„Dziewczyna z Summit Lake” – Charlie Donlea

Znacie serial „Fargo”? O prowincjonalnym miasteczku Bemidji w stanie Minnesota, w którym pewnego dnia dochodzi do prawdziwej tragedii? Sama skusiłam się na obejrzenie go z uwagi na występ Martina Freemana, który wcielił się w rolę głównego bohatera Lestera Nygaarda. Wystarczył zaledwie jeden odcinek, bym przepadła bez reszty – zarówno ze względu na doskonałą grę aktorską, jak i z powodu niepowtarzalnego klimatu mroźnej, sennej i tajemniczej Minnesoty. Obejrzałam oba sezony i z niecierpliwością wyglądam premiery kolejnego, która podobno ma mieć miejsce w przyszłym roku.

Dlaczego w ogóle wspominam o tym serialu? Ano dlatego, iż na okładce debiutanckiej powieści Charliego Donlea – „Dziewczynie z Summit Lake” – widnieje informacja, iż przypadnie ona do gustu jego fanom. Czy zatem mogłam przejść obok niej obojętnie?

Summit Lake pod wieloma względami przypomina Bemidji. To niewielkie, niezwykle przytulne, prowincjonalne miasteczko w Paśmie Błękitnym Appalachów, chętnie odwiedzane przez turystów z uwagi zarówno na piękne widoki jak i możliwość uprawiania latem sportów wodnych, zimą zaś przebywania szlaków narciarskich i korzystania ze skuterów śnieżnych. Jest miejscem, w którym można złapać oddech, zapomnieć o trudach codziennego życia, po prostu odpocząć.

Jednak Summit Lake jeszcze w czymś przypomina miasteczko ze wspomnianego prędzej serialu. Tu również dochodzi do niewyobrażalnej tragedii. W brutalny sposób pozbawiona życia zostaje młoda dziewczyna wywodząca się z zamożnej rodziny – Becca Eckersley. Fakt, iż po kilku tygodniach od tego wydarzenia nadal nie ujęto sprawcy, a policja odmawia wszelkiego komentarza sprawia, że mieszkańcy miasteczka zaczynają się bać.

Pewnego dnia w Summit Lake zjawia się Kelsey Castle, dziennikarka śledcza z Miami, którą szef wysłał do miasteczka w celu zbadania sprawy, ale też by wypoczęła po niedawnych przejściach. Kelsey szybko przekonuje się do tematu, kiedy dociera do niej, że coś ją łączy z Beccą… Zaczyna czuć, że od teraz nie chodzi jej już jedynie o napisanie artykułu, ale o odkrycie prawdy, dzięki której będzie mogła przywrócić nieco godności niewinnej dziewczynie, którą w tak brutalny sposób pozbawiono życia i sprawę której ktoś najwyraźniej stara się zamieść pod dywan. Czy jej się to uda?

„Dziewczyna z Summit Lake” to doprawdy rewelacyjny kryminał, który wciągnął mnie już od pierwszych stron. Aż wierzyć się nie chce, iż jest on powieściowym debiutem autora. Jedno jest pewne – dobrze to wróży jego literackiej karierze!

Lubię, kiedy historie pełne są suspensu. A takaż właśnie jest „Dziewczyna z Summit Lake”. Zaczyna się mocnym akcentem, po którym nie pozostawia się czytelnikowi wyboru – musi dowiedzieć się, co się stało, kto zabił i dlaczego właściwie popełnił tę zbrodnię, w tak okrutny sposób. Dalej historię śledzimy w dwójnasób – teraźniejsze wydarzenia z udziałem Kelsey przeplatają się z tymi z przeszłości ofiary, które krok po kroku odsłaniają przed nami prawdę o tym, co doprowadziło do pozbawienia jej życia.

Autor umiejętnie stopniuje napięcie, które narastając z każdą kolejno przewracaną stronicą nie pozwala oderwać się od jego powieści – zwłaszcza że co rusz pojawiają się nowe fakty prowadzące do nagłych zwrotów akcji. To z kolei sprawia, że zapomina się o otaczającym nas świecie i czyta, czyta, czyta… byle wreszcie poznać finał tej opowieści, odkryć wszystkie karty i znaleźć odpowiedź na dręczące nas od samego początku pytanie: dlaczego? Dlaczego zginąć musiała młoda, pełna życia studentka, której wszystko szło jak w zegarku, dziewczyna o nieskazitelnej reputacji i nienagannie wychowana? Dlaczego policja milczy w tej sprawie i nikt nie chce powiedzieć prawdy?

Zakończenie – jestem tego pewna – zaskoczy nie jednego z was. Do samego końca bowiem autor zwodzi czytelnika, przemilcza niektóre rzeczy, co doprowadza właśnie do tego, iż finał opowieści jest tak dobry, po prostu nieprzewidywalny. Sama przyznaję się do tego, iż udało mu się mnie nabrać, gdyż obstawiałam zupełnie kogoś innego. Dzięki czemu ostatnie wydarzenia były dla mnie nie lada niespodzianką.

Koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Jest po prostu świetna!

Moja ocena: 5/6

Tytuł oryginalny: Summit Lake
Tłumaczenie: Anna Rogulska
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-8075-148-4

filia-mroczna-strona


4 Replies to “„Dziewczyna z Summit Lake” – Charlie Donlea”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *