„A jak urosnę…” – Julianna Michorczyk [recenzja 381]

  • A jak urosnę
  • Wydawnictwo: OVO!
  • Rok wydania: 2012
  • Opracowanie graficzne: Marcin Makarewicz
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 42
  • ISBN: 978-83-935709-0-4
  • Grupa wiekowa: 3+

 

Julianna Michorczyk jako poetka zadebiutowała w 2009 roku tomikiem wierszy Zbiorek wierszyków dla małych smyków. Najchętniej pisze dla dzieci i to im właśnie poświęciła swoje życie zawodowe. Na swoim koncie ma również wiersze dla dorosłych, scenariusze i teksty satyryczne, a dzięki współpracy z Magdaleną Marszałek i Cezarym Cesarzem światło dzienne ujrzało blisko 50 tekstów piosenek. Od zawsze pragnęła wydać tomik wierszy dla dzieci, który byłby przez nie całkowicie zilustrowany. Jej marzenie spełniło się. Do księgarń trafiła książeczka A jak urosnę będąca zbiorem 29 wierszy o przeróżnej tematyce – Bożym Narodzeniu, porach roku, zwierzętach, rodzinie, dziecięcych marzeniach i wszystkim tym, co otacza każdego małego szkraba. Wszystkie one zostały napisane w bardzo prosty i przystępny sposób, dzięki czemu wierszyki można czytać już najmłodszym dzieciom. Użyta została dość duża czcionka, a każdy tekst znalazł się na wyraźnym tle, co ułatwi dzieciom samodzielne próby czytania książeczki. Autorka posługuje się bardzo obrazowym słownictwem doskonale pobudzającym bogatą wyobraźnię małego słuchacza. Jednak największym atutem tej książeczki są wspomniane prędzej ilustracje wykonane przez dzieci. Od razu widać, że zostały one narysowane przez małych artystów – są bardzo kolorowe i sympatyczne, kształty rysowanych postaci czy innych rzeczy nadal nieporadne, ale przez to bardzo pocieszne i miłe dla oka. Przy każdym z nich widnieje informacja, kto jest ich autorem oraz dla kogo zostały one namalowane. A jak urosnę… Julianny Michorczyk to ciekawa propozycja dla każdego małego dziecka. Mojej pięciolatce tomik wierszy pani Julianny bardzo się spodobał. Jestem pewna, że większość młodych czytelników przyjmie książeczkę z tak samo dużym entuzjazmem i radością jak moje dziecko.

Moja ocena: 5/6

OVO

A jak urosnę (2)

A jak urosnę (3)

A jak urosnę (4)

8 komentarzy

  • Kiti 21 grudnia 2013 at 11:50

    Faktycznie bardzo ładne są te ilustracje rysowane przez dzieci, tylko jeszcze w jednej książce spotkałam się z czymś takim, a przeczytałam ich moim zdaniem całkiem sporo. Ta też wygląda naprawdę sympatycznie:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek 21 grudnia 2013 at 20:08

      Jeśli chodzi o mnie to pierwszy raz miałam sposobność zetknąć się z tego typu wykonaniem. I bardzo mi się spodobało. Stało się bliższe w pewien sposób dla mojej córki 🙂

      Reply
  • Sylwuch 21 grudnia 2013 at 16:04

    Niewiele treści i takie ładne rysunki to coś, co na pewno przykuje uwagę maluchów. 🙂

    Miłośniczko Książek, zapraszam Cię na moje autorskie wyzwanie „Grunt to okładka”, o którym napisałam na blogu. Może zechcesz wziąć udział? 🙂
    Pozdrawiam!

    Reply
    • Miłośniczka Książek 21 grudnia 2013 at 20:09

      Zajrzę z ciekawości, szukam właśnie ciekawych wyzwań 🙂

      Reply
  • Chmurka 21 grudnia 2013 at 18:20

    Moim zdaniem sprzedaż książek to dobry pomysł. Niby książek nigdy nie za wiele, ale jednak kiedy jest ich naprawdę dużo, wtedy robi się już duży problem. Ja w wersji papierowej sprzedałabym wszystkie oprócz, tych najdroższych i kupiłabym te, do których będę chciała wrócić. W końcu po co wydawać znowu pieniądze na tę samą powieść, której już z pewnością nie przeczytam. Czytniki pod względem elektronicznej biblioteczki rzeczywiście jest pomocny. Wszystko w jednym miejscu i bez zajmowania dużej powierzchni. Chyba się zastanowię nad jego kupnem i zrobię podobnie jak ty planowałaś.
    Pozdrawiam 🙂

    Reply
    • Chmurka 21 grudnia 2013 at 18:21

      O rety…. Komentarz nie tutaj.

      Reply
  • Alicja 24 grudnia 2013 at 12:35

    ale ciekawa 🙂 znowu fajna by była dla mojej chrześnicy, a ja bym też przy okazji przeglądnęła 😀

    Reply
  • magdalenardo 1 stycznia 2014 at 02:12

    Pomysł z ilustracjami rewelacyjny!
    Moja siostrzenica podobnie rysuje i chyba pękła bym z dumy gdyby kiedyś jej ilustracje znalazły się w takiej książeczce 🙂
    Widzę też duże, wyraźne litery, więc nadaje się do nauki samodzielnego czytania dla dzieci. Krótkie, wierszowane teksty też są w tym przypadku plusem.

    Reply

Leave a Comment