Cranberry Pear od Yankee Candle

Soczysty, bardzo ładny odcień czerwieni – to było pierwsze, co zwróciło moją uwagę na ten wosk. Zaraz potem spojrzałam na naklejkę, na której widoczna była dorodna gruszka oblana jakimś czerwonym syropem. Nazwa tarty jasno wskazywała na to, iż chodziło o syrop żurawinowy. Muszę przyznać, że zaintrygowało mnie to połączenie. Gruszka z żurawiną… Do tego tak zachęcająco pachniała na „sucho” – zero chemii, czysta wonna przyjemność. Nie było rady. Musiałam czym prędzej wypróbować Cranberry Pear 😀

Przygotowałam kominek, rozpakowałam wosk i odłamałam fragment do odpalenia. Miałam lekkie obawy, gdyż ułamał mi się dość spory kawałek i bałam się, że po roztopieniu będzie wydzielał zbyt intensywny aromat. Na całe szczęście tak się nie stało. Zamiast tego mój pokój wypełnił się niesamowicie słodkim (ale nie przesłodzonym!) i przyjemnym zapachem. Gruszki? Z całą pewnością dało się je wyczuć. Żurawina? Coś w ten deseń z pewnością także poczułam. Ale było tam coś jeszcze, jakaś delikatna nutka lasu przywodząca na myśl aromat świeżego igliwia. Połączenie tych trzech elementów dało niesamowity efekt. Opadło ze mnie zmęczenie, całkowicie się zrelaksowałam, a do pełni szczęścia potrzebowałam jeszcze jakiejś interesującej lektury. Jak widzicie na zdjęciu obok towarzyszyła mi powieść Warrena Ellisa „Wzorzec zbrodni”, która swą premierę będzie miała 4 października. Jeśli jesteście ciekawi, czy warto po nią sięgnąć, zachęcam do zapoznania się z moją recenzją.

Zdradzę Wam, że mój mąż nie polubił tego wosku… I bynajmniej nie z powodu jego aromatu. Po prostu zdarzył mi się mały „wypadek”, kiedy miałam go odpalonego na kominku 😉 Chciałam zgasić tealight umieszczony na dole kominka i tak niefortunnie dmuchnęłam, że zawartość góry – roztopiony wosk – wylądowała w rozbryzgach na ścianie tworząc piękne esy floresy. Oczywiście zeskrobywanie tego wszystkiego spadło na moją drugą połowę, stąd z miejsca znielubił tę tartę 😛 Cholera, aż żałuję, że tego nie uwieczniłam na zdjęciu 😉

Cranberry Pear należy do nowej jesiennej kolekcji Q3 2014 i możecie go nabyć tutaj w cenie 7 zł. Woski od Yankee Candle są wydajne, można odpalać je wielokrotnie zanim zupełnie „wypalą” swój aromat. Ten o aromacie gruszki polanej syropem z żurawiny szczególnie polecam Waszej uwadze.

CoZaZapach

6 komentarzy

  • Meme 26 września 2014 at 13:34

    Za każdym razem, kiedy czytam u Ciebie taki post, kombinuję jak tu kupić kominek. Póki co nie znalazłam takiego, który by mi odpowiadał (u nas jest tylko jeden sklep z nimi) ;/

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 28 września 2014 at 22:23

      Ciesz się, że masz chociaż jeden taki sklep 😀 Ja swój kominek znalazłam przypadkiem w sklepie „wszystko po 5 zł” 😉 Potem dopiero dostałam w prezencie od sklepu cozazapach.pl ten biały widoczny na zdjęciu 🙂

      Reply
  • barwinka 26 września 2014 at 14:19

    O to zdecydowanie coś dla mnie. Uwielbiam takie zapachy 🙂

    Reply
  • Kiti 26 września 2014 at 20:07

    Te rozpryski to może faktycznie nie za fajnie. Zapach z pewnością ciekawy.

    Reply
    • Sylwia Węgielewska 28 września 2014 at 22:24

      Ściana przywrócona do stanu sprzed wypadku, więc ciii już nie przypominam o tym mężowi, aby się nie wkurzał 😛

      Reply

Leave a Comment