„Bajki z dna szuflady” – Joanna Baran [recenzja 367]

  • Bajki z dna szuflady
  • Wydawnictwo: Skrzat
  • Rok wydania: 2013
  • Ilustracje: Alicja Rybicka
  • Oprawa: twarda
  • Liczba stron: 96
  • ISBN: 978-83-7437-840-6
  • Grupa wiekowa: 6-9 lat

 

Bajki z dna szuflady (2)„Bajki z dna szuflady” to książka autorstwa Joanny Baran skierowana do dzieci w wieku od sześciu do dziewięciu lat. Jest ona zbiorem siedemnastu bajek. Muszę przyznać, że sposób, w jaki autorka wpadła na ich napisanie był doprawdy ciekawy. Przyśniła jej się grupka dzieci pochodzących z różnych stron świata, które zapragnęły, aby opowiedziała każdemu z nich bajkę. Haczyk polegał na tym, że każda z opowieści miała być czymś nowym, czego dotąd nie słyszały, a do tego wiązała się w jakiś sposób z krajem pochodzenia danego dziecka. Rankiem, tuż po przebudzeniu, Joanna Baran na dnie szuflady swojej wyobraźni znalazła mnóstwo pomysłów na nowe bajki, które postanowiła czym prędzej spisać. Tym oto sposobem powstały „Bajki z dna szuflady”.

Bajki z dna szuflady (4)Jak już wspominałam powyżej w książce zebrano blisko dwadzieścia różnych bajek. Wśród nich znajdują się opowieści „prawie” niemieckie, angielskie, indiańskie, afrykańskie, włoskie, romskie i wiele innych. Dzieci przeczytają m.in o tym, w jaki sposób ikebana została japońską sztuką narodową; jaki kłopot dręczył gęś Gęgawę; czego najbardziej na świecie bała się księżniczka Hildegarda; dlaczego żyrafy mają długie szyje, a wilki wyją do księżyca. Każda z historii została pięknie zilustrowana przez panią Alicję Rybicką, a do tego zawiera w sobie jakiś morał. Autorka przekonuje młodego czytelnika m.in o tym, że warto mówić innym o swoich uczuciach, gdyż ich ukrywanie może prowadzić do nieprzyjemnych sytuacji, w

Bajki z dna szuflady (3)

tym nawet do kłótni. Zwraca także uwagę na to, że próżność i zbytnie wychwalanie piękna może być zgubne. Udowadnia, że wyobraźnia nie ma granic i jest źródłem niekończących się pomysłów na dobrą zabawę.

„Bajki z dna szuflady” to książka, która zainteresuje nie jedno dziecko. Zebrane w niej historie są nie tylko ciekawe, ale i mądre. Napisane zostały prostym językiem, w pełni zrozumiałym dla młodego czytelnika. Książka stanowić może idealny prezent dla Waszych pociech. Ze swojej strony polecam.

Moja ocena: 5/6

Skrzat2

10 Replies to “„Bajki z dna szuflady” – Joanna Baran [recenzja 367]”

  1. Muszę zacząć oglądać się za takimi książeczkami dla dzieci, ponieważ rodzina zaczęła się powiększać i mamy już trójkę maluszków 🙂 A muszę być kochaną ciocią 🙂

    1. O tak 🙂 Skoro rodzina Ci się powiększa, pojawiają się maluszki, to koniecznie musisz rozeznać się w książeczkach dla dzieci 🙂 Tyle że akurat na tę pozycję to jeszcze trochę mogą poczekać 🙂 To jednak dla nieco starszych dzieci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *