52. "Magia wiedźm" – Claire


Podtytuł: Rytuały, specyfiki i zaklęcia
Tytuł oryginalny: Die magie der hexen
Tłumaczenie: Kamila Petrikowska
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Data wydania: 2011r
Oprawa: miękka
Ilość stron: 324
ISBN: 978-83-7377-497-1
Półka: posiadam
Przeczytana: 7.07.2012r

W dawnych czasach wierzono, że kobieta posiadająca umiejętności wykorzystywania właściwości ziół, kamieni szlachetnych, kadzideł i innych specyfików to z całą pewnością czarownica, wiedźma posiadająca konszachty z samym Szatanem. Ci bardziej oświeceni – ludzie o otwartym umyśle rozumieli, że tego typu umiejętności bywają bardzo pomocne, zwłaszcza w medycynie i chętnie korzystali z usług takich kobiet. Jednak nie ma co się łudzić. Mało kto np w czasach średniowiecza był na tyle wykształcony, aby potrafił pojąć, że wiedza tych kobiet nie miała żadnego związku z ciemnymi mocami, a jedynie z umiejętnym wykorzystywaniem sił drzemiących w samej naturze. Wiele kobiet uznawano niejednokrotnie za czarownice, a ich los przypieczętowany był nieuchronnym spaleniem na stosie, bądź śmiercią w jakikolwiek inny sposób – jak chociażby utopienie w rzece z przywiązanym kamieniem… Obecnie mamy XXI wiek. Czy w dzisiejszych czasach nadal istnieją wiedźmy? Kim są i czym się zajmują? Na to pytanie stara się odpowiedzieć autorka niniejszej pozycji – pani Claire.
Autorka urodziła się w 1981 roku w byłym NRD. Sporą część dzieciństwa spędziła na wsi, wśród rodziny, która kultywowała od zawsze tradycje i zwyczaje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Wszyscy jej członkowie wykazywali głębokie zainteresowanie historią, religią i ścieżkami duchowymi. Studiowała m.in socjologię. Swoją karierę pisarską rozpoczęła od opublikowania niewielkiego magazynu dla czarownic. Zachęcona pozytywnymi opiniami czytelników postanowiła wydać książkę. Pierwszą swą książkę zatytułowała “Podstawy białej magii”. W moje ręce trafiła jej najnowsza książka pt “Magia wiedźm. Rytuały, specyfiki i zaklęcia.”O czym jest jej najnowsze dzieło? Pozwólcie, że zacytuję samą panią Claire:

Pojawi się tu mieszanka teoretycznej i praktycznej wiedzy magicznej […] nie wprowadzam żadnej typowo naukowej systematyki, jaką można znaleźć w tak wielu innych publikacjach, tylko naprawdę intuicyjną strukturę.”[s. 9]

Zobacz tę książkę jako to, czym ona jest: źródłem inspiracji, nie żadną Biblią!”[s. 16]

 
Książka jest doprawdy bardzo bogata w treści z różnych dziedzin związanych wg autorki z magią. Odnajdziemy tu informacje o właściwościach kamieni szlachetnych, kolorów, zapachów, kadzideł i wielu innych. Dzięki wiedzy pani Claire będziemy umieli rozróżniać te, które mogą okazać się dla nas korzystne oraz prawidłowo wykorzystywać ich właściwości. Dotkniemy prawdy związanej z tarotem, chiromancją czy też światem duchów. Ponadto nauczymy się bardzo przydatnej umiejętności jaką jest medytacja, która pomoże nie jednemu z nas osiągnąć spokój i ukoić nerwy w jakże zabieganym świecie, w którym przyszło nam żyć obecnie. Autorka przybliża nam kilka sprawdzonych przez nią samą sposobów, które możemy wykorzystać w wolnej chwili, aby zobaczyć, czy to faktycznie działa. To tylko czubek góry lodowej, gdyż w książce można odnaleźć doprawdy wiele interesujących wiadomości, o których byście nie pomyśleli, że istnieją i są możliwe do wykonania [jak chociażby m.in. tytułowe rytuały i zaklęcia, które każdy z nas może rzucać w domowym zaciszu].

W magii, tak jak i w życiu, pojawia się zawsze ten sam problem: tak długo, jak będziesz przekonana, że nie masz żadnych możliwości działania i kiedy twoje zaufanie do cienkiej sieci przeznaczenia jest tak zachwiane, że zupełnie nie możesz przyjąć pomocy ze świata duchowego, pozostaniesz ślepa na wszystko i uwięziona przez swoje zmartwienia.”[s. 127]

Sama znalazłam bardzo ciekawą informację. Na co dzień bardzo lubię zaparzyć sobie herbatę earl grey. Ale czy wiedzieliście, że jest ona aromatyzowana bergamotką, która ma właściwości rozweselające, podnoszące na duchu, rozjaśniające myśli i odsuwające smutki? Osobiście nie miałam o tym pojęcia. Żeby jednak nie było tak idealnie należy dodać, że ta sama bergamotka uwrażliwia nas jednocześnie na działanie promieni słonecznych.
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, kiedy wzięłam książkę do ręki, to piękna okładka. Trzeba przyznać, że ma coś w sobie, co przykuwa uwagę czytelnika. Jest w niej pewna tajemnica, która wręcz krzyczy, aby otworzyć książkę i zacząć czytać kolejne stronice. Papier jest bardzo dobrej jakości – bardzo jasny, z wyraźnym drukiem. Strony przyozdobione są na rogach maleńkimi rysunkami nadającymi charakteru całości. Jestem wzrokowcem i tego typu elementy są dla mnie bardzo ważne i mocno wpływają na ocenę końcową czytanej lektury.
Jest to pierwsza pozycja traktująca o magii jako takiej, z którą miałam do czynienia, przez co nie posiadam porównania z innymi dziełami tego typu. Dla mnie jednak była to ciekawa wyprawa w tajemniczy świat traktujący o rytuałach, wierzeniach, właściwościach przedmiotów i innych rzeczy związanych z moim otoczeniem, o których nie miałam dotąd pojęcia. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, nie dopatrzyłam się jakichś większych błędów językowych, a sama lektura nie sprawiła mi najmniejszej trudności. Czy polecam ją innym? Jeśli tylko choć trochę interesuje kogoś z Was tego typu tematyka, którą porusza ta lektura, to będzie to idealna dla Was lektura. Nikogo do czytania przecież zmusić nie można prawda? Bynajmniej warto sięgnąć – choćby z samej ciekawości 🙂

Wielu małych ludzi w wielu małych miejscowościach, którzy czynią wiele małych rzeczy, może przemienić oblicze świata.”[s. 87]

Moja ocena: 4/6
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję

0Shares

28 Replies to “52. "Magia wiedźm" – Claire”

  1. Raczej też nie moje klimaty, choć kiedyś zaczytywałam się w takich pozycjach, a moją ulubioną czarownicą była “Sol” z “Sagi o Ludziach Lodu”. Pozdrawiam 🙂

  2. Jeżeli w godzinach 0:00 – 11:30 próbowałaś wziąć udział w konkursie, a blog z przyczyn technicznych nie istniał, nie martw się! Strona znów funkcjonuje poprawnie. Konkurs ciągle trwa, a ty możesz wygrać wspaniały ebook. Zapraszam jeszcze raz do konkursu. Pozdrawiam 🙂

  3. Ja spasuję. Magia, wróżby, wiedźmy, czy jakieś inne podobne klimaty zupełnie mnie nie interesują, więc zdecydowanie nie dam się przekonać do tej książki.

  4. Książka zapowiada się interesująco, choć osobiście nie przepadam za tego rodzaju publikacjami i rzadko po nie sięgam.
    Ps. Ja też lubię earl grey 😉

  5. Lubię takie pozycje, zresztą moja pra pra babka była właśnie taką wsiową czarownicą, więc może i ja coś z niej mam, bo wróżbiarstwo to jeden z moich ulubionych tematów ;). Herbatę z bergamotką też lubię, może to dlatego mam najczęściej dobry humor :))

  6. Książkę dostałam od pani Natalii. Interesuję się takimi rzeczami, więc coś dla mnie. Przeczytam ją na samym końcu (mam jeszcze 4 inne). Ale Twoja recenzja mnie zachęca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *