57. "Biała izba" – Monika Gałgan


Wydawnictwo: Novaeres
Data wydania: 2012r
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 121x195mm
Ilość stron: 132
ISBN: 978-83-7722-407-6
Przeczytana: 17.07.2012r


Zazwyczaj rozpoczynam swoje recenzje od przedstawienia autora danej książki, od przybliżenia go potencjalnym czytelnikom, którzy mogliby zainteresować się omawianą pozycją. W tym wypadku jednak stanęłam przed sytuacją, w której nie jestem w stanie napisać ani zdania o tej pani… a to mi się jeszcze nie zdarzyło. Nie mogę znaleźć o autorce żadnych informacji w sieci, nawet na stronie wydawnictwa, które wydało jej książkę. „Biała izba” trafiła w moje ręce dzięki uprzejmości wortalu webook.pl. Z okładki wynika, że jest to thriller. Tylko czy faktycznie? O tym za chwilę.

Swą przygodę z „Białą izbą” rozpoczynamy od poznania pewnej kobiety – Marii. Nie wiele dowiadujemy się o niej. Wiemy jedynie, że jej mężem jest Marek – okrutny człowiek, często podnoszący rękę na swoją żonę, która jest w ciąży. Maria będąc w szóstym miesiącu ciąży zaczyna słyszeć dziwne głosy w swojej głowie, które uparcie do niej szepczą… Wątek w tym miejscu urywa się, a my zaczynamy przyglądać się życiu Amandy Biedrzyńskiej od czasów szkoły, aż po dorosłość. Dziewczyna odkąd sięga pamięcią staje w obliczu dziwnych sytuacji. A to idzie do szkoły i nagle budzi się w pociągu w Warszawie oddalonej o 350km od jej rodzinnej wioski. Innym razem będąc wraz z matką w kościele na pogrzebie nijakiego Karola Farona, wybucha nagle histerycznym śmiechem i zostaje poproszona przez proboszcza o opuszczenie świątyni. W tym czasie poznaje wspaniałego chłopaka – Darka, z którym spędza miłe chwile. Tylko dlaczego nikt nie widzi tego chłopaka? Dlaczego każdy upiera się, że go nie zna i nigdy o nim nie słyszał? Zachowanie Amandy staje się coraz dziwniejsze, powoli traci kontakt z rzeczywistością i już nie wie, co jest prawdziwe, a co nie. Cały czas zastanawia się, dlaczego jej rodzice są tacy nadopiekuńczy w stosunku do niej? Poza tym stara się zrozumieć, czym tak właściwie jest „biała izba”, o której pewnego dnia opowiedział jej ojciec. Przed Amandą długa droga do zrozumienia zdarzeń, których staje się uczestniczką. Kim właściwie jest ta cała Maria, o której usłyszała podczas szeptanej rozmowy rodziców? I dlaczego matka zaciągnęła ją na pogrzeb człowieka, którego w ogóle nie znała?

Thriller wg definicji to rodzaj utworu sensacyjnego, który ma na celu wywołanie u czytelnika dreszczy emocji. To nie do końca ma zastosowanie w tym wypadku. Należało by dodać na okładce, że jest to owszem thriller, ale psychologiczny – a to już zmienia postać rzeczy. W takim bowiem wypadku występuje konflikt pomiędzy głównymi bohaterami, który rozgrywa się na granicy ich emocji i psychiki. Wówczas mogę się zgodzić z powyższym stwierdzeniem w odniesieniu do „Białej izby”.

„Zagubiona w całym swoim życiu, zagubiona pomiędzy snem a rzeczywistością, cóż mogłam zrobić? Bałam się ludzi.” [s. 125]

Główna bohaterka cały czas toczy wewnętrzną walkę ze sobą, ale również z otaczającymi ją ludźmi. Nie potrafi zrozumieć tego, co się z nią dzieje oraz zachowań innych osób w stosunku do niej. Odkąd pamięta dręczy ją pewien koszmarny sen, który rzuca się cieniem na całe jej życie. Widzi w nim siebie jako małą pięcioletnią dziewczynkę, do której co noc przychodzi jakiś mężczyzna pod pozorem przeczytania jej bajki, a tak naprawdę aby wykorzystać dziecko… Przez dręczące ją wizje boi się ludzi. Tylko czy aby napewno taka sytuacja miała miejsce w jej dzieciństwie? A może to wytwór jej zagubionej wyobraźni?

„Czuję jednak jego oddech na plecach. Dotyka mnie. Cała drżę. Chcę krzyczeć, lecz gardło odmawia mi posłuszeństwa. […] Długo zastanawiałam się nad tym snem. Wpływał on na moje codzienne życie. Bałam się zasypiać.” [s. 25]

 
Autorka w swym utworze z całą pewnością dotyka trudnych tematów, takich jak wykorzystywanie seksualne nieletnich, przemoc fizyczna w rodzinie, czy też pogłębiająca się utrata kontaktu z rzeczywistym światem. Są to nieprzyjemne tematy, o których często boimy się pomyśleć, a jeśli mamy z nimi do czynienia na co dzień, to staramy się zapomnieć o całej sprawie udając, że przecież nic się nie dzieje, a z pewnością nic złego. To samo można powiedzieć o Amandzie. Ona również usilnie stara się przekonać siebie, a także całe swoje otoczenie, że wszystko z nią w porządku i nie mają się czym przejmować. Jej życie to jednak jedno wielkie kłamstwo…

„Czy ja jestem wolnym człowiekiem? Nie jestem. Mogę iść w tym momencie, gdzie chcę, mogę robić, co chcę, ale nie potrafię. Nie cieszy mnie piękno dnia, które, mimo że je odczuwam, nie daje mi żadnej satysfakcji. Nie mówię tego, co myślę. Mówię to, co ludzie chcą usłyszeć. Całe życie tak mówiłam. Całe parszywe życie.” [s. 77]

 
Historia opisana przez panią Gałgan nie porwała mnie. Nie sprawiła, że czułam dreszcze emocji, które powinny towarzyszyć czytaniu thrilleru. Wszystko to, co działo się z główną bohaterką, było dla mnie zupełnie jasne od samego początku. Niczym mnie nie zaskoczono w tym wypadku. Całość zwyczajnie mnie nużyła, co ostatnio mało kiedy mi się zdarza. Niestety dzieło autorki nie trafiło w mój gust, nie sprawiło, że spędzony czas nad lekturą mogłabym uznać, jako przyjemnie spędzone chwile. Dlatego podsumowując – czy polecam książkę? Trudno mi w tym wypadku jednoznacznie odpowiedzieć. Z pewnością ma coś w sobie, jakieś głębsze przesłanie, dotyka trudnych aspektów naszego życia. Jednakże dla mnie była jedynie przeciętną lekturą, po którą raczej już nie sięgnę i która będzie przybierała kurzem stojąc na jednej z półek. Jeśli ktoś lubi książki ocierające się o psychologię, ludzkie zachowania – to pewnie znajdzie tutaj coś dla siebie. Ja niestety nie znalazłam.
Moja ocena: 3/6
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję
na którym również pojawiła się ta recenzja [tutaj]

33 komentarze

  • Aleksnadra Lipiec 18, 2012 at 14:07

    Oj :/ Wczoraj dopiero co zauważyłam tę książkę, zapragnęłam ja poznać a Ty dziś z lekka przydeptujesz moje pragnienia 🙂
    Mimo wszystko chyba dam jej szansę 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 18, 2012 at 14:54

      przepraszam… jednak nie mogłam napisać recenzji wbrew sobie
      jak już mówiłam – mi nie podpasowała, co nie oznacza, że innym też się nie spodoba – zatem daj jej szansę, skoro masz na nią ochotę 🙂

      Reply
    • Aleksnadra Lipiec 19, 2012 at 19:37

      To nie było oskarżenie 🙂 Oczywiście, że nie mogłaś napisać recenzji wbrew sobie, bardzo szanuję to, że napisałaś szczerze co Ci nie pasuje :)))))))

      Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 19, 2012 at 20:26

      ok :))

      Reply
  • Hanna Lipiec 18, 2012 at 14:09

    Mimo że czasem lubię sięgnąć po książkę, która porusza trudne tematy (choć jestem wrażliwcem i zwykle takie powieści wycieńczają mnie emocjonalnie), to jednak ta niespecjalnie do mnie przemawia.

    I chociaż w liceum wybrałam profil humanistyczno-psychologiczny, więc pewnie jakieś książki z tej dziedziny przeczytać powinnam, to jednak nie gustuję w tego typu thrillerach 😉

    Reply
  • Zirtael Lipiec 18, 2012 at 14:26

    Współczesna literatura polska.. jakoś nie mogę się za nią zabrać. 😉 Mam nadzieję, że szybko nadrobię te luki chociaż nie wiem czy tą pozycją.

    Reply
  • Dominique Lipiec 18, 2012 at 14:29

    Nie zdecydowanie mnie nie kręci ..

    Wpadnij do mnie

    Reply
  • Sylwuch Lipiec 18, 2012 at 15:27

    Jeśli chodzi o thrillery to właśnie lubię te, które dotykają również psychologicznych aspektów różnych sytuacji, więc myślę, że mogłabym sięgnąć po „Białą izbę”, gdyż znalazłabym w niej coś dla siebie.

    Reply
  • Dosiak Lipiec 18, 2012 at 15:58

    Opis fabuły mnie zaciekawił, pomyślałam, że to książka dla mnie. Jednak skoro nie ma dreszczy ani przerażenia, ani emocji i można przewidzieć, co stanie się z bohaterką to nie wiem czy mam ochotę na taką książkę.

    Reply
  • Czytelniczka Lipiec 18, 2012 at 16:08

    Muszę się porządnie zastanowić, czy na pewno chcę ją przeczytać.

    Reply
  • Magdalena B Lipiec 18, 2012 at 17:18

    Króciutka ta książeczka ;P

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 18, 2012 at 20:32

      też mnie to zaskoczyło, kiedy widziałam ją w zapowiedziach, sądziłam że jest bardziej obszerna
      a tu przyszła do mnie malutka paczka… i nie wiedziałam wpierw, co to ;p

      Reply
  • Abigail Lipiec 18, 2012 at 17:21

    Może kiedyś.. Jeśli wpadnie w moje ręce to dam jej szansę. 😉

    Reply
  • Sun.Shine Lipiec 18, 2012 at 17:33

    Chyba się nie zdecyduję. Póki, co wybieram inny rodzaj książek 😉 Pozdrawiam!

    Reply
  • Książkowa. ♥ Lipiec 18, 2012 at 17:38

    Nie czytałam, ale może kiedyś.. 😉

    Reply
  • Ciarolka Lipiec 18, 2012 at 18:13

    Raczej po nią nie sięgnę…

    Reply
  • Immora Lipiec 18, 2012 at 18:19

    Rzadko sięgam po thrillery psychologiczne, a ta książka raczej nie brzmi na godną tego zaszczytu 😛

    Reply
  • hibou Lipiec 18, 2012 at 19:25

    A ja przeczytam kiedyś, żeby się przekonać 🙂
    Pozdrawiam!

    Reply
  • bsz Lipiec 18, 2012 at 19:48

    ja nie przepadam za tym wydawnictwem, wiem że tam łatwo książkę może wydać każdy, stąd potem podobne, nie do końca udane, pozycje.

    Reply
  • Ola123 Lipiec 18, 2012 at 19:56

    Książki raczej nie przeczytam,

    Reply
  • szukaj mnie we mgle Lipiec 18, 2012 at 19:56

    Lubię książki gdzie fabuła toczy się achronologicznie, lub poznajemy bohatera przez retrospekcje jego dzieciństwa, czy lat wcześniejszych, to dużo ciekawiej buduje obraz bohatera i wymaga większego wysiłku od czytelnika, dlatego jeżeli książka wpadnie w moje ręce przy najbliższej okazji, na pewno się na nią skuszę 🙂

    http://mieedzykartkami.blogspot.com/

    Reply
  • symtuastic Lipiec 18, 2012 at 20:53

    Co prawda nie mam zbyt wielkiego porównania, bo jest to moja pierwsza książka o Tarocie, ale polecam ją z całego serca 🙂 A można wiedzieć jaką talię dostałaś?

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 18, 2012 at 21:12

      „Boski Tarot” – Ciro Marchetti, recenzję znajdziesz na moim blogu wraz ze zdjęciami

      Reply
  • Blueberry Lipiec 18, 2012 at 21:14

    Zdecydowanie spasuję, ta książka to w ogóle nie moje klimaty, a i ocena nie powala…

    Reply
  • Karla Lipiec 18, 2012 at 21:41

    Zdecydowanie nie dla mnie, również nie moje klimaty i zapewne podobnie jak Tobie- nie przypadnie mi ta lektura do gustu. Pozdrawiam.

    Reply
  • Rozz Lipiec 18, 2012 at 21:55

    Pozycja bardzo mnie zaciekawiła, zamysł wydaję się oryginalny, dlatego z chęcią bym po nią sięgnęła. Jestem ciekawa jak te trudne tematy zostały ugryzione. Chociaż jakoś szczególnie ganiać za nią nie będę.

    Reply
  • Natula Lipiec 19, 2012 at 07:55

    Szkoda, że książka nie wypada najlepiej, bo temat na fabułę bardzo interesujący, ale thriller bez dobrego napięcia to niewypał.

    Reply
  • ederlezi Lipiec 19, 2012 at 08:27

    Chyba nie mam na nią ochoty…

    Reply
  • Larysa Lipiec 19, 2012 at 10:01

    Ocena nie jest powalająca więc podziękuję.

    Reply
  • giffin Lipiec 19, 2012 at 10:51

    Przeważnie trochę mnie to denerwuje, gdy nie mogę znaleźć żadnej informacji o autorze, przynajmniej kilka zdań powinno się jednak znaleźć na stronie wydawnictwa itp. W każdym razie o tej lekturze jeszcze nie słyszałam i nie jestem pewna, czy to coś dla mnie.. Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Ola Lipiec 19, 2012 at 12:04

    Szukam perełek wśród polskich pisarzy, szkoda, że nie tym razem…świetna recenzja/

    Reply
  • asymaka Styczeń 7, 2013 at 20:53

    a ja jestem tą książką zachwycona, bardzo mi się podobała i wywołała to, co powinien thriller wywołać

    Reply

Leave a Comment