73. "Dajcie mi jednego z was" – Jacek Getner



Wydawnictwo: Najlepszy Seler
Data wydania: 2005r
Oprawa: miękka
Ilość stron: 164
ISBN: 83-922060-1-0

Oglądacie czasem polskie seriale? Nawet jeśli nie, to z pewnością znane Wam są takie tytuły jak: „Daleko od noszy”, „Ale się kręci”, „Klan” czy też docucrime „Malanowski i Partnerzy”. Czemu o nich wspominam? Osobą odpowiedzialną za scenariusze tychże tytułów jest jedna i ta sama osoba, mianowicie pan Jacek Getner. Urodzony w 1973 roku. W latach 1997 – 2005 pracował jako copywritter w kilku agencjach zajmujących się reklamą. Był także redaktorem literackim telenoweli pt „Na kocią łapę”. Pan Getner nie jest jedynie scenarzystą, jest także pisarzem. Spod jego pióra wyszły zarówno książki, wiersze, opowiadania czy libretta musicali. Wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość. Przyznam się szczerze, że mi jego nazwisko było zupełnie obce. Jednakże z inicjatywy samego pana Getnera w moje ręce trafiła jego książka, która wydana została w wersji papierowej w 2005 roku. Mowa o dziele „Dajcie mi jednego z was”. Swą premierę miała wpierw na blogu autora (www.jacekgetner3.blog.onet.pl), gdzie również dziś można się z nią zapoznać.

Pewnego październikowego dnia w zamkniętej celi budzą się czterej mężczyźni. Poznajemy ich jako Szczęściarza, Przystojniaka, Kaprala oraz Proroka. Wydaje się, że znaleźli się w tym miejscu zupełnie przypadkowo, gdyż żaden z nich nie zna pozostałych osób. Dlaczego się tu znaleźli? Nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie. Do czasu… aż z głośników usłyszą Głos. To on ich tu sprowadził i zamknął w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu. Kim jest Głos? Zdaje się, że żaden z czworga więźniów go nie zna. Za to on zna ich doskonale. Każdy z nich na pewnym etapie jego życia w jakiś sposób go skrzywdził. Dowiadują się, Kaprala poznał jeszcze w czasach wojska, gdzie był twardym dowódcą gnębiącym i wyżywającym się na swoich podwładnych. Szczęściarz winien jest utraty przez niego małego interesu. Przystojniak odebrał mu żonę, którą wpierw uwiódł i z jej pomocą oczyścił mu konta bankowe. A kiedy wszystko utracił, zwrócił się o pomoc do Boga, a dokładniej stowarzyszenia prowadzonego przez Proroka. Jednak ten zamiast mu pomóc, odebrał mu ostatnią istotną rzecz w jego życiu – nadzieję. Głos zamknął ich w tym pomieszczeniu w konkretnym celu. Daje im jasno do zrozumienia, że chce śmierci jednego z nich. Bynajmniej to nie on wskaże winnego – mają to zrobić sami zainteresowani. Mają na to sześć dni… Czy mężczyźni ugną się pod żądaniami psychopaty? Czy wskażą spośród siebie osobę, której należy się śmierć? I kimże właściwie jest Głos?

„Witam panów w podziemnym królestwie sprawiedliwości, gdzie jako jedni z nielicznych będziecie mogli uczestniczyć za życia w czymś w rodzaju Sądu Ostatecznego. Zwycięzca wygra wycieczkę na lepszy ze światów, przegrani wrócą do ziemskiego piekła.” [s. 34]

Podczas lektury książki, kiedy dotarłam do momentu przebudzenia się w zamkniętym pomieszczeniu zupełnie obcych sobie osób, miałam wrażenie, że tego typu historia jest już mi znana. I faktycznie. Od razu skojarzyłam sobie dwa filmy, które mają podobny początek, a mianowicie seria filmów pod tytułem „Piła” czy też film w reżyserii Jonathana Liebesmana „Pokój śmierci” z 2009 roku. W obu przypadkach w zamkniętej sali znalazły się obce sobie osoby, które stanęły w obliczu wyborów, bardzo trudnych, mających na celu wyłonienie zwycięzcy, a co za tym idzie – uratowania własnego życia. Książka pana Gertnera z tych dwóch tytułów najbardziej przypomina „Pokój śmierci”. Osoby zamknięte w celi, otrzymujące kolejne wskazówki, typujące osobę do odstrzału, żeby dalej utrzymać się przy życiu. W „Dajcie mi jednego z Was jest całkiem podobnie. Całość to jedna wielka gra psychologiczna mająca na celu zmuszenie uczestników „zabawy” do wyłonienia winnego krzywdy osoby, która zamknęła ich w celi. Wzajemne opowieści o dotychczasowym życiu tych czterech mężczyzn mają pomóc im w dokonaniu wyboru – kto najbardziej zasłużył sobie własnym życiem na śmierć. Zamknięcie, twarde warunki, uciekający czas, zagrożenie życia, brak zajęć i wszechogarniająca nuda – to wszystko sprawia, że bohaterowie stają się względem siebie z czasem bardzo podejrzliwi i nieufni.

„Tu spotkały się cztery najgroźniejsze żywioły współczesnego świata, których się bał i nienawidził. Bogactwo, które nie liczy się z niczym. Brak moralności, który niszczy uczucia. Fałszywa wiara, która mami zbawieniem. Bezrozumna siła, która używana najpierw nawet w najszlachetniejszych intencjach, z czasem może przekształcić się wyłącznie w destrukcję.”[s. 161]

Każdy z bohaterów reprezentuje jeden ze wspomnianych żywiołów. Bogactwo reprezentowane jest przez Szczęściarza, który mimo olbrzymiego majątku wciąż chciał więcej i więcej. Brak moralności  to Przystojniak podrywający kolejne kobiety, najczęściej samotne i bogate, które wykorzystuje do maksimum aby w ostateczności je porzucić. Nigdy nie wiąże się uczuciowo z żadną ze swoich „ofiar”. Fałszywa wiara to oczywiście Prorok. Ludzie poszukujący drogi do Boga, nadziei, własnej drogi do szczęścia często zwracają się do przeróżnych organizacji pseudoreligijnych, które najzwyczajniej wykorzystują naiwność ludzi. I na koniec Kapral, który stoi za bezrozumną siłą. Widać dokładnie, że autor piętnuje te przymioty, dając czytelnikowi wskazówki, że w swoim życiu nie powinni postępować tak, jak bohaterowie jego książki. Wszystkie złe uczynki bowiem do nas kiedyś powrócą i zbiorą swoje żniwo. Zło zawsze spotka się z karą. Taka już kolej rzeczy.

Niestety muszę się przyczepić do języka w książce. Wielokrotnie napotykałam na błędy stylistyczne, czy też zwyczajowe literówki. Początkowo wypisywałam sobie w notatniku przykłady, jednak w miarę czytania było tego tak dużo… że w końcu zaprzestałam moich notatek. Przed wypuszczeniem książki na rynek powinno się wpierw przyłożyć większą uwagę do poprawności tekstu, gdyż doprawdy momentami miałam dość podczas czytania, gdyż tego typu błędy zwyczajnie mnie męczą i sprawiają, że końcowa ocena książki drastycznie spada w moich oczach.

Podsumowując „Dajcie mi jednego z was” to dobra lektura na jeden wieczór. Autor stworzył całkiem nie zły kryminał z elementami psychologicznymi, który przybliża nam co nieco ludzką naturę. Całość czyta się szybko, a zakończenie jest zupełnym zaskoczeniem, gdyż z pewnością nikt nie będzie się spodziewał takiego końca, kiedy sięgnie po lekturę. Jeśli nie rażą Was błędy językowe, to jak najbardziej polecam Wam tę książkę. Dla mnie było to całkiem pozytywne spotkanie z twórczością autora.

Moja ocena: 4/6
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
autorowi

39 komentarzy

  • K.Ma 14 sierpnia 2012 at 13:08

    lubie krymianały z elementem, psychologicznym bo bardzo wciaga. Może sięgnę 😀

    Reply
  • Jadźka 14 sierpnia 2012 at 13:08

    Miałam również okazję otrzymać egzemplarz;) Ciekawe, czy mi też się spodoba… Nastawiam się pozytywnie, chociaż literówki i błędy mnie irytują, dlatego będę czujna:)

    Reply
  • kamyk 14 sierpnia 2012 at 13:25

    Mnie te błędy nieszczególnie przeszkadzały, może dlatego, że miałam okazję czytać „Wyrocznię”, w której błędów było tyle, że miałam okazję rzucić książką przez okno – naprawdę jedna wielka tragedia (w niektórych miejscach zamiast słów było coś takiego > „?????” < !) Ogólnie rzecz biorąc dobrze mi się tę książkę czytało i nie będę się bać sięgnąć po twórczość tego autora 😉

    Reply
  • toska82 14 sierpnia 2012 at 13:32

    Niebawem się za nią zabieram 🙂

    Reply
  • Naila 14 sierpnia 2012 at 13:45

    Zachęciłaś mnie!

    Reply
  • Isadora 14 sierpnia 2012 at 14:04

    Jakoś nie czuję się przekonana do tej książki, a dodatkowo zniechęcają mnie błędy przez Ciebie wspomniane:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
  • Kasia J. 14 sierpnia 2012 at 14:25

    Widzę, że ta książka szturmuje blogi 🙂 Właśnie zaczęłam ją czytać i pewnie jutro recka pojawi się także na moim blogu 😉 Ale masz rację, błędy stylistyczne i interpunkcyjne rzucają się w oczy już od pierwszych stron…

    Reply
  • Madame K. 14 sierpnia 2012 at 14:45

    Koniecznie muszę ją przeczytać. Uwielbiam kryminały i horrory, a ten opis kompletnie mnie zaciekawił. Mam tylko nadzieję, że przebrnę przez te błędy.

    Reply
  • Trinity 14 sierpnia 2012 at 15:05

    O, jak się złożyło… też dostałam tę książkę od autora, jednak jeszcze nie czytałam, pewnie będzie następna w kolejności… Ciekawa jestem własnej opinii na jej temat, fabuła bardzo mi się spodobała 🙂

    Reply
  • natanna 14 sierpnia 2012 at 15:15

    Już się uporałaś, ja też ją mam ale jeszcze czytam co innego.)

    Reply
  • Querida 14 sierpnia 2012 at 15:22

    Te błędy i literówki trochę mnie zniechęcają, ale jeśli nadarzy się okazja, chętnie po tę książkę sięgnę. 🙂

    Reply
  • tajus 14 sierpnia 2012 at 15:35

    Właśnie dziś odebrałam tę książkę na poczcie ;). Postaram się ją przeczytać jeszcze w tym miesiącu, ale… błędy i literówki już mi się nie podobają :P.

    Reply
  • Paulaaaa 14 sierpnia 2012 at 16:01

    Przedwczoraj akurat skończyłam czytać i dzisiaj wieczorem biorę się za pisanie recenzji, więc do Twojej jeszcze wrócę 😉 W każdym razie widzę, że książka zbiera dość pozytywne opinie a i mnie całkiem pozytywnie zaskoczyła 😉

    Reply
  • Paula 14 sierpnia 2012 at 16:03

    Myślę, że mimo błędów, książka powinna mi się spodobać 🙂

    Reply
  • Ewa 14 sierpnia 2012 at 16:03

    Jutro i u mnie recenzja tej książki. Powiem tylko, że mam baaardzo podobne zdanie do twojego i też wspomniałam o „Pile”. 🙂

    Reply
  • Sylwia_85 14 sierpnia 2012 at 17:08

    Jakoś mi ta książka nie pasuje, może przez te błędy. Drażnią mnie takie potknięcia, szczególnie jeśli jest ich wiele.

    Reply
  • Magdalena B 14 sierpnia 2012 at 17:48

    Podoba mi się 😉

    Reply
  • Blueberry 14 sierpnia 2012 at 18:18

    Niekoniecznie dla mnie, ale zastanowię się nad nią 😀

    Reply
  • Ciarolka 14 sierpnia 2012 at 18:21

    Jakoś mnie nie ciągnie do tej książki…

    Reply
  • Marta_Kornelia 14 sierpnia 2012 at 19:29

    Już słyszałam o tej książce i jakoś nie mam na nią ochoty. Pozdrawiam 😉

    Reply
  • Beatriz 14 sierpnia 2012 at 19:45

    Mnie pierwsze, co przyszło na myśl to „The Cube” – świetny film, w którym ludzie budzą się zamknięci w sześcianie, z którego nie ma ucieczki. Dobre psychologiczne kino, polecam.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 14 sierpnia 2012 at 21:16

      widziałam wszystkie części 🙂
      owszem, podobnie, jednak tam nikt im nic nie wskazywał, sami musieli dowiedzieć się, kim są i czemu się znaleźli w takiej sytuacji oraz kombinować, jak się wydostać przemierzając kolejne salki z pułapkami 🙂

      Reply
  • santana 14 sierpnia 2012 at 20:19

    Ja nie przepadam za kryminałami ale kto wie? 🙂

    Reply
  • nightingale 14 sierpnia 2012 at 21:43

    Miałam podobne skojarzenia z filmami, opis książki jest dość ciekawy, więc jak będę miała więcej czasu to po nią sięgnę.

    Reply
  • hibou 14 sierpnia 2012 at 22:23

    Wydaje się być ciekawa 😉

    Reply
  • kasandra_85 14 sierpnia 2012 at 23:45

    Książka zupełnie mi nieznana, ale przeczytałabym ją choćby z ciekawości:)
    Pozdrawiam!!

    Reply
  • Sheti 15 sierpnia 2012 at 09:01

    Dobra okładka, ale nie wiem czy przeczytam ; p

    Reply
  • Wiedźminka 15 sierpnia 2012 at 10:35

    Ciekawa pozycja 😉

    Reply
  • Tirindeth 15 sierpnia 2012 at 10:49

    Okej, skoro ten koleś napisał scenariusze do wspomnianych przez Ciebie seriali, to i po książkę nie sięgnę.

    Reply
  • Rincewind99 15 sierpnia 2012 at 11:17

    Mnie równiez te seriale nie zachęcają, ale Twoja recenzja jak najbardziej. Historia choć nieco oklepana (również „Piła” przyszła mi do głowy od razu) bardzo mnie zainteresowała, chętnie przeczytam jeżeli gdzieś znajdę tę książkę, ale trochę mnie zniechęca znowuż ten język… Ja jednak lubię, jak redaktor wykona przyzwoicie swoją robotę, mam jakiś podświadomy nawyk wyszukiwania literówek i z pewnością odrywałoby mnie to od spokojnego czytania.

    Reply
  • Sol 15 sierpnia 2012 at 11:36

    Brzmi ciekawie, więc jak będę miała okazję to się z nią zapoznam 😉

    Reply
  • Mana 15 sierpnia 2012 at 12:57

    Po tym jak mi uświadomiłaś kto napisał książkę, odechciało mi się ja czytać…
    Chociaż pomysł wydaje się ciekawy.

    Reply
  • Melania 15 sierpnia 2012 at 13:47

    A ja mam ochotę ja przeczytać. Pozdrawiam.

    Reply
  • miqaisonfire 15 sierpnia 2012 at 20:13

    Książka przede mną, także cieszę się, że Ci się podobała!

    Reply
  • little.decoy7 15 sierpnia 2012 at 20:51

    Bardzo chciałabym, by wpadła w moje ręce.
    Pozdrawiam!

    Reply
  • Vicky 16 sierpnia 2012 at 03:05

    Do mnie najbardziej przemawia okładka 😉

    Reply
  • Czytelniczka 16 sierpnia 2012 at 14:59

    Jestem jak najbardziej za! Okładka bardzo mnie zachęca:)

    Reply
  • Bibliofilka 21 sierpnia 2012 at 23:31

    Również pozytywnie oceniam przygodę z tym autorem

    Reply
  • Aleksnadra 22 sierpnia 2012 at 12:29

    Książkę mam w swoim stosie 🙂 Jestem ciekawa czy nasze wrażenie się pokryją 🙂

    Reply

Leave a Comment