48. "Boski Tarot: Dziedzictwo zaginionej cywilizacji" – Ciro Marchetti


Tytuł oryginalny: Legacy of the divine Tarot, Gateway to the divine Tarot
Tłumaczenie: Mariusz Warda
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Data wydania: 2011r
Oprawa: miękka
Ilość stron: 320
ISBN: 978-83-7377-436-0
Dodatki: 78 kart + woreczek, a wszystko zapakowane w pudełku

Czym właściwie jest Tarot? Skąd się wziął? Kto go wymyślił? Co sprawia, że ludzie w XXI wieku cały czas sięgają po kolejne talie kart Tarota i starają się spojrzeć w swoją przyszłość? Czy to w ogóle możliwe? W jaki sposób zwykłe wydawałoby się karty mogą im w tym pomóc? Czy Was interesuje tematyka okultyzmu i wróżenia za pomocą Tarota? Wierzycie w jego potęgę i moc ukazywania nam przyszłości i odpowiadania na kolejno zadawane pytania w trakcie rozkładania kart? Osobiście od dawna interesuję się wszystkim, co nie do końca da się wytłumaczyć – w tym właśnie Tarotem. Zawsze chciałam stać się posiadaczką własnej tali kart Tarota i przysiąść z jakimś poradnikiem, czy inną książką na ten temat, aby móc się czegoś więcej dowiedzieć o tajemnicy kryjącej się w kartach, ich historii i pochodzeniu. Dzięki zestawowi stworzonemu przez Ciro Marichetti w końcu było mi to dane.

Ciro Marchetti to artysta grafik, który został wielokrotnie doceniony w Wielkiej Brytanii za swoje prace, które niejednokrotnie były nagradzane. Przygodę ze sztuką rozpoczął na londyńskim uniwersytecie, a następnie swą naukę kontynuował jeszcze w Europie oraz Ameryce Południowej. Po skończonej nauce na stałe zamieszkał w Miami, w Stanach Zjednoczonych, gdzie otworzył studio projektowe. Na Wydziale Ilustracji i Animacji Cyfrowej w Instytucie Sztuki Fort Lauderdale prowadzi warsztaty i wykłady, a także kontynuuje tworzenie własnego wizjonerskiego stylu artystycznego. Wśród społeczności ludzi zajmujących się Tarotem znany jest dzięki dwóm zaprojektowanym przez siebie taliom kart – Pozłacanemu Tarotowi oraz Tarotowi Snów. Przy współpracy z innymi czołowymi tarocistami podjął się stworzenia jeszcze jednej tali kart Tarota, przy której wykorzystał wszelkie sugestie od tych osób na temat znaczeń poszczególnych kart. Tak powstało Dziedzictwo Świętego Tarota.

„Tradycja jest przewodnikiem, a nie strażnikiem więziennym.” W. Somerset Maugham [s. 108]

Dołączona do zestawu książka pt „Boski Tarot: Dziedzictwo zaginionej cywilizacji” składa się z trzech wydzielonych części.
  • część I: „Opowieść” – z niej dowiemy się m.in. o dziedzictwie cywilizacji, pochodzeniu ludzkości oraz wraz z autorem książki wyruszymy w niezwykłą podróż, w której przyjrzymy się „muzeom” wiedzy pozostawionym nam przez naszych przodków. To niezwykle interesująca część, którą czyta się bardzo szybko i zanim się spostrzeżemy następuje koniec historii. Sądzicie, że możliwe jest, aby przed takimi cywilizacjami jak Egipcjanie, Majowie czy Aztekowie była o wiele starsza i potężniejsza, która stała się zaczątkiem naszej ludzkości, a kolejne cywilizacje były zaledwie jej cieniem? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, to należy w tym celu przeczytać właśnie „Opowieść”
  • część II: Karty – to najobszerniejsza część książki. Dowiemy się z niej o historii Tarota, pochodzeniu poszczególnych kart oraz poznamy ich interpretacje – jednak nie wg samego autora, ale również będą to wyjaśnienia autorstwa jego pomocników w tworzeniu tej pozycji, a mianowicie takich osób jak: Ruth Ann i Wald Amberstone, James Ricklef oraz Leisa ReFalo. Wyjaśnienie znaczenia poszczególnych kart jest zawsze zakończone odpowiednim do tematyki cytatem sławnych ludzi – pisarzy, poetów, myślicieli i innych.
  • część III: Jak czytać Tarota – ta część została napisana przez samą Leisę ReFalo i w skrócie przybliża nam, co należy zrobić, aby prawidłowo przygotować się do odczytywania poszczególnych kart oraz w jaki sposób w ogóle to robić – pokazuje nam przykładowe rozłożenia tali oraz ich interpretacje.

„Będę kochał światło za to, że wskazuje mi drogę, a także znosił ciemność, gdyż pokazuje mi gwiazdy” Og Mandino [s. 147]

 
Sercem tej pozycji jest z całą pewnością dołączona do zestawu talia Tarota składająca się z 78 kart. Pracę nad tworzeniem tali autor rozpoczął w 2006 roku i jak sam pisze w książce stworzenie całej tali Tarota, oddanie wszelkich szczegółów poszczególnych obrazów zamieszczonych na kolejnych kartach, zajęło mu z całą pewnością co najmniej trzy tysiące godzin. Wyobrażacie sobie, jaki to ogrom pracy i czasu został włożony, aby do naszych rąk trafiła ta piękna talia Tarota? Dzięki temu w pełni się zgadzam z tytułem tej pozycji – Tarot jest z pewnością Boski. Dość że wizerunki na kartach są piękne, to dodatkowo po bokach mienią się one na złoto. Żeby nie być gołosłowną możecie przyjrzeć się sami kartom na poniższych zdjęciach, które specjalnie dla Was przygotowałam.

„Człowiek, który nie posiada wyobraźni, nie ma skrzydeł.” Muhammad Ali [s. 189]

Podsumowując uważam, że jest to świetna pozycja zarówno dla początkujących, jak i dla zaznajomionych osób z tematyką Tarota. Książka znajdująca się w zestawie dostarcza sporo informacji na temat samego Tarota, a dołączona talia jest po prostu cudownie wykonana. Nie skłamię, jeśli powiem, że nie widziałam dotąd piękniejszej tali kart niż ta, która została stworzona przez pana Ciro Marchetti. Polecam ten zestaw każdemu, kto chciałby bliżej zgłębić tajemnice Tarota oraz wszystkim miłośnikom okultystycznej tematyki. Dla każdego szanującego się tarocisty jest to pozycja obowiązkowa, w którą należy się zaopatrzyć.

Moja ocena: 6/6
 
Za możliwość przeczytania książki oraz spełnienie marzeń dotyczących Tarota
dziękuję

21 Replies to “48. "Boski Tarot: Dziedzictwo zaginionej cywilizacji" – Ciro Marchetti”

  1. Wow, udało Ci się porządnie mnie zaintrygować. Zawsze byłam ciekawa tarota, a tu proszę – wszystko w jednym miejscu. Chętnie się zaopatrzę w „Boski tarot” 🙂

    Pozdrawiam:)

  2. Ale mnie ciarki przeszły, ponieważ dopiero teraz uświadomiłam sobie, że już od dawna chciałam nauczyć się układać Tarota, ale niestety codzienne życie przysłoniło tę myśl i po prostu o tym zapomniałam. Naprawdę muszę się skusić na tę książkę razem z kartami, bo oprócz bycia miłośniczką książek jestem też zapalonym grafikiem – amatorem i mój zmysł artystyczny został podrażniony po oglądnięciu zdjęć. Mówiąc prościej, gdyby dorwała tę talię gapiłabym się w nią godzinami 😛 A sam rozdział „Opowieść” przywiódł mi na myśl książkę „Zakazane historię”, którą miałam swego czasu przyjemność czytać. Ona również opisuje w sposób bardzo ciekawy i naukowy (jest to zbiór artykułów z zagranicznych pism naukowych) różne zagadkowe zjawiska, rzeczy, jak na przykład ewolucję, zatopione cywilizacje w okolicach Indii, piramidy, które mogły być wielkimi elektrowniami itd.
    Również odniosę się do jeszcze wcześniejszej książki „Do światła”. Skusiłaś mnie niebanalną recenzją. Wczułam się w ten postapokaliptyczny świat i już zdążyłam książkę dopisać do pozycji „Do przeczytania”.

    1. bardzo się cieszę, że mogłam Ci zaprezentować te dwie pozycje i że obie przypadły Ci do gustu 🙂 i masz rację – tym kartom faktycznie można się godzinami przyglądać 🙂 mimo, że nie jestem grafikiem [nawet amatorką] to i tak siedziałam i przekładałam… przyglądałam się.. i cały czas tak mam, co tylko sięgnę po talię 🙂
      a „Do światła” polecam, świetnie się czyta i niesamowicie wciąga!

  3. Na rynku jest mnóstwo różnych talii kart tarota. Trzeba wybrać taką, która do nas przemawia. Uwielbiam tarota, mam chyba z 6 talii. Ta owszem jest piękna, ale do mnie nie mówi. A jak interpretować milczące karty?
    Może kiedyś przyjdzie czas i na tą talię. Strasznie żałuję, ze zbyt późno zakochałam się w talii „Victorian Romantic Tarot” – teraz niestety jest nieosiągalna 🙁

    1. masz rację, na rynku jest całe mnóstwo różnych wydań Tarota i czasem aż ciężko coś wybrać, jeśli nie miało się z nim nigdy do czynienia
      co do „Victorian ROmanstic Tarot” – może z czasem uda Ci się zdobyć tę talię, może ktoś będzie odsprzedawał, albo na nowo pojawi się w sklepach
      patrzyłam właśnie w sieci, co to za wydanie i faktycznie, ma coś w sobie
      pozdrawiam serdecznie!

    2. ale tarot z czyjąś energią, to tak niespecjalnie.. poczekam na wznowienie
      a co do wyboru talii, to na początek do nauki to najlepiej zwykły marsylski, a dopiero potem szukać czegoś co do nas mówi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *