54. "Potomstwo" – Jack Ketchum

Tytuł oryginalny: Offspring
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2012r
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 288
ISBN: 978-83-7674-167-3

Jack Ketchum to jeden z najpopularniejszych twórców horrorów na świecie, wielokrotnie wyróżniany i nagradzany. Zdobył kilka razy prestiżową nagrodę Brama Stokera za niektóre swoje opowiadania [„Pudełko”, „Zniknięcie”] oraz za zbiór opowiadań „Królestwo spokoju” czy opowieść „Czas zamykania”. Pisuje pod pseudonimem, gdyż właściwe jego nazwisko to Dallas Mayr. Do tej pory napisał dwanaście powieści, po które chętnie sięgają filmowcy w celu ich zekranizowania. Jednym z największych wielbicieli autora jest sam Stephen King, który wielokrotnie pozytywnie wypowiadał się na temat twórczości Ketchuma. Mogłam się o tym przekonać przy okazji lektury „Dziewczyna z sąsiedztwa”, gdzie King na wstępie rozpisał się na temat historii opisanej w książce Ketchuma. Tamta historia wstrząsnęła mną dogłębnie, a także zmusiła do refleksji nad człowiekiem – do czego tak naprawdę jest zdolny i jak daleko jest w stanie się posunąć w akcie szaleństwa. „Dziewczyna z sąsiedztwa” wywarła na mnie duże wrażenie i sprawiła, że zapragnęłam przeczytać inną powieść pisarza. Kilka razy spotkałam w blogosferze recenzje najnowszej jego powieści – „Potomstwo”, będącej kontynuacją „Poza sezonem”, której to nie miałam okazji dotąd czytać. Jednakże dzięki tym samym recenzjom dowiedziałam się, że najnowsze jego dzieło można przeczytać bez znajomości poprzedniej części, dlatego też postanowiłam sięgnąć właśnie po ten tytuł. Czy i tym razem opowiedziana historia przyprawiła mnie o ciarki? O tym za chwilę.

„Niewykluczone, że Potomstwo to najbardziej przerażający horror, jaki kiedykolwiek przeczytacie.” – Robert Bloch, autor „Psychozy”

W sennym miasteczku Dead River otoczonym gęstymi lasami życie zdaje się toczyć zwykłym rytmem. Ludzie chodzą do pracy, dzieci biegają do szkoły, latem zjeżdżają turyści. Zdaje się, że nikt nie pamięta koszmaru, jaki rozegrał się tu przed dekadą. Wszyscy świadkowie tamtych zajść albo nie żyją, albo dawno wynieśli się jak najdalej od tego miejsca. Jednak jedna osoba została. Za sprawą swej żony, która nie chciała opuszczać miasta w którym przyszła na świat, nie wyjechał stąd ówczesny szeryf – George Peters, obecnie przebywający na emeryturze. Żona Mary zmarła jednak przed trzema laty, a on zaczął coraz częściej zaglądać do kieliszka. Któregoś dnia obecny szeryf Vic Manetti zjawia się wraz z innym policjantem w domu George’a z prośbą, aby pojechał z nimi w pewne miejsce, gdyż chcieliby mu coś pokazać, coś w czym zdaje się tylko on będzie mógł im pomóc. Jadąc z policjantami Peters miał złe przeczucia, jednak starał się je od siebie odpędzać. Jednakże kiedy dojechali na miejsce okazało się, że czeka na niego widok, o którym pragnął zapomnieć. W brutalny sposób zostały zamordowane dwie osoby, a po przebywającym w domu malutkim dziecku ślad zaginał. Petersowi stanęły przed oczyma sceny sprzed dziesięciu lat. Czy to możliwe, że klan powrócił? Przecież był pewny, że wówczas wybili wszystkich należących do „rodziny”. Jedno jest pewne – obecna sytuacja wygląda bardzo znajomo, a jeśli klan wrócił, to nie wróży to niczego dobrego. Należy jak najszybciej odnaleźć ich, zanim ponownie zaczną polować… na ludzi.

„Potomstwo to powieść, która nie źle dała mi po łbie. Pełno w niej trzymających w napięciu scen i absolutnie przerażającej grozy – będziecie zgrzytać zębami na samo jej wspomnienie. A jeśli ta książka nie dostarczy wam sennych koszmarów, to… chyba jesteście martwi.” – Edward Lee, autor „Sukkuba”

Uważamy się za cywilizowane społeczeństwo, wyższy gatunek, stojący na samym szczycie ewolucyjnej drabiny. Jednak co by się stało, gdyby ludzie utracili poczucie moralności? Wyzbyli się wszelkich zasad i praw, którymi kierujemy się w życiu na co dzień? Gdyby postanowili żyć wg samego instynktu, gdzie najważniejszym aspektem jest zdobycie pożywienia i powiększenie swojego stada, aby gatunek mógł przetrwać? Wyobrażacie sobie takie życie? Zabijanie z zimną krwią bez najmniejszych skrupułów, a następnie pożywianie się upolowaną zdobyczą, którą w tym wypadku byłby inny człowiek? Osobiście nie potrafię nawet o tym myśleć, a na samo wspomnienie zaczynam mieć mdłości. Bynajmniej właśnie o tym pisze w swej książce Ketchum – o walce cywilizowanych ludzi z rodziną dzikusów, ludożerców, którzy mordują z zimną krwią każdego, kto stanie im na drodze.

Historia opisana przez autora jest bardzo ciekawa i stale utrzymuje czytelnika w napięciu. Nigdy nie wiemy, co się za moment wydarzy, a nawet jeśli coś przeczuwamy, to nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że będzie miało to taki a nie inny przebieg. Trzeba przyznać Ketchumowi, że potrafi odpowiednio budować klimat i dobierać słownictwo, niejednokrotnie będące wulgaryzmami, aby wzbudzić w czytelniku skrajne emocje, powodujące momentami mdłości i wywołujące gęsią skórkę na samą myśl tego, o czym właśnie się przeczytało. O tak, to autor doskonale potrafi. Do tego nie boi się otwarcie pisać o seksualności, która ukazana jest w dość brutalny sposób. Przekonałam się o tym podczas lektury „Dziewczyny z sąsiedztwa” i tutaj utwierdziłam się w tym przekonaniu. Zarówno w tamtej książce jak i tej mamy do czynienia z ukazaniem człowieczeństwa z zupełnie innej strony – tej mniej cywilizowanej, ukazującej wszystko to, do czego człowiek może być zdolny, jeśli zechce, jeśli wyzbędzie się obowiązujących nas wszystkich ograniczeń.

Mimo tego, iż dopatrzyłam się kilku błędów w postaci literówek, nie zauważyłam jakichś większych uchybień, jeśli chodzi o stronę językową. Być może nie jest to jakieś arcydzieło, wybitna lektura, która na długo zapada czytelnikowi w pamięci. Nie – raczej będziecie mieli ochotę szybko zapomnieć o tym, o czym przeczytaliście. Jednak nie z powodu tego, że książka jest taka zła, wręcz przeciwnie! Nie będziecie mieli ochoty dłużej rozpamiętywać scen, które stawały Wam przed oczyma w chwili, kiedy o nich czytaliście. Zechcecie zepchnąć je w najgłębsze zakamarki swojego umysłu, aby więcej do Was nie wracały. Polecam ją każdemu wielbicielowi horroru, historii z dreszczykiem, ludziom potrzebującym od czasu do czasu poczuć buzującą w żyłach adrenalinę oraz fanom samego autora. Nie powinniście się zawieść na lekturze, gdyż mnie ona nie zawiodła. Spędziłam z książką kilka godzin trzymających mnie w napięciu i nie żałuję poświęconego jej czasu.

Moja ocena: 5/6
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję:

50 komentarzy

  • symtuastic Lipiec 11, 2012 at 11:25

    Dopiero zbliżam się do horrorów, więc ten na razie zostawię w kolejce 😉

    Reply
  • Aleksnadra Lipiec 11, 2012 at 11:31

    Książkę na pewno przeczytam. Tym bardziej, że jest to kontynuacja „Poza sezonem”, który czytałam 🙂

    Reply
  • Trinity Lipiec 11, 2012 at 11:32

    Obecnie czytam „Dziewczynę z sąsiedztwa”… tę jednak na razie sobie podaruję, za horrorami nie przepadam, wolę kryminały 🙂

    Reply
  • Tala Lipiec 11, 2012 at 11:36

    Książka raczej nie dla mnie. Ostatnio wolę unikać drastycznych historii, ponieważ najczęściej czytam późno w nocy i potem mam stracha wyjść z pokoju =P

    Reply
  • Sylwuch Lipiec 11, 2012 at 11:40

    Nie czytałam jeszcze żadnej książki Ketchuma, ale przybieram się do tego. Przyznam, że mam pewne objawy co do tego, czy jego książki nie są zbyt okrutne dla mnie, ale mam nadzieję, że jednak dam radę dotrwać do końca. 🙂

    Reply
  • BlueRose Lipiec 11, 2012 at 11:44

    Kilka lat temu darzyłam horrory ogromnym uwielbieniem. Teraz już po nie nie sięgam. I tu spasuje zdecydowanie. Pozdrawiam serdecznie:)

    Reply
  • Nevermore Lipiec 11, 2012 at 11:59

    Zostałaś oTAGowana do zabawy „LUBIĘ”, zapraszam:)

    Reply
  • Varia Lipiec 11, 2012 at 12:23

    marzę, pragnę i pożądam. uwielbiam Ketchum’a!

    Reply
  • Larysa Lipiec 11, 2012 at 12:28

    Będę musiała przeczytać 😀

    Reply
  • Sun.Shine Lipiec 11, 2012 at 12:43

    Bardzo chętnie przeczytam. Pozdrawiam 😉

    Reply
  • kamyk Lipiec 11, 2012 at 12:43

    Znając Ketchuma i jego książki będzie tak jak powiedziałaś – szybko zechcę zapomnieć o tym, co czytałam, choć niestety się nie da, bo „Jedyne dziecko” i „Dziewczyna z sąsiedztwa” wryły mi się w pamięć na zawsze… Straszne.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 14:44

      „Dziewczynę…” czytałam, robi wrażenie
      „Jedyne dziecko” jeszcze przede mną, ale przeczytam 🙂

      Reply
  • alison2 Lipiec 11, 2012 at 13:03

    mam na półce i strasznie żałuje że nie dałam jeszcze rady przeczytać. Zaskoczyłaś mnie informacją że to kontynuacja… Muszę sie teraz zastanowić czy aby przed nią nie powinnam zaopatrzyć się jeszcze w poprzedniczkę. nawet jeśli można czytać ją bez znajomości pierwszej, chyba będzie mi żal jesli mi się spodoba i potem będę zmuszona czytać na opak…

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 14:44

      w swoim czasie sięgnę po książkę „Poza sezonem”, będę miała wówczas pełny obraz całej historii 🙂
      ale raczej nie będzie się tak bardzo czuło, że czyta się na opak, gdyż w „Potomstwie” jest sporo odniesień, wspomnień wypadków z poprzedniej, więc i tak wiadomo, co zaszło

      Reply
  • Aiwlys Lipiec 11, 2012 at 13:09

    Znowu nadrabiam zaległości 😀
    Książka o wampirach to bardzo dobry pomysł dla ludzi o otwartej głowie. Wampiry są faktycznie bardzo popularnym tematem. A miłość pomiędzy wampirem, a np. ludzką dziewczyną kojarzy mi się z najpiękniejszą historią miłosną – „Piękną i Bestią”. I naprawdę mnóstwo obecnych historii to jest właśnie taka miłość, niezwykła, zachwycająca, niebezpieczna, ale dzięki temu naprawdę intrygująca. Poza tym zdjęcie autora… Myślałam, że padnę, idealnie pasuje do takich tematów.
    Magia tak jak książka o wampirach wymaga od nas otwartości. Bergamotka w earl grey, o tym nie wiedziałam 😀 Może dlatego całe liceum tak dobrze mi się ją piło. Teraz jestem na etapie Sagi owocowej, innej herbaty nie mogę znieść.
    Kolejna książka o historii tej kobiety, która nagle dostaje informację od rzekomo zmarłej matki. Skojarzyła mi się na początku z inną historią – Sagą Zapomniany Ogród. Tam również główna bohaterka dostaje testament od ojca, dowiaduje się, że dziedziczy Hotel, dodatkowo z czasem wychodzi na jaw, że jej matka jest ciotką, a matka żyje. Ale takie tajemnice w książce są naprawdę dobre, dzięki temu chce się ją czytać dalej i dalej. Co mi się rzuciło w oczy to dziwnie przetłumaczony tytuł.
    Natomiast chyba bym się bała czytać aktualny horror. Jakoś nie przepadam za tego typu książkami.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 14:43

      jak zwykle długi i wyczerpujący komentarz 🙂
      i masz rację z tym tytułem, już wielokrotnie widywałam dziwacznie przetłumaczone na nasz język książki

      Reply
  • Paulle Lipiec 11, 2012 at 13:33

    Mam w planach przeczytanie jakiś horrorów, więc może sięgnę po któryś Ketchuma ; )

    Reply
  • Maruda007 Lipiec 11, 2012 at 13:36

    Horror – dobra sprawa, zwłaszcza dla takiej miłośniczki dreszczy jak ja 😉
    Pozdrawiam!

    Reply
  • Wiedźminka Lipiec 11, 2012 at 13:49

    szczerze mówiąc to boję się tego autora .. Jego twórczości.
    Po „Dziewczynie z sąsiedztwa” raczej dam sobie spokój z takimi książkami..

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 14:40

      a ja się uzależniłam od mocniejszych wrażeń, bo chcę poznać wszystkie jego książki 😛

      Reply
  • Czytelniczka Lipiec 11, 2012 at 13:52

    Chętnie ją przeczytam. Ostatnio ten gatunek sobie umiłowałam i cały czas czytam:)

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 14:41

      ja od zawsze lubię horrory 😀
      co dziwne, bo przeważnie dziewczyny boją się takiej tematyki, ale zawsze ciągnęło mnie do mocniejszych historii ;]

      Reply
  • Kasia J. Lipiec 11, 2012 at 14:37

    Mam OGROMNĄ ochotę na książki Ketchuma, tyle się o nim naczytałam, ale ciągle mi nie po drodze… Naprawdę czas to zmienić 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 14:42

      czas, czas 🙂
      a Ketchum świetnie pisze 🙂

      Reply
    • Kasia J. Lipiec 11, 2012 at 16:24

      Aż z ciekawości sprawdziłam w katalogu na stronie biblioteki w moim mieście – nie mają nic Ketchuma :/ A jak wpisałam „Potomstwo”, to wyskoczyła mi „najbardziej zbliżona pozycja” – „Potomkowie Szczęsnego : dzieje fortuny Potockich z Tulczyna : 1799-1921″…

      Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 17:08

      u mnie cudem mieli „Dziewczynę z sąsiedztwa”, reszty tytułów już niestety brak =.=

      Reply
  • Czytelniczka Lipiec 11, 2012 at 15:06

    Zostałaś u mnie ,,nominowana” do kolejnej zabawy blogowej:)

    Reply
  • Immora Lipiec 11, 2012 at 15:21

    Bardzo chcę przeczytać, zresztą jak wszystkie pozostałe książki Ketchuma. Na razie czytałam tylko Dziewczynę z sąsiedztwa i pod wielkim wrażeniem.

    Reply
  • Drrim Lipiec 11, 2012 at 16:06

    Chcę to już przeczytać od dawna, dawna, dawna *.* Uwielbiam horrory.

    Reply
  • Cinnamon Lipiec 11, 2012 at 17:20

    Wszyscy zachwalają Ketchuma, a na tę książkę od dawien dawna mam ochotę. Na pewno jej nie przegapię!
    Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Dariusz Dłużeń Lipiec 11, 2012 at 17:37

    Nie czytałem jeszcze książek Ketchuma;) Muszę to nadrobić bo lubię takie klimaty 😉

    Reply
  • Natula Lipiec 11, 2012 at 17:40

    Znam styl Ketchuma, wiem jaki potrafi być… obrazowy. Książkę mam w planach, ale to jeszcze nie teraz, póki co nie mam siły na tego typu lektury.

    Reply
  • Melania Lipiec 11, 2012 at 19:19

    Nie czytam horrorów … po prostu się ich boję … powiem ci szczerze że nawet Twojej recenzji dokładnie nie przeczytałam … okładka mną wstrząsnęła … sorki. Pozdrawiam.

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 11, 2012 at 21:38

      nie przepraszaj 🙂 nie ma za co 🙂 nie każdy lubuje się w takiej tematyce i nie każdy daje radę czytać o czymś takim 🙂

      Reply
  • Magdalena B Lipiec 11, 2012 at 19:43

    Jeśli to „POTOMSTWO” jest naprawdę tak straszne jak piszą to będę musiała je przeczytać ;0

    Reply
  • Jadźka Lipiec 11, 2012 at 19:50

    Ketchum dopiero przede mną:)

    Reply
  • mamalgosia Lipiec 11, 2012 at 21:45

    czytałam „dziewczynę z sąsiedztwa” i chętnie sięgnęłabym po kolejne książki tego autora. boję się tylko, że będzie zbyt gore – krwawo i z latającymi flakami. jest tak?

    Reply
  • diunam Lipiec 11, 2012 at 23:32

    Oj, chyba tym razem spasuję:)

    Reply
  • Scarlett Lipiec 12, 2012 at 09:28

    Tym razem nie dla mnie, a to dlatego, że właśnie przeczytałam inny horror – „Sukkub” Edwarda Lee. Czuję się po nim wyzuta emocjonalnie i potrzebuję czegoś lżejszego.

    Reply
  • Blueberry Lipiec 12, 2012 at 10:11

    Horrory odpadają, mam za słabe nerwy…

    Reply
  • kasandra_85 Lipiec 12, 2012 at 10:57

    Książka już za mną i ogólnie moje odczucia są na „plus”. Tylko potem kilka dni nieprzespanych… Ach te koszmary;)
    Pozdrawiam!!

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 12, 2012 at 13:22

      szczerze? nigdy nie miałam koszmarów po tego typu książkach 🙂
      chyba jesteś wrażliwsza pod tym względem 🙂

      Reply
  • Aneta Wojtiuk (Meow) Lipiec 12, 2012 at 12:02

    Książka brzmi naprawdę interesująco i jest niestety wciąż przede mną. Trudno jest mi ją dostać w bibliotece.
    Pozdrawiam!

    Reply
  • marichetti Lipiec 12, 2012 at 13:22

    poluję na nią już od dawna, obym końcu ją schwytała 😉
    Pozdrawiam!

    Reply
  • Ewa Lipiec 12, 2012 at 15:06

    Uwielbiam Ketchuma, ale „potomstwo” niestety nie powaliło mnie na kolana. 🙂

    Reply
  • Kinga Lipiec 13, 2012 at 10:21

    O rany to coś dla mnie! Muszę przeczytać tylko w trochę późniejszym terminie. W ciąży źle mi się czyta horrory. Nigdy nie miałam z tym problemu a teraz ciężko mi zasnąć 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek Lipiec 13, 2012 at 11:31

      w ciąży lepiej odpuścić 🙂
      nie ma co podwyższać sobie adrenaliny ;]
      zwłaszcza, że i dziecku ona skoczy ;]
      pozdrawiam!

      Reply
  • Paulina Marzec 9, 2013 at 14:24

    Póki co jestem, że tak powiem, aż nazbyt „sketchumowana”, muszę odpocząć po lekturze „Dziewczyny…”, ale na pewno na niej nie poprzestanę. Twoja recenzja pozwoli mi wybrać kolejną książkę, z którą się zapoznam, a że i tak muszę ją kupić (moja biblioteka nie posiada takich makabrycznych książek), to planuję zrobić porządny rekonesans. Choć podejrzewam, że cokolwiek bym nie kupiła, będę zadowolona, ale dobrze wiedzieć, że „Kobieta” jest kontynuacją „Potomstwa”.

    Reply

Leave a Comment