72. "W Roku Skorpiona" – Isabell Pfeiffer

Autorka książki „W Roku Skorpiona” przyszła na świat 1961 roku. Jest matką trzech synów i wraz z mężem mieszka w okolicach Tybingi. Zanim na poważnie zajęła się powieściopisarstwem, pracowała przez wiele lat na oddziałach neurologicznych i psychiatrycznych w Niemczech. W jej dorobku znalazło się kilka książek z gatunku powieści historycznych. Dzieło „W Roku Skorpiona” jest pierwszą książką, która została skierowana bezpośrednio do młodzieży. Mimo że dawno wyrosłam z tego wieku, postanowiłam dać szansę jej najnowszej książce. Mą uwagę przyciągnęła zarówno okładka z uwypuklonym tytułem, jak i sam opis zamieszczony na tylnej okładce. Czy książka przypadła mi do gustu? Czy też może jestem już zbyt dojrzałą czytelniczką na tego typu historie? O tym za moment.

„Masz zadanie, Eleni, i chcę, żebyś je wypełniła. […] Zabijesz Skorpiona. Po to się urodziłaś.” [s. 151] „To zadanie, które tylko ty możesz wypełnić, oprócz ciebie nikt.” [s. 38]

Eleni przyszła na świat w ubogiej wiosce. w której ludność utrzymywała się głównie z własnych plonów. Jej narodziny przypadły akurat na Rok Skorpiona. Matka wychowywała dziewczynkę sama, gdyż ojciec odszedł od nich jeszcze przed narodzinami dziecka. Eleni nigdy nie dowiedziała się, kimże był człowiek, który pozostawił jej brzemienną matkę bez opieki. Dziewczynka traktowana była przez innych jak dziwadło, gdyż urodziła się z sześcioma paluszkami u stópek. Był to trudny czas dla ludności wioski. Panowała straszna susza, która zbierała żniwo wśród mieszkańców. Warunki pogodowe poprawiły się, kiedy Eleni skończyła czternaście lat. Niestety jej matka nie doczekała tej chwili – zmarła z wycieńczenia. Dziewczynka znalazła się z dnia na dzień w domu ciotki, która nie utrzymywała ciepłych stosunków ze swą siostrą – matką Eleni. Poniewierana, traktowana jak popychadło nastolatka nie mogła odnaleźć się w nowym otoczeniu. Na domiar złego ciotka poinformowała ją, że wyswatała ją z miejscowym szewcem – starym mężczyzną, który przed rokiem stracił żonę i którego dom wymaga kobiecej ręki. Wszystko byle tylko pozbyć się dziewczynki z domu… Załamana Eleni nie ma pojęcia, jak wybrnąć z tej sytuacji. Nieoczekiwanie do wioski trafia wędrowny grajek i kuglarz o imieniu Bertot. Mężczyzna proponuje dziewczynce, że zabierze ją z tego miejsca, a ta od razu decyduje się do niego dołączyć. Rozpoczynają wspólną wędrówkę do odległej stolicy – Tikry. Eleni jeszcze nie wie, że to początek niezwykłej, a zarazem bardzo niebezpiecznej podróży. Na jej drodze stanie wiele różnych postaci, jak choćby klan Cyganów z kobietą imieniem Alix na czele oraz jej niewidomym synem Janoschem, czy też karlica o imieniu Pava. Wszystkie napotkane osoby będą miały wpływ na przyszłość naszej bohaterki. Eleni dowie się również, że stoi przed nią niezwykle trudne zadanie. Mianowicie jej przeznaczeniem jest zabicie tyrana rządzącego krajem, księcia Galeazzo – znanego wszystkim jako Skorpion. Czy Eleni sprosta temu zadaniu? Czy w ogóle będzie chciała zabić księcia? I jaką rolę w jej życiu odegrają napotkane osoby?

„Życie nabiera wartości dopiero przez to, że istnieje coś, za co można je poświęcić.” [s. 85]

„W Roku Skorpiona” to dobrze napisana powieść przygodowa. Historię śledzimy dzięki narracji samej Eleni. Napotykani po drodze bohaterowie są barwni i różnorodni. Sama Eleni zaś to dziewczynka, która musiała bardzo szybko dorosnąć. Z oddalonej i zapomnianej wioski przeniosła się nagle do samej stolicy. Przyznaję, że na początku bohaterka denerwowała mnie – była strasznie naiwna i łatwowierna. Jednakże w czasie kolejno następujących po sobie wydarzeń bohaterka zmienia się, co daje się łatwo zauważyć. Z roztrzepanej i łatwowiernej musiała przejść drogę ku osobie, która potrafi dokonywać wyborów, od których niejednokrotnie będzie zależało czyjeś życie. Język autorki jest prosty i nie wyszukany, typowy dla młodzieżówek, przez co z pewnością będzie dla każdego łatwy w odbiorze. Tłumaczenie niestety nie jest idealne, gdyż napotykałam od czasu do czasu błędy w postaci literówek.

Powieść czyta się bardzo szybko, jednak równie szybko zapomina się jej treść. To takie typowe czytadło, które umili z pewnością jeden-dwa wolne wieczory czytelnikowi. Jednakże nie ma tu niczego godnego zapamiętania. Historia jak wiele innych, które się dobrze czyta, jednak nie zapada w pamięci czytelnika. Czy zatem polecam książkę? Owszem, czemu by nie. Jeśli ktoś ma ochotę na lekki utwór, nie wymagający skupienia, a jedynie umilający nam wolny czas, to „W Roku Skorpiona” będzie idealny do tego celu. Wybór należy jedynie do Was.

Moja ocena: 4/6
Tytuł oryginalny: Im Jahr des Scorpions
Tłumaczenie: Anna Maria Adamczyk
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 8.08.2012r
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 304
ISBN: 978-83-63579-00-5
Za możliwość przeczytania książki dziękuję

34 komentarze

  • Abigail 13 sierpnia 2012 at 12:29

    O kurcze, chciałabym to przeczytać. :3

    Reply
  • Blueberry 13 sierpnia 2012 at 12:31

    Z kolejną pozytywną recenzją mam na nią coraz to większą ochotę!

    Reply
  • Jadźka 13 sierpnia 2012 at 12:35

    Książka właśnie do mnie mknie;)
    Ciekawa jestem, czy mi się spodoba, bo wygląda interesująco:D

    Reply
  • Upadła 13 sierpnia 2012 at 12:40

    Cudowna książka, jedna z tych, które zagoszczą w moim sercu na długo.

    Reply
  • giffin 13 sierpnia 2012 at 13:07

    Kto nie lubi dobrze napisanych powieści przygodowych, które czyta się niesamowicie szybko? 🙂 Myślę, że te literówki jakoś bym przełknęła ;))

    Reply
  • Sylwia_85 13 sierpnia 2012 at 13:12

    Czasami takie lekkie książki też są potrzebne 🙂 Może kiedyś 🙂

    Reply
  • symtuastic 13 sierpnia 2012 at 13:16

    Mam nadzieję, że wystawię tej książce jeszcze lepszą ocenę niż Ty 🙂 Właśnie na nią czekam…

    Reply
  • Immora 13 sierpnia 2012 at 13:18

    Ja się do niej nie zgłosiłam jak miałam okazję i nadal sądzę, że nie byłaby warta mojego cennego ostatnio czasu, którego mam tak o połowę mniej :/ Ograniczanie czas zacząć…

    Reply
  • Gosiarella 13 sierpnia 2012 at 13:22

    Może byc ciekawe, więc jak się trafi to przeczytam 😉

    Reply
  • Zaczytany T. 13 sierpnia 2012 at 13:57

    A ja jakoś nie mam ochoty, chyba że gdy już nie będę miał co czytać

    Reply
  • retro77 13 sierpnia 2012 at 14:51

    Zapiszę 🙂

    Reply
  • Sol 13 sierpnia 2012 at 14:52

    Hmm mam ją w planach, ale kiedy po nią sięgnę to nie wiem 🙂

    Reply
  • Paula 13 sierpnia 2012 at 15:33

    Może być ciekawie, gdyby mi wpadła w ręce to nie pogardzę 😀 Jeszcze z wydawnictwem Dreams nie miałam do czynienia, może przydałoby się to zmienić…

    Reply
  • Marta_Kornelia 13 sierpnia 2012 at 16:10

    Lekkie i takie na relaks idealne. Może kiedyś przeczytam. Pozdrawiam 😉

    Reply
  • Czytelniczka 13 sierpnia 2012 at 17:01

    Jakoś nie czuję się do niej przekonana…

    Reply
  • scorpius 13 sierpnia 2012 at 17:16

    Słyszałam, zapowiada się ciekawie 😉

    Reply
  • Melania 13 sierpnia 2012 at 17:44

    No nie wiem, może kiedyś. Pozdrawiam.

    Reply
  • Kasia J. 13 sierpnia 2012 at 18:02

    Podoba mi się okładka, ale fabuła i gatunek to chyba niekoniecznie moja bajka 🙂

    Reply
  • Madame K. 13 sierpnia 2012 at 19:41

    Chętnie! Mam nadzieję, że uda mi się ją zdobyć.

    Reply
  • AnnRK 13 sierpnia 2012 at 19:54

    Od jakiegoś czasu bardziej zwracam uwagę na okładki. Ta jest śliczna! Ale sama książka raczej nie dla mnie.

    Reply
  • Kinga 13 sierpnia 2012 at 19:56

    Chyba na razie nie, chociaż recenzja jest bardzo kusząca 🙂
    Pozdrawiam!
    tulipanowo.blogspot.com

    Reply
  • Agata 13 sierpnia 2012 at 20:07

    Sama nie wiem, co sądzić o tej książce, może kiedyś się przekonam, bo nazwisko autorki dziwnie utkwiło mi w pamięci 😉

    Reply
  • Querida 13 sierpnia 2012 at 21:26

    Coś ciągnie mnie do tej książki, więc chętnie ją przeczytam. 🙂

    Reply
  • K.Ma 13 sierpnia 2012 at 21:49

    takie typowe czytadła są czasem fajne. czasem dobrze się odpręzyc i poczytać coś mniej ambitenego.

    Reply
  • toska82 13 sierpnia 2012 at 23:40

    ja tam lubię takie klimaty, więc jak będzie okazja to na pewno przeczytam 🙂

    Reply
  • Jenah 14 sierpnia 2012 at 00:18

    Ja właśnie w Syndykacie próbowałam zawalczyć o tę książkę, ale mi się nie udało. Z opisu wydawało się, że to będzie coś ambitniejszego. Mimo wszystko i tak chciałabym się z nią zapoznać.

    Reply
  • Vicky 14 sierpnia 2012 at 01:03

    U mnie książeczka leży i czeka na swoją kolej. W końcu się pewnie doczeka, bo chyba jeszcze negatywnej recenzji na jej temat nie znalazłam. 😉

    Reply
  • kasandra_85 14 sierpnia 2012 at 08:06

    Czasami lubię przeczytać coś lżejszego, więc wtedy z chęcią sięgnę po tę książkę:))
    Pozdrawiam!!

    Reply
  • Wakacyjna 14 sierpnia 2012 at 10:40

    Z przyjemnością przeczytam 😉

    Reply
  • Nati 14 sierpnia 2012 at 10:43

    Raczej nie sięgam po młodzieżówki, niemniej historia przedstawiona tutaj wydaje się być ciekawa. Nie wiem zdecyduję się sięgnąć. Wolę historie napisane raczej z większym rozmachem.

    Reply
  • Natula 14 sierpnia 2012 at 10:57

    Nie mam przekonania do tej książki, niby mnie interesuje, a jednak czuję, że to może nie być, to na co teraz mam ochotę.

    Reply
  • Tala 15 sierpnia 2012 at 01:09

    Zapowiada się dość ciekawie, więc myślę, że warto ją bliżej poznać. Nawet jeżeli zapomnę o niej zaraz po jej ukończeniu 🙂

    Reply
  • Książkowe zauroczenie 17 sierpnia 2012 at 10:46

    Bardzo fajna recenzja:)

    Reply
  • Aleksnadra 22 sierpnia 2012 at 12:30

    Daruję sobie tę książkę….

    Reply

Leave a Comment