sobie sprawy, że próbując rozwikłać tę zagadkę ściągają na siebie śmiertelne niebezpieczeństwo… Źle się dzieje również w Parallonie. Wraz z kolejno przybywającymi do niego nowymi mieszkańcami zjawia się grupa ludzi, która za wszelką cenę pragnie narzucić Parallończykom swą władzę. Czy Zackary zdoła ich powstrzymać i przywróci ład w świecie, który dotąd był niczym raj dla trafiających tu ludzi?

Historia toczy się wielotorowo. Z jednej strony śledzimy losy Ewy oraz Setha. Z drugiej przyglądamy się wysiłkom Nicka i Jen, próbujących wyjaśnić zagadkę znikających ludzi. W międzyczasie wraz z Matthiasem, starym przyjacielem Setha, staramy się odnaleźć w nowej rzeczywistości Parallonu, który przestał przypominać sielskie miejsce, do którego swego czasu trafili. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową głównej bohaterki, zaś w pozostałych z trzecioosobową. Wszystkie wątki łączy jedno – tajemniczy i śmiertelnie niebezpieczny wirus.

Pierwsza część serii mnie zachwyciła, a historia Setha i Ewy, ich miłość nie znająca granic, pokonująca bariery czasu, podbiła moje serce. W drugim tomie nadal wyraźnie zarysowany jest wątek miłosny. To przecież łączące ich uczucie jest dla nich głównym bodźcem do podejmowania wszelkich działań. Oboje zdają sobie sprawę, że jeśli nie uda im się rozwiązać tajemnicy wirusa, Seth ponownie utraci swą ukochaną – tym razem być może na zawsze… Podczas lektury pierwszego tomu nie zwracałam zbytniej uwagi na ochy i achy głównej bohaterki w stosunku do wybranka jej serca. Jednakże w tej części często irytowało mnie jej zachowanie. Ewa bowiem non stop wzdycha i do przesady przeżywa chwile, w których to znajduje się w ramionach Sethosa. A kiedy ten ją całuje… nie, stop, co za dużo to nie zdrowo. W pierwszej części jakoś to przeżyłam, jednak tym razem dochodzę do wniosku, że odrobinę za dużo jest w powieści tej całej czułości pomiędzy głównymi bohaterami. Przecież wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że łączy ich silne uczucie, którego ani czas, ani śmierć nie zdoła zniszczyć. Nadmierne eksponowanie tych uczuć jest moim zdaniem w tym wypadku zupełnie nie potrzebne. Denerwowało mnie jeszcze jedno w powieści, a mianowicie zachowanie przyjaciółki Ewy, Astrid. Nie chcąc zdradzać zbytnio fabuły mogę napisać tylko tyle, iż daje się nam tym razem poznać jako wyrachowana egoistka nastawiona na osiągnięcie własnego sukcesu, nie zważająca na potrzeby innych osób z jej najbliższego otoczenia. Swoją drogą Ewa również mogła w jakiś sposób zareagować, postawić się, wyrazić własne zdanie, ale pozostaje zupełnie bierna i mimo własnych problemów stale ulega żądaniom przyjaciółki…

Akcja powieści toczy się wartko, nie nuży, choć chwilami bywały momenty, które uważałam za zbytnio przegadane. Na całe szczęście nie ma ich zbyt wielu, więc można przymknąć oko na to niedociągnięcie. Sama historia jest ciekawa. Widać, że autorka dogłębnie ją przemyślała. Wszystkie wątki zgrabnie się przeplatają tworząc jedną spójną całość. Książkę czyta się doprawdy szybko. Ledwo rozpoczęłam lekturę, gdy spostrzegłam, że zbliżam się już ku końcowi powieści. Jest to z pewnością zasługa nie tylko tego, że historia jest interesująca, o czym wspomniałam powyżej, ale również języka, jakim posługuje się pani Shulman. Słowa płyną niczym rzeka, a my poruszamy się wraz z jej nurtem, aby na końcu dotrzeć, ku własnemu przerażeniu, do krawędzi wodospadu… Zaczynamy spadać w dół i w tym momencie pochłania nas ciemność… Historia się kończy, a my znów pozostajemy z otwartą buzią, tysiącem pytań i niedowierzaniem, iż autorka przerwała swą opowieść akurat w takim momencie. No cóż. Nie pozostaje nic innego, jak wyczekiwać dnia, w którym ukaże się trzecia część „Gorączki”. Mimo tego, iż tym razem książka momentami mnie irytowała, sama z całą pewnością sięgnę po kontynuację.

Gorączka 2 [Dee Shulman] << KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Moja ocena: 4/6

EGMONT literacki

Gorączka - trylogia

19 komentarzy

  • Roberta Styczeń 6, 2014 at 11:04

    Czytam pierwszą części i mi się podobała. Mam nadzieję, że uda mi sie przeczytać i tą:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:12

      Tego Ci życzę 🙂 Niech Ci wpadnie w łapki, skoro masz ochotę na lekturę 🙂

      Reply
  • Agnieszka Styczeń 6, 2014 at 12:02

    Mam niesamowitą ochotę na tę część. Chyba tak już mam, że jak zacznę serię to chcę ją skończyć. Wyobraź sobie jednak, że nie mogę jej nigdzie dostać! Chodziłam po księgarniach i nigdzie jej nie ma!

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:12

      A księgarnie internetowe ? 😛

      Reply
  • monweg Styczeń 6, 2014 at 12:33

    Zainteresowałaś mnie tą książką. Takie klimaty lubię 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:13

      A czytałaś chociaż pierwszą część? 😉 Bo samo zainteresowanie bez znajomości poprzedniego tomu na nie wiele się zda 😉

      Reply
  • Kiti Styczeń 6, 2014 at 14:14

    Ja nie czytałam jeszcze tej serii, ale na razie nie mam na nią jakoś ochoty. Może kiedyś to się zmieni:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:13

      Może, kto to wie 🙂

      Reply
  • miqaisonfire Styczeń 6, 2014 at 16:47

    Muszę zacząć od pierwszej części 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:14

      Inaczej być nie może 🙂 Od środka dziwnie się czyta 😉

      Reply
  • Meg Sheti Styczeń 6, 2014 at 17:44

    Nadal nie przeczytałam pierwszej części, ale tak już mam z tymi książkami co sama kupuję albo wygrywam – nie spieszy mi się z ich czytaniem, na pierwszym miejscu są te od wydawnictw.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:14

      Podobnie to wygląda u mnie 🙂

      Reply
  • AnnieK Styczeń 6, 2014 at 19:32

    Mam ją na półce, więc za niedługo ją przeczytam 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:14

      To przyjemnej lektury życzę 🙂

      Reply
  • Irena Bujak Styczeń 7, 2014 at 21:29

    Jak tylko skończę „Łzę”, którą właśnie czytam biorę się za t „Gorączkę 2”, pierwsza część mimo kilku niedociągnięć umiliła mi czas egzaminów, więc miło ją wspominam 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:15

      Oby i z tą było podobnie 🙂

      Reply
  • Tala Styczeń 8, 2014 at 23:09

    Przede mną jeszcze lektura poprzedniego tomu i szczerze mówiąc to jakoś nie bardzo mi się do tego spieszy 😛

    Reply
    • Miłośniczka Książek Styczeń 9, 2014 at 00:15

      Rozumiem 😉

      Reply
  • Maromira Luty 13, 2014 at 11:08

    Czytałam „Gorączkę”. Czytałam również Gondolę. I od sięgnięcia po drugą część obu książek dzieli mnie całkiem uzasadniona obawa przed nadmierną słodkością ich miłości – ochów i achów.

    Reply

Leave a Comment