Co o tym myślicie?

book vs movie

Taki lekki dylemat mam. Moja strona z założenia jest czysto o tematyce literackiej. Zamieszczam recenzje książek, informacje o nowościach czy zapowiedziach. Od czasu do czasu organizuję dla Was jakieś małe rozdanie książkowe. Prowadzę nawet wyzwanie czytelnicze “Czytam Fantastykę”. Ostatnio zastanawiam się, czy nie urozmaicić go nieco o wprowadzanie od czasu do czasu, a może i całkiem często?, recenzji obejrzanych przeze mnie filmów… Tylko nie wiem, czy byście tego chcieli. Wolicie, aby strona pozostała taka jak dotąd, na której znajdowalibyście wszystko co związane z książkami? Czy też chcielibyście poczytać też o filmach? Do tej pory zamieściłam zaledwie dwie recenzje filmowe – “Internat” oraz “Kolonia”. Co o tym myślicie?

0Shares
2 views

43 Replies to “Co o tym myślicie?”

  1. Jestem jak najbardziej za!!! Filmy zawszę się przydają na każdych stronach, a np mogłyby być ekranizacjami książek, zawsze jakieś nawiązanie to tematu głównego witryny! 🙂 Sam chcę wprowadzić innowacje na swojego bloga, tyle że ja dodam uzupełnienie w postaci książek, nie wiem jeszcze kiedy, ale mam takie plany! Pozdrawiam 😀

    1. O, jestem bardzo ciekawa, jak będziesz recenzował książki 🙂 Wszak nieco inaczej się do nich podchodzi, niż do filmów 🙂 Cieszę się, że podoba Ci się mój pomysł na wzbogacenie strony o recenzje filmowe 🙂 Będę się dopiero uczyć, także jako wytrawny recenzent filmowy się ze mnie nie śmiej 😉

      1. Wytrawny recenzent filmowy haha 😉 W życiu się za kogoś takiego nie postrzegałem i nie będę postrzegał. Sam jestem ciekawy jak to wyjdzie, mam zamiar zrobić taki mały kącik książkowy 😉 Sam literatury dużo nie czytam, ale ostatnio coś mnie wzięło i tak sobie pomyślałem. Tobie życzę powodzenia w realizacji! 🙂

        1. Ty się nie śmiej 🙂 Spójrz, ile zrecenzowałeś filmów 🙂 Stąd moje określenie 🙂
          A za życzenia powodzenia bardzo dziękuję. Liczę, że pomysł wypali 🙂

    1. A sprawia, żebyś wiedziała 🙂 Ich pisanie różni się stanowczo od tworzenia tekstów o książkach, ale chciałabym spróbować czegoś nowego 🙂

  2. Sama nie wiem. To Twoje miejsce w sieci i to tak naprawdę Twoja decyzja. Jeżeli ktoś nie będzie chciał tego czytać to przecież nie musi i chociaż sama łączyłam blogi to w sumie jestem na nie, żeby było tutaj o czymś innym niż o książkach. Patrząc na adres Twojego bloga i na całą dotychczasową działalność, widać że to książki są Twoją pasją i to o nich myślałaś zakładając bloga. Gdybyś rzeczywiście miała na myśli filmy to od razu inaczej podeszłabyś do blogowania.

    Oczywiście tak jak pisałam wcześniej to Twoja decyzja i jak będziesz chciała to rzeczywiście zaczniesz pisać o filmach, ale zastanów się, czy rzeczywiście chcesz to robić, bo to książki były Twoją pasją i głównym motywatorem do założenia bloga 😉

    1. Tak, masz rację. Stronę założyłam z pasji do słowa pisanego. Jednakże minął już ponad rok i momentami mam ochotę popisać o czymś innym. Z pewnością recenzje filmowe nie będą przytłaczały tych książkowych. Po prostu w zamyśle miałyby być po prostu urozmaiceniem. Niektóre książki wymagają dłuższego czasu na przeczytanie i wówczas brakuje mi tekstu do zamieszczenia na stronie. Nie lubię próżni, chcę publikować coś systematycznie. Jakby nie patrzył dzień w dzień oglądam jakiś film. Dlatego też pomyślałam o tym, aby dzielić się tutaj wrażeniami po seansie 🙂

  3. Ja jednak zostałabym przy tematyce książkowej. Możesz zrobić coś takiego jak Kącik filmowy i od czasu do czasu coś w nim pisać, ale książki to jest jednak to. Chociaż i tak ostatecznie zdecydujesz sama bo to Twoja strona.

    1. Lubię jedno i drugie, zarówno książki, jak i filmy. Owszem, strona powstała w założeniu, że będzie typowo o literaturze. Ale coraz bardziej ciągnie mnie, aby jednak tematykę rozbudować 🙂

      1. Skoro tak to spróbuj zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja też w pewnym momencie nad tym myślałam bo recenzje filmów rzeczywiście pisze się nieco inaczej. Chciałam nawet założyć kolejnego bloga, ale ze względu na brak czasu zrezygnowałam z tego pomysłu.

        1. Wiesz? Też właśnie zastanawiałam się, czy nie założyć kolejnego bloga. Ale potem uznałam, że to 2x więcej roboty. Lepiej skupić się na jednym miejscu i po prostu je rozbudować.

  4. Myślę, że to bardzo dobry pomysł. Dzięki temu możesz bardziej urozmaicić stronę, jest przecież dużo ekranizacji książek. Nie mówię od razu, że masz się tylko na tym skupić, mogą to być też filmy nie na podstawie książki. Myślę że każdy lubi czasami coś obejrzeć, a większość nawet nie tylko czasami. 😉

    1. Cieszę się, że pomysł przypadł Ci do gustu 🙂 I masz rację, wiele filmów czerpie pomysły właśnie z książek. Dlaczego więc by o nich nie pisać 😀

    1. Dziękuję Ci za tak miłe słowa o mojej stronie. Pozytywne komentarze od czytelników są najlepszym motorem do dalszej mojej pracy 🙂

  5. Jeśli ktoś nie będzie chciał przeczytać Twojej recenzji na temat jakiegoś filmu to po prostu nie wejdzie albo ominie tekst i poszuka tego, co go interesuje. To Twoja strona, ale dla urozmaicenia treści można wstawiać również opinie na temat filmów. 🙂

    1. Właśnie o to mi chodzi między innymi. Ściągnąć pasjonatów filmowych, którzy być może spoglądną na recenzje książkowe i przy okazji coś dla siebie znajdą 🙂

  6. Dla mnie blog książkowy to blog książkowy, ale nie widzę powodu, by od czasu do czasu nie wrzucić posta o filmie, serialu czy czymkolwiek co nas zafascynowało, urzekło, czy po prostu jest warte polecenia:) Sama tak robię:)

  7. Myślę, że to bardzo dobry pomysł 🙂 Zwłaszcza dla takich osób jak ja, które w kwestii tego co warto obejrzeć są kompletnie zielone i zanim zdecydują się na wybór filmu to mija kilka godzin i w końcu wybierają książkę! Chociaż dla mnie osobiście najlepsze są króciutkie recenzje, nawet jedno zdanie lub sama ocena, lubię tylko wiedzieć czy warto czy nie warto, czy wzruszający czy gniot – długie recenzje lubię jak już obejrzę, wtedy jestem ciekawa czy ktoś tak samo jak nie polubił bohaterów czy zatracił się w fabule. Z ciekawością poczytam co w filmotece piszczy i czekam na recenzje filmów wszelakich 😉

    1. Mam podobnie. Wybór filmu sprawia mi straszny kłopot. Tyle że w końcu się na coś decyduję, bo to jednak z myślą o wspólnym wieczorze z mężem – zatem książka odpada, skoro to czas dla nas dwojga 😉
      Krótkie recenzje? Oj tu może być kłopot, bo ja nie potrafię takich pisać 😛 Jak zaczynam… tak płynę, a potem często przeraża mnie długość moich tekstów 😉 Ale wiesz? Zawsze możesz czytać tylko podsumowanie 😛 To będzie w kilku zdaniach 😉

      1. Jeśli chodzi o film, mam tak samo 🙂 Trudno na coś się zdecydować i obejrzeć, często razem z Panem Połówkiem oglądamy seriale – teraz “Rodzinę Borgiów”, polecam jeśli ktoś lubi historyczne. Z filmów oglądaliśmy ostatnio “Anonimus” – piękne kostiumy i scenografia – dobrze się oglądało. A wiesz, zawsze czytam podsumowania 🙂 nie chcę zagłębiać się w treść i czytać co i jak, a samo podsumowanie dostarcza mi potrzebnej wiedzy i sprawia, że sięgam po lekturę/film albo rezygnuję. I cieszę się, że u Ciebie też jest miejsce na podsumowanie – dzięki temu już udało mi się uniknąć zakupu lektur, które dostały słabe oceny, a te co były wysoko punktowane zapisać na listę życzeń 🙂 Pozdrawiam ciepło, z deszczowego (nareszcie) miasteczka!

        1. Nie wyobrażam sobie recenzji bez podsumowania. Te kilka zdań trzeba napisać w “mowie końcowej”. Dla mnie recenzja bez tego elementu nie jest już recenzją…

    1. Cieszę się 😀 U mnie dzień wygląda tak, że muszę coś przeczytać, a wieczorem obejrzeć 😀 Nie wyobrażam sobie inaczej 🙂

  8. Blog to twój świat. A twój świat to miejsce gdzie możesz robić co chcesz, a więc rób to na co masz ochotę, ba jestem przekonana, że recenzje filmów będą równie ciekawe i przyciągające jak recenzję książek! 😀

  9. A ja jestem na nie 😉 Nie lubię misz-maszu na blogach, źle się to czyta, a jeszcze gorzej to wygląda.
    Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby takie posty po prostu omijać, w końcu to Twoja strona, publikujesz co chcesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *