"Arisjański fiolet. Cisza" – Pola Pane [recenzja, 209]


Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Rok wydania: 2012
Seria: Arisjański fiolet, tom 1
Oprawa: miękka
Ilość stron: 408
Dodatki: płyta cd
ISBN: 978-83-7805-246-3

Emily Walker przez ostatnią dekadę żyła wraz ze swoją matką w podziemnym schronie wybudowanym niegdyś przez jej dziadka. Staruszek jakby przeczuwał, że nadejdzie dzień prawdziwej apokalipsy. I nie pomylił się. W Ziemię uderzyła kometa. Życie na Ziemi zamarło. Zginęli nie tylko ludzie, ale również zwierzęta i wszelka roślinność. Świat zaczął przypominać wielką pustynię pokrytą pyłem wulkanicznym z gdzieniegdzie wyrastającymi kikutami spalonych drzew i pozostałościami po ludzkiej cywilizacji. Emily i jej matka co prawda zdążyły się ukryć przed katastrofą, jednak zostały zupełnie odcięte od świata. Nie posiadały żadnego środka komunikacji, który pozwoliłby im zorientować się w sytuacji i dowiedzieć się, czy ktoś poza nimi zdołał przeżyć. Dziesięć długich lat spędziły pod ziemią. Jednak warunki w schronie znacząco się pogorszyły, zwłaszcza ostatni rok był dla kobiet bardzo ciężki. Emily, zmęczona dotychczasowym życiem, postanawia wyjść na powierzchnię i sprawdzić, czy gdzieś nie żyją czasem inni ludzie. W czasie wędrówki przez pustkowie zauważa nadjeżdżający samochód. A zatem jest nadzieja? Ktoś jeszcze przeżył? Z auta wysiada młody mężczyzna, jednak coś z nim jest nie tak. Pomarańczowa skóra i fioletowe oczy? Emily nie wiele myśląc zaczyna uciekać, byle jak najdalej od tego osobliwego chłopaka. Wówczas rozlega się wystrzał, po którym dziewczyna osuwa się w ciemność…

Bardzo chętnie sięgam po powieści, w których historie osadzone są w bliżej nieokreślonej przyszłości w post-apokaliptycznym świecie, gdzie ludzkość musi na nowo uczyć się, jak żyć w nowych warunkach. Za każdym razem jestem niezmiernie ciekawa wizji autora, jego koncepcji odnośnie ewentualnych przyszłych wydarzeń. „Cisza” jest pierwszym tomem serii „Arisjański fiolet” i należy właśnie do tego typu książek. Co jednak było dla mnie tym razem szczególnie ważne? Fakt, że została ona napisana przez naszą rodzimą pisarkę, panią Polę Pane. Na naszym rynku kupić można wiele dzieł o podobnej tematyce, jednakże z igłą szukać powieści, które wyszły spod pióra polskich pisarzy.

Książka należy do gatunku paranormal – romance. Jednakże nie uraczymy tutaj związku śmiertelniczki z nadprzyrodzonymi istotami typu wampir, wilkołak, demon, anioł i co tam jeszcze wymyślicie. Tego typu historii przeczytałam już wiele i doprawdy ciężko znaleźć wśród nich coś nowego, świeżego, co w jakiś sposób może bardziej zainteresować czytelnika. Na całe szczęście autorka nie poszła na łatwiznę i nie powieliła schematu. W powieści pojawiają się prawdziwi Obcy, a dokładniej Arisjanie. Jak łatwo się domyślić nasza Emily Walker zapała głębszym uczuciem do jednego z ich przedstawicieli. Jednakże Arisjanie znacząco różnią się od Ziemian i to nie tylko w kwestii wyglądu (pomarańczowa skóra, fioletowe oczy), ale również pod względem mentalnym Najbardziej cenią sobie wiedzę i własny rozwój. Nie marnują czasu na ziemskie przyjemności typu muzyka, literatura czy sztuka. Uważają je za nieistotne, błahe, nic nie wnoszące do życia, a jedynie zaśmiecające umysł. Poza tym dokonali zmian we własnym kodzie genetycznym likwidując ośrodki odpowiedzialne za agresję i nienawiść. Ale wynikł z tego kroku pewien skutek uboczny. Arisjanie wyzbyli się miłości… Potrafią szanować drugą osobę, nawet się przyjaźnić, jednakże nigdy nie łączą ich głębsze uczucia. Miłość jest dla nich czymś, czego zupełnie nie rozumieją, co jest im absolutnie obce. Emily, będąc w pełni świadoma tych różnic, zakochuje się w jednym z nich. Czy związek Ziemianki z Arisjaninem jest w ogóle możliwy? Czy można być z kimś, kto nie potrafi kochać?

Ludzie w powieści zostali ukazani jako jednostki zachwiane emocjonalnie, kierujące się w większości przypadków uczuciami, zamiast rozumem. Przez to wielokrotnie dokonują niewłaściwych wyborów, czynią zło, a nawet doprowadzają do wojen pomiędzy sobą. Dlatego właśnie Arisjanie postanowili zlikwidować u siebie agresję i nienawiść. Dzięki temu mogli się skupić na tym, co w życiu powinno być najważniejsze, czyli na zgłębianiu wiedzy. Jednakże czy autorka miała na celu demonizowanie ludzkości jako takiej? Sądzę, że nie. Chciała w ten sposób jeszcze dokładniej zarysować granice pomiędzy nami a Obcymi. I nie powiem, udało jej się to doskonale. Wielokrotnie podczas lektury zatrzymamy się, gdyż dopadnie nas refleksja nad tym, jacy jesteśmy, co robimy i w jakim kierunku zmierzamy.

Jeśli chodzi o bohaterów, to zostali oni oddani bardzo rzetelnie. I to nie tylko ci pierwszoplanowi, ale również pozostali przewijający się przez powieść. Oczywiście największa uwaga została skupiona na Emily oraz jej arisjańskim wybranku. Tych dwoje poznajemy bardzo dokładnie. Mamy wgląd w ich psychikę, poznajemy motywy, którymi się kierują dokonując kolejnych wyborów. Nie są oni zbytnio wyidealizowani, gdyż posiadają masę wad, które mogą nie jedną osobę zirytować. Zapewne nie jednego czytelnika zdenerwuje postawa Emily i jej dążenie do stworzenia szczęśliwego związku z Arisjaninem. Wielokrotnie zadacie sobie pytanie: po co ona się w ogóle w to pakuje? jaki to ma sens? czy warto zadawać sobie tyle bólu?. Jednakże jeśli przyjrzycie się dziewczynie głębiej, to z całą pewnością to zrozumiecie. Przez dziesięć lat była zupełnie odcięta od cywilizacji, rówieśników, relacji między ludzkich. Towarzystwo matki nie w każdym przypadku wystarczało. O prawdziwym życiu praktycznie nic nie wiedziała. Swoją wiedzę czerpała z przeczytanych książek oraz opowieści rodzicielki. Dzięki nowo zawartym znajomościom, dziewczyna powoli zaczęła odkrywać świat, ale również i siebie. W końcu mogła dowiedzieć się, na czym jej w życiu zależy, czego jej dotąd brakowało i jak osiągnąć to, czego pragnie.

Do książki została dołączona płyta cd, na której znajduje się osiem utworów wykonanych przez zespół Rayne. Teksty poszczególnych piosenek idealnie wpasowują się w treść powieści i oddają wszystkie emocje targające główną bohaterką. Mają one stanowić twórczość samej Emily, która pod wpływem rozgrywających się wydarzeń układa słowa do kolejnych utworów. Z całej płyty najbardziej do gustu przypadła mi ostatnia piosenka pt „Znikam”, która jest bardzo melancholijna i chwyta za serce. Osobiście jednak uważam, że wykonanie utworów przez zespół Rayne jest stanowczo za mocne. Teksty są spokojne, wyrażają ból i oczekiwania głównej bohaterki, dlatego też o wiele chętniej wysłuchałabym ich w bardziej stonowanym wykonaniu.

„Arisjański fiolet – Cisza” to książka, która powinna przypaść do gustu nie jednej osobie. Ciężko napisać, do jakiej grupy wiekowej została ona skierowana. Większość z pewnością orzeknie, że odbiorcą ma być młodzież, ze względu chociażby na wątek miłosny rozkwitający na kartach powieści. Ale czy tak jest rzeczywiście? W moim odczuciu książka może spodobać się każdemu. Choć należy wspomnieć, że zawiera ona dość barwnie przedstawione sceny erotyczne i być może z tego powodu nie powinna trafić w ręce osób poniżej szesnastego roku życia. Poza tym warto pamiętać, że jest to debiut literacki pani Pane. Wg mnie całkiem udany. Lekturę pochłonęłam w ekspresowym tempie i teraz niecierpliwie będę wyczekiwała kolejnego tomu, aby poznać dalsze losy bohaterów powieści. Mam nadzieję, że autorka nie będzie kazała mi długo na niego czekać.

Moja ocena: 5/6
Za książkę bardzo dziękuję
autorce
Pola Pane

47 komentarzy

  • awiola 22 kwietnia 2013 at 10:35

    Pomimo tego, że znudziłam się już gatunkiem romans paranormalny, ta książka mnie zaintrygowała. Może kiedyś się skuszę.

    Reply
  • Książkowe zauroczenie 22 kwietnia 2013 at 10:55

    Ciekawa fabuła, co o tym gatunku, to już naprawdę komplement.

    Reply
  • ederlezi 22 kwietnia 2013 at 11:05

    Ogromnie mi się ta książka podobała i z niecierpliwością czekam na kolejny tom 🙂

    Reply
  • Czytadełko 22 kwietnia 2013 at 11:36

    Nigdy nie czytałam książek tego gatunku, ale Twoja recenzja sprawiła, że ta chyba będzie pierwsza 🙂

    Reply
  • Czytalenkaa 22 kwietnia 2013 at 12:01

    Interesujące połączenie, trochę obawiam się jednak romansów, zbyt często okazują się mdłe i harlequinowe…

    Reply
  • Ewa Książkówka 22 kwietnia 2013 at 12:44

    Oooo, nie słyszałam o tej książce. jak to się stało?:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek 23 kwietnia 2013 at 10:59

      Sama się o niej przypadkiem dowiedziałam. Lipną promocję ponoć miała (wina wydawnictwa), więc nie ma co się dziwić :/

      Reply
  • Megajra 22 kwietnia 2013 at 13:24

    Opis interesujący, kolejna pozytywna recenzja więc będę musiała tę książkę mieć. 🙂

    Reply
  • Anonymous 22 kwietnia 2013 at 14:53

    Dziękuję baaaardzo za rzetelną recenzję, a przede wszystkim za to, że pod warstwą tego dość osobliwego romansu udało Ci się dostrzec coś więcej.
    Pozdrawiam upalnie,
    Pola Pane

    Reply
  • Szalona książkoholiczka 22 kwietnia 2013 at 14:57

    Uwielbiam tę powieść <3

    Reply
  • Donna 22 kwietnia 2013 at 19:01

    Ta książka wydaje się najbardziej interesująca z tych wszystkich, na które właśnie czekam. Czytając nareszcie dzisiaj te wszystkie recenzje, gdybym miała się decydować wybrałabym właśnie tę!

    Reply
  • toska82 22 kwietnia 2013 at 19:48

    Brzmi bardzo ciekawie, oryginalnie! Będę musiała się za nią rozejrzeć! i to koniecznie!

    Reply
  • Sol 22 kwietnia 2013 at 19:50

    Ja kompletnie nie jestem nią zainteresowana. Jedna opinia mnie odwiodła od niej. Poza tym, nawet nie zwróciłam na nią wcześniej uwagi 😛

    Reply
  • Pręgusek 22 kwietnia 2013 at 20:06

    Uwielbiam tę książkę ! Mogłabym ją czytać, czytać i czytać.. Ah.. 😛 Nie mogę się doczekać następnej części. 😉

    Reply
  • Recenzje Kiti 22 kwietnia 2013 at 20:22

    Właśnie jestem w trakcie jej czytanie, więc nie czytałam recenzji, gdyż nie chcę się sugerować)

    Reply
  • Natalia_Lena 22 kwietnia 2013 at 20:34

    Czytałam już jeden romans z kosmitą i niespecjalnie mnie urzekł. ,,Cisza” w sumie brzmi o wiele ciekawiej od tamtego tytułu, ale jak na razie mam za długą listę książek, by dorzucać nowy tytuł. Może sięgnę, gdy już będzie wydana kontynuacja, co by mieć od razu dwa tomy pod ręką 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 23 kwietnia 2013 at 10:56

      Dla mnie było to akurat pierwsze spotkanie z tego typu związkiem. A możesz podać mi tytuł tamtej książki, którą czytałaś?

      Reply
  • Alice 22 kwietnia 2013 at 21:12

    TO juz druga recenjza tej ksiazki, a z kazda nastepna mam coraz wiekszy apetyt 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 23 kwietnia 2013 at 10:55

      Zatem będziesz musiała dodać ją sobie do listy książek, które chcesz przeczytać 😉

      Reply
  • Invisible 22 kwietnia 2013 at 22:00

    Książki nie czytałam, ale muszę przyznać, że tytuł mnie zaintrygował, co jest równoznaczne z tym, iż prawdopodobnie sięgnę po nią w najbliższej przyszłości :> Ogólnie nie mogę nie dopowiedzieć, że Twój blog i recenzje naprawdę budzą podziw i po prostu gratuluję talentu, chęci, czytelników… :)Ładnie tu.
    Pozdrawiam.
    I zapraszam na mojego bloga, także z recenzjami m.in. książek: http://konie-filmy-ksiazki.blogspot.com/ – byłabym bardzo wdzięczna za ocenienie bloga fachowym okiem i recenzji na nim oraz za jakieś wskazówki i rady dotyczące dalszego blogowania i recenzowania.

    Reply
  • Dosiak 23 kwietnia 2013 at 07:16

    Zapowiada się naprawdę świetnie! Nie słyszałam wcześniej o książce, mam nadzieję, że będzie mi się podobać. Dobrze, że autorka nie podążyła utartą ścieżką z paranormali.

    Reply
  • Ola 23 kwietnia 2013 at 10:33

    Sama jestem zaskoczona, ale czuję się zaintrygowana:)

    Reply
  • Viconia 23 kwietnia 2013 at 10:59

    Tak dobrze się zapowiadało po wstępie a tu paranormal kolejny. Nie wiem, jakoś teraz już mnie aż tak bardzo nie przyciąga.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 23 kwietnia 2013 at 11:04

      No tak, paranormal 🙂 Jednak nie przekreślaj go z góry. Może kiedyś dasz mu szansę 🙂

      Reply
    • Viconia 23 kwietnia 2013 at 22:34

      No nie przekreślam 🙂 Ale ja to jednak wolę czystą akcję, a nie jak mi tu bohaterowie uczucia wywlekają 🙂

      Reply
    • Miłośniczka Książek 23 kwietnia 2013 at 23:39

      hihi rozumiem 🙂 sama jednak czasami mam okres, że właśnie potrzebuję tego typu historii 🙂 z uczuciami itp 🙂

      Reply
  • Nightmare 23 kwietnia 2013 at 15:06

    Brzmi nawet fajnie. Haha dopiero miałam teraz 16 urodziny, ale jakoś do mnie nie przemawiają takie książki. Nie mój typ, wolę jeszcze posiedzieć z nosem w tych o tej cukierkowej miłości gdzie momentem kulminacyjnym jest pocałunek. xD

    Reply
    • Miłośniczka Książek 23 kwietnia 2013 at 20:22

      Rozumiem 🙂 Może kiedyś jednak dasz się skusić 🙂 Zmuszać jednak Cię nie będę 🙂

      Reply
  • kasandra_85 23 kwietnia 2013 at 19:39

    Recenzja kusząca. Pozdrawiam!!

    Reply
  • Antyśka 24 kwietnia 2013 at 19:15

    Powieść wydaje się być świetna! Szkoda, że nie mam okazji jej przeczytać, ale może kiedyś taka się trafi 🙂

    Reply

Leave a Comment