„Francuski piesek” – Marta Obuch

Gdy za oknem pogoda do diabła, bądź też nie dopisuje wam humor, sięgnijcie czym prędzej po „Francuskiego pieska” Marty Obuch. Ta pełna humoru, przewrotna, wręcz szalona historia stanowić będzie idealne remedium na wszelkie wasze troski. Ubaw po pachy gwarantowany!

Wyobraźcie sobie taką sytuację… trzy kobiety pod jednym dachem. Niby nic takiego, ale… No właśnie, ALE!

Pierwsza (Misia) to jego właścicielka (w sensie całego domu, nie tylko dachu), była żona mafijnego bossa, obecnie próbująca ułożyć sobie życie z pewnym Igłą. Druga (Zuza) to najbliższa przyjaciółka Misi, kobieta poza wszelkimi bazami danych, złośliwa, irytująca i uparta jak osioł, której ostatnimi czasy największą bolączką jest fakt, iż nie udaje jej się zdać kursu na prawo jazdy, do którego – nota bene – podchodziła już… dwanaście razy! Zuza ma też problem z Marchewką (albo Pietruszką – zależy od nastroju) – ale to już temat na dłuższe pogaduchy. Ostatnia z pań to Ryszarda Kociołek, do niedawna kochanka męża Misi, namiętnie walcząca z zakrzepicą i wyglądająca jak milion dolarów, ale… w pięciocentówkach, która pewnego dnia zjawia się u Misi, bo komornik wyrzucił ją na bruk.

Brzmi interesująco?

To teraz dołóżcie do tego zestawu pewnego mieszkającego po sąsiedzku Francuza, który choć przystojny i uroczy, a nawet bardzo pomocny w wielu sytuacjach (jak ta z żywym trupem…), ma problemy (a który cudzoziemiec ich nie ma?) z poprawną wymową języka polskiego, ogarnięciem panujących w naszym kraju zasad prawnych oraz polskiej mentalności. Wszystko to razem wzięte + oryginalne kobiece trio = wiele zabawnych sytuacji, przy których łzy lecą ciurkiem, a wybuchy niekontrolowanego śmiechu są na porządku dziennym.

Mało?

Dorzućmy więc do kociołka żerującą larwę skąposzczętową, niewyżyte męskie indywiduum, Tajemniczego Milionera, próbę przygotowania żab ze stawu i winniczków z ogródka, wycicikowanie, spowiedź on-line, higienicznego trupa, metodę strzykawkową, napad, próbę zabójstwa i wspinanie się na drzewa w butach na koturnie, a otrzymamy historię, której bohaterów długo się nie zapomni!

„Francuski piesek” Marty Obuch to zwariowana, bardzo dobrze napisana komedia kryminalna, w której nie brak zabawnych i zaskakujących zwrotów akcji oraz bohaterów głęboko zapadających w pamięci. Nie sposób jej nie polecić. Dlatego też jeśli szukacie lekarstwa na męczącą was chandrę bądź dołującą nudę, „Francuski piesek” będzie idealnym wyborem. Gwarantuję!

Moja ocena: 5/6

Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-8075-162-0

Powieść „Francuski piesek” do kupienia w księgarni

A tutaj znajdziecie więcej dostępnych w jej ofercie nowości 🙂

1 Comment

  • martucha180 Luty 3, 2017 at 19:23

    Słyszałam o tej autorce, ale nic jeszcze nie czytałam.

    Reply

Leave a Comment