41. "Blogostan" – Joanna Opiat-Bojarska

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2012r
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 308
ISBN: 978-83-7674-178-9
Półka: posiadam

Przeczytana: 16.06.2012r
Czas czytania: 2 dni

W dobie ogólnodostępnego internetu blogi stają się coraz popularniejsze i z dnia na dzień pojawiają się nowe, dosłownie wyrastają jak grzyby po deszczu. Tylko czymże właściwie jest taki blog? Dla jednych jest to zapewne miejsce, gdzie mogą dzielić się z innymi swoim hobby. W sieci znajdziemy całe mnóstwo blogów traktujących o muzyce, filmie, teatrze, książkach… Można znaleźć na nich informacje dosłownie o wszystkim. To takie miejsce, gdzie każdy może w dowolny sposób wykreować swój świat, przedstawić go takim, jakim go widzi. Blogi stały się również ważne dla osób publicznych, rozpoznawalnych przez społeczeństwo. To dzięki nim takie osoby mogą być jeszcze bliżej tych, którzy się nimi interesują. Blog to również niejednokrotnie, jeśli nie najczęściej, dla wielu z nas po prostu wirtualny pamiętnik, w którym zapisujemy swoje codzienne przeżycia, myśli, radości, smutki. Skrawek wirtualnej przestrzeni ,w której pod płaszczykiem pewnej anonimowości nie boimy się pisać o tym, o czym w rzeczywistym świecie balibyśmy się z kimkolwiek porozmawiać. To miejsce, gdzie możemy się bez obaw wyżalić, a także bez skrępowania opisać swoje najskrytsze fantazje. Czemu o tym piszę? Bo właśnie tego zjawiska, jakim jest prowadzenie przez kogoś bloga, dotyczy najnowsza powieść pani Joanny Opiat – Bojarskiej pt „Blogostan”.

Jeśli już mowa o autorce wypadałoby co nieco przybliżyć Wam jej osobę. Pani Joanna Opiat – Bojarska jest absolwentką Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Na co dzień prowadzi firmę działającą na rynku nieruchomości. Swą przygodę z pisaniem rozpoczęła cztery lata temu na blogu www.gbsczyja.blog.onet.pl. Jako pisarka zadebiutowała szczerą i inteligentną książką z gatunku powieści obyczajowej pt „Kto wyłączy mój mózg?”. W dniu 29 maja 2012r miała swoją premierę jej najnowsza powieść – „Blogostan”, którą miałam przyjemność przeczytać. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką. Czy udane? O tym dowiecie się na końcu recenzji.

„Swoją drogą ciekawe, kto decyduje się pisać bloga? […] To jest przecież odzieranie siebie z intymności. Pewnie jacyś dziwni ludzie, którzy nie mają przyjaciół.” [str. 11]

Poznajemy Sylwię Michalak, młodą dwudziestokilkuletnią dziewczynę, która nie tak dawno ukończyła studia. Udało jej się znaleźć pracę w jednej z firm zajmujących się sprzedażą nieruchomości. Jest zaledwie na początku drabiny prowadzącej do większej kariery, jednak święcie wierzy, że dzięki uporowi i swoim zaletom odnajdzie się w tym jakże obcym dla niej świecie i wzbije się z czasem na wyższe szczeble. W międzyczasie postanawia założyć w sieci blog, na którym zamierza dzielić się z internautami wszystkim tym, co ostatnio spotyka ją w życiu. Opisuje na nim swoje relacje z Patrykiem – jej chłopakiem, które nie zawsze są takie, jakich się spodziewała; pisze o swojej matce oraz nie znanym jej ojcu, z którym matka się rozwiodła, kiedy Sylwia była malutką dziewczynką. Z początku pisanie bloga traktowała jako rozrywkę, ucieczkę od rzeczywistości, gdzie mogła wyżalić się całemu światu z tego, co ją w danej chwili gnębi, oraz podzielić się chwilami szczęścia, które ją spotkały. Z czasem jednak prowadzenie bloga przeradza się w coś więcej… staje się jej obsesją… a dziewczyna powoli zatraca się w świecie wirtualnym często zapominając o tym, co wokół niej się dzieje… „Antidotum na kłopoty powoli staje się trucizną…”. Co z tego wszystkiego wyniknie? W jakim kierunku będzie rozwijał się związek Sylwii i Patryka? Dlaczego właściwie matka rozwiodła się z jej ojcem? Kim jest tajemniczy nieznajomy, który pewnego dnia zadzwonił do Sylwii przedstawiając się jako Paweł? I najważniejsze… czy dziewczyna znajdzie lekarstwo na nową truciznę, jaką stał się jej blog?

„Łatwo zapomnieć, że między rzeczywistością opisywaną w internecie, a prawdziwym życiem istnieje jeszcze coś.” [str. 252]

Sięgając po książkę nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. Historie z początku opisywane przez Sylwię dosyć często wywoływały uśmiech na mojej twarzy i odnosiłam wrażenie, że oto mam w ręku kolejną lekką powieść, która pozytywnie umili mi czas przy niej spędzony. W jakim byłam błędzie, miałam się przekonać wraz z kolejno przewracanymi kartkami. Z początku zabawne, tryskające humorem opowieści zaczęły się przeradzać w treści o głębszym znaczeniu, które niejednokrotnie poruszały trudne tematy życia codziennego, o jakich czasem wolimy nie rozmawiać nawet z najbliższymi. Przeczytamy m.in. o nie wypłacanych na czas pensjach przez pracodawcę, problemie jakże znanym i bliskim zapewne nie jednej osobie. Będzie o samotności i desperacji kobiet w średnim wieku oraz ich staraniach i obawach związanych z kwestią znalezienia nowego życiowego partnera. Znajdziemy treści traktujące o problematyce tzw toksycznych związków, w których tkwi nie jedna kobieta, a które stają się powodem wielu nieprzyjemnych sytuacji w naszym życiu. Powieść autorki to również studium psychologiczne na temat zachowań różnych typów mężczyzn, tego co nimi kieruje, dlaczego są tacy a nie inni i czemu niektóre z nas od razu odnajdują tego jedynego, podczas gdy pozostałe niejednokrotnie przez całe życie są zmuszone do szukania odpowiedniego partnera dla siebie.

Główna bohaterka z początku mnie irytowała. Wydawała mi się momentami nawet hipokrytką. W życiu robiła jedno, a na swoim blogu pisała drugie, często tłumacząc wydarzenia  w lepszym świetle, niż to miało miejsce w rzeczywistości. Z czasem jednak, w miarę czytania i poznawania jej codziennych problemów, zaczynałam coraz bardziej rozumieć jej postępowanie i było mi jej momentami zwyczajnie żal. Zdarzały się chwile, kiedy miałam ochotę potrząsnąć tą dziewczyną i wykrzyczeć jej prosto w twarz „przestań! nie bądź głupia! co Ty robisz!”. Blog z czasem stał się dla niej ucieczką od życiowych problemów, to dzięki niemu zapominała o tym, o czym nie miała ochoty już myśleć.

„Z chwilą przelania myśli na ekran monitora wreszcie mogła się zresetować, przestać o tym myśleć. Przestać się tym denerwować. W końcu mogła skupić się na czymś innym.” [str. 90]

W osobach pozostawiających komentarze pod jej postami niejednokrotnie szukała oparcia, którego brakowało jej w codziennym życiu. To internauci z biegiem czasu stawali się jej przyjaciółmi. W takich chwilach można było odczuć, jak samotną w rzeczywistości osobą była nasza bohaterka.

„Nikogo nie interesuję. Przynajmniej w realu. W necie mam przyjaciół i znajomych.”
[str 189]
Tym, co przykuło dodatkowo moją uwagę, jeśli chodzi o samą książkę, to piękna delikatna okładka. Widzimy na niej młodą kobietę ubraną w coś zwiewnego, siedzącą na łóżku w pobliżu otwartego laptopa. Jest ona odwrócona do nas bokiem, przez co nie widzimy jej twarzy. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik może odnieść wrażenie, że historia, której uczestniczką była Sylwia Michalak, może tak naprawdę dotyczyć każdego z nas, może przytrafić się dosłownie każdemu. Język w powieści jest prosty, wyrazisty, bardzo plastyczny, oddający w pełni wszystkie uczucia targające naszą bohaterką. Sama historia jest bardzo ciekawa, dająca sporo do myślenia i pozostawiająca czytelnika z pewną refleksją po zakończeniu lektury, gdyż zakończenie jest… Niestety tego Wam zdradzić nie mogę. Zapewnić mogę jedynie, że z całą pewnością nie będziecie się nudzić podczas czytania powieści pani Opiat – Bojarskiej i nie będziecie żałować poświęconego czasu na jej lekturę. Swoje pierwsze spotkanie z twórczością autorki uważam za jak najbardziej udane i szczerze mogę polecić Wam tę książkę.
Moja ocena: 5/6

Blogostan [Joanna Opiat-Bojarska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 
Za możliwość przeczytania książki bardzo serdecznie dziękuję wortalowi
na którym również ukazała się moja recenzja [tutaj]

48 komentarzy

  • Meow 17 czerwca 2012 at 10:18

    Ta książka wydaje się być bardzo interesująca.
    Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • malcziki 17 czerwca 2012 at 10:22

    książka wydaje się być naprawdę interesująca. aż mnie korci by ją kupić;)

    Reply
  • Anne18 17 czerwca 2012 at 10:23

    Miała bym niespodzianka i jest . Super recenzja.
    U mnie niestety wortal nie odpowiada trudno.

    Reply
  • santana 17 czerwca 2012 at 10:34

    Ciekawa książka. Pozdrawiam 🙂

    Reply
  • Isadora 17 czerwca 2012 at 10:35

    Ech, jakoś chyba nie dla mnie, to nie moje klimaty:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    Reply
  • Angie Wu 17 czerwca 2012 at 10:43

    Nie do końca są to moje klimaty, ale książka wydaje się nawet interesująca 🙂 Obecnie mam tyle rzeczy do czytania, że i tak ją sobie odpuszczę, ale może innym razem!

    Pozdrawiam,
    Angie Wu, http://www.zrecenzujemy.blogspot.com

    Reply
  • szarikow 17 czerwca 2012 at 10:43

    Ehh Nie moje gusta 🙁 Ale recenzja ciekawa 🙂

    Reply
  • Tirindeth 17 czerwca 2012 at 10:44

    Nie powiem – brzmi ciekawie. Ale na chwilę obecną nie mam czasu na nowe książki 🙁

    Reply
  • Bezimienna 17 czerwca 2012 at 11:37

    Z chęcią przeczytam, lecz póki co także nie mam czasu na nowości. Muszę nadrobić swój stos, dopiero tedy pomyślę nad czymś nowym 🙂

    Reply
  • BlueRose 17 czerwca 2012 at 11:48

    Okładka rzeczywiście bardzo ładna i intrygująca. Po ksiązke raczej nie sięgnę. Tak jak napisali niektórzy – nie moje klimaty 😉

    Reply
  • Julie Stranger 17 czerwca 2012 at 11:55

    Okładka świetna, może przeczytam.;D

    Reply
  • alison2 17 czerwca 2012 at 12:41

    ciekawa tematyka, chętnie bym przeczytała 🙂

    Reply
  • Łędina 17 czerwca 2012 at 12:43

    Zgadzam się z tobą. Blogi stają się tak popularne, ze nowy m czasem trudno się wybić, bo tyle ich już jest. Słyszałam o tej książce i chodź, jak wielu tu wypowiadających się, sama prowadzę bloga, nie wiem czy bym do niej zajrzała. Może kiedyś, jak będę miała okazję. ; )

    Zapraszam Cię do mnie.
    http://wielka-biblioteka-ossus.blogspot.com/

    Reply
  • Książkowa. ☺ 17 czerwca 2012 at 13:01

    Coś dla mnie. Czasem szukam w książce część siebie, i wydaje mi się, że tutaj bym na pewno znalazła. Muszę ją przeczytać! 😀

    pozdrawiam.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 17 czerwca 2012 at 13:06

      Ja znalazłam… dodatkowo fakt wczuwania się w książkę potęgowało to, że główna bohaterka jest moją imienniczką…

      Reply
  • Zirtael 17 czerwca 2012 at 13:52

    Słyszałam już o tej książce i z chęcią bym ją przeczytała, mimo, że nie mam zbyt wielkiej słabości do polskich (współczesnych) autorów.
    Pozdrawiam! 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 17 czerwca 2012 at 18:27

      Też nie pałam jakąś wielką miłością do naszych autorów, ale jestem zdania, że jeśli książka wydaje się być ciekawa, to nie patrzę na to, czy to napisał Polak czy też jakiś obcokrajowiec ;]

      Reply
  • Larysa 17 czerwca 2012 at 14:12

    Mam w planach 🙂

    Reply
  • Megajra 17 czerwca 2012 at 14:15

    Zainteresowałaś mnie bardzo tą książką, dlatego na pewno ją przeczytam. 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 18 czerwca 2012 at 10:41

      bardzo się cieszę 🙂 książka jest dobrą lekturą, wartą przeczytania
      pozdrawiam

      Reply
  • Nightmare 17 czerwca 2012 at 14:23

    Zapowiada się naprawdę ciekawie. Mam nadzieję, że będę miała przyjemność tę książkę przeczytać.

    Reply
  • marichetti 17 czerwca 2012 at 15:03

    Muszę przyznać że pozycja ciekawa, choć nie wiem czy do końca dla mnie 😉

    Reply
  • Aleksnadra 17 czerwca 2012 at 15:53

    Poluję na tę książkę i prawdopodobnie jest już w zasięgu mojej ręki 🙂

    Reply
  • Czytelniczka 17 czerwca 2012 at 16:09

    Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. Jak tylko znajdę ją w bibliotece, to na pewno wypożyczę:)

    Reply
  • Ola123 17 czerwca 2012 at 16:30

    Już przed premierą zaintrygował mnie tytuł, opis i ładna okładka. Po Twojej recenzji wiem, że na pewno przeczytam tę książkę. 😀

    Reply
    • Miłośniczka Książek 17 czerwca 2012 at 18:25

      również już przed premierą wyglądałam tej książki, a kiedy zobaczyłam ją na liście możliwych książek do zrecenzowania, bardzo mnie to ucieszyło 🙂

      Reply
  • Catalina 17 czerwca 2012 at 17:35

    Chętnie przeczytam. Moim zdaniem jest mnóstwo polskich autorów, którym trzeba dać szansę 😉

    Reply
    • Miłośniczka Książek 17 czerwca 2012 at 18:25

      Masz absolutną rację. Wielu czytelników wielkim łukiem omija naszych autorów, jakby byli jacyś gorsi, niegodni poświęcenia im czasu – a tu są w błędzie. Należy poznawać naszych współczesnych pisarzy, bo z klasykami zapoznają nas w szkołach ;]

      Reply
  • Sayuri 17 czerwca 2012 at 18:07

    To jedna z tych książek, które koniecznie muszę przeczytać:)

    Reply
  • Dosiak 17 czerwca 2012 at 18:49

    Słyszałam już o tej książce, mam zamiar ją przeczytać. Twoja recenzje tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto 🙂

    Reply
  • Mery 17 czerwca 2012 at 21:07

    Sama książka raczej by mnie nie zaintrygowała, gdyby nie ten blog… Przez to muszę przeczytac tę pozycję!

    Reply
  • toska82 17 czerwca 2012 at 22:22

    Okładka prześliczna 111 Strasznie mnie ciągnie do tej książki !

    Reply
    • Miłośniczka Książek 18 czerwca 2012 at 10:41

      okładka to pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, kiedy czytałam o niej w zapowiedziach 🙂 a jak do mnie przyszła książka, to oglądałam ją wpierw z każdej strony 😀

      Reply
  • cyrysia 18 czerwca 2012 at 08:08

    Kończę właśnie czytać tę książkę i tez muszę przyznać, iż postać głównej bohaterki niejednokrotnie drażniła mnie swym zachowaniem, ale jako całokształt, jest to ciekawa, przyjemna powieść.

    Reply
    • Miłośniczka Książek 18 czerwca 2012 at 10:42

      o! to będę wyglądała Twojej recenzji, jestem ciekawa, czy dojdziesz do podobnych wniosków 🙂

      Reply
  • AnnRK 18 czerwca 2012 at 10:30

    Blogi mają moc. Przekonałam się już o tym dawno temu. Sama dzięki nim poznałam wiele fantastycznych osób, których pewnie nigdy nie miałabym szansy poznać „w realu”. Dla wielu osób faktycznie mają moc terapeutyczną. Zwłaszcza, gdy ciężko jest się zwierzyć rodzinie czy znajomym. Pozorna anonimowość otwiera.

    Bardzo fajna recenzja. Jak natknę się gdzieś na tę książkę, to na pewno przeczytam.
    Dodałam Cię do obserwowanych i chętnie będę tu zaglądać. 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 18 czerwca 2012 at 10:43

      dziękuję za miłe słowa i dodanie do obserwowanych 🙂
      również zajrzę 🙂
      pozdrawiam!

      Reply
    • AnnRK 18 czerwca 2012 at 11:15

      Ten link do wygrywajki, który podałaś na moim blogu,nie działa. 🙁

      Reply
    • Miłośniczka Książek 18 czerwca 2012 at 12:00

      to wystarczy wejść tutaj po lewej stronie masz bezpośredni odnośnik do wygrywajki 🙂 troszkę poniżej licznika odwiedzin 🙂

      Reply
  • Dariusz Dłużeń 18 czerwca 2012 at 10:48

    Ostatnio popularny temat 🙂 Po recenzji wydaje mi się, że książka raczej dla kobiet więc raczej sobie podaruję

    Reply
    • Miłośniczka Książek 18 czerwca 2012 at 12:00

      owszem, bardziej kobieca literatura, aczkolwiek jako bloger możesz kiedyś przeczytać, żeby ewentualnie zobaczyć, do czego może doprowadzić czas spędzony na prowadzeniu własnego miejsca w sieci ;]

      Reply
  • Marcepankowa 18 czerwca 2012 at 14:22

    Książka o blogu? To może być ciekawe 😉

    Reply
  • molarnia 20 czerwca 2012 at 22:49

    Przeczytam na pewno. Zapowiada się ciekawa lektura 🙂

    Reply
    • Miłośniczka Książek 20 czerwca 2012 at 23:37

      z pewnością jest to książka, która ma drugie dno, nie jest pustym czytadłem, a daje do myślenia
      takim książkom warto poświęcić czas

      Reply
  • Anonymous 13 lipca 2012 at 00:30

    Przeczytałam pierwszą TO I CHĘTNIE PRZECZYTAŁABYM DRUGĄ.BYĆ MOŻE RÓWNIE BĘDZIE WCIĄGAĆ JAK TA PIERWSZA >KUPIŁAM PIERWSZĄ BO JEDNO Z MOICH DZIECI ZACHOROWAŁO NA TĄ CHOROBĘ .PANI JOANNO GRATULUJE WYZDROWIENIA.

    Reply

Leave a Comment